Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?  

82 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

    • Tak
      65
    • Nie
      8
    • Zaszkodził
      12


Rekomendowane odpowiedzi

Ja pierwszy raz przed chwilą wstałam po dziwnie przespanej nocy ( Po STILNOX , wzięłam jak na pierwszy raz 0,5 tabletki ) Tak jak większość ludzi miałam te same objawy,nie wiedziałam czy to sen czy jawa,czy budziłam się w nocy czy tylko mi się to śniło,bardzo dziwne uczucie,dziwne sny.Teraz rano czuję się bardzo dobrze.Pozdrawiam. ANIA.

 

---- EDIT ----

 

Wczoraj na noc wzięłam po raz drugi wzięłam 0,5 tab. STILNOXU,nie mogłam zasnąć i zaobserwowałam u siebie takie objawy jak kołatanie serca,niepokój a nawet jakaś dziwna panika,bałam się nie wiem dlaczego,zasnęłam nad ranem ok 6.00,spałam chyba ze 2 godziny,potem tylko się kręciłam,więc wstałam,byłam rozkojarzona poirytowana,przeszło mi dopiero ok 14.00 i jak na razie czuję się dobrze.Czy te objawy w.w. to normalka? Boję się dzisiejszej nocy,a może 0,5 tabl.to za mało? Pozdrawiam.Ania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
nie ;)jest pikusiem w stosunku do Clona- ktory jest silnym benzo!

 

pojdz do psychiatry dobrze ci radze i zasugeruj lek Lerivon ew,. Mirzaten

dziala on tez antydepresynie i antylękowo a jak wiemy to ma duzy zwiazek z bezsennoscia;)

 

ja nie jestem w stanie brać lerivonu - on mnie zwala z nóg totalnie, na kilka godzin przed zaśnięciem jestem dosłownie "sparaliżowana", a na drugi dzień dochodzę do siebie dopiero ok. 14.00 - masakra...

Stilnox na razie całkowicie odstawiłam - po ostatnim okresie kiedy go brałam i miałam już mega jazdy i odloty...

przez pewien czas brałam Imovane, działał na mnie dużo łagodniej niż Stilnox jeśli chodzi o odloty i dobrze się spało, rano wstawałam rześka. Ale ten lek jest podobny chyba do Stilnoxu, więc obawiam się, że po kilku miesiącach tak samo by mnie uzależnił.

chwilowo biorę bioxetin na deprechę i awaryjnie mam relanium na lęki, ale lekarka nic mi nie dała na sen - i tak np dzisiejszej nocy zasnęłam o 5 nad ranem (i tak średnio mam co drugą noc) - nie wiem czy dam radę.... jak mam się czuć normalnie i doprowadzić się do pionu nie śpiąc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Still knocks :) ja nie wiem jak na kogoś może nie działać, dla mnie to najlepszy lek nasenny jaki znam a jak po łyknięciu nie położę się zaraz do łózka to jeszcze zaliczam miłą banię przed komputerem: przedmioty ożywają, słyszę głosy, mam wrażenie że jestem w środku a nie tylko patrzę na ekran komputera, niestety w odróżnieniu od mianseryny czy innych antydepresantów rano nie daje za długo pospać i pozostawia przykry niesmak i coś na kształt kaca (szczególnie jak delikatnie przedawkuje lub popiję bolsem) chciałbym móc normalnie zasypiać ale od wielu lat nie wiem co to sen bez wspomagania, zmieniam tylko leki ale problem pozostaje, już sie z tym pogodziłem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Crave bo jestes w blednym kole jesli lykasz to wiadomo ze nie wroci naturalny sen

trzeba odstawic leki i pomeczyc sie pare dni- tfu jakies czas tygodnie;) zeby sen wrocil

nie zmuszac sie do snu tylko pogodzic sie ze dzis nie spisz i nie jestes w lozku ,wierz mi nie wierzylam w to ze bede znow spac bez lekow a udalo sie

a juz 3 tygodnie spie bez lekow;) od czasu do czasu lykne stilnox jak mi sie spieszy z zasneiciem tylko

choc bezsennosc dalej mam to ide spac wtedy kiedy sie chce czyli 3-4 rano

 

pierwszego dnia poszlam o 5 a mialam nie spac wogole - tak zamierzalam

takze to ty decydujesz czy bierzesz leki czy probujesz spac bez

 

