Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! nie znam sie zbytnio na zaburzeniach odzywiania,ale moze znajdzie sie ktos,kto bedzie wiedzial co to.Nie moge nic jesc od 2 tyg.Ostatnio zrobilo czułam sie strasznie,bolal mnie brzuch,bylo mi gorąco i zygalam o chwila.teraz juz nie jem z przyzwyczajenia i nawet nie mam ochoty.Waga spadla mi juz drugi raz w tym miesiacu z 51 do 47.tylko wczesniej nie jadlam nic 3 dni i musialam sie zmuszac do jedzenia c pomoglo.A teraz za nic,nie moge nic zjesc.Mysle ze to moze przez proszki uspokajajace ktore biore czasem,nie mam pojecia.Ogolnie zauwazylam ze ciezej mi cokolwiek zrobic,szybciej sie mecze,nie mam na nic ochoty.Moze wiecie co to moze byc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

marta666, no oczywiście że powinnaś pojść do lekarza i to jak najszybciej. Nie jeść nic przez 2 tygodnie, wykończysz sobie organizm. Nie mam pojęcia co to może być, a tutaj nikt Ci diagnozy nie postawi, powinnaś iść do lekarza!

Ile masz lat?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam takie początki nerwiczki, przez dwa tygodnie nie jadłam praktycznie nic...ba miałam problemy z piciem. Mdłości, kulka w gardle, obręcz na przełyku, wymioty, biegunka...masakra.....i wszystko z nerwów. Byłam już słaba.

 

Bardzo szybko powinnaś iść do lekarza pierwszego kontaktu, może przyczyna leży w jakiejś chorobie, badania krwi itd. On już dalej cię skieruje jeśli wszystko wyjdzie ok.

 

Dlaczego podejrzewasz zaburzenia emocjonalne u siebie? Zdarzyło się ostatnio coś co bardzo tobą wstrząsnęło? Jakie bierzesz te proszki na uspokojenie i kto ci je przepisał?

Czy przy tym wszystkim czujesz lęk? A może niechęć, smutek? Jakie odczucia towarzyszom tym zaburzeniom odżywiania?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam 18 lat.Podejrzewalam to zaburzenie kiedy np.przed czyms dla mnie waznym sie strasznie denerwowalam...zaczelo sie od matury,a pozniej przezywalam juz wszystko co bylo w jakim stopniu niespodziewane.Proszki biore bo pomagaja mi szybciej zasnac i nie mysle o tym wszystkim co sie dzieje.Ostatnio mialam sporo powodów do zdenerwowania i do płaczu.Mialam depresje.Ale to wszystko na moje zyczenie.Tez mialam objawy typu zacisniete gardło..kiedy jem kanapke to zajmuje mi to okolo 10 minut.Wmuszam ja w siebie.Dzisiaj zjadlam pierwszy raz od 2 tyg.własnie kanapke.pół wyrzucilam bo juz nie moglam.Bałam sie,bo mało nie zemdlalam ostatnio,dlatego pomyslalam ze jak zjem na sile to pomoze..Wiem ze powinnam isc do lekarza,ale sie boje ze wykryje bóg wie co zaraz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam. mam podobny problem. od poczatku kwietnia do dzisiaj stracilem na wadze + / - 10kg. zaczelo sie od zatrucia organizmu. przez 4 dni nic nie jadlem, nawet pic wody nie moglem. nastapilo odwodnienie organizmu. po jakims czasie powoli powoli, ale wszystko wrocilo do normy, poza jednym. do godziny okolo 12 - 13 nie odczuwam glodu za bardzo, a jesli cos zjem (nie wiecej niz 2,3 kromki chleba) nastepuje momentalne oslabienie organizmu, sennosc, brak ochoty na cokolwiek. czuje jakby cala energia przeszla do zoladka, a on meczy sie z tym jedzeniem masakrycznie. tak sie utrzymuje do okolo 16 - 17. pozniej moge zjesc cos wiecej, np. jogurt. a pozna noca (22-23), czuje jakby zoladek pracowal na sucho, i wtedy to juz musze cos zjesc bo raczej bym nie zasnal. bylem u lekarza, to jakies tabsy na zoladek przepisal i tyle. narazie poprawy nie widac. kiedys myslalem o tym zeby zostac mnichem i zywic sie energia astralna ^^ ale to raczej to to nie jest. trzeba isc dalej do przodu i tyle chyba.

p.s. najdziwniejsze jest to, ze piwo pomaga, w sensie, po wypiciu piwa mam ochote na jedzenie, tak jakby rozruszalo zoladek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ed kochanie to to nie jest, dopóki to ty sama nie ograniczasz sobie jedzenia

co znowu nie zmienia faktu, ze lekarza odwiedzić trzeba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no faktycznie browary pomagaja,ale na mnie nie dziala to w ten sposob ze pobudza mnie do jedzenia.wlasnie odwrotnie nic mi sie nie chce jesc wtedy totalnie...A do lekarza mialam isc ale nadal nie mam zabardzo czasu.Sadze ze tez mi przepisze jakies proszki ziolowe albo jakis inny szit.I to wcale nie jest tak ze ja sobie wzbraniam jedzenia czy cos.Bo pierwsza faza byla wlasnie taka ze jak cos zjadlam to zaraz musialam to wyrzygac.A przez kolejne dni to wogole nic nie jadlam juz,bo poprostu nie moglam.Przyklad tej nieszczesnej kanapki,ktora męczylam przez godzine..Teraz przytylam 1 kg.Ogolnie zauwazylam jeszcze cos dziwnego,nie moge ustac w miejscu..tzn.np.kiedy czekam na przystanku albo jak z kims siedze.To strasznie mnie wkurza to ze nic nie robie,ze sie nie ruszam,albo kiedy nie moge czegos zrobic na czas,wtedy strasznie sie wkurzam.a kiedys tak nie mialam.Musze sie wybrac do tego lekarza..moze jutro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×