Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

witam :)

 

forum śledzę już bardzo długo, ale jakoś wcześniej nie zdecydowałam się przedstawić. bo chyba musiałabym Wam napisać, że jestem całkowicie skończoną idiotką z przegranym życiem, która swoje nastoletnie lata spędziła w szpitalach psychiatrycznych. i chyba tylko dlatego jeszcze żyje, chociaż nie chcę już. już naprawdę.

 

już - bo kiedyś chyba chciała pomimo pobytów w klinikach, przymusowego karmienia, samookaleczeń, prób samobójczych i ciągłych deklaracjach bezsensu tej drogi. wszystko to było raczej wołaniem o pomoc, mocno udramatyzowanym, spowodowanym mimo wszystko NADZIEJĄ. i chęcią ucieczki... na oddział. dziwne, prawda? większość ludzi jednak nie chce być w takim miejscu. a dla mnie ono stało się bardziej domem niż mój dom. wtedy nie zdawałam sobie sprawy tak naprawdę z tego, jak głęboko tkwię w chorobie, bo nie próbowałam z niej wyjść tak naprawdę. było mi z nią wygodnie, dawała mi wiele korzyści, i chyba też poczucia wyjątkowości (wstydzę się tych myśli! nawet nie wiecie jak bardzo ;( ale one są... i dzisiaj umiem już przyznać się do nich). przede wszystkim jednak stanowiła ona ucieczkę od problemów, świadomości traumatycznych wydarzeń, od życia, braku miłości i patologicznego domu. była też rodzajem samokarania za wszystkie niepowodzenia, za ocenę "pięć Z MINUSEM". i była niemym wołaniem o pomoc, wyrazem sprzeciwu wobec bicia, poniżania.

 

tak czy owak, dziś nie jest mi z nią już tak "dobrze". nie uciekam do szpitali. nie czuję się wyjątkowa jak kiedyś, przeciwnie - WSTYDZĘ SIĘ choroby i ukrywam ją jak tylko się da.

i okazało się, że nie umiem tutaj żyć. i właściwie to już nie chcę.

 

 

btw. nie napisałam, co mi jest. celowo, bo czy to istotne? każde "eF" to tylko symbol, określający stan, w jakim obecnie znajduje się człowiek. ale dla jasności napiszę jednak. jestem ofiarą wieloletniej przemocy seksualnej i domowej, mam zespół stresu pourazowego o obrazie zaburzeń odżywiania. i jak to przy ptsd bywa, mam objawy tak różne, że można by przypisać mi wiele "eFów" :( obecnie mój największy problem to ED, myśli samobójcze i stan derealizacji oraz depersonalizacji :(

 

 

pozdrawiam wszystkich Forumowiczów :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

hej girl_interrupted, czuj się tu dobrze...

sporo tego masz na głowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

girl_interrupted, każdy jest na swój sposób wyjątkowy, podobno.. bo mi raczej wydaje się że ludzie to jedna wielka przewidywalna masa, ale wracając, masz prawo czuć się wyjątkowa pewnie nie każdy ma taką wrażliwość jak Ty posiadasz, stąd te problemy. Ale dużo przeżyłaś to znaczy, że jesteś silna więc i znajdziesz sposób na to jak być szczęśliwa. :)

Witaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

girl_interrupted, Witaj girl_interrupted. Pierwszy krok masz już za sobą.To już bardzo dużo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam i ja :)

 

Z tego, co czytałam - dużo przeszłaś. Najważniejsze, że przetrwałaś :)

Mam nadzieję, że forum uzupełni terapię i za jakiś czas aktualne objawy i myśli będą przeszłością :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×