Witam wszystkich

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam wszystkich

przez wiolka988 21 mar 2016, 22:02
Czesc,
trafiłam tutaj , ponieważ zagubilam się w życiu. Mam 27 lat , cudownego synka i męża . Mam wrażenie jednakże, że się zepsułam i mam nadzieję, że znajdę tutaj osoby, które mi doradzą albo po prostu porozmawiaja.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 mar 2016, 21:56

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Stracona100 21 mar 2016, 22:29
Witaj Wiolka,
z czym masz problem?
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Witam wszystkich

przez wiolka988 21 mar 2016, 23:01
Sama właściwie nie wiem... Nie byłam u żadnego specjalisty a le już sobie nie radzę. Od zawsze byłam podatna na stres, mocno przejmuje się wszystkim. W zeszłym roku urodziłam synka, po porodzie było w porządku ale zaczęłam myśleć co by było gdybym umarła. Nie były to wtedy natrętne myśli , bardziej przemyślenia nad życiem kiedy pojawił się mój synek na świecie. Na początku roku, wyczulam w piersi zgrubienie i od tego się zaczęło... chodziłam dosłownie ciągle po lekarzach, oczywiście prywatnie bo na NFZ nikt nie chciał mi dac skierowania, bo wszystko było w porządku. Ja jednak calu czas się źle się czułam i cały czas myślałam , że umrę . Wiem jak to brzmi Ale nie mogłam pozbyć się myśli, że zostawię mojego synka bez mamy ;( co poszłam do lekarza, to słyszałam , że nic mi nie jest , tydzień miałam spokój a potem znów się zapisywalam i tak w kółko. Chodziłam po onkologach, więc chyba jest w porządku?? Ale znów odpadły mnie te okropne myśli... widziałam nekrolog sąsiadki i znów czuję się niespokojnie. Nie mogę znaleźć sposobu na to , żeby pozbyć się tego z głowy. Nie czuję się bezpiecznie, tak jakby miało mnie coś złego spotkać a ja nie mam na to wpływu. Najgorzej , że odczuwam ból i nie wiem czy to wina hormonów czy może rzeczywiście coś mi jest, lekarze to przegapili i okaże się, że jest dla mnie za późno ...Nie mogę normalnie funkcjonować przez to wszystko ;(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 mar 2016, 21:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez piotr31 21 mar 2016, 23:29
Moim zdaniem powinnaś udać się do psychiatry, nie koniecznie po leki ale na pewno na rozmowę, może terapię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 09:17
Lokalizacja
lubelskie

Witam wszystkich

przez wiolka988 21 mar 2016, 23:38
Nie wiem czy jak pójdę to będę umiała tak to opisać .. być może spłaszcze to wszystko i poczuje się głupio, że w ogóle poszłam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 mar 2016, 21:56

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez AtroposIsDead 21 mar 2016, 23:40
wiolka988, kto broni pisać notatki? Ja tak robię, że jak mi się zbiera dużo rzeczy, to przed wizytą siadam i wypisuję w punktach :)
Gå inte i gräset med bara fötter; min trädgård är full av skärvor.
ChAD
Ketrel 100 mg
Kwetaplex XR 200 mg
Lamotrix 25 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1165
Dołączył(a)
07 wrz 2014, 22:31
Lokalizacja
Kraków

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez piotr31 21 mar 2016, 23:49
wiolka988 napisał(a):Nie wiem czy jak pójdę to będę umiała tak to opisać .. być może spłaszcze to wszystko i poczuje się głupio, że w ogóle poszłam

Wystarczy, że tam pójdziesz, on już pokieruje rozmowę dopyta się wszystkiego, sam określi, nazwie problem czy chorobę oraz zdecyduje co dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
14 kwi 2014, 09:17
Lokalizacja
lubelskie

Witam wszystkich

przez wiolka988 22 mar 2016, 08:20
A co jeśli się mylę i faktycznie coś mi jest? Przecież czuję ból..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 mar 2016, 21:56

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Stracona100 22 mar 2016, 09:18
Przecież psychiatra nie zabroni Ci szukać przyczyny Twojego bólu, ale oceni czy lęk przed nim nie jest chorobliwy.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 22 mar 2016, 10:13
witaj
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Witam wszystkich

przez wiolka988 22 mar 2016, 18:52
Jeśli mi to nie minie to faktycznie będę musiała się wybrać
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 mar 2016, 21:56

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Ooak 22 mar 2016, 21:46
Strach przed śmiercią jak się ma małe dziecko to jest normalna rzecz. Ja mam dwójkę dzieci i również bardzo się zawsze bałam. Nawet dwa razy miałam wycinane znamiona skórne z podejrzeniem nowotworu. Na szczęście okazało się, że wszystko ok. Jednak muszę bardzo bardzo unikać słońca..
Do dziś dnia nieraz boję się, że osierocę dzieci... Ale na to niestety nic nie poradzimy. Jak Pan Bóg powoła nas do siebie to choćbyś odwiedziła i 100 lekarzy to nic to nie da.
Nie martw się tym co będzie jutro, za miesiąc, za rok... Żyj dniem dzisiejszym. Dzisiaj żyjesz, więc żyj!
Postawiłam wagę w kącie
I ta menda zostanie tam póki nie zmieni zdania!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
09 mar 2016, 00:36

Witam wszystkich

Avatar użytkownika
przez Liber8 22 mar 2016, 23:16
Wizyta u psychiatry wydaje się być najlepszym rozwiązaniem :)

wiolka988 napisał(a):Wiem jak to brzmi

Biorąc pod uwagę stronę na której przebywasz, brzmi to odpowiednio i nie widać w tym niczego niewłaściwego.
Posłuchaj rady piotra31, to lekarz kieruje rozmową i zadaje pytania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
634
Dołączył(a)
17 lut 2016, 15:49

Witam wszystkich

przez wiolka988 23 mar 2016, 00:21
Ooak napisał(a):Strach przed śmiercią jak się ma małe dziecko to jest normalna rzecz. Ja mam dwójkę dzieci i również bardzo się zawsze bałam. Nawet dwa razy miałam wycinane znamiona skórne z podejrzeniem nowotworu. Na szczęście okazało się, że wszystko ok. Jednak muszę bardzo bardzo unikać słońca..
Do dziś dnia nieraz boję się, że osierocę dzieci... Ale na to niestety nic nie poradzimy. Jak Pan Bóg powoła nas do siebie to choćbyś odwiedziła i 100 lekarzy to nic to nie da.
Nie martw się tym co będzie jutro, za miesiąc, za rok... Żyj dniem dzisiejszym. Dzisiaj żyjesz, więc żyj!


Sama myśl jest przerażająca... Najgorzej , że gdyby faktycznie coś mi było , to bym zmarnowała czas na płakanie. Ostatnie 2,5 miesiące były dla mnie ciężkie . Zajmowalam się synkiem ale tylko i wyłącznie nim. W domu robiłam tylko tyle ile musiałam a sama najchętniej siedzialabym w piżamie cały dzień. Życie intymne umarło, co też odbiło się na relacji z mężem. Miałam wrażenie , że wegetuje ale i tak nie miałam/siły żeby coś zaplanować. Mam nadzieję, że nie zawine się stąd szybko i be de mogła cieszyć się życiem razem z moimi chłopakami.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 mar 2016, 21:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: fiszer i 7 gości

Przeskocz do