Cześć, jestem tu nowa

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć, jestem tu nowa

przez stara zona 19 mar 2016, 21:59
Wyborów dokonujemy zawsze - jednak są one obciążone "kosztami"
sądzę, że ciążą ci konsekwencje wyborów które z pewnością dokonujesz w sposób odpowiedzialny.
Nie oczekuj od męża wsparcia czy wyrozumiałości, chyba że należy on do Klanu Rycerzy ( nie zakładam takej opcji)
je
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
19 mar 2016, 21:27

Cześć, jestem tu nowa

przez stara zona 19 mar 2016, 22:15
Sory, wymądrzam się, ale komuś to się nie podoba.
Ancilla, nie rezygnuj z psychoterapii, same leki nie wystarczą.
Pozdrawiam.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
19 mar 2016, 21:27

Cześć, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez kaja123 20 mar 2016, 14:22
Ancilla napisał(a):sdbx, chodzę na psychoterapię od pół roku. Mąż wie, ale nie wierzy w takie choroby (wkręcam sobie po prostu), nie traktuje tego poważnie. Mama wie, ale nie mówię jej dużo, żeby się nie martwiła. U mnie jedną z przyczyn nerwicy są właśnie problemy w małżeństwie, także na męża nie mam co liczyć.

Hej :-) Mąż nie musi wierzyć nie jego choroba, nie wiem dlaczego mamę chronisz czemu nie może się martwić? a ojca masz ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć, jestem tu nowa

przez WiolkaKlaman 21 mar 2016, 10:06
Przy okazji też się witam :) Mam na imię Wioletta.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
21 mar 2016, 10:02

Cześć, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez tahela 21 mar 2016, 12:17
cześć
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Cześć, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 21 mar 2016, 13:04
czesc wam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Cześć, jestem tu nowa

przez Ancilla 21 mar 2016, 15:38
stara żono, bardzo dziękuję za słowa wsparcia :* Nie wiem, czy jestem dobrze zdiagnozowana, nie ufam lekarzom, jeden z drugim są sprzeczni z wydawaniem opinii i przepisywaniem leków. Z psychoterapii nie będę rezygnować, a leków żadnych nie biorę, bo się boję :P (skutków ubocznych i uzależnienia). Uśmiałam się z tego Klanu Rycerzy, dziękuję :)

No i witam wszystkich nowych!
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 mar 2016, 16:41

Cześć, jestem tu nowa

przez Ancilla 21 mar 2016, 15:41
kaja123 napisał(a):
Ancilla napisał(a):sdbx, chodzę na psychoterapię od pół roku. Mąż wie, ale nie wierzy w takie choroby (wkręcam sobie po prostu), nie traktuje tego poważnie. Mama wie, ale nie mówię jej dużo, żeby się nie martwiła. U mnie jedną z przyczyn nerwicy są właśnie problemy w małżeństwie, także na męża nie mam co liczyć.

Hej :-) Mąż nie musi wierzyć nie jego choroba, nie wiem dlaczego mamę chronisz czemu nie może się martwić? a ojca masz ?


Mamę chcę chronić, bo ma swoje problemy i nie chcę jej dokładać. Bulimię mam przez ojca (psychiatra określiła go mianem psychopaty), także jemu nie zamierzam się zwierzać, bo mnie wyzwie od czubków.
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 mar 2016, 16:41

Cześć, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez lucy1979 21 mar 2016, 15:57
Czesc Ancilla, witaj :mrgreen:
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Cześć, jestem tu nowa

przez Ancilla 21 mar 2016, 16:40
Hej Lucy :)
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 mar 2016, 16:41

Cześć, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez kaja123 21 mar 2016, 21:05
Ancilla napisał(a):
Mamę chcę chronić, bo ma swoje problemy i nie chcę jej dokładać. Bulimię mam przez ojca (psychiatra określiła go mianem psychopaty), także jemu nie zamierzam się zwierzać, bo mnie wyzwie od czubków.

Zapytałam o ojca bo problemy z małżeństwem pewnie od niego się wywodzą no i okazuję się że tak. Wiesz co tak sobie myślę mama pewnie największy problem ma przez ojca ale takiego sobie męża wybrała, Ty rodziców nie wybierałaś. Pomimo współczucia dla Twojej mamy większe mam do Ciebie. Obciążasz się dodatkowo żeby chronić mamę swoim kosztem, bo nie załatwiasz wszystkich spraw tak "czysto" jak powinnaś tylko coś skrywasz, zamiatasz pod dywan a potem rzygasz i masz doła. Pewnie trudno Ci w to uwierzyć ale mama jest współwinna bo wspólnie z ojcem zgotowali Ci ten los. Ojciec psychopata matka bierna, nie uchroniła Cię a byłą za Ciebie odpowiedzialna. Ty mamę chcesz chronić a mama Ciebie nie ochroniła. Trudno Ci będzie wrócić do normalności bez szczerości wobec siebie i do rodziców. Masz jakieś wyparte pokłady złości i stąd Twoje objawy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Cześć, jestem tu nowa

przez Ancilla 22 mar 2016, 16:12
Kaja, dziękuję. Masz rację. Tylko jak mam być szczera wobec rodziców? Co mam im powiedzieć? Nie chcę, żeby czuli się jeszcze gorzej. Chronię ich, oboje, choć jak piszesz - nie powinnam. Psychiatra stwierdziła u mnie syndrom sztokholmski :]
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
10 mar 2016, 16:41

Cześć, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez kaja123 22 mar 2016, 18:23
Ancilla napisał(a):Kaja, dziękuję. Masz rację. Tylko jak mam być szczera wobec rodziców? Co mam im powiedzieć? Nie chcę, żeby czuli się jeszcze gorzej. Chronię ich, oboje, choć jak piszesz - nie powinnam. Psychiatra stwierdziła u mnie syndrom sztokholmski :]
No stwierdziła czyli wszystko jasne. Teraz masz wiedzę i trzeba zacząć działać. Jak masz być szczera wobec rodziców? Normalnie najszczersza jak potrafisz. Oni nie umrą od tego. To że masz do nich pretensje to nie znaczy że ich nie kochasz. Tata pewnie jest tym katem czarnym charakterem co się pastwi nad rodziną a mama aniołem, który to znosi i trzeba jej pomóc i być z niej dumną bo taka dzielna. Ty się w tej chorej rodzinie wychowałaś i jesteś współuzależniona. Ciałem dorosła a duchem dziecko w tej chorej relacji a to się przenosi na relację z mężem, masz konflikty wewnętrzne i wyłazi to bulimią, depresją - to przecież nic innego jak autoagresja bo masz dużo złości a boisz się ją skierować na tych którzy Cię skrzywdzili to kierujesz na siebie. Co się stanie jak powiesz rodzicom prawdę? Powiem Ci - NIC. Wymyślasz co się strasznego wydarzy jak mama jak ojciec zareaguje że boisz się ich skrzywdzić a tak na prawdę nic nie wiesz tylko w swojej głowie układasz scenariusz. Trzeba próbować. Najpierw od powiedzenia prawdy a potem małymi kroczkami zmieniać siebie. Wydaje się to trudne, nie do ogarnięcia ale uwierz mi jak zrobisz pierwszy krok to potem już będzie łatwiej. Piszę z autopsji :-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Cześć, jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Ooak 22 mar 2016, 21:53
Jak ja powiedziałam rodzicom, że jestem skrzywiona psychicznie też przez nich- to mnie wyśmiali i powiedzieli, że sobie wymyślam....

A między innymi właśnie przez słowa "sobie wymyślasz" jestem skrzywiona...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
09 mar 2016, 00:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do