Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
anona

Dziwne reakcje...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Postanowiłam w końcu podzielić się moją historią z Wami. Mam 20 lat, jestem jedynaczką, obecnie mam wakacje, od października zaczynam 2 rok studiów. Wszystko jest OK, zawsze byłam radosna, chodziłam na imprezy, cieszyłam się z byle podowu itd. Od około miesiąca męczę się z ciągłym napięciem i poddenerwowaniem, bóle głowy, każdy krok, który robię jest spięty czuje w sobie ciągłę napięcie. Wszystko zaczęło się od tego, że drętwiała mi ręka bardzo się tym przejęłam i zaczęłam się z tego powodu bardzo denerwować, po chwili uświadomiłam sobie, że im mniej się denerwuję tym ręka mniej drętwieje - uspokoiłam się, tydzień później było już tak, że ilekroć myślałam o denerwowaniu się to się denerwowałam i ilekroć myślałam o uspokojeniu się to się denerwowałam. Teraz jest tak, że łapię się na tym, ciągle o tym myślę i w efekcie cały dzień chodzę maksymalnie spięta. Ręce, stopy spocone, nie potrafię wyrzucić tych myśli z głowy i to powoduje ten straszny stan. Byłam u psychiatry i skierował mnie na analizę osobowości, którą będę miała dopiero 28ego września :/ na spanie przepisał mi 5 mg miansec - pomaga, więc śpię. Ale w dzień jest masakra. Ciągłe, ciągłe spięcie. Rodzice mówią, że to przez brak zajęcia, bardzo możliwie, ale nawet jak coś robię, sprzątam itd. to czuję przy każdym kroku napięcie, przy każdym ruchu. Teraz napięcie trochę zeszło i ciągle ziewam, wiem, że za bardzo wsłuchuję się w swoje ciało, za dużo o tym wszytskim myślę, ale ciężko się tych myśli pozbyćz głowy. A głowa mnie tak boli przez to wszystko, że masakra :/:/ Boję się, że jak tak dalej pójdzie to zejdę :hide: a mam 20 lat chce jeszcze sobie pożyć :/ Już pare razy beczałam z tego powodu, brak chęci do czegokolwiek, wszystko wywołuje napięcie :why:

 

[Dodane po edycji:]

 

Czy ktoś mógłby mi coś doradzić??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może pocieszy Cię to, ze też miałam zupełnie taki sam epizod (z ręką, z bólem głowy, ze stałym napięciem). Niestety, to był początek nerwicy, ale u Ciebie nie musi wcale tak być. Spróbuj może jakiś technik relaksacyjnych, napięcie wtedy zniknie, choćby na jakiś czas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

poczekaj spokojnie na wizytę u psychiatry, a następnie radziłabym udać się do neurologa i psychologa.

będzie dobrze! od nerwicy się nie umiera:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

anona, U mnie tezzaczęło sięod napięcia, a potem obniżonego nastroju. Od tamtego czasu minęło prawie rok czasu, a ja nie czujęsię zdrowa. Po analizie osobowości bedzie wiadomo w jakim kierunku działać. Pewnie skieruje Ciebie na terapię. I bardzo dobrze. Poznasz mechanizmy od czego tak źle się czujesz.

Nie będęzgadywała czy to masz od presji, studia....czy rodzina, dzieciństwo. Z niczego nei ma nic. Wytrwaj do tych wyników badań, analizy. POtem zrobisz wszystko,zeby wyzdrowieć. To będzie wymagało więcej czasu, nie zdrowieje się w miesiąc czy dwa. Od Ciebie bedzie zależała droga do zdrowienia.

Będzie dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na razie staram się ignorować to napięcie, ale jest to nie do zniesienia szczerze mówiąc, nie ma możliwości odprężenia się. Będę się starać ignorować to dalej, po prostu wiem, że wystarczyłoby o tym nie myśleć, ale to nie takie proste. Zobaczymy :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×