Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
eapg

ból pleców-czy to też objaw nerwicy???

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie!Nerwicę mam na bank,wszystkie objawy o których piszecie..ale mam pytanie,czy ktoś miał bóle karku,spinanie,niemożność poruszania głową,ból wzdłuż kręgosłupa,pod łopatkami..który po pewnym czasie przechodzi.Liczę na odpowiedzi.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

nie mam nerwicy (chyba) mam depresje .zdarza się bardzo często spinanie miedzy łopatkami,ucisk dołu pleców ,w okolicy nerek i boków.

A także słabość w nogach ...do tego stopnia ,że kilka razy skleiłem grunt :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak najbardziej!!

 

u mnie to był jeden z "lżejszych" i poczatkowych objawów fizycznych. tak jakby ktos wbił mi klina pod łopatkę.

 

do tego trudności z oddychaniem i uczucie opasania klatki piersiowej jakimś ciasnym bandażem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki za odpowiedź...myślę,że łatwiej żyć wiedząc że nie jesteśmy sami z naszymi dolegliwościami.pozdrawiam wszystkich nerwusków !!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To są tzw nerwobóle.....oczywiście wypadałoby wykluczyć skrzywienia kręgosłupa i wszelkie możliwe miejsca gdzie nerwy byłby uciskane - bo jeśłi to miałoby być przyczyną to fizykoterapia na pewno by pomogła.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To są napieciowe bóle, od stressu i napięcia, kktóre to kumulują się w różnych partiach ciała. Niektorzy twierdza,że tak sie maskuje depresja. Chociaż nerwica, zaburzenia lękowe też tak sie mogą objawiać. Mi co jakiś czas towarzyszy napięcie karku, ramion, pleców, a nawet nóg i rąk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O tak, nienawidziłam tego....taki sztywny kark, przedramiona, całą szyja a czasem i szczęka......... :-|

Na to pomaga pływanie......ale co się nacierpimy to nasze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, ja zdrowieję, odstawiłam leki a teraz sama terapia + praca nad sobą i musi wystarczyć. Jest dobrze. Wiadomo, ze są lepsze i gorsze dni.....ale wszystko dzieje się tak jak powinno....co mnie cieszy....wszystko jest....normalne :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

linka, A od kiedy miałaś pierwsze objawy choroby? Jakie były? I po jakim okresie czasu nastapiła poprawa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od długotrwałego siedzenia przed komputerem też można niezłych bólów pleców załapać.I nie ma to nic wspólnego z nerwicą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

MARIAN1967, podsumowanie :brawo:

 

No ja niestety też ostatnio cierpię na bóle pleców i to napewno nie od siedzenia przy kompie, chociaż może od garbienia się czy krzywego siedzenia w pracy juz prędzej. Mnie boli dolny odcinek kręgoslupa. nie moge się schylić, jak się schyle to mam trudności z wyprostowaniem się

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

u mnie to chyba napięcia mięśni bo łapię się na tym,że je napinam do granic niemożliwości..zaczęłam chodzić na masaże,może pomoże :mhm:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, to somatyka juzsie włącza. Ja kojarzę,ze u mnie najpierw w marcu 2009 roku pojawiły sie problemy z dyskopatią, właśnie odcinek dolny kręgosłupa zaczął mnie boleć.Nawet zrobiła mi się wypuklina. Chodziłam na masaże manualne, po miesiącu przeszły te boleści. W październiku zachorowałam.

W ogóle stress kumuluje się w różnych częściach ciała, szczególnie okolicach lędźwiowych. POnoć najlepsze jest pływanie. Ja nie umiem niestety pływać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, Monika1974,

mieszkam na wsi,pracuję fizycznie i dlatego problemy z kręgosłupem ,bóle pleców to dla mnie chleb powszedni.Nigdy nie zauważyłem u siebie aby ból pleców był objawem nerwicy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Monika1974, no właśnie nagle zaczęłam mieć te bóle, generalnie nie przemęczam się, nie nadwyrężam a kręgosłup boli. Objawy somatyczne mam, tzn kulę histeryczną. Być może bóle pleców są kolejnym objawem nerwicy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paranoja, znam to z autopsji. Ja chodzę na terapię. A Ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
MARIAN1967, podsumowanie :brawo:

 

No ja niestety też ostatnio cierpię na bóle pleców i to napewno nie od siedzenia przy kompie, chociaż może od garbienia się czy krzywego siedzenia w pracy juz prędzej. Mnie boli dolny odcinek kręgoslupa. nie moge się schylić, jak się schyle to mam trudności z wyprostowaniem się

Witam. Chciałem zapytać czy ktoś zmaga się z podobnym problemem co ja. Mianowicie przeszedłem mnóstwo rehabilitacji i nic. Problem zaczął się od uszkodzonego kolana z którym męczyłem się 2 lata zanim mi je poprawnie zoperowano. W międzyczasie pojawił się problem pleców w odcinku lędźwiowym (kręgosłupa). Ogólnie też ze względu na kolano ograniczyłem się ruchowo, (praca przy komputerze) i żyłem do dzisiaj w dużym stresie.

Stopniowo objawów mi dochodziło, począwszy od:

-kręgosłup lędźwiowy (stacjonarny ból, przeskakiwanie, problemy ze schylaniem, leżeniem itd)

-kręgosłup szyjny (ból, strzelanie)

-barki (maskryczne strzelanie i czasem z bólami)

- strzelanie nadgarstków, kolan

- ból i przeskakiwanie w pachwinach (biodra)

- ból w okolicy mięśnia 4głowego czasem gdzieś koło łokcia

- bóle kręgosłupa gdzieś w odcinku piersiowym

- ból w klatce piersiowej, trochę serducho i nawet problemy z oddychaniem (usg cisnienie okey).

- ucisk gdzieś w tyle głowy

Bóle cały czas się zmieniają. Raz boli 1 z 2 a raz 3 z 4.

Żyłem w dużym stresie i jest coraz gorzej bo dodatkowo przejmuje się że lekarze mi nie pomagają i coraz więcej mam dolegliwości.

Jeszcze potrafiłem wymiotować i mieć biegunki w mega stresowych sytuacjach. Ogólnie brzuch też mnie bolał i miałem często wzdęcia. Jak coś zjem lipnego to od razu boli itd.

Miałem też rezonans w odcinku lędźwiowym i mam 2 wypukliny centralne bez ucisku na korzeń L4/L5/S1. Na rehabilitacji mówili mi że najprawdopodobniej w szyi też mogę coś mieć nie tak z dyskami. Jednak cała rehabilitacja, akupunktura itd nie pomagała. Wcześniej sporo różne sporty trenowałem, a teraz lipa straszna. Ostatecznie lekarz mi powiedział że to z głowy problem. Że mam wyluzować i wracać stopniowo do sportu a zmiany w kręgosłupie to jak byśmy zrobili każdemu MR-a to na 10, 9 by miała wypukliny itp. Najbardziej narzekam na kręgosłup i strzelanie stawów. Faktycznie to z nerwów? Miał ktoś podobnie? theluka@tlen.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

painman, Powiem w wielkim skrócie. Od notrycznego stressu brzudko mówiąc siada somatyka. Wiem co mówię.

Jeśli nie nauczysz się redukować stressu, będziesz żył w coraz większym napięciu. Napięcie to też forma lęku. Stress może lokować się w różnych częściach ciała.

Ja chodzę raz na pól roku profilaktycznie do niewidomego masażysty na 10 sesyjek pod rząd. Jest chiropraktykiem.

Miałam dwie wypukliny.....nie chce wracać myślami do bólu, który mi przysporzyły.

Było to dwa lata temu. Po wypuklinach nie ma śladu w sensie...nie boli przy dotyku, przy czynnościach dnia codziennego.