ja po stilnoxie glosow nie slyszalam tylko wiruje mi wszystko

a czasem jak biore go dlugo i za duzo to juz na mnei nie dziala wogole

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja po Stilnoxie śpię cudownie... w końcu, powiedziałabym. I żadnych skutków ubocznych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja się od Stilnoxu uzależniłam, teraz jakbym go wzięła, na pewnie wzięłabym kilka tabletek i bym miała jazdy... Nie chcę mieć tego w zasięgu ręki. Kiedyś też mi było po nim cudownie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja jak go mam nachetniej szybko opakowanie koncze zeby mnie nie kusilo

zostalo mi juz tylko 1,5 tabletki...wczoraj nie bralam a tak od tygodnia ponad w kolko...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja od wczoraj zaczęłam brać ten lek ale dalej się budzę a po zażyciu czułam się trochę nie za dobrze czy może tak być na początki leczenia, pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
ja jak go mam nachetniej szybko opakowanie koncze zeby mnie nie kusilo

zostalo mi juz tylko 1,5 tabletki...wczoraj nie bralam a tak od tygodnia ponad w kolko...

 

no ja jakbym miała - to opakowanie 20 tabletek skonczylabym co najmniej w tydzien....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Narkomanka no!!

 

A to bardzo motywujące było :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobry wieczór :)

Jestem tu nowa chciłabym się dowiedzieć co, z tym spaniem... Przeczytałam uważnie forum i zauwazyłam, że branie stilnoxu ma różne podłoże - nie tylko zwykłej (jak już mi się wydała) bezsenności. Może jednak ktoś będzie mógł odpowiedzieć na moje pytanie. Powiem jeszcze że ja osobiście śpie nie najlepiej, thz. śpię jak zabita, bez wybudzania i innych atrakcji , ale nie mogę zasnąć. W ogóle nie mam odrucju zasypiania, tak jak np. mój chłopak który zasypia przed północą, siedząc, leżąc czy stojąc. Uciekam się więc do metod: jak najwcześniej wstawać z łożka (zawsze przed 8.00, najlepiej jednak o 7.00. Biegać, chodzić na siłownię, i tak sobie organizować każdy dzien, żebt nie mieć na nic czasu. Krótko mówiąc znęczyć się. I to działa. A jak zaburze ten mój rytm i ni śpie to ratuje sie stilnoxem.

 

PYTANIE: Czy biorąc stilnox, kładziecie się od razu do łózka z książką na pólgodzinki zanim zaśniecie, Czy raczej czekacie chodząc po domu, żli że jeszcze nie śpicie a przecież już drugą połknęliście. Czy wstajecie rano między 7-8.00 regularnie i czy prowadzicie do tego w miarę aktywny tryb życia.

 

Będę wdzięczna za odpowiedź, bo byłoby mi łatwiej zdiagnozować mój porblem,,,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

podobno po zazyciu stilnoxu, trzeba od razu klasc sie do lozka, bo lek dziala dosc szybko, ale szczerze, to po dluzszym braniu, mozna normalnie funkcjonowac, pamietam jak wzielam swoja 1 w zyciu tabletke, bylam w lozku i doznalam szoku!! wszystko wokol wirowalo, ruszalo sie, a widzialam podwojnie i nagle film mi sie urwal. teraz musialabym wziac z 5 tabletek zeby miec taki efekt. dobze robisz, ze bierzesz ten lek sporadycznie, tylko w awaryjnych sytuacjach, tez juz staram sie niebrac, chyba ze jest polowa nocy a ja niespie...po tym leku czuje sie rano normalnie, nieodczuwam jakich dolegliwosci, problemow ze wstaniem tez raczej niemam, ale lepiej ostroznie ze stilnoxem...pozdrawiam:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no na mnie tez juz on nie dziala...

chybaze popije czego unikam;)

w lozku zawsze go zazywam i czekam na efekt spokojnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pamietam jak wzielam swoja 1 w zyciu tabletke, bylam w lozku i doznalam szoku!! wszystko wokol wirowalo, ruszalo sie, a widzialam podwojnie i nagle film mi sie urwal.

