Jestem upadłym artystą .

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 10 maja 2014, 21:39
Jestem egoistycznym, anhedonistycznym beztalenciem które cudem dostało się na ASP i zajmuje miejsce tym którzy mają wiecej talentu i ochoty.

Duzo rysowałam przez całe życie, więc nie dziw, że mam niezły warsztat rysunkowy. Rysuje realistycznie. Nie byłam w liceum plastycznym. Poszłam na Architekturę Wnętrz. Okazało się że nie nadaję się do tego, nie mam głowy do programów 3d, nie znam się na wnętrzach i nie interesują mnie aż tak jak mi się zdawało. Umiem tylko rysowac, ale nie mam takiej bani zeby cos wymyslac, cos tworzyc z glowy. Jestem przeciętnym rzemieślinikiem umiem namalowac coś co widzę albo namalować coś ze zdjęcia. Jestem prawie najgorsza z grupy, nie chce mi sie robić projektów i nie mam genialnych pomysłów. Moje prace są zachowawcze przeciętne i bez polotu, kończone na szybko przed terminem. Nie opanowalam programow 3d wiec mecze sie rysujac wszystko recznie kredkami co zajmuje mi mnostwo czasu, sily bola mnie plecy. Nie mam problemów z samooceną i mam ambicje ale mój zapał szybko gaśnie kiedy muszę w końcu siąść do realizacji. Nie mam wyobrazni przestrzennej.

Czuję ze nie chce być architektem wnętrz, bo nie nadaję się, ale nie wiem do czego się nadaję w takim razie, bo mój problem to jest chyba taki ze nie jestem kreatywna i jestem leniwa.

Niby mam jakies zainteresowania ale zaniedbuje je bo majac ciagle do zrobienia cos albo robie to i nie mam czasu, albo mam zly dzien i nie robie tego ale tez nie potrafie zajac sie jakims hobby bo praca ktorej nie robie wisi mi nad glowa jak topór.

Czuje anhedonię, dobre dni mam coraz rzadziej. Nie przeszkadzałoby mi, gdyby nagle spadł na mnie wielki kamień i w ułamku sekundy zmiażdzył moje ciało tak że nawet bym nie zdążyła poczuć. Jak ktoś wie gdzie takie kamienie spadają, może mi powiedzieć.

Chcę dostawać pieniądze za darmo albo mieć jakąś łatwą pracę bo nie mam siły nie nadaję się i nie mam ochoty na takie męczarnie jak bycie architektem. Dlatego uważam że jestem słaba i zje*ana.

Nie mam pomysłu na siebie. Ani na swoje życie.
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Jestem upadłym artystą .

przez kaffe_och_blod 10 maja 2014, 21:51
Zrezygnuj z nich, po co się męczyć jeżeli nie leży Ci ten kierunek?

Jeżeli jako tako chce Ci się uczyć ..zobacz wszystkie kierunki, pomyśl co mogłoby Cię zainteresować. Jeżeli nic - nie musisz iść przecież na studia.
Niestety za darmo to chyba nikt nikomu nie da. Tym bardziej, że uczysz się po to, by wiedzieć o czymś coś więcej niż statystyczny kowalski. A te kierunki, na których jest luz na studiach zazwyczaj skutkują tym, że kończy się w maku. Zawsze lepiej coś spróbować i by się nie udało niż pójść na łatwiznę jak większość.

Więc ja tak samo teraz próbuję. Mam ciężki kierunek, jeden chyba z cieższych. właśnie dzisiaj mam tą chwilę zwątpienia i nawet nie mam zamiaru się uczyć na kolokwium.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 maja 2014, 18:22

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 10 maja 2014, 22:03
co studiujesz? Własnie o to chodzi, że ja wiem, że zmiana studiów nie pomoże bo łatwe studia nie dadzą pracy a na trudnych będzie tak samo. To moje lenistwo. To moja niechęć do pracy. A nawet jeśli nie to i tak nie mam realistycznych pomysłów na alternatywę. Zostać podróżnikiem któremu płacą za zdjęcia i artykuły? A co wejdę do wydawnictwa i powiem dajcie mi dużo hajsu jadę do gwatemali pisać książkę? Hm. Rysownik komiksów? Próbuję zacząć komiks już od 2 miesięcy i nie mam ani 1 kartki bo studia zżerają mój czas i zatruwają mi wolne. Nie rzucę studiów dla komiksu/książki czy innego dzieła które nie wiadomo nawet czy wyjdzie. Nie zostanę też muzykiem tak jak chciałam, bo nie umiem wystepować przed ludźmi ani improwizować, kiedy gram a z resztą wcale nie umiem za dobrze grac. Nie będę też modelką bo nie wyglądam tak. Nie będę aktorką bo nie byłam w szkole aktorskiej nie mam zadnych znajomosci i bylam tylko w kolku teatralnym w ktorym mowili ze dobrze gram, ale co to znaczy, jedyne na co można się o tak zgłosić to chyba trudne sprawy i dlaczego ja . No i widzisz mam miliard alternatyw ale tez sa to albo rzeczy na ktore nie mam kasy znajomosci ani zadnego takiego zapoznania glebszego z tematem. Tak koncza ludzie ktorzy robia milion rzeczy na raz i maja milion pasji - w koncu nic nie robia wystarczajaco dobrze.

