Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
karolajn1816WEERC

Chciałabym się przywitać

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich- nie wiem czy ktoś odpisze, ale może to będzie taka moja prywatna terapia.

Mam potrzebę opowiedzenia tego co mi się przydarzyło. Ludzie nie rozumieją nn- jest to dla nich śmieszne, dziwne, bez sensowne.

Mam 18 lat, jestem teraz w klasie maturalnej.

Pierwsze objawy jak tak sobie myślę pojawiły się na początku gimnazjum, po przeprowadzce.

Na początku były to rzeczy, które po prostu 'lubię'- 'muszę' robić.

Mam wrażenie, że jeżeli nie zrobię jednej z tych bez sensownych rzeczy to umrę. Ja, albo osoby na których mi zależy.

Jest to już teraz 6 rok, ale nasiliło się to dokładnie 16 listopada zeszłego roku. Wtedy dowiedziałam się, że mój biologiczny Tata umiera- stało się to po miesiącu. Nie mieszkaliśmy razem, miałam z nim kiepskie kontakty, z własnej głupoty. Każdy dojrzewa i mu odwala, ale mi ewidentnie. Zrozumiałam tęsknotę za nim, jak wiedziałam, że zostało mu kilka tygodni. Ledwo otrząsnęłam się po tym. Mój ojczym (tata- wychowywał mnie od 4 roku życia zdradził mamę, poszukał sobie drugiej rodziny. Całe wakacje mama była w szpitalu psychiatrycznym, a ja w domu z 8letnim bratem. Miałam chłopaka, prawie narzeczonego. Do zeszłego czwartku. tak dziś jest 10dni. Nigdy nikomu nie mówiłam o moich dolegliwościach. Nie wiedziałam, że mogą miec wpływ na moje zachowanie. Potrafię być w szkole i pomyśleć, że szczoteczka do zębów nie leży na umywalce po prawej stronie, albo że mój różowy kubek nie soi w szafce po lewej tylko po prawej stronie. Potrafię obudzić się w nocy zawsze ok. 3 iść do łazienki zgasić światło, zapalić je tak 7 razy i na koniec zgasić. Wtedy wracam do łóżka, ale nie mogę spać. Miałam chłopaka, prawie 2letni związek, nic nie wiedział o chorobie. W momencie kiedy byliśmy w szkole, na mieście w kinie i nie mogłam wykonać któregoś z moich rytuałów dostawałam szału. Albo było między Nami idealnie, albo odwrotnie. Nie wiedziałam, że moje 'rytuały'mogą wpływać na mój każdy krok. Uświadomił mi to kilka dni temu psychiatra. Ja i moja choroba zniszczyłyśmy tą miłość. Nie mógł wytrzymać moich wybuchów złości spowodowanych tym, że niedokładnie rozsmarował masło na mojej kanapce. Wyliczyłam 26 rytuałów. Dekoncentrują mnie. Potrafię wyjść ze szkoły, żeby pojechać do domu i sprawdzić czy piloty leżą od największego do najmniejszego, albo na lekcjach. Potrafie stracic 15 minut lekcji, żeby poukładać długopisy w jedną stronę w piórniku, wyczyścić gumkę do mazania, ułożyć je kolorystycznie. Książka od matematyki nigdy nie może dotykać podręcznika od polskiego. Sprawdzam to od 5 do 20 razy dziennie. Jeżeli nie zrobię którejś z tych rzeczy to myślę, że umrze mi osoba dla mnie bliska: mama brat tata chłopak. Teraz już były- jest mi coraz cieżej bo nie mogę do niego już dzwonić co pół godziny, żeby zobaczyc czy z nim ok. Ten strach, ta choroba wykańcza mnie od środka. Do tego brak taty, brak ojczyma- normalnej rodziny i teraz JEGO, dobija mnie coraz bardziej. Te 'rytuały' nie do zniesienia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

karolajn1816WEERC, dobrze, że jesteś świadoma tego, że to nn. Tak jak Krwiopij powiedziała - powinnaś udać się do specjalisty i zacząć z tym walczyć. Bo to będzie Cię tylko męczyło. Z nn można wyjść.

Witam na forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj :)Zgadzam się z przedmówcami.Potrzebujesz terapii i leczenia.Trzymaj się;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłam u psychiatry, mam to stwierdzone. Jutro pierwsza wizyta u psychologa. Bardzo się denerwuje.. Sam fakt, że po raz 2 muszę opowiedzieć o wszystkich problemach obcej osobie, o śmierci Taty, o zniszczeniu związku, z najbliższą mi osobą. Ale wiem, że muszę walczyć z nn, bo to razem zabiłyśmy wszystko co było ważne w życiu. Od kilku lat nn i moje 'rytuały' to była tylko moja sprawa, najbardziej strzeżona i prywatna, a teraz muszę się nią dzielić.

Dziękuje za wsparcie.

Takie słowa pomagają! Wy wiecie co to nn, a niestety 'zwykli ludzie' nie wiedzą i traktują to jako wymysły..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

karolajn1816WEERC, 3mamy kciuki za Ciebie ,żeby trafił Ci się psycholog pierwsza klasa .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×