Jestem upadłym artystą .

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez elo 11 maja 2014, 21:39
bo to owszem magia i to w dodatku czarna - zwyklym* smiertelnikom nie polecam z nia sie zabawiac






* tym niezwyklym tez nie : P

-- 11 maja 2014, 20:43 --

buka napisał(a):oj elo elo..
za 50lat będzie turbo zapotrzebowanie na przeszczepy mózgów itp,a ty sobie olewasz.no ok,rób tak dalej..

za pol wieku juz mnie na tym swiecie nie bedzie a narazie i tak jestesmy glebo w dupie bo nawet skladu neuroprzekaznikow w poszczegolnych czesciach mozgu nie potrafimy obczaic
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez cyklopka 11 maja 2014, 22:28
upadlastudentka, pierwszy problem, który mogę za ciebie wstępnie ogarnąć jest to, że masz zupełnie pomylone wyobrażenie o tzw. zawodach artystycznych. Kiedyś miałam masę znajomych, którzy udawali, że są zawodowymi fotografami, tylko ludzie są źli i nie chcą im płacić za ich "pracę". A ja lepsze zdjęcia komórką robię. Nie każdy, kto ma talent zostaje zawodowcem, a nie każdy zawodowiec (aktor, rysownik, fotograf, muzyk) zarabia dużo przy małym wysiłku. Do tego trzeba włożyć albo dużo pracy i samozaparcia, albo mieć wielkie szczęście/znajomości. I jeszcze, żeby było lepiej, nie tylko z twórczości się żyje, najwięksi pisarze oprócz powieści i wierszy mieli nieraz zwykłą pracę w gazecie (felietony, rubryka z listami) albo w ogóle coś niezwiązanego z pisarstwem.

Zwróć uwagę, że wszystkie zawody, które wymieniłaś wiążą się z popularnością, a są mało konkretne. Wyobrażasz sobie, że jesteś poza grafiką, w której już się trochę kształcisz: AKTORKĄ albo GITARZYSTKĄ albo PISARKĄ/PODRÓŻNICZKĄ albo MODELKĄ. Wiesz, co mi to przypomina? http://icanbe.barbie.com/pl_PL/careers/

Polecam zmienić podejście na bardziej dorosłe i pragmatyczne.
Czy mogłabyś być szczęśliwa będąc panią w sklepie/urzędzie, która sobie po pracy maluje/pisze/śpiewa?

kaffe_och_blod napisał(a):Bo co z tego gdy wybierzemy się na psychologię czy filozofię skoro nic to nie da nam oprócz papierka.

Jak to? Jest duże zapotrzebowanie na psychologów, będą "leczyć" cała resztę niezadowolonych studentów i siebie nawzajem :lol:

Ja już się pogodziłam, że mam skończone studia, które mi nic nie dają, zażyłam antydepresanty i idę do pośredniaka :great:
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 11 maja 2014, 22:38
gdybym brała na poważnie zostanie gitarzystka albo aktorką już bym sie o to starała ale wiem że to niemożliwe,i nigdy tak nie bedzie. Bez jaj, nie jestem takim gimbusem. Nie boli mnie to i właśnie podając takie przykłady udowadniam że to nie jest w moim przypadku możliwe.

-- 11 maja 2014, 22:43 --

Nie lubię takiej postawy "co ty wiesz o zyciu". Nie żyję w teenage dreamie i nie uważam to za realne rzeczy, z tym ze nie zostane nikim takim nie mam problemu tylko właśnie to nim jest że nie widze REALNEJ alternatywy... Z reszta mam juz tak namieszane w głowie że nie wiem od jakiej strony ugryźć temat "co ja własciwie robie z moim zyciem"
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez cyklopka 11 maja 2014, 22:57
Nie no to nie jest tak, że ja ci mówię, że nie wiesz nic o życiu, tylko że za bardzo krążysz wokół tych tematów artystycznych, kiedy jak sama mówisz, brakuje ci do nich zapału i samozaparcia.
Też kiedyś zmieniałam studia, też nie wiedziałam co robić po studiach, teraz dopiero zmieniam trochę perspektywę, po prostu staram się pozbyć błędnego wyobrażenia o sobie i trochę jaśniej zobaczyć realia.

A robić można bardzo dużo rzeczy, kiedy człowiek się męczy trzeba coś zmienić, bo faktycznie można popaść w marazm.
Tylko pytanie, czy chcesz, żebyśmy ci proponowali jakieś konkretne zawody albo szkoły/studia?

A z tym się akurat zgodzę:
ludzie ktorzy robia milion rzeczy na raz i maja milion pasji - w koncu nic nie robia wystarczajaco dobrze.

Też taka jestem. I dopiero niedawno zrozumiałam, że mogę niektóre z tych pasji zawiesić/odpuścić i skupić się na czymś innym. To jest wbrew pozorom trudne - pogodzić się z tym, że czegoś jednak w życiu nie zrealizuję, ale potem jest wolność, możliwość skupienia się na czymś, co daje większą satysfakcję, wydaje się pożyteczniejsze...
Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.
Avatar użytkownika
Offline
I Miss Forum
Posty
7973
Dołączył(a)
24 sty 2014, 19:33
Lokalizacja
the castle beyond the Goblin City

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 12 maja 2014, 07:56
No widzisz nerwowa jestem. Przepraszam. Szybko się denerwuję, zniechęcam, zniesmaczam, jestem niewytrwała i nerwowa. Dlatego myslę że to raczej w tym jest problem i ja muszę zrobić coś ze sobą, a nie z moimi studiami- myślę że powinnam je skończyć bo ta cała niechęć to mój słomiany zapał i to, że jest tu trudno i trzeba dużo pracy umiejętności... Dlatego, jak napisałam w dalszych postach planuje je skonczyc, sie pomeczyc jeszcze, a potem zobaczymy... Nie opłaca mi się na razie zmieniac, skoro jestem w staie je skonczyc

Dobija mnie tylko to, ze muszę to wszystko ogarnąć inaczej mnie wyrzucą. I ten je*any 3d max.

A po tej całej rozmowiena forum i z Wami zaczynam się zastanawiać że to chyba nie studia są przyczyną mojego permanentnego smutku i apatii tylko smutek i apatia nie pozwala mi na interesowanie sie nimi, pracę aktywność, hamuje mi kreatywność i zamyka umysł... Co było 1sze, jajko czy kura? Już nie wiem...
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez agusiaww 12 maja 2014, 09:57
A ja po Tobie pojade :mrgreen: Trudno studia jakie sa takie sa, wez sie do roboty i opanuj programy, wystarczy dwa to naprawde duzo czasu nie zajmie. Pieniadze za darmo-ekstra tez chce takie i nic nie robic :mrgreen: :mrgreen: NIestety zycie to nie bajka, trzeba duzo pracowac zeby cos osiagnac. Wiesz co mowia ci ktorzy maja wielkie fortuny? Ze ich zdobycie to 10% talentu i 90% pracy, ciezkiej pracy. Dlatego nie ma co narzekac tylko isc do przodu i dzialac.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 12 maja 2014, 14:21
Taki pojazd to nie pojazd tylko pocieszenie jak dla mnie... Dzięki za motywację.
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez hobbyturysta 12 maja 2014, 14:22
upadlastudentka, ale o co tu chodzi ze jestes arytstka a jednoczesnie nie jestes ? fajny artystyczny avek :P tam w srodku to ty siedzisz ????
The truth is... everyone is going to hurt you. You just have to decide... who is worth the pain.

http://www.youtube.com/watch?v=EK_Fe4wL-t4
http://www.youtube.com/watch?v=3A5uf8FE ... plpp_video
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5668
Dołączył(a)
18 lut 2014, 23:55
Lokalizacja
Bukareszt

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 12 maja 2014, 14:44
Tak, ja tam przytulam w środku nieswiadome ofiary i wysysam z nich energię jak wampir energetyczny. A co do bycia artysta - to moja aspiracja i dawny cel, nie realne miano ktorym się określam. To miano którym bym się CHCIAŁA nazwać.

Nie byłam pewna czy napisać też o innych rzeczach które mnie spotkały w życiu, ale chyba napiszę, ponieważ chyba nie jestem dobrze rozumiana.

Przez całe moje życie aż do liceum byłam prześladowana przez moją własną matkę i bita. A mój brat i siostra byli koachani. Wszystko w domu było zawsze moją winą. Nie byłąm kochana, moj tato pracował za granicą a matka w tym czasie urządzała mi w domu piekło. Mam milion urazów psychicznych, jestem jakaś niekompletna, długo miałam kompleksy ktore dzis juz na szczescie mineły. Nie miałam sasiadów bo mieszkalam w lesniczowce. Nie mialam kolegów ani koleżanek aż do podstawówki 4-6 ale nikt z nich nigdy nie był u mnie w domu do tej pory u mnie w domu, juz po przeprowadzce w bardziej cywilizowane miejsce bylo moze 5 osób. Nikt mnie nie lubil i sie smiali ze mnie zwlaszcza chlopcy. Byłam zaszczuta jak mały kundel i w szkole płaszczyłam sie na scianach zeby nikt na mnie nie patrzył kiedy ide pzrez korytarz, a zawsze wydawalo mi sie ze ide jakos smiesznie albo wygladam głupio. Nie czułam się dziewczynką ani dzieckiem jak inne tylko jakimś zwierzęciem, jakimś CZYMŚ. W domu matka lała mnie za stopnie i za wszystko co zrobiłam i co nie zrobiła,m. W gimnazjum był bunt i matka przestała mnie bic. Teraz jest w miare ok, moja matka sobie dała spokój jest teraz normalna ale dalej ma swoje schiozy bo zawsze mi zabraniala wszystkiego. W podstawowce nie wolno mi bylo odwiedzac innych dzieci, jesc chipsow a sama nigdy nie kupowala slodyczy. Az do dzis nie mam wlasnych kluczy do domu i jak wroce po 21 to nie wpusci mnie do domu albo wpusci i bedzie mi zmywac leb pzrez tydzien jak ja smialam przyjsc o takiej godzinie. O godz 21 mam też byc w swoim pokoju nie moge np sobie siedziec w salonie i ogladac tv, ani nie moge jesc kolacji pozniej. Wyrwalam sie stamtad do wroclawia i jestem na studiach, tu moge robic co chce ale wolnosc jaka sie przede mna otworzyla, otworzyła też i rozdarła moje serce, a zaglądając do środka tej małej czarnej bryły widzę tylko pustkę. Ja nie wiem dzis jak udało mi sie tak rozkwitnac w liceum kiedy pozbyłam sie cholerni niskiego poczucia swojej wartości, odkryłam że jestem podobna do innych, nauczyłam się odmawiać ludziom, znalazłam sobie jakies zainteresowania i czułam się sczesliwa mimo tej dziwnej atmosfery w domu. Ja nie wiem tez, jak majac takie dziecinstwo wyrosłam na w miare normalnego czlowieka i mam tak zaskakujaco mało urazów blizn i traum. Ja to sie stało, ze nie sprawiło to stoczenia się na samo dno.
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez deader 12 maja 2014, 15:43
Nie czaję. Dobrze rysujesz, ale idziesz na architekturę wnętrz?.. Nie lepiej zostać portrecistką..? To akurat dziedzina która wymaga chyba najmniej "polotu" jeśli chodzi o rysowanie..?
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 12 maja 2014, 20:15
O, koleżanka też na ASP. Miałam trochę inaczej niż Ty. Studia bardzo mnie satysfakcjonowały, chciałam poznać jak najwięcej ciekawych pracowni i rozwijać talent plastyczny w różnych mediach. Na 3 roku przed licencjatem dorwała mnie nerwica i depresja. Co jeszcze wtedy pozwoliło mi zrobić dobry film za który dostałam wyróżnienie. Jednak przez depresje i nerwicę zapał do pracy powoli opadał. Po antydepresantach nie dawałam rady wymyślić projektu na banalny temat. W lutym tego roku obroniłam magistra. Wróciłam do rodzinnego miasta, od roku przechodzę terapię, leki rzuciłam. Pracuję u rodziców. Nie maluję od obrony, nie robię filmów. Wysłałam obrazy na jedną aukcję - nie przyjęli. Próbuję się pozbierać. Pozytywne jest to, że znajomi z roku wystawiają swoje obrazy i coś sprzedają. Trzeba mieć parcie, siłę psychiczną i zapał do pracy. W tej chwili tego nie mam...

-- 12 maja 2014, 20:18 --

Jak wracam z pracy po całym dniu siedzenia przy kompie nie mam siły malować.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 13 maja 2014, 13:41
Ach ci znajomi którzy zawsze wszystko mają przynoszą robią i biorą udział w konkursach ... :O
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez elo 13 maja 2014, 13:52
upadlastudentka napisał(a):Ach ci znajomi którzy zawsze wszystko mają przynoszą robią i biorą udział w konkursach ... :O

najsmutniej jest wtedy gdy okazuje sie ze wszyscy sa tacy oprocz ciebie
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7687
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez macieywwa 13 maja 2014, 13:55
elo napisał(a):
upadlastudentka napisał(a):Ach ci znajomi którzy zawsze wszystko mają przynoszą robią i biorą udział w konkursach ... :O

najsmutniej jest wtedy gdy okazuje sie ze wszyscy sa tacy oprocz ciebie

można poczuc się wtedy wyjątkowo jak wybraniec :D
Czasem coś w nas umiera i nie koniecznie chce zmartwychwstać.
............................................. Kurt Cobain 1967-1994
Człowiek pozbiera się ze wszystkiego, ale nigdy już nie będzie taki sam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2083
Dołączył(a)
12 paź 2013, 16:01
Lokalizacja
warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do