-- 10 maja 2014, 22:05 --

aha sorry umiem ruszać na boki dolną powieką i podnosić lewą stronę górnej wargi bez ruszania prawą.
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem upadłym artystą .

przez Haissem 10 maja 2014, 22:10
Z chęcią obejrzę twoje prace artystyczne.
Haissem
Offline

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 10 maja 2014, 22:15
jak mi dasz maila to wyślę bo nie umiem wstawiać.
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Jestem upadłym artystą .

przez kaffe_och_blod 10 maja 2014, 22:16
Ja? Studiuję mibm.

Wiesz właśnie w tych czasach..w wyborze studiów niestety musimy patrzeć na to czy po nich znajdziemy pracę. Stąd najlepszy wybór to taki połowiczny. Coś co jako tako lubisz i jako tako jest perspektywiczny.
Bo co z tego gdy wybierzemy się na psychologię czy filozofię skoro nic to nie da nam oprócz papierka.


Wszystkie te zawody które wymieniasz łączy jedno ..bardzo wiele ludzie zarabiają na tym, lecz w stosunku 1/100. Reszta traktuje to jako hobby gdyż z tego powodu nie idzie wyżyć. Sam najbardziej chcialbym zostać muzykiem ..lecz nawet nigdy nie łudziłem się, wiem jak to wygląda. To są takie zawody w których umiejętności to nie wszystko. I dużo zależy od wielu innych czynników.

Jesteś duszą artystyczną..jeżeli chodzi o pracę to cóż, nie będziesz mieć lekko. Wiesz co bym Ci radził?
Dusze artystyczną odsuń jako hobby. Nie traktuj tego jako coś, z czego będziesz mogła wyżyć w przyszłości.
Szukaj czegoś pożytecznego, nie musisz wchodzić na wyżyny intelektualne. Ważne byś znalazła na siebie w miarę stabilny pomysł, który nawet będzie mógł być Twoją deską ratunkową. A jak będziesz miała pracę ..wtedy możesz na spokojnie rozwijać się artystycznie.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 maja 2014, 18:22

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez lucy1979 10 maja 2014, 22:21
Ale upadłastudentka ma tez problem, że jej się zyć nie chce.
Może to depresja jakaś. Od dawna tak się czujesz? Przy depresji totalnie siada kreatywność, więc się nie dziw.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Jestem upadłym artystą .

przez Haissem 10 maja 2014, 22:23
upadlastudentka, wysłałem na pw.
Haissem
Offline

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez carmen.s 10 maja 2014, 22:26
Skoro uważasz, że nie jesteś kreatywna, czemu wybrałaś ASP? Może to przejściowy stan, brak Ci inspiracji.

Chcę dostawać pieniądze za darmo albo mieć jakąś łatwą pracę bo nie mam siły nie nadaję się i nie mam ochoty na takie męczarnie jak bycie architektem. Dlatego uważam że jestem słaba i zje*ana.

Nie oceniaj się tak surowo, większość ludzi chce dostawać pieniądze za darmo lub mieć łatwą prace ;)
A często nawet jeśli ktoś ma konkretną pasje, nie ma możliwości zarabiania na niej pieniędzy i przychodzi konieczność męczenia się w nie dopasowanym zawodzie. Na którym jesteś roku? Jeśli nie masz żadnych alternatyw, może lepiej byłoby zacisnąć zęby i skończyć już tę architekturę, takie wykształcenie nie stanowi, że do końca życia będziesz musiała pracować właśnie na tym jednym stanowisku.
Yeah, blowfishing this up.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
314
Dołączył(a)
16 mar 2014, 23:20
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez tahela 10 maja 2014, 22:36
kaffe_och_blod,
Za komuny kolega mojego taty po filozofi tez pracował jako górnik, problem był taki,ze praca była,ale nie dla filozffow , mogł do biura próbowac,ale na kopalni miał 13,14, duze zarobki, specjalne sklepy dla górników, szpital górniczy i takie tam, pomyślał przeanalizował porównał zarobki, stwierdził ze ta kopalnia mu sie bardziej opłaca i emrytura po 25 latach pracy, jak ja słysze rzeczy,ze nie che tak zyc bo jestem taka ambitna i nie bede robic tego czy tego bo jestem a e to mnie szlag trafia, zycie jest troche bardziej skomplikowane
upadlastudentka,
wiekszosc ludzi po szkołach artystycznych, jest przecietna, maluje obrazy srednie tak naprawde, to znaczy takie jakie w stanie było by namalowac spory procent społeczeństwa ,po nauce 5 -ciu lat,
ja bym nie namalowała,ale ja mam widzenie przestrzenne zaburzone z powodu wady wzroku wiec to co innego jest,
a wybitnych artystów jest mało, nie kazdy zostanie Siudmiakiem czy Beksińskim.Kończ szkołe załapiesz sie moze do pracowni gdzies jako projektant wnetrz to i tak duzo lepiej niz malarz czy rzeźbiarz, którzy później musza po galeriach wystawiac, prosic sie o miejsce, robic instalecje, na to fudusze znajdowac i bac sie czy ktos to kupi a po wnetrzach zawsze w jakims biurze projektowym mozesz sie załapać
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 10 maja 2014, 22:45
Jakie ma to znaczenie skoro nie umiem znalezc motywacji? Jezdzijcie po mnie, ale ja sama wiem ze jestem leniwym rozkapryszonym bachorem i wlasnie to sprawia ze mam ze sobą problem. Staram się i jestem już na drugim roku jakbym się nie starała już by ,mnie wyrzucili. Nie będę tego rzucać a alternatywy szukam tylko w razie jak mnie wywalą albo jak nie uda mi się za rok zrobić tej pracy.. Z resztą nie wiem, nic nie wiem mam mętlik.

