Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
akwarysta202

Przegrywam z nerwicą

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich

To mój pierwszy post na forum, jednak przebywam tutaj już jakiś czas, ale tylko jako obserwator :)

 

Zaczęło się u mnie od ostatniej zimy, gdzie wkręcałem sobie różne nowotwory, ciągle bieganie po lekarzach, badania itp. Miałem chyba wszystkie możliwe badania, fizycznie okaz zdrowia. Fizycznie tylko.

 

Od końca kwietnia zaczęły się u mnie objawy:

- drżenie rąk

- ucisk w klatce

- kołatanie, kłucie serca, jakby mi miało wyskoczyć

- dziwne lęki

- teraz doszła bezsenność

- czasami mroczki przed oczami

 

 

Najgorsze są momenty, gdy dostaję takiego dziwnego ataku, ucisk w klatce, ale taki dziwny, pocę się przy tym niesamowicie, serce bije jak oszalałe i jakiś niewytłumaczalny lęk przed śmiercią, jakoś w tym momencie dostaje ten lęk, boję się, że umieram, po jakimś czasie to ustępuje.

 

W maju miałem dziwne jazdy po filmie Egzorcyzmy Emilii Rose, bałem się opętania itp. Wkręcałem sobie najróżniejsze rzeczy.

 

Pod koniec maja zmarła bliska mi osoba, co chyba doprawiło mój stan, po prostu od tego czasu te ataki były codziennie po kilka razy.

 

Np. ostatnio zasypiam jak świta, poza tym nie mogę wcześniej, bezsenność, w nocy jak dostanę atak to panicznie strach przed ciemnością. Cały czas światło musi być.

Jak jest ciemno, to wkręcam sobie coś o duchach, bo naoglądałem się niedawno programów, i tak jakoś mi zostało, najmniejszy dźwięk np. w rurach, czy za oknem, to od serce mi momentalnie przyspiesza i nawet pokłuje.

 

Mam 19 lat, a czuję się jak strzęp człowieka. Naprawdę nie wiem już co robić :( Piszę to tutaj, bo nie mam z kim o tym pogadać.

 

Wszystko zaczeło sie tak odkąd mam wolne i siedze w domu, czyli od końca kwietnia. Jak mam zajęcie, jest dobrze.

Np. w czerwcu nie było wiele ataków, spędzałem dużo czasu z dziewczyną, nie myślałem o nerwicy. Jak idę gdzieś z przyjaciółmi, także stan mi się poprawia.

 

Staram się przebywać najwięcej czasu poza domem, najlepiej wśród ludzi - wtedy jest ok. Jednak codziennie to samo, boję się nadejścia nocy, tego wszystkiego.

 

Boję się, że jeśli tak dalej będzie, zmieni się to w jakąś chorobę psychiczną.

Słońce wstaje, a ja pisze ten tekst po kolejnej nieprzespanej nocy.

 

Jeśli wybrałem zły dział, przepraszam i proszę o przeniesienie.

 

Co byście poradzili w moim stanie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Najpiew poszedłbym do lekarza pierwszego kontaktu i poprosił o skierowanie na badanie tsh , czyli hormonów tarczycy. Jeśli tarczyca zaczyna wariować , wariuje wszystko , łącznie z mózgiem. Masz kołatanie serca , ucisk w klatce , trzęsą Ci sie ręce i nie śpisz. A w następnej kolejnośći do psychiatry. To żaden wstyd. Choroba jak każda , nie wybiera.

I nie ogladaj horrorów chłopie. Będziesz zdrowszy.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no taki wiek.. w dzisiejszych czasach nie jest latwo byc nastolatkiem.

 

tak czy siak wybierz sie do psychiatry - to zaden wstyd, lekarz jak lekarz, nie wiem skad w Pl nadal takie uprzedzenie do tego fachu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo prosze o pomoc.od zawsze mam zawroty glowy,wychodzilam sie juz po wszystkich lekarzach i nic,kazdy twierdzil ze jestem zdrowa jak ryba,a ja naprawde zle sie czulam.potem doszedl bol glowy trwal jakis rok,wyladowalam w szpitalu okazalo sie ze to z napiecia.o dziwo po wyjsciu ze szpitala wszystko minelo.ale nie trwalo to dlugo.pojawily sie jakies dziwne bole w klatce piersiowej umiejscowione bardziej z lewj strony,robilam przeswietlenie i oczywiscie nic nie wykazalo.po jakims czasie samo ustapilo.nastepnie pojawily sie drgania miesni,i serce walilo jak oszalale,znow lekarze.dignoza jak mozna sie domyslec : NIC PANI NIE JEST.dostalam tylko metocard i jakies tam kropelki na uspokojenie.pomoglo na 2 miesiace.w kwietniu pojawila sie.......derealizacja i depersonaliacja-cialo jakby nie moje,najgorsze jest to ze jak siedzialam z noga na noge to nie czulam nog.tak bardzo sie wystraszylam i wstalam,zaczelam chodzic,serce mi tak wallilo ze masakra.usiadlam i znow,z tych nerwow zrobilo sie sie slabo.polozylam sie na lozko.

