Taki piękny zmierzch...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Taki piękny zmierzch...

przez Tojużnieja 10 kwi 2007, 19:52
Moja ulubiona pora dnia - wszystko jest ciemnoniebieskie - i światła w oknach.

Witajcie :)

Krótko o tej, którą się stałam:
nerwica, depresja, myśli S, czasem mam ochotę zabić dwuletniego człowieczka.
Xanax doraźnie (kilka tabletek przez trzy lata), teraz czekam, aż Sertahexal zadziała.

Siedzę w domu z dzieckiem - wyjść do pracy nie muszę, bo pracuję w domu. Niby dobrze, ale nie mam chwili wytchnienia - nooo, czasem włażę do wanny, płaczę i śpiewam "Oddaj mi samotność mą"...
Wsparcie mam - rodzice i przyjaciele. Tylko mi głupio, kiedyś to ja ich wszystkich wspierałam, a teraz taki strzęp.

Facet nie wiedzał, co mi jest i jak w sobotę dostałam ataku poklepał mnie po plecach i powiedział, że wychodzi. Mój jęk "idź i nie wracaj" potraktował poważnie - do dziś go nie ma. A ja wylądowałam na Wielkanoc w psychiatryku...
Nie chcę żyć z człowiekiem, który olał moją chorobę.
A samej jeszcze ciężej.

Tojużnieja
Zaufaj, czyż płatki kwiatów nie sypią się tak, jak trzeba? (Issa)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 kwi 2007, 21:19
Lokalizacja
Z mroku

Avatar użytkownika
przez GRACJA 10 kwi 2007, 20:10
Witaj Tojużnieja. Nie powinno Ci być głupio, że teraz Ty potrzebujesz wsparcia. Takie jest życie raz Ty pomagasz a innym razem ktoś pomaga Tobie. Jak to dobrze że masz wsparcie. To jest bardzo ważne żeby nie zostać samemu z problemem. A facet - no cóż on tego nie rozumie. Nie zna tej choroby, nie rozumie jej i dlatego może tak zareagował. Myśle że on przemyśli i wróci do Ciebie i wtedy porozmawiaj z nim. Wytłumacz mu co się z Tobą dzieje. Daj mu szansę. Napewno wszystko się ułoży. Zdrówka. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Dzięki :)

przez Tojużnieja 10 kwi 2007, 20:20
Tylko, wiesz, tych szans już było kilka - kiedyś np siedziałam pół nocy i mnie telepało, tylko bełkotałam, że naprawdę coś mi jest, a on się obraził, bo sama nie mogę spać i jemu złośliwie nie daję.
W tym wypadku miłość przegrywa z egoizmem, a ja już nie nie mam siły tłumaczyć.
Jedyne, co mam ochotę zobić, to jak wróci i znów go wrzody dopadną, zamiast nieść go na rękach do szpitala - ryknąć, żeby nie histeryzował, a ja wychodzę i wrócę jak mu minie zły humor.

Ooo, ta wizja jadowita poprawiła mój nastrój ;)

Pozdrawiam z ciemnej już W-wy.
Joanna
Zaufaj, czyż płatki kwiatów nie sypią się tak, jak trzeba? (Issa)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 kwi 2007, 21:19
Lokalizacja
Z mroku

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mona75 10 kwi 2007, 21:52
Musisz być chociaż trochę egoistką. A facet widocznie nie zasługuje na Ciebie. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez ...LENA 10 kwi 2007, 22:48
Tojużnieja- facet nigdy tego nie zrozumie!
No chyba,że sam się zmaga z chorobą.
Mój patrzy na mnie jakbym była z kosmosu,gdy mówię o tym co się ze mną w danej chwili dzieje!
pozdrawiam! musimy się jakoś trzymać!
"nieuchronnie spadam w dół"!!!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 09:43

Dziekuję, dziewczyny.

przez Tojużnieja 11 kwi 2007, 21:32
Trzymam się - pudełka z Xanaxem, hiehiheieee.

I teraz dopiero rozumiem, ile warci są niektórzy ludzie, to będzie moja nauka z choroby - nie dawać się ciągnąć w bagno byle komu.


Czuj duch!
Zaufaj, czyż płatki kwiatów nie sypią się tak, jak trzeba? (Issa)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
09 kwi 2007, 21:19
Lokalizacja
Z mroku

Avatar użytkownika
przez Mona75 11 kwi 2007, 23:48
Nareszcie myślisz pozytywnie. Oby tak dalej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do