-- 10 maja 2014, 22:55 --

A co do pytania od kiedy się tak czuję. Właśnie nie wiem, ta granica między humorem zwyczajnym a złym jest tak cienka a mrok zapada tak niespostrzeżenie. Często wieczorem dopiero jak sie wejdzie do domu widzi się że już się zrobiło ciemno na dworze. W liceum nie robiłam za wiele ale byłam zadowolona. Nie uczyłąm sie ale miałam dobre stopnie. Myslałam ze zostanę jakąś artystką jakimś projektantem albo muzykiem. Na 1 roku studiów które mnie rozczarowały byłam najgorszą studentką: nie robiłam nic nie chodziłam na zajęcia. Miałam odskocznię, opie*dalałam się. I to się skończyło poprawką. W tym roku w miarę się wziełam do pracy, zaczęłam dołować. Wszystko przestało mnie cieszyć często nie chce mi się nawet czytać książek, nawet jeździć motorem nawet grać na gitarze nawet iść na ryby te pier*olone pół kilometra. Nie chce mi się siedzieć w internecie oglądam seriale i łaże po domu. Jakbym nie miała tak dobrej przemiany materii już bym była gruba bo w złe dni jem co godzinę.
Myślę że to było tak że chciałam zostać artystką ale nie wiedziałam nic o byciu artystką, byłam zadufana w sobie myslałam że mam ogromny talent, że wszystko się ułozy samo w miarę czasu że mam dużo czasu. Ze to nie wymaga tyle wysiłku. W ogóle myślałam kiedys że życie jest łatwe a antidotum na pracę i szkołę? Kiedyś cieszyło mnie wszystko, najdrobniejsze gówno. Teraz - niemal nic, chyba że mam dobry dzień jk świeci słońce.
8*
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez tahela 10 maja 2014, 22:56
upadlastudentka,
ale nikt po tobie nie jeździ, raczej wszyscy ci mowią zebys została na studiach, ze inni nie sa wcale tacy bardzo zdolni i ze za surowo sie oceniasz,
na studiach o motywacje trudno bo czlowiek sie uczy duzo rzeczy jak mu sie wydaje nieprzydatnych, kóre jednak później okazuja sie przydatne chocby czasem w zyciu codziennym by miec wiedze o swiecie, po prostu czasem trzeba na siłe cos wykuć bo tak trzeba albo cos zrobic nawet jak dany projekt nie sprawia przyjemości
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jestem upadłym artystą .

przez kaffe_och_blod 10 maja 2014, 23:00
kaffe_och_blod,
Za komuny kolega mojego taty po filozofi tez pracował jako górnik, problem był taki,ze praca była,ale nie dla filozffow , mogł do biura próbowac,ale na kopalni miał 13,14, duze zarobki, specjalne sklepy dla górników, szpital górniczy i takie tam, pomyślał przeanalizował porównał zarobki, stwierdził ze ta kopalnia mu sie bardziej opłaca i emrytura po 25 latach pracy, jak ja słysze rzeczy,ze nie che tak zyc bo jestem taka ambitna i nie bede robic tego czy tego bo jestem a e to mnie szlag trafia, zycie jest troche bardziej skomplikowane



Tak samo jak teraz gadają, że problem dzisiejszej młodzieży jest taki że każdy sugeruję się zarobkami a nie swoimi prawdziwymi pasjami.
Też bym tak mówił, gdybym zarabiał 7k, a moja robota sprowadzała się do dawania wywiadów czy występów w programach publicystycznych.

Też bym postąpił podobnie na miejscu kolegi Twojego taty.
Jako, iż jestem bardziej umysł ścisły spróbuję jakiś wzór napisać odnosnie pracy ;)
zarobki+(3/czy lubisz swoją pracę)+(2/warunki pracy, cieżkość) = wartość danego stanowiska.
Tylko nie odpowiadam za przekształcenia tego wzoru.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
04 maja 2014, 18:22

Jestem upadłym artystą .

Avatar użytkownika
przez upadlastudentka 10 maja 2014, 23:05
Ja nie chcę mieć dużo pieniędzy, ja chcę jak najmniej pracować żeby starczyło na benzynę dla suzuka pare ciuchów na dość niezłe żarcie dla mnie.
I only want live and be free, as free as human being can.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
10 maja 2014, 21:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do