na dzien dzisiejszy moje objawy to:czasami bol w klatce piersiowej jakies 5 razy w ciagu tygodnia,poca mi sie rece i stopy,uderzenia goraca,zmeczenie,brak odczuwania szczescia,apatia,nadwrazliwy wzrok i sluch,problemy ze wzrokiem(oczywiscie bylam u okulisty i tez mam oczy zdrowe),2 razy mi cos blyslo przed oczami i tak okropna derealizacja i depersonalizacja.

ostatnio naczytalam sie na forum o schizofrenii i tak sie jej boje ze dramat,ciagle tylko patrze i nasluchuje jakis dzwiekow

 

bardzo Was prosze o pomoc,powiedzcie co o tym sadzicie,i czy to cos co sie ze mna dzieje to poczatek jakies choroby psychicznej..bo czytalam ze czasem schizofrena objawia sie nerwica zle zdiagnozowana.

 

ps.przepraszam za bledy ale jest bardzo zdenerwowana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

za duzo czytasz:) psychiatra i wychodzisz z tego szybko i cieszy sie zyciem. nie da sie inaczej ...tzn mozna probowac samemu, ale po co ? lepiej zglosic sie do fachowca;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odzew :)

 

Dzisiaj zasnąłem dopiero po 8, obudziłem się o 15, cały dzień bez ataków, ale już wieczór, kolejna noc :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no i co z tego?

 

jeslli bedziesz myslal/myslala kategoria ...idzie wieczor o retyyy bedzie zle - to na bank gwarantuje ci ze bedzie bardzo zle

 

trzeba myslec kategoria ZE idzie wieczor POZYTYWNIE - tzn bedzie chlodniej, wlacze sobie film, moze ise przejde gdzies, z kims pogadam cos ... Nastawiaj sie na fobie POZYTYWNIE a nie NEGATYWNIE... inaczej to nie ma sensu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a powiedzcie jakie leki na ta nerwice zazywacie?jaka jest ich skutecznosc??i jak dlugo trzeba czekac na jakakolwiek poprawe?

powiem szczerze ze bardzo sie boje skutkow ubocznych i tego ze beda po otepiala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zapomniałem, z tarczycą wszystko ok, miałem robione badania.

 

Ważniak, staram się czymś zająć, jak mówiłem, najlepiej czuję się wśród ludzi, wtedy nie mam takich lęków.

 

Jednak teraz sobie pomyślałem, nikt mi tej nerwicy nie zdiagnozował. Raz tylko lekarz na pogotowiu powiedział, że chwilowe zasłabnięcie było z powodu stresu.

Czytałem także, że jednym z objawów jest właśnie lęk przed wyjściem z domu, a jak go nie mam wcale - czy to w takim razie na pewno nerwica?

 

Bo wszystkie inne objawy się zgadzają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

leki moze polecic tobie tylko i wylacznei lekarz medycy specjalista psychiatra i nikt inny.

 

to jemu opowiadasz szczegolowo co Tobie dolega i to on decyduje jaka tarpie zastosowac.

 

ogolnie to co kazdy na tym forum ci powie :) -- unikac BENZO czyli lorafen, alprazolamum, prazepam, relanium ble ble ble...

najlepsze sa SSRI. a o skutki uboczne sie nie martw - zawsze miajaja.

 

tak jak mowilem w poscie powyzej - grunt to nastawienie. jesli bedziesz mial pozytywne wyjdziesz z tego RAZ DWA TRZY :) jesli bedizesz negatywnie nastawiony na np skutki uboczne itp ... no to bedziesz sie w to babral miesiacami a nawet latami.

 

:) GLOWA DO GORY ! :) pozdrowienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ważniak a myślisz, że u mnie to jest nerwica, czy coś gorszego jeszcze?

 

Bo jak pisałem, nie mam żadnego lęku przed wyjściem z domu, byciem w zatłoczonych pomieszczeniach, właśnie tam się czuje najlepiej. Teraz rozmyślam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sluchaj stary :) mozesz sobie nadal zyc ze swiadomoscia ze cos mi jest i co to jest?

