witajta

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witajta

Avatar użytkownika
przez podlec 22 lip 2013, 21:10
witajcie Koleżanki i Koledzy.
moje imię nie ma znaczenia. kilka słów o sobie? nie potrafię sobie poradzić z codziennym życiem. nie umiem znaleźć sensu w tym co robię. kiedys bylem gadatliwy, dziś mam jakieś fobie społeczne, które sobie pewnie wkręcam. zamierzam iść na jakieś studia, może polubię to co będę robił. poprzedni kierunek potraktowałem jak szkołę średnią i nie uczyłem się wcale.

jeżeli znalazłaby się tu jakaś osoba, która chce posłuchać pomóc lub po prostu pogadać to zapraszam.
fly on albatross
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
21 lip 2013, 13:38

witajta

Avatar użytkownika
przez amelia83 22 lip 2013, 21:15
podlec, witaj :smile: i rozgosć się
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

witajta

Avatar użytkownika
przez Synsa 22 lip 2013, 21:33
Cześć. Jak masz potrzebę to wyrzuć z siebie co Cię gryzie :)
Nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty-widzisz, od tych pytań jest nasz psychoanalityk.

Setaloft + Convival + Hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
12 lip 2013, 12:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

witajta

Avatar użytkownika
przez podlec 22 lip 2013, 21:37
wyrzuciłem to w innym poście. generalnie to trudno zająć się czymś i przestać myśleć o rozstaniu z moją dziewczyną. musze się poprawić, nie wiem jak się za to zabrać. Obrazek
to jest bardzo ładne.

generalnie to jakieś fobie społeczne, wyszedłem kiedyś na frajera przez przypadek. pod nieobecność najłatwiej namieszać w czyimś życiu. ale to nie o to chodzi. uwierzyłem w to co mówili inni, stałem się tym najgorszym. wykluczonym ze społeczności. może tak nie jest, ale nie mam podstaw by w to nie wierzyć.

brak wiary w samego siebie, albo ze skrajności w skrajność - zbyt duża wiara w siebie.. ciężko mi z samym sobą, nie potrafiłem zaufać swojej partnerce, nakrzyczałem na nią strasznie będąc pod wpływem alkoholu, przerwałem swój ciąg alkoholowy. piłem kilka tygodni. ilość jest nieistotna. jak na razie staje się lepszym, próbuję zagadywać do ludzi, nawiązywać kontakt wzrokowy. mam jedną osobę, która nie mówi a robi. dobry człowiek.
fly on albatