Skocz do zawartości
Nerwica.com

Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)


atrucha

Rekomendowane odpowiedzi

Ja biorę stówę w jednej dawce, od trzech-czterech miesięcy. Drętwieje bardzo rzadko, są dni, kiedy w ogóle nic nie czuję. Z żarciem jest tak, że jem, kiedy chcę, to ja decyduję, a nie apetyt (a dla mnie im mniej, tym lepiej).

Zwiększanie dawki o 25mg co tydzień to norma.

 

Terapeutka-geniusz po prostu :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytała się mnie dzisiaj czym dla mnie jest związek. A skąd mam wiedzieć?

A czego bym chciała?

A skąd mam wiedzieć? Skoro całe życie usilnie w sobie wszystkie chcenia dusiłam, na rzecz spełnienia potrzeb innych. W celach terapeutycznych mam ten okres przeczekać, choćby nie wiem co., nie odpychać, nie odrzucać , nie zostawiać, trwać. A gdzie w tym etyka?

Tęsknię za końmi. I za ćpaniem. I za końmi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pneum, gdyby nie moja terapeutka juz by mnie tu nie było. Jesli mam jakąś wiarę w cokolwiek to dzięki niej. I dzięki niej jestem w tej czarnej dupie, w której jestem - bo byłam w czarniejszej. Ale nie sądzę żeby dali mi się pomóc tak bardzo, jak jej się wydaje ;)

 

Kim jestem? Nie wiem. Ostatnio odkryłam, że już chyba kobietą, chociaż wciąż niezupełnie to ogarniam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wierzę w farmakoterapię, jeśli chodzi o ChAD. Natomiast border to część mnie i muszę nauczyć się z nim sama żyć.

 

Cieszę się, że Tobie pomaga - ja byłam już u wielu "specjalistów" i albo odsyłali mnie do innych, albo sama od nich zwiewałam, bo widziałam, że nic z tego nie będzie. Szkoda kasy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozważam obniżenie dawki topamaxu do 75 bo mnie jakaś niechęć i smutek i nic niechcenie dopadło. Czy przeczekać? Wieczorem to nawet powieki mi drżą od tego szitu...

Z K dramat. Ja go odsuwam in noe rozumie ze to dla jego i mojego dobra. Bo z dwojga złego lepszy bezpieczny dystans niż chora bliskość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie biorę antydepresantu właśnie bo w tym rzecz żeby nie brać bo mi to bardziej zaszkodzi niż pomoże. Ja chce to przeżywać i uczyć się z tym żyć. Nie ogarniałam bez stabilizatora dlatego go biorę tymczasowo ale odnoszę wrażenie ze działa depresyjnie i zastanawiam się czy to wkreta czy to ubok i minie czy zmniejszyć dawkę. A lekarz to konował...

 

Pocisnęłam Krzyśkowi chooj z tym wszystkim

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, u mnie to zupełnie inaczej wygląda (ChAD). Z tego, co wiem, to topiramat w tak małej dawce brany sam ma małe szanse, by stabilizować, zazwyczaj bierze się 200-300 mg (ja wspomagam się karbamazepiną i takie połączenie działa cudownie). Kilka osób wspominało, że topiramat działa na nich depresyjnie, ale zmniejszanie dawki nie brzmi sensownie, bo pozbyłabyś się jakiegokolwiek działania leku. Na Twoim miejscu skonsultowałabym się z lekarzem (albo bym go zmieniła, skoro to konował :D)

 

Jak to przyjął?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to po swojej przygodzie z fetą, szczegolnoe, tym ostatnim ciagu, mam wrażenie ze te leki mi trzepią mozg jak nigdy.

Sama nie wiem co zrobić z tym fantem, id początku brania czułam poprawę a jak wskoczyłam na 100 magicznie jest gorzej. Gowno.

K jest 12 lat starszy, wziął to na klatę i z humorem na swoje i moje szczęście. A po tegretolu mam wysypkę jak ja piehrdole...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moim zdaniem powinnaś naprawdę porozmawiać z lekarzem, nie ukrywając przed nim tej fety. A jeśli to konował, to się go pozbądź i znajdź kogoś kompetentnego.

 

A lamotrygina (na nią z kolei ja mam uczulenie i dwa razy złapałam SJS <3)?

 

Czy K wie o borderze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To samo, wysypana chodzę jak polmozg zanim zacznie w ogóle działać. No powinnam sie z kimś skonsultować chyba faktycznie bo nie mam pomysłu juz. Nie dość ze siano we lbie z domu wynioslam to jeszcze wygląda na to ze popaliłam styki chemia c'est la vie...

 

K wie o wszystkim, wie aż za dużo. Zna mnie dwa lata, pracujemy razem. Ale on tez neurotyk dobrana z nas parka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta z lekarzem, urlop ma. Pominęłam dwie dawki, łącznie 100, i wiem że to bardzo chvjowo z mojej strony ale miałam paranoje jak stad do Meksyku i myśli rezygnacyjne. Czuje się lepiej i nie wiem czy brać wieczorem coś na podtrzymanie i jednak stopniować czy co....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

https://www.drugs.com/answers/long-side-effects-after-tapering-topamax-549512.html

"I spoke with my doctor and he told me to wean off by 25 mg every 4 days."

 

http://www.healthcentral.com/migraine/c/question/454033/159166/

"For tapering off topiramate, experts recommend revesing that and decreasing by 25 mg per week."

 

Ja bym nie odstawiała całej dawki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten koleś doprowadza mnie do szaleństwa, bo chce ze mną codziennie pisać, a to dla mnie za dużo. Nie chcę urywać kontaktu, ale czuję się przytłoczona i wk*rwiona. Czy dla normalnych ludzi to jest akceptowalne, żeby komuś zawracać dupę bez powodu każdego dnia i przepraszać za choćby godzinną "nieobecność"??? Nosz k*rwa mać, to miała być lajtowa znajomość, a wpakowałam się w jakieś gówno.

 

Do tego zapomniałam przeciąć wenlę dziś rano i wzięłam całą, więc będę musiała odstawiać od początku, życie jest piękneeeee

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez nie ogarniam takiego osaczenia, wiem co czujesz. Ale to chyba normalne zupełnie. Nie wiem, okazuje się, że granice miedzy tym co normalne i nie są....subiektywne mocno.

Nie świruj z ta wenla, raz i juz?

Ja obnizylam neuro szit, na niższej dawce czuje sie super nie wiem jak to możliwe ale szczerze mówiąc gowno mnie to interesuje.

Z K tez gowno generalnie. Ale raczej nie z mojej winy dla odmiany, chyba jednak przyciągam poyebow. Oczywiście przeżywam, ale i tak nadzwyczaj dobrze to znoszę jak na siebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie odzywam się do niego, mam to generalnie gdzieś, będę udawać, że mnie nie ma. Przypomniało mi się, czemu jestem szczęśliwsza sama - takie sytuacje mnie wykańczają.

 

Trochę mi odwaliło, ale nieźle spanikowałam, jak ogarnęłam. Chyba nie będzie różnicy.

 

No to bierz tak, zawsze lepiej niż odstawić drastycznie, to jest dobra opcja tylko w przypadku alergii.

 

Co się stało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Traktuje mnie jak worek treningowy. I usprawiedliwia się tęsknotą za synem.

Ale pomiędzy ciszą a gadaniem bez przerwy cos jeszcze jest nie? Odpisuj jak ci wygodnie a jak przegina to powiedz ze nie musi ci meldować o wszystkim co robi i tyle. Przecież nie umrze od tego.

Nie wiem jak to możliwe, na 25 czuje sie super wbrew wszelkiej logice stabilnie jak nigdy. Nie idealnie bo bym sklamala, sa mankamenty ale widze spory zysk w tym neuro szicie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×