Skocz do zawartości
Nerwica.com

Natręctwa myśli...


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

nie umiem przestac analizowac roznych sytuacji w ktorych mam watpliwosci czy mialy miejsce czy to moja chora wyobraznia, niby juz uporam sie z ta mysla i stwierdzam ze to sie nie wydarzylo ale ciagle czuje ze jednak to zrobilam i strannie sie oszukuje.(np teraz po prozemysleniu stwierxizlma ze jakas sytuacja nie ma miejscam, ale jak pisze to do Was to czuje ze kłamie). lub inaczej : tak jak ktos z Was pisal (chyba Michellea), nerwica dązy do tego zeby uzyskac 100% pewnosci, ja jej nie mam i dlatego ciagle analizuje, czuzje ze mi zaraz glowa wybuchnie od natloku mysli.

 

nie umiem przestac, wylaczyc się to takie trudne, czuje ze musze o tym myslec, jak wuluzuje i odpuszcze jedna rzecz to zaraz pojawia sie inne lub ta sama i znowu chce to analizowac- czy ta potrzeba rozpatrywania jest w tym wypadku kompulsja??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy natręctwa odzwierciedlają największe lęki? Na terapii spotkałam się z teorią, że za nimi kryje się jakiś jeden lęk podstawowy, którego nerwicowiec nie jest świadomy.

Ciekawe jaki jest mój. Ja się boję w zasadzie wszystkiego i jestem tego świadoma :D

 

Ach, a jakoś atakować ludzi na forum to się nie boisz :brawo:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aliosza, proszę. W końcu trzeba się wspierać :D

 

bedzielepiej, nadal nic nie rozumiesz :lol: Ale nic, spodziewałam się, że tu zajrzysz, nie mam nic przeciwko, w końcu to forum jest od pisania o problemach :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aliosza, proszę. W końcu trzeba się wspierać :D

 

bedzielepiej, nadal nic nie rozumiesz :lol: Ale nic, spodziewałam się, że tu zajrzysz, nie mam nic przeciwko, w końcu to forum jest od pisania o problemach :)

 

Cieszę się, że nie masz nic przeciwko. Chętnie Ci pomogę w Twoich ogromnych problemach i powspieram Cie :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiem, ze nic zlego nie zrobilamale doslownie czuje przymus rozpatrywania danej wystuacji i cos w glowie zmusza mnie zeby czuc i myslec ze kogos skrzywdzilam. mowienie sobie "przestan nic nie bylo, na 100% przciez wiesz " nie pomaga ciagle czue ze musze przeanalizowac sytuacje i jakbym doslownie chciala wmowic sobie ze jednak cos sie wydarzylo. tez macie takie uczucia czasem? jak z tym walczyc... ? powinnam powiedziec "skoro nic sie nie zdarzylo to po co rozstrzas i cos sobie wmawiac" ale nie umiem przejsc do porzadku dziennego tylko ciagle mysle, rozpamietuje :silence:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mówiąc tak sobie, wchodzisz w dyskusję z natrętnymi myślami, zwracasz na nie uwagę, a to tylko je "karmi". Trzeba starać się nie zwracać uwagi, chociaż to cholernie trudne.

 

Ja też mam zły dzień. Najgorsze jest to, że to, co pomyślę, to mówię innym. Nie mam pojęcia dlaczego i po co :bezradny:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jutro ide do psychologa, chce z kims pogadac, wyżalic się. tylko boje sie ze nie bede miala idwagi przyznac sie do tych okropnych mysli ktore mnie trapia, ze bede sie wstydzic. jesli psycholog nie spotkal sie jeszcze z czyms takim to moze tego nie zrozumiec...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ok, teraz mi przeszło na "Kiedyś chyba myślałam tak i tak, ale nie jestem pewna. Byłam złym człowiekiem! I nic nie mogę z tym zrobić!"

Czyli moja nerwica wraca do starych tematów :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tomek858, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Lipa z somatyką, wiadoma sprawa, ale natręctwa też są przejebane, uwierz.

Właśnie. Jak się ma somatykę, to się chce natręctwa, jak natręctwa to somatykę. The grass is always greener on the other side of the fence :D

 

Nie umiem przestać rozmyślać. Przez tą cholerną NN marnuję tyle czasu :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No umiem, ale na chwilę. Ja bym tak chciała na cały dzień.

W ogóle ostatnio zamiast lęku albo mam depresyjny nastrój albo jestem lekko rozdrażniona albo jedno i drugie. Chyba mój mózg już zmęczył się tym ciągłym lękiem. Zastanawiam się, czy ktoś też tak ma?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zastanawiam sie czy nie zglosic sie na oddzial psychiatryczny, juz nie wytrzymuje, moja lglowa peka, mam dossc, mm ochte wyskoczyc przez okno, ale jesli tam sie zglosze bede uz na zawsze oznaczona przez spoleczenstwo jako ta ktora byka w psychiatryku..... boje sie tego ale wiem, ze juz nie wytrzymam, co robic?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zastanawiam sie czy nie zglosic sie na oddzial psychiatryczny, juz nie wytrzymuje, moja lglowa peka, mam dossc, mm ochte wyskoczyc przez okno, ale jesli tam sie zglosze bede uz na zawsze oznaczona przez spoleczenstwo jako ta ktora byka w psychiatryku..... boje sie tego ale wiem, ze juz nie wytrzymam, co robic?
jeśli czujesz, że jest bardzo źle to nie bój się zgłosić do szpitala. Przecież nikt nie musi wiedzieć o tym.

Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,

nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

zastanawiam sie czy nie zglosic sie na oddzial psychiatryczny, juz nie wytrzymuje, moja lglowa peka, mam dossc, mm ochte wyskoczyc przez okno, ale jesli tam sie zglosze bede uz na zawsze oznaczona przez spoleczenstwo jako ta ktora byka w psychiatryku..... boje sie tego ale wiem, ze juz nie wytrzymam, co robic?

 

 

Moim zdaniem isc i nie powiedziec całej prawdy jest bez sensu. Ja sam szedłem z nastawieniem ze powiem szczerą prawdę bo gdybym kłamał to równie dobrze mógłbym nie isc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

aliosza, zależy jakie xD

ja biore Arketis- lek przeciw depresyjny opsi jest taki: Leczenie epizodu depresyjnego, zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego, lęku napadowego z agorafobią lub bez agorafobii, fobii społecznej, zespołu lęku uogólnionego, zespołu stresu pourazowego. skład: paroksetyna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×