Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Kazdy dla kogo to jest praca bedzie lepszy niz osoba niewykwalifikowana.

Ale za to osoba niewykwalifikowana jest lepsza niż nikt (chyba)...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasem poprostu jest lepiej nie słuchać nikogo. Uwierz mi, bez tego bym prawdopodobnie już nie żył...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

to moze ja napisze jak wyglada problem SI w moim swietle

 

SI jest bardzo powaznym problemem mozna wyroznic 2 typy si

 

1 okaleczenie sie na pokaz czyli aby zwrocic na siebie uwage pokazac jak jest mi zle itp.nielubie tego ale bardzo hetnie zauwazam te osoby i staram sie im pomuc pogadac albo sie nimi zainteresowac bo to o to chodzi

 

2okaleczenie sie aby dac ujscie zlym emocjom

nie iwem jak wy ale jak sie tne nieczuje bulu tylko zdenerwowanie smutek strach pozniej juz ulge blogosc i wkoncu wszytsko ustaje i wracam do normalnosci

 

wedugl mnie napie#$@!@nie w sciane to nie jest taki dobry pomysl bo i tak to zrobisz ale bedziesz jeszcze zmeczona wiec zaden interes

 

specjalista wedogl mnie to jest koles ktory siedzi tam bo ma taka prace i bieze za to kase oczywiscie sa wyjatki itp. ale ja wole sie spotkac z kims z otoczenia lub najlepiej obcym bo im najlepiej sie wyzalic pogadac itp

 

jak bedziecie mieli jeszcze jakies pytania zastrzezenia to piszcie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć!! Jak widać jestem nową forumowiczką.Postanowiłam tutaj zasięgnąć jakiejś rady ponieważ wizyta u psychologa wydaje mi sie krępująca. Jestem Ola i mam 19 lat. Od 6 miesięcy spotykam się z facetem , który ma 45 lat. Jak widzicie różnica jest spora. Na początku nasza znajomość wyglądała jak sponsoring typu spędź ze mną czas a ja Ci zapłacę.PO krótkim czasie Krzysiek( tak ma na imię) powiedział mi ,że nie chce tak tego ciągnąć i chce normalnej znajomości,czegoś więcej.Do dzisiejszego dnia kupuje mi to i tamto ale sytuacja zmienia się w takim sęsie ,ze jesteśmy razem.Strasznie się do niego przywiązałam,kocham go(chociaż tak nie do końca mogę to nazwac typowym uczuciem) .Wiem jedno ,ze nie wyobrażam sobie jednego dnia bez niego .Problem tkwi w tym ,że jest on cholerykiem czasami wkurza się o byle co a ja niestety nie mogę jak mam zły dzień albo jak jestem zła na niego to go upomniec o coś ponieważ zaraz sie denerwuje tak naprawde to on jest guru nade mną. A ja wszystko w sobie tłumie. I drugim problemem tym najgorszym jest to ,że nie dogadujemy sie w łóżku.Jemu to bardzo przeszkadza. Powiedział ,ze nie widzi tego żebym była otwarta w łóżku.Tak jest zgodze się z tym.ALe moim problemem jest to ,że jestem nieśmiałą osobą i nie potrafię otworzyc się przed nim.Doszedł do wniosku ,że nie możemy być razem z tego powodu.Strasznie mnie to zabolało .Ale jakos jesteśmy ale musze tą sprawę jakoś załatwic.Przeciez jest mnustwo związków gdzie najpierw dwoje ludzi się nie dogadywało a potem zostali super kochankami.prosze doradźcie mi co ja mam zrobić????Nie chcem go stracić z tego powodu. Czekam na odpowiedź

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na początku nasza znajomość wyglądała jak sponsoring typu spędź ze mną czas a ja Ci zapłacę

 

tak naprawde to on jest guru nade mną

 

 

Powiedział ,ze nie widzi tego żebym była otwarta w łóżku

 

Życie to męka

 

Smutna198 chcesz opini na temat sytuacji? Przykro mi ale tutaj nie ma nic do dodania. Czytaj uważnie własne słowa bez wybielania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
specjalista wedogl mnie to jest koles ktory siedzi tam bo ma taka prace i bieze za to kase

Dokładnie.... ehh... :cry: To wszystko nie ma sensu :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

samara cytuj do konca napisalem tak ale dodalem iz zdazaja sie wyjatki

ludzie ktozy sa do tego powolani i chetnie ci pomoga ale skad mozna wiedziec czy to nie jest obluda ??????

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorry....

Wyjątki zawsze się zdarzają...

Ale to i tak nie ma sensu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Więc umierajmy wszyscy, najlepiej razem. Zrobimy sobie impreze przed śmiercią xD Przecież to i tak nie ma sensu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

TOSHIRO!! popełniłam błąd,gryzie mnie sumienie......ale nie będe sie tłumaczyć...!! napisałam tutaj bo chcę jakiejś rady co mam zrobić....jesli nie potrafisz głupim ludziom doradzać co głupiego robią lub robili to nie wypowiadaj się.......nie rusza mnie to co napisałaś bo dużo ludzi mi to mówi.....ja potrzebuje rady bo moze to mi pomoze w moich przemyśleniach....moze to głupie i naiwne ale nie wiem co robić .......i nie potrzebuję kazań od osoby , która by tylko udowadniała ludziom jacy sa glupi ,naiwni i beznadziejni.........bo tak odebrałam komenatarz do swojej osoby od Ciebie.......NORMALNE OSOBY PROSZĘ MI W JAKIŚ SPOSÓB POMÓC!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

napisz jakiej pomocy oczekujesz

 

rozmowy spotkania nie wiem naprawde co by ci sprawilo ulge

 

a mozesz masz jakies nurtujace cie pytania ?

