Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Lajla

"Przechodzące" objawy -nerwica?

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem czy jedne objawy mogą się zmieniać w inne. Ale z własnego doświadczenia wiem, że mogą pojawiać się kolejne i koleje...

Może lepiej zaufaj lekarzowi, ciągłe szukanie chorób jest nie tylko bardzo męczące i frustrujące, ale także marnujesz czas. Im szybciej zaczniesz leczenie tym lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że w Twoim przypadku zrobienie testu na boreliozę jest bardzo wskazane. Chodzi o cykl życia tej bakterii, właśnie ona namnaża się w 2 tygodniowych cyklach. Najlepiej zrobić WesternBlott, zawsze odpłatnie za ok. 200 zł w obu klasach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

eligojot, z czystej ciekawości, płatne nawet na skierowanie od lekarza?

(które pewnie w ciul ciężko wydębić....)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bezpłatne jest tylko w trakcie pobytu w szpitalu. Lekarz może zlecić test Elisa, ale trzeba powtarzać, aby mieć pewność, bo niezbyt dokładny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kolego, w moim życiu miałem ze 100 kleszczy, jak zaczęły się u mnie objawy to też zrobiłem sobie test na boleriozę. Wynik ujemny. U znajomego wykryto, dostał antybiotyk i nic mu nie jest. Test na bolerioze to pobranie krwi w laboratorium. Jak ma Cię to uspokoić to idź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedne laby robią, drugie nie. Musisz zapytać w konkretnym miejscu, ale raczej te większe np. Diagnoza. Napewno będzie robić laboratorium przy szpitalu zakaźnym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem Ci tak: bolało mnie serce i miałem "zawał" co chwilę więc zrobiłem badania kardiologiczne (ekg usg itp.) wyszło, że z sercem ok więc przestało boleć... teraz kręci mi się w głowie i boli kręgosłup... chyba zacznę się koncentrować na małym palcu u nogi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak dla mnie to klasyczna nerwica z elementami hipochondrii, miliony badań, przekonywanie lekarzy że to nie nerwica itd - przerobiłam to :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam ostatnio dużo rzeczy na głowie - mam na myśli dużo rzeczy które mnie stresują - problemy z pracą, bezskuteczne starania o dziecko i kilka innych rzeczy.

 

Więc może nic dziwnego w tym, że pojawiły się u mnie nie fajne dolegliwości.

Najpierw bóle brzucha i nudności kilkutygodniowe oraz kilkudniowe gorączki, bóle stawowe, sercowe.

 

Potem miesiąc w miarę ok mimo, że nadal się różnymi sytuacjami denerwowałam.

 

Widać nie było dość, bo pewnego dnia znalazłam na sobie kleszcza. Wyciągnęłam go i miałam nadzieję, że mnie nie ugryzł. I nawet zapomniałam.

 

Po tygodniu zjawiła się gorączka, fale gorąca, poty, oszołomienie, problemy z widzeniem, stan podgorączkowy.

Po kolejnym tygodniu zauważyłam jakiś duży odczyn skórny - nie wiedziałam czy był wcześniej bo po tylnej stronie ciała i zauważyłam bo zaczął trochę piec. Zniknął po kilku dniach.

 

Dostałam antybiotyk u lekarza.

 

I jest coraz gorzej. Nie wiem czy przez stres, antybiotyk czy też zaraziłam się boreliozą.

Oprócz utrzymujących się problemów z widzeniem i oszołomieniem, doszły szumy uszne, rozkojarzenie, drętwienie twarzy, czasem uczucie wrażliwości i pieczenia czaszki.

 

Dostałam też lek na nerwice.

 

Zrobiłam test PCR. Czekam na wyniki. I bardzo boję się je odebrać.

 

Miało być tak normalnie - nowa praca, dziecko, ślub.

 

Nie wiem co się ze mną dzieje.

Staram się o tym negatywnie nie myśleć, ale tak naprawdę jestem przerażona. Nawet śni mi się prawie codziennie, że jestem chora, tak głęboko ten lęk tkwi w podświadomości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Agata, przecież ta choroba to nie wyrok. Nawet jeżeli się zaraziłaś to da się to leczyć! Ale narazie się nie zadręczaj, dopóki nie poznasz wyników.