Dokładnie tak samo u mnie to wyglądało i przyznam, że bardzobardzo mi się podobało ;) Halucynacje znikają u mnie po kilku dniach stosowania leku i jeśli się pojawiają, to po dłuższym "odwyku". Po 4-5 dniach u mnie jedna tabletka przestaje działać nasennie (w sensie wspomnianego urwanego filmu), ale za to daje mi rewelacyjne odstresowanie i odprężenie, dzięki czemu i tak zasypiam. Kiedy opakowanie się kończy, to nie mam większego problemu ze zrobieniem sobie przerwy od Stilnoxu, ale też nigdy nie udało mi się zachować kilku tabletek na czarną godzinę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jane_Doe mam dokladnie tak samo jak ty, jak mam to pokusa jest i biore, jak niemam trudno, w opakowaniu jest 20 tabletek, wiec dostaje recepte co 20 dni, a jak mam to biore neiraz 3 naraz, wiec mam troche przerwy, ale jakos nieodczuwam zbytnio skutkow ubocznych kiedy go niemam. ja bym tylko nienazwala tego halucynacjami, ja widze podwojnie, i trace pamiec, maz mi nieraz mowi rano, co mowilam, robilam :P a ja mam luke w pamieci, ale bialych myszek niewidze, za 1 razem tylko tak jak opowiadalam, wydawalo mi sie, ze kwiatki na scianie sie ruszaja i jakos przyblizaja do mnie, meble itd, ale zwidow zadnych niemialam...pozdrawiam serdecznie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na samym początku (pierwsza styczność z lekiem) miałam wrażenie, że jestem obserwatorem jakichś dziwnych wydarzeń, że w pokoju są inni ludzie i tego typu atrakcje - po przebudzeniu nie pamiętałam nic i dopiero porozwalane rzeczy mi uzmysłowiły, że coś się, kurde, działo ;) Myślałam intensywnie i przypomniałam sobie, że próbowałam łapać migoczące światełka, bo inni obecni w pokoju łapali :lol: Teraz na szczęście dla mnie i mieszkania, takich rewelacji nie odnotowuję;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Stilnox uzależnia, dla mnie jest jak narkotyk..... dajcie mi go - a zaliczę maksymalny odlot................... Staram się go unikać, jeśli tylko starcza mi silnej woli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a moze mi ktos podesle pare tabsow w prezencie na swieta? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trafiłam na ten wątek szukając odpowiedzi na mój problem. Hmmm, to zacznę niczym na spotkaniu AA (hihi). Mam 33 lata, a moja "przygoda" ze stilnoxem trwa jakieś 5-6 lat. Dostałam receptę od lekarki pierwszego kontaktu, gdy się poskarżyłam, że nie mogę odespać zarwanej nocy (pracowałam wtedy zmianowo). Brałam ją doraźnie, 1-2 w tygodniu, po 0,5 tabletki. Potem także w czasie wyjazdów, gdy nie mogłam usnąć w nowym otoczeniu. I niestety, gdy mnie coś mocno zdenerwowało... Coraz częściej zdarzały mi się problemy ze snem, więc częściej go brałam. Doszło do tego, że brałam przez 3 tygodnie, co noc, bo nie mogłam zasnąć bez tego. Próbowałam sama to ostawić. Ale kończyło się na tym, że po kilku godzinach oczekiwania na sen kapitulowałam i brałam 0,5 tableki stilnox. A wyrzuty sumienia mnie dobijały.

Chcąc sobie pomóc trafiłam do psychiatry. Dał mi seronil, który tylko pogorszył sprawę. Okazało się, że jestem "nadważliwa na SSRI". Nie mogłam spać zupełnie, nawet po 1 tabletce stilnox.

Wróciłam do lekarki, dała mi teraz mirzaten. Wzięłam dziś na noc 15mg, czyli minimalną dawkę. Ale rano czułam się potwornie... prawie zemdlałam. Bezsilna przez pół dnia... Dobrze, że to weekend.

Ale nie wiem co robić dalej. Pracuję, wśród ludzi, muszę być sprawna i przytomna, jeździć samochodem.