 

zawsze do uslug :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zrobimy sobie impreze przed śmiercią xD

 

Jak ci kolesie z "Wielkiego żarcia".

 

Smutna:Ciesz się,że to koniec i nie pakuj się już w nic takiego.Kochasz Go?To też minie z czasem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
TOSHIRO!! popełniłam błąd,gryzie mnie sumienie......ale nie będe sie tłumaczyć...!!

 

Właśnie widzę że Cię gryzie skoro bronisz się przed wiatrakami... Czy ja powiedziałem coś mycha złego w stosunku do Ciebie? Przecież nie oceniam Cię moralnie. Zacytowałem tylko fragmenty Twojej własnej wypowiedzi które źle świadczą o Twoim facecie. Wydaje mi się że Twoja reakcja oparta jest na wyrzutach sumienia i mogę się tylko domyślać jak się z tym czujesz. Przykro mi.

 

nie rusza mnie to co napisałaś bo dużo ludzi mi to mówi

 

Nie mam kompletnie pojecia o czym mówi Ci te dużo ludzi. Jeśli o Twoim facecie to jakie rady są Ci jeszcze potrzebne? Jeśli mówią coś o Tobie to przemyśl to, być może popraw swój pogląd na pewne sprawy, ale nie rób z tego krwawiącej rany. Jesteśmy tylko ludźmi.

 

ja potrzebuje rady bo moze to mi pomoze w moich przemyśleniach....

 

Nie znam Twojej sytuacji dlatego pokazałem Ci jedynie jak sama piszesz o waszym związku. Lepsza rada nie przyszła mi do głowy... Być może chciałaś poprostu innej rady... Pozdrawiam. :roll:

 

 

NORMALNE OSOBY PROSZĘ MI W JAKIŚ SPOSÓB POMÓC!!!!

 

No właśnie! Normale osoby pomagać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No właśnie! Normale osoby pomagać

 

Kurcze,to chyba nie na tym forum :D:D:D .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Samookaleczenia? Nie widzę w tym nic złego, mi się to też zdarzało. Ale nie lubię za bardzo krwi więc już mi się nie zdarza. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie wiem co robić:( niby facet mój jest zły.......ale ja się do niego przywiązałam i jeśli sie rozstaniemy to ja tego nie wytrzymam wiem ,ze to dziecinne ale tak jest i nic na to nie poradzę:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie wiem co robić

Na wstępie polecam wydorośleć.

Słuchaj. Użalanie się nad sobą, potępianie siebie i smutne emotki napewno nie rozwiążą problemu. Po tym dochodzimy do sedna sprawy...

ale tak jest i nic na to nie poradzę

Więc po co piszesz to wszystko ? Nie potrzebujesz pomocy, dobrze ci z tym, nie widze problemu...

Poprostu nie chcesz nic zmieniać. Zmiany zachodzą pod presją, nienawiścią, wielką chęcią i wtedy są to korzystne zmiany rzeczywiście na lepsze.

Nie chce być niegrzeczny ale to co piszesz jest troche żałosne. Wybacz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak, Samara. Jesteś debil.ką i w ogóle nie warto pakować się w takie bagno.

Jak można się ciąć, jakieś osoby nienormalne chyba.

 

 

Niezaleznie od intencji, obrażanie Forumowiczów nie jest tolerowane!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Widzisz ANTAGONIST......to raczej Ty jesteś żałosny dobrze ,że jestem jeszcze rozumna w miarę osobą bo inni przy TWoich komentarzach by popełnili samobuja...po cholere Ty jesteś na tym forum Ty inteligencie od 7 boleści.....widzę ,że nie rozumiesz co to jest użalanie się nad sobą a prośba o jakąś radę........żal mi Ciebie.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
specjalista wedogl mnie to jest koles ktory siedzi tam bo ma taka prace i bieze za to kase

 

 

jak idziemy z grypą do internisty to on nam pomaga, a bierze za to kase.

Kiedy boli nas ząb i płacimy za to stomatologowi, to nie ważne, bo przecierz przestanie boleć.Tak?

Czym to się różni?

Lepiej robić sobie krzywdę niż poradzić się osoby, która się tym zajmuje?

Jasne, ze tak jest łatwiej. Powiedzieć, że to bez sensu i nie wysilac się na terapii. Ale dokąd to prowadzi?...

Wszyscy wiemy.

Rozumiem, że to może być trudniejsze, bo tu chodzi o całych nas, ale bez tego często może nas już nie być.( nie mówię o samoobójstwie).

 

Kilka pierwszych razy na terapii było mi bardzo trudno.

Czułam się jakbym stała naga na środku ulicy.

Ale to pierwsze wrażenie, potem jest już tylko lepij.

Polecam i życzę wszystkim powodzenia w walce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hm. Miesiąc niecięcia się o niczym nie świadczy. Ja nie cięłam się ponad dwa miesiące. A tu, pewnego dnia letnio-jesiennego, ciach.

Koniec niecięcia i niepalenia ciała.

Ja też jestem debilką.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Miesiąc niecięcia się o niczym nie świadczy. Ja nie cięłam się ponad dwa miesiące. A tu, pewnego dnia letnio-jesiennego, ciach.

Aha... czyli raczej są marne szanse, tak?...

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×