Wtedy chodziłam do niego pod rzad 20 razy. Później miałam przerwę dwutygodniową. Po tej przerwie znowu zaliczyłam 10 masaży pod rząd. Piszę masaże. Mam na myśli jego ręczne wyczyny na moich plecach, kręgosłupie, barku, szyi, ramionach, rękach wraz z prawidłowym oddechem, naciąganiem, podciąganiem, dociskaniem. Później profilaktyka w domu poprzez dbałość o prawidłową postawę, wykonywanie czyności w prawidłowych pozach. Naprawdę pomaga.

Takiego masażysty jak mój nigdzie nie spotkałam wcześniej.

A uwierz...chodziłam prawie wszędzie.

Skończył szkołę w Laskach dla niewidomych i całe życie zajmował się i uczył pod kątem rehabilitacji.

A druga sprawa.....może psychoterapia?

 

-- 08 kwi 2011, 00:41 --

 

painman, usunęłam Twój post bo skopiowałeś to samo do innego wątku.

Uważam,że tutaj napewno ktoś się odniesie do tego co napisałeś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Chciałem zapytać czy ktoś zmaga się z podobnym problemem co ja. Mianowicie przeszedłem mnóstwo rehabilitacji i nic. Problem zaczął się od uszkodzonego kolana z którym męczyłem się 2 lata zanim mi je poprawnie zoperowano. W międzyczasie pojawił się problem pleców w odcinku lędźwiowym (kręgosłupa). Ogólnie też ze względu na kolano ograniczyłem się ruchowo, (praca przy komputerze) i żyłem do dzisiaj w dużym stresie.

Stopniowo objawów mi dochodziło, począwszy od:

-kręgosłup lędźwiowy (stacjonarny ból, przeskakiwanie, problemy ze schylaniem, leżeniem itd)

-kręgosłup szyjny (ból, strzelanie)

-barki (maskryczne strzelanie i czasem z bólami)

- strzelanie nadgarstków, kolan

- ból i przeskakiwanie w pachwinach (biodra)

- ból w okolicy mięśnia 4głowego czasem gdzieś koło łokcia

- bóle kręgosłupa gdzieś w odcinku piersiowym

- ból w klatce piersiowej, trochę serducho i nawet problemy z oddychaniem (usg cisnienie okey).

- ucisk gdzieś w tyle głowy

Bóle cały czas się zmieniają. Raz boli 1 z 2 a raz 3 z 4.

Żyłem w dużym stresie i jest coraz gorzej bo dodatkowo przejmuje się że lekarze mi nie pomagają i coraz więcej mam dolegliwości.

Jeszcze potrafiłem wymiotować i mieć biegunki w mega stresowych sytuacjach. Ogólnie brzuch też mnie bolał i miałem często wzdęcia. Jak coś zjem lipnego to od razu boli itd.

Miałem też rezonans w odcinku lędźwiowym i mam 2 wypukliny centralne bez ucisku na korzeń L4/L5/S1. Na rehabilitacji mówili mi że najprawdopodobniej w szyi też mogę coś mieć nie tak z dyskami. Jednak cała rehabilitacja, akupunktura itd nie pomagała. Wcześniej sporo różne sporty trenowałem, a teraz lipa straszna. Ostatecznie lekarz mi powiedział że to z głowy problem. Że mam wyluzować i wracać stopniowo do sportu a zmiany w kręgosłupie to jak byśmy zrobili każdemu MR-a to na 10, 9 by miała wypukliny itp. Najbardziej narzekam na kręgosłup i strzelanie stawów. Faktycznie to z nerwów? Miał ktoś podobnie? theluka@tlen.pl

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

painman, odpisałam Tobie w poprzednim wątku "Ból pleców, czy to też objaw nerwicy".

Nie wklejaj swojego postu w paru wątkach. Bo będzie bałagan :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

przyłączono do istniejącego tematu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam dokładnie to samo! pod lewą łopatką mam wrażenie, jakby ktoś mi coś wbił, czasem jak kicham, to az mi łzy z bólu lecą. Miałam robione prześwietlenie i wszytsko w porządku...lekarka powiedziała, że to z nerwów...a osttanio mi się pogarsza i od wczoraj mam to samo tez z prawej strony....normlanie, czasem nie moge oddychac;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×