 

ale lepiej faktycznie wybrac sie do lekarza i byc spokojnym:) mowie Ci psychiatra to nic strasznego - nie ma sie czego wstydzic. Ja wole isc do psychiatry niz do onkologa.

 

pogadasz sobie z pania doktor i poszukasz tego co powoduje ten lek stres to uczucie przerazenia (ktore potem powoduje objawy somatyczne czyli szybkie bicie serca, zawroty , spocone dlonie) itp itd.

 

ja mialem kolosalne ataki.. ale doszukalem sie z Pania doktor tego ze .. przeciez od atakow sie nie umiera. trzeba pozwolic mu przejsc.. a Bronienie sie przed atakiem powoduje ze jest on jeszcze silniejszy. inaczej mowiac - musisz dojsc z pania doktor do takiego wytlumaczenia tego leku ktory jest w tobie, ze stanie sie on bezpodstawny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja u siebie nie widze zebym miala jakis lęk przed czyms konkretnym(chyba tylko przed tym ze wariuje i ze zaczne tracic zmysly)

wazniak dzieki za slowa otuchy.mam nadzieje ze bedzie wszystko dobrze,przeciez nie moze byc juz gorzej(chyba)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie trzeba będzie się przejść.

 

Jak miałem jazdy po horrorach, to chciałem iść nawet do egzorcysty.

Chociaż z drugiej strony nigdy nie miałem do czynienia z duchami itp. więc nie wiem, skąd mi się takie myśli biorą.

Do kościoła chodzę częsciej teraz.

 

Jeszcze się naczytałem dzisiaj rano głupot i niektórzy zamiast psychiatry radzili egzorcyste, co mnie przeraziło totalnie.

 

Ważniak, wiem, że z lekarzem o tym pogadam, ale sądzisz, że to tylko sobie wkręcam? Nic groźniejszego mnie nie trafiło? Bo jak to myśli, to sobie dam radę.

 

Z drugiej strony czuję się naprawdę jak świr, jak to tutaj piszę.

 

[Dodane po edycji:]

 

Chociaż tak jak mówisz, pozytywnie ;)

 

Bo przecież jak o tym nie myślę, nic mi nie jest, ale jak masz czas na rozmyślania to się zaczyna. Więc to chyba, a raczej na pewno tylko w głowie siedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no rejczel ;d tym bardizej gdy piszesz ze podczas rozmowy z kims tego nie masz.

 

co do egzorcysty - ja mialem tak potezne ataki, ze z uwagi na to ze moj ksiadz ktoreg bardzo dobrze znam jest egzorcysta to sie wybralem... ale po przeczytaniu pierwszych 3 pytan przez niego ;d w ogole zmienilismy temat rozmowy :P no bo ja jednak nie ogladam wrozek, nie wywoluje duchow itp .. ale dzis juz wiem ze to ze wybralem sie do niego bylo tylko i wylacznie kwestia tego ze bralem BENZO .. i przerwalem z dnia na dzien. i potem byly jeszcze wieksze ataki i przyszly glupie mysli.

 

to nakrecanie sie o ktorym wspominasz jest wlasnie przyczyna tego ze organizm sie broni i gdy sei broni ty bardziej sie nakrecasz i kolko sie zaczyna.

 

idz do lekarza z tego wzlegdu ze raczej ci to przejdzie niedlugo - ale wroci. a gdy pojdziesz do lekarza to on pomoze pozbyc sie tego raz na zawsze. przeciez ludzie tez maja strach np przed lataniem ...a wychodza z tego. to jest podobne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

najgorsze jest to ze czasem jak mowie to moje slowa wydaj mi sie obce to napewno depersonalizcja czy cos innego..mieliscie cos taiego????????????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

stary jestes panikarz;d ale to nic groznego :) wyjdziesz z tego - lekarz i przestan wymyslac sobie teraz objawy:) mowie tak bo zobaczysz... zaraz sie nakrecisz ze masz parkinsona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzięki Ważniak za słowa otuchy :)

Masz piwo u mnie :)

 

Więc miałeś styczność z egzorcysta, i zadaje takie pytania - tak samo jak Ty, żadnych wróżek nie znam, ba, nawet nie czytam o tym, nie wywołuje duchów, i jak się na te pytania odpowie przecząco to zostaje tylko lekarz tak?

 

W poniedziałek zaczynam działać, umówię się prywatnie na wizytę ze specjalistą.

 

Fakt, nie ma co cały czas o tym myśleć, muszę znaleźć jakieś pochłaniające czas hobby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no to powiem ci przypadek z autopsji ;d

 

wlasnie przyjechala kolezanka... a dzis stwierdzilem ze skoro biore 20mg seroxatu to moge miec mega zawroty glowy. dlatego bronilem sie przed wyjsciem na dwor. ale mimo wszystko stiwerdzilem ze MUSZE! i wyszedlem

z poczatku mega mi sie krecilo, ale ... potem tak zajalem sie rozmowa ze az mi sie rewelacyjnie zrobilo.