Jakiego rodzaju masz problemy ze wzrokiem? Zauważ, że wszystko co wymieniłaś może być spowodowane również stresem!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

widze ze dawno tu nikt niezagladal wyzdrowieliscie :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no wlasnie najgorsze jak wraca to samo albo cos innego nas dopada :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co zrobic jak sie ma nerwice w młodym wieku? :( mam wiele spraw na głowie szkoła dom praktyki chłopak...

i jeszcze moja siostra zaszła w ciąże po miesiącu z chłopakiem... :(:(:( to wszystko juz mnie dobija strasznie sie denerwuje i nie wiem jak mama na to zareaguje bo ona jest troche surowa. nie wiem jak sie uspokoić ledwo sobie razdze... :(:( dzis w pracy dostałam ataku nerwicy czyli uderzenia gorąca drętwienie rąk ból w klace piersiowej kłucie w sercu strasznie sie trzęsłam nie mi nie pomagało proszę doradźcie co mam zrobic jak sie uspokoic czy to naprawde nerwica jak sie leczyć...???? :(:(:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

KizioMizio, z tego co piszesz to MOŻE być nerwica. Trzeba jeszcze zrobić badania krwi, zbadać serducho, tarczycę, a jeśli wszystko wyjdzie cacy to trzeba będzie odwiedzić psychiatrę i psychologa....oni już powiedzą co robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nerwica kocha różne objawy, jak jedne olewamy to funduje nam inne, coś nas musi dobić, przestraszyć, ależ ta nerwica musi się napracować. Uwielbia nasze serducha, płucka, głowy, lubi zakończenia naszych rąk i nóg, aha i bardzo się cieszy jak się trzęsiemy na jej widok, że znowu jest z nami!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ale nawet jeśli lekarze nie wiedzą czy to na pewno nerwica? To co zrobić czy można normalnie żyć z nerwicą? Czy objawy mogą sie nasilać? poprostu nie wiem co robic... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam.

Od dłuższego czasu mam problemy z pełnym oddechem, męczy mnie uczucie jakby brakowało mi powietrza:( Non stop ziewam, nawet w stresujących sytuacjach co wygląda śmiesznie:/ Do tego kilka razy zdarzył mi się jak ja to nazywam "atak słabości" tzn nie mogę złapać tchu, wydaje mi się że jestem poważnie niedotleniona, tętno mi rośnie, mam wrażenie że zaraz będę miała jakiś atak serca i zemdleję:( Nigdy jeszcze nie zemdlałam, atak przechodził po parunastu minutach. Zdarzało mi się to na uczelni lub w pracy, nigdy natomiast w domu. Boję się chodzić do kina, lub zamykać w łazience bo odnoszę absurdalne wrażenie że coś mi się stanie i nikt tego nie zauważy i mi nie pomoże:/ Miałam komplet badań : krew, ekg, kardiolog mnie delikatnie mówiąc wyśmiał stwierdzając że mam "babskie fanaberie". Lekarka przepisała mi alertec i mnie olała. Coraz poważniej myślę że to może być nerwica. Kupiłam nawet Validol ale sama nie wiem czy coś pomaga:/ Błagam niech mi ktoś napisze czy to nerwica? :( Z góry dziękuję za odpowiedź.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Miałam robione jakieś 1,5 roku temu wiec lekarka mnie teraz już nie kierowała. Oczywiście nic nie wykazało. Sama nie wiem już co mam myśleć:( Jak sobie radzisz z tą chorobą? To takie dziwne dla mnie.. ja i nerwica??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli juz do konca zycia bede sie zle czuc?:( tak poprostu? Przeciez z tym nie da sie zyc bo nic nie sprawi juz takiej przyjemnosci... boje sie juz nawet co to bedzie jak pojade np na narty, pewnie wiecej sie bede zamartwiac niz cieszyc i bawic:( Z tego co tutaj czytalam ludzie pisali ze psycholodzy malo im pomogli wiec zastanawiam sie czy jest sens sie umawiac. Jak sadzisz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z sebastianemp. Nie nakręcaj się a będzie dobrze. Ja brałam tabletki asentre, gdy zaczęłam je brać po miesiącu mi powoli przechodziło. ale to też zasługa tego ,że sobie wmawiałm...

'' jak jestem pod kontrolą lekarza i biorę leki to gorzej nie bedzie lecz tylko lepiej'' i pomogło:) walczyłam z tą chorobą rok od 3 miesięcy czuję się naprawdę dobrze:))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×