Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Jolanta.k18

Problem z Córka

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! od paru miesiecy mam problem ze swoją 16letnia córka.Problem polega na tym ze moja córka nie chce chodzic do szkoły ,cały czas sie jej pytam dlaczego ona mowi ze nauczyciele sie jej czepiaja i ją ponizają . Cały czas ona jest wszystkiego winna w szkole mowi ze sie boi wejsc do tej szkoły prze pierwsze dni zamykałam oko na to ze ona nie chodzi do szkoły bo miałam nadzieje ze jej przejdzie to lecz sie bardzo myliłam idzie 3miesiac i moja córka niechce isc do szkoły za zadne skarby swiata nikt jej nie wyciagnie tam jest bardzo nerwowa ostatnio cos do niej powiedziałam nie tak i sobie rece pocieła jest bardzo wrazliwa gdy ktos podniesie na nia głos zaczyna sie trzes i płakac .... przejmuje sie byle czym wczoraj powiedziała mi ze bardzo mnie przezprasza ze robi mi tyle kłopotow i lepiej było by jakby umarła .... serce mi pekło jak to usłyszałam ... 2tygodnie temu byłam u dr.szkoły i powiedziałam jej o tej sytuacji ale pani dr. powiedziała ze moja córka sobie cos wymysla i wydziwia byłam u jej wych. i nauczyciel powiedział zebym poszła i sie starała dla niej o nauczanie indywidualne wiec posżłam do dr.szkoły ale gdy tylko zaniosłam wniosek pani powiedziała ze w jej szkole nie ma naucznia indywidualnego dla ucznia takiego jak moja córka tylko dla uczniow po ciezkich chorobach i wypadkach .poczułam sie troche jak by moje dziecko było z innej ziemi moja córka nie jest polka w całosci bo moj maz jest Turkiem i zastanawiałam sie czy moze dlatego ze moja córka ma ciemna skore tak jest ? zalezy mi na to zeby moje dziecko miała jakies wyksztaucenie i wiem ze inna szkola jest złym wyborem nie nadrobi sobie tych zaległosci i nie poradzi ma juz 2lata do tyłu bo niechcieli jej przyjąc gdyz moje dziecko miała inne obywatelstwo gdyby teraz nie zdała było by 3lata ona tego nie przezyje załamie sie a ja razem z nia co mam zrobic? czy moge isc do burmistrza miasta ? i prosic o pomoc o te nauczanie indywidualne czy nie ma szans ? Bardzo mi przykro ze nie moge swojemu dziecku pomoc i ewentualnie zastanawiałąm sie nad prywatnym nauczycielem czy wie ktos ile to kosztuje? bardzo Prosze o rade i z góry serdecznie dziekuje

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze radzę szybko udać się z córką do dobrego psychologa i psychiatry. Jak widać ma problemy, z grupą rówieśniczą, z autoagresją.....samym martwieniem się nic nie zdziałasz/. O nauczanie indywidualne nie można sobie "poprosić" do tego muszą być konkretne podstawy medyczne. A do tego potrzebne są właśnie opinie psychiatry ( w tym przypadku zapewne tego specjalisty) i psychologa.

Zatrudnienie "prywatnego nauczyciela" (o ile istnieje coś takiego) nic ci nie da, bo nikt nie uzna tego jako wykształcenia, to nie ma mocy prawnej.....

Córa powinna szybko rozpocząć terapię. Takie jest moje zdanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2tygodnie temu byłam u dr.szkoły i powiedziałam jej o tej sytuacji ale pani dr. powiedziała ze moja córka sobie cos wymysla i wydziwia byłam u jej wych. i nauczyciel powiedział zebym poszła i sie starała dla niej o nauczanie indywidualne wiec posżłam do dr.szkoły ale gdy tylko zaniosłam wniosek pani powiedziała ze w jej szkole nie ma naucznia indywidualnego dla ucznia takiego jak moja córka tylko dla uczniow po ciezkich chorobach i wypadkach .

