Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co Wam dziś sprawiło radość?


Konrad!

Rekomendowane odpowiedzi

Ka_Po, No mnie się przyda jeszcze ok 15kg :mrgreen:

fajnie,że dobrze dziś poszło na wizycie Kasiu :smile: a tak się martwiłaś...

Nerwico chcesz mnie znów dopaść?!?!To skoczę do apteki po stoperan bo Cię chyba POSRAŁO!

F41.0<--- Było minęło... F41.1<--- już prawie nie ma :DCHYBA ZDROWIEJĘ :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aree1987, Jak się jeździ? :P

mi w tym roku idzie 9 lat z prawkiem :P

 

 

No całkiem całkiem poza tym, że na rondzie chciałem w lewo jechać no i skrzyżowania też cięzko jak wyjeżdzam z drogi podporządkowanej, ale jak nikogo na drodze nie ma to jest spoko. :P Aaa i myli mi się czesto kolejność pedałów ale to pewnie kwestia praktyki.

Thazek za którym razem zdałeś? Brałeś jakieś leki podczas kursu/ egz?

--

 

I'm forever black-eyed

A product of a broken home

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

detektywmonk, bardzo kosztowny ślub :lol::lol:

że mogłam się wyspać . :lol: i było wolne :zzz:

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Radość sprawił mi wiersz:

 

Lipa

 

Na Lipcowej na lipie od Popielca od rana

wisi sobie wisielec, oj da-dana, da-dana!

 

Obezdolił go rozbrat, cały ksobny ze żalu,

by zakwitał na lipie niby kwiat na perkalu.

 

Tak ci wisi wisiołek, tak ci dynda dyndała,

tak ci zlipiał z tą lipą, aż się gawiedź zebrała:

 

Przyczłapała z bezdroża i z bezrybia i z bezdna

sfora lepkich upiorów, nocnicowa, rozgwiezdna;

 

trupiszydła skomlące lizą z lochów i dziupel,

za kuśmidrem kuśmider, przy kurduplu kurdupel;

 

zezownice ukosem wyskoczyły ze źrenic,

by się wlec przez pszenicę aż do mdłych niedopszenic,

 

cwałem goni Przysmrodek z Ulęgałkiem-Michałkiem

i Świdryga z Midrygą, i Koszałek z Opałkiem;

 

tylko Gnidosz nie przyszedł, tylko Gnidosz się przeląkł,

powędrował w zaświaty i zaginął jak szeląg;

 

ale przyszła Nietota z Nietotamtą i dyga,

aż jej z lipy oddygnął piszczelami dziadyga;

 

drepcze rzygoń Wymiotek z wieńcem maków na głowie –

czemu płakał po drodze, o tym nikt się nie dowie;

 

zakuśtykał o kusi kalinowy Dyrdymał,

by zobaczyć, czy obwieś swego słowa dotrzymał;

 

przetańcował Mogilec z kurhanową Padliną,

oj da-dana, da-dana! Na odsiebkę, a ino - - -

 

Wtedy ujrzał ich Pan Bóg i wychmurzył się z cicha

w niebnej dumie zadumie: skąd się wzięły te licha?

 

Czyżby on ich upiersił, wytułowił i zudził?

Czyżby on, oj da-dana! rozdadanił i wludził?

 

Kiedy stworzył tych wszystkich? w poniedziałek czy w środę,

gdy wymyślił chimerę, filodendron i wodę?

 

Zafrasował się Pan Bóg, bo odgadnąć nie może,

więc się tylko przeżegnał i powiedział: "Mój Boże…"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to, że dałam radę pojechać na terapię :smile:

i że nie mam już gorączki :mrgreen: (w to miejsce mam osłabienie :pirate: )

"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

 

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"

 

Helen Keller

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×