 

wniosek: gdy nie myslisz i zajmiesz sie czyms innym, nie masz nerwicy - i tak wlasnie sie z tego wychodzi. dlatego lekarz zastosuje ci technike nie myslenia o objawach co spowoduje to ze nie bedziesz ich mial.. a gdy juz przyjda to takze poznasz metody opanowania sie.

 

wiesz lekarz to lekarz - zawsze jest pewniej gdy on ci to powie, bo on sie na tym zna! ;))

 

co do egzorcysty - oczywiscie poniewaz to powazna sprawa gdy przychodzisz do neigo - mysialem wysluchac wszystkich 130 pytan ale na wszystkie odpowiedzialem NIE. tak wiec nie bylo w ogole o czym gadac :) Benzo zreszta tak mnie wyciszylo ze :P w ogole skupilem sie na rozmowie a nie na lęku.

 

w kazdym razie daze do tego ze sfera duchowa - jesli jestes wierzacy - takze ma duzy wplyw. zreszta co ja bede mowil ... jesli jestes wierzacy - wiesz co robic w takich chwilach prób jak ta ktora teraz cie dotyka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

akwarysta202, klasyczny przypadek nerwicy lękowej. Da się z tego wyjśc.Najlepiej z pomocą dobrego terapeuty.Bez lekow też dalbys radę.No.......ale czasaami nam sie wydaje,ze z lekiem bezpieczniej.

Fakt jest jeden....musi byc jakieś podloze tej nerwicy u Ciebie, a więc i przyczyna. Leki tej przyczyny nie usuną, terapia powinna uswiadomic nad czym popracować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wszystkim za słowa wsparcia :)

 

Dzisiejsza noc znowu była bezsenna, tj. zasnałem o 8 rano i spałem do 15.

Ale bez ataków!!

Wmówiłem sobie, że będę myślał pozytywnie, i było całą noc spoko. O 2 w nocy coś próbowało myśli nieciekawe, ale skupiłem się na filmie i nic, całą noc spokój :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te kilka dni było ok, dzisiaj znowu jakiś atak był.

 

Jak patrzę w bardzo jasne pole np. jechałem na rowerze i wpatrywałem się w jasne niebo widze takie jakby malutki iskierki, no nie wiem, chwile są, potem nie ma, jak wzrok utrwale w jednym punkcie, wydaje mi się, że to zawsze tak widziałem, ale teraz panikuje, gdy pisze ten post serce bije jak oszalały i gula w gardle :(

 

 

Poza tym od zawsze, ale to przeczytałem, że wiele osób tak ma, widzę jakby "wirusy" przesuwające się jak przesunę wzrok. Takie przezroczyste plamki, jednak jak mówiłem, wiele na ten temat w internecie jest.

 

i na dodatek zaczeły drżeć rece

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

NIE PRZEJMUJ SIE TYM..ja tez to ma i nie zwracam na to uwagi,wydaje mi sie ze wielu nawet zdrowych ludzi to ma.a my nerwicowcy poprostu robimy z igly widly,naprawde nie ma sie czym przejmowac,uwierz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ooooooooooo te wirusy mnie nie martwią, tylko te iskierki, albo "końcówki igieł" bo takie malutkie, poruszające się, teraz tak patrzałem z okna w niebo, ok. Dzisiaj w kuchni też mi raz tylko taka iskierka jakby migneła, na lodówke jak spojrzałem.

Myślisz, że to nic groźnego? Już mam jazdy o stracie wzroku :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie bój sie zwroku nie strasz,na pewno,nie wkrecaj sie.ja tez mam takie iskierki czasem,jakies takie dziwne błyski przed oczami,to wszystko spowodowane jest lękiem.zazywasz jakies leki na nerwice?jesli nie a martwi Cie to idz do lekarza i powiedz mu o tym, zacznij moze od pojscia do psychologa o on na pewno Ci pomoze.zobaczysz bedzie dobrze,sama choruje juz z 3 a moze nawet 4lata u dopiero teraz doszlam do tego ze sama juz nie poradze sobie i wybieraz sie do psychiatry.tez mozesz do niego pojsc nawet jak ci wypisze recepte to mozesz nie brac lekow.pamietaj masz wybor albo bedziesz tkwil w tym albo dasz sobie pomoc..

z tego co wiem to z tego da sie wyjsc to nie trwa wiecznie,kiedys minie NAPEWNO!!!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×