 

Co za głupia baba z tej dyrektorki, strasznie się wkurzam jak słyszę takie historie, jak są podstawy to szkoła musi dać nauczanie indywidualne i już. To co się dzieje z Twoją córką to jest ciężki stan i trzeba coś koniecznie z tym zrobić, najlepiej tak jak linka napisała pójść do psychologa i psychiatry z córką.

 

Wkurza mnie też takie podejście że "3 lata w plecy to tragedia". Żadna tragedia! Teraz na uniwesytetach połowa studentów ma rok w plecy, niektórzy zaczynają studia po przepracowaniu kilku lat, to jest normalne! Czasem mam wrażenie że to przez takie nieżyciowe przekonania rodziców, że rok do tyłu to coś strasznego dzieci dostają nerwicy i depresji. Naprawdę nie ma czym się przejmować. Naprawdę są sto razy gorsze rzeczy niż małe opóźnienie w edukacji....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

soulfly89, ja jestem 2 lata do tyłu, znaczy jestem starsza o dwa lata od moich znajomych z którymi studiuję i to wcale nie z powodów zdrowotnych tylko z własnego widzi-mi-się 8) więc masz zupełną rację jeśli o to chodzi. Co do dyrektorki....porażająca jest niewiedza pedagogów........ :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

linka z tym przerażeniem o niewiedzy pedagogów masz rację..mój syn w zeszłym roku nie zdał czyli teraz powtarza 2 klasę gimnazjum...nauczyciele nie wiedzieli co sie z nim dzieje wiec stawiali mu jedynki,dopiero teraz jeden z nich potrafił się do tego przyznać ale co mi po jego przepraszam? a co mojemu synowi z tego?

 

jasne że "żadna tragedia" 3 lata w plecy ja ich mam...kurcze aż ciężko policzyć ile ja mam lat w plecy...i żyję...

Jolu posłuchaj rad dziewcząt...dobry psycholog,rozmowa z pedagogiem szkoły,idź wszędzie....i moja zasada:wyrzucają jednymi drzwiami wchodzisz drugimi...i walcz! w końcu chodzi tutaj o Twoje dziecko:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jolanta.k18,

 

Przede wszystkim dowiedz sie o co chodzi z tym ponizaniem, moze faktycznie jest cos na rzeczy. Nic mnie nie zdziwi w polskiej szkole.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

człowieku nerwico,

 

uważasz że jest to problem polskości..?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Śmiem twierdzić, ze akurat w takiej niechlubnej statystyce ( przemoc w szkole) Polska wcale nie prowadzi.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie kazda szkoła akurat moje dziecko chodziło do podstawówki 6lat i zadnych kłopotów nie było nauczyciele zawsze mieli dobre zdanie o niej ale teraz trafilismy na taka gdzie połowe pracownikow szkoły uczniami pomiata akurat wczoraj kolezanka mi opowiadała ze jej córka tez nie chciała do tej szkoły chodzic oni sobie wybieraja uczniów i dziela na 2grupy ta lepsza i gorsza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jolanta.k18, teoretycznie uważam, ze byłoby lepiej gdyby istniały klasy dla lepiej i gorzej uczących się oddzielnie, z korzyścią dla obu grup.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez tak mysle lecz moim zdaniem nie powinny byc takie grupy lepszych i gorszych bo kazdy człowiek jest taki sam ale niestety niektórzy ludzie nie zdaja sobie sprawy ze to moze byc takie krzywdzonce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tez tak mysle lecz moim zdaniem nie powinny byc takie grupy lepszych i gorszych bo kazdy człowiek jest taki sam ale niestety niektórzy ludzie nie zdaja sobie sprawy ze to moze byc takie krzywdzonce

 

:shock:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jolanta.k18, każdy jest inny a nie taki sam......to moje zdanie. I ja się cieszyłam, ze u mnie w szkole zastosowano taki podział....byłam dobra z polskiego i niemieckiego - więc na tych lekcjach byłam w lepszej grupie - za to matematyka i fizyka szły mi opornie i miałam dodatkowe zajęcia z tych przedmiotów.

Nie chodzi o "lepszych i gorszych" ale o różnice w nauce......

Być może faktycznie, szkoła, klasa jest specyficzna.....nie myślałaś, żeby przenieść córkę do innej placówki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myslałam lecz wiem ze teraz nowa szkoła znajomi itd. nie jest dobrym pomysłem dla mojego dziecka ona mi powiedziała ze do zadnej szkoły nie pojdzie ! ja nie wiem jak mam z nią rozmawiac w srode ide do psychologa nie wiem co bendzie dalej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z całego serca życzę powodzenia Twojej córce, bo chyba miałam podobny problem i wiem jak to jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój syn ma depresje i fobie społeczną. I ogromny problem ze szkołą. Mam szczęście że w szkole dogadałam się z pedagogiem, wychowawcą i dyrektorem. Zrozumieli, pomogli bo od tego po prostu są. Gorzej jest z praktyką. Tam juz miał postawione ultimatum a i tak przymykają oczy. Boję się jednak że przestaną je przymykać i wyrzucą go. I na to wpływu juz mieć nie będę. Psychiatra, psycholog to podstawa. Moze inna szkoła, sporo ludzi podobno w nowym otoczeniu lepiej sobie radzi

 

[Dodane po edycji:]

 

Myslałam lecz wiem ze teraz nowa szkoła znajomi itd. nie jest dobrym pomysłem dla mojego dziecka ona mi powiedziała ze do zadnej szkoły nie pojdzie ! ja nie wiem jak mam z nią rozmawiac w srode ide do psychologa nie wiem co bendzie dalej

 

Tez nie wiedziałam jak rozmawiać z synem. Pomógł mi psycholog i świetny pedagog szkolny. W dalszym ciągu mam duże problemy z dobrą reakcją na "depresyjne pomysły" mojego syna ale idzie mi coraz lepiej. Najwieksza nagrodą bylo dla mnie jak usłyszałam od syna, że cieszy się że mnie ma, że moze sie wygadać, że go słucham i ze nie jest w tym wszystkim sam. Mam z nim teraz lepszy kontakt. Też dasz rade ale musisz wiedzieć jak to zrobić, Fachowa pomoc Tobie też sie przyda więc polecam współpracę z psychologiem. Masz o tyle ułatwione zadanie, że córka jest niepełnoletnia. Moj ma 20 lat i psycholog nie chce ze mna rozmawiać o terapii syna. Ma rację z jednej strony ale z drugiej błądze troche po omacku bo nie raz nie wiem jak sie zachować. Nie moge jakiejs sytuacji przeanalizować z psychologiem bo nie jest to terapia rodzina. Moge owszem sama chodzić na terapię i uzyskac pomoc jak sobie z tym radzić ale po pierwsze nie stać mnie juz na to a po drugie to syn ma sie leczyc a ja muszę go jakos mądrze wspierać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdaje sobie z tego sprawe ze bez pomocy psychologa nie dam sobie rady..i bardzo mi jest przykro ze nie moge pomoc własnemu dziecku . Masz szczescie ze trafiłas na szkołe gdzie ludzie uczniów traktuja jednakowo i sprawiedliwie ja niestety nie mam tego szczescia i musze jakos sobie radzic inaczej ... chociaz sama nie wiem jak ale nie moge zostawic tego tak! zalezy mi na tym aby moja córka miała jakies wyksztaucenie i w zyciu dąła sobie rade ale jej zdrowie psychiczne jest wazniejsze! Mimo ze nieraz jej nie rozumiem to próbuje jakos,sie postawic w jej sytuacji i na dobra sprawe dla mnie tez taka szkoła i jej otocznie nie było by motywacja do nauki !

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×