Mówiłam to wszystko lekarce. Mówiłam jej też o moich staraniach o dziecko... Może nie słuchała? Boję się, że ten mirzaten mi zaszkodzi, tak jak seronil. Ale nie wiem jak inaczej wrócić do normalności?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten lek w ogóle na mnie nie działał! Pierwszej nocy miałam wrażenie, że zbliżają się meble, ale następnych nocy wszystko było po staremu. Lekarz kazał mi brać po pół tabletki "bo dla kobiet to wystarczająca dawka". Niezależnie od tego czy wzięłam jednej nocy pół, jedną, czy więcej dalej nie spałam....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

sunREmo, przeczytałam z zaciekawieniem Twoją historię, bo ten problem dotyczy również mnie. Bezsenność jest straszna - wiem o tym aż za dobrze. Męcze się od ok. 3 lat, kiedyś brałam estazolam i lorafen, obecnie jadę na hypnogenie (to samo co stilnox). Biorę go nieprzerwanie od ok. 1,5 miesiąca. I niestety wiem, że bezsenności nie da się wyleczyć (byłam u 4 podobno specjalistów w tej materii - nic mi to nie dało), można tylko łagodzić jej skutki - na szczęście mamy szeroki wachlarz leków nasennych i trzeba je co jakis czas zmieniać. Jeśli chcesz normalnie funkcjonować, spróbuj inne leki np. imovane - świetnie działa, nie zamula, podobno uzależnia - ja tego nie zaobserwowałam. I powiem Ci coś jeszcze - gdyby nie leki nasenne, już dawno straciłabym pracę i pewnie męża - miał dosyć mnie ciągle niewyspanej, zmęczonej i płaczliwej. Mam za sobą kilka prób życia bez leków - są to okresy wyrwane z życiorysu, bo nie mogłam wóczas normalnie funkcjonować, nie spałam całymi tygodniami, jedyne o czym wtedy marzyłam to zasnąć i się już nie obudzić. No i niestety nikt nie zdiagnozował przyczyn mojej bezsenności - może stres, może nerwy, a może jest to dziedziczne... Tyle właśnie się dowiedziałam od super specjalistów - psychiatrów. Spróbuj moze jeszcze neuroleptyki - tisercin, chlorprotixen - na mnie niestety nie działają nawet w najwyższych dawkach. Tak samo jak antydepresanty - brałam lerivon, był to istny koszmar, trzy tygodnie męki i żadnego efektu nasennego. Pozdrawiam i łączę się z Tobą w walce z tą straszną chorobą... Aha - kiedyś myślałam, że bezsenność może wykończyć i być niemalże śmiertelna - ale moja znajoma żyje z tym już 20 lat, oczywiscie cały czas na lekach nasennych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Dla mnie Stilnox jest jak narkotyk - jak zacznę to muszę wziąć min. 2 albo 3 tablety i mam po nich haluny i robię rzeczy, których potem nie pamiętam.

 

Imovane muszę wziąć 2 tabsy, ale to daje snu jakieś 4 godziny, a jak jestem bardzo nerwowa, to zasypiam dopiero po 2-3 godzinach i potem się budzę co godzinę. Ale lepsze to niż nic! Tak nawet się da przeżyć.

 

Zarówno Stilnox i Imovane z czasem na mnie przestają działać i muszę brać coraz większe dawki i moja lekarka twierdzi, że to jest bardzo zły objaw.

Hmmmmm - Czy są jakieś leki nasenne dla.... konia........? :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, po pewnym czasie każdy lek przestaje działać i trzeba przerzucać się na inny. U każdego tolerancja rośnie w innym tempie - u mnie to jakieś 2 opakowania i działanie leku zaczyna słabnąć, zauwazyłam, że hypnogen też powoli traci swoje działanie...ale na szczęście bardzo powoli. Moja znajoma, o której pisałam wyżej, zmienia leki co 4 tygodnie, z tego co wiem, teraz jedzie na nasenie - z tym ze już 1,5 tabletki. U Ciebie tolerancja następuje pewnie szybciej, bo bierzesz większe dawki - 2, 3 tabletki stilnoxa to chyba rzeczywiście końska dawka:) A co do opinii Twojej lekarki, to raczej nie bardzo zły, a normalny objaw.

Zresztą loekarzom ja już nie wierzę - nie potrafił pomóc mi nikt, ani żadne psychiatra, ani tym bardziej internista.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

agnieszko ja też tak mówiłam jak ty nikt mi nie pomoże--w koncu tylko i tylko praca nad samym soba zdziałała cuda..ale leki i tak biorę na sen biore lerivon-cudowny lek u mnie zadziałał po 2 miesiacach stosowania!!na początek łykałam ze stilnoxem który dzieki lerivonowi udało mi sie odstawić,nie myśl o tym,ze chcesz zasnąć bo sen nigdy nie przyjdzie!!

 

[*EDIT*]

 

achca a na dzień mam seroxat a ty?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×