Skocz do zawartości
Nerwica.com

Bycie utrzymankiem


Gość mikamika

Rekomendowane odpowiedzi

może zamiast tracić siły np. na budowie, swą niespożytą energię zużytkował w inny, o wiele przyjemniejszy sposób... ;)

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko lekka praca jest niemal zawsze dla kobiet , chłopa do łopaty ślą .

 

może pomyśl w takim razie o pracy na tzw. słuchawkach? Robota lekka, prosta,choć może nie do końca przyjemna. I chyba łatwiej się rozmawia, nawiązuje kontakt międzyludzki przez tel., aniżeli face to face.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

głosy niektórych mężczyzn słyszanych w słuchawce telefonu brzmią po prostu bajecznie, można się rozmarzyć... :roll:

/takie małe zboczenie zawodowe/

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... mam siłę noworodka .

napewno przesadzasz, choć pewnie nerwy robią swoje, niestety.

Ja jak latem pracowałam tymczasowo na produkcji, to cała byłam w siniakach i wyglądałam jak ofiara przemocy domowej, ale kondycja fiz. to mi się poprawiła, zawsze jakieś pozytywy można znaleźć.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

muszę Ci przyznać rację, gdybym Cię spotkała na ulicy, nie pomyślałabym, że masz problemy natury emocjonalnej patrząc na Twoją fizyczność, bo taki duży, twardy i silny facet... a jednak.

Ale nie zamierzasz wyjeżdżać z kraju?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja chciałabym pracować, całe życie to robię, samodzielnie się utrzymuję od 14tego roku życia - i teraz przyszło mi trafić na kogoś, kto zamknął mnie w szczelnej klatce...

ktoś tu powiedział o skojarzeniu pojęcia utrzymanek/ka z kochankiem/ką - ja się tak czuję - jak dziwka, zarazem mówicie o nierobie, ciapie i braku szacunku - tak też się czuję... powoli pracuję nad tym, aby się stąd wydostać i uciekać jak najdalej, ale to ciężki i jeszcze potrwa... tyle, czy wystarczy mi sił? czy nie zwariuję do tego czasu? lub nie zrobię sobie coś - bo to też już powoli wchodzi w pojęcie - WOLNOŚCI? ....

Anioły są wśród Nas

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może, ale przed wyjazdem muszę cię jeszcze przytulic

jak by co, to weź mnie......... ze sobą ;)

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiekszosc dziewczyn tak się urządziło, że facet je utrzymuje w jakimś stopniu. Płaci za wyjścia, drinki, mieszkanie, studia, podwozi, odwozi...

To tylko mnie w domu uczono, że mam byc samodzielna i niezależna.. Moja mama była strasznie nieżyciowa, nie wiem skąd wzięła takie pomysły, chyba z filmów. Teraz widzę że te dziewczyny co postawiły na pasożytnictwo, nieźle na tym wyszły. Facet je utrzymuje i jest szczęśliwy. Ja nawet na randkę nie mogę iść z kimś kto nie jest jak ja bezrobotnym 30latkiem bez perspektyw. Bo czuję że nie wolno mi spotykać się z lepszymi od siebie. A w Polsce zawsze będzie facet miał lepszą pozycję i więcej zarabiał niż kobieta, w każdym razie jak mężczyzna robi karierę to tak kończy. I dlatego nigdy nie będę w związku oficjalnym, nigdy nie wyjdę za mąż bo z ludźmi którzy mają równie menelski statut co ja nie chcę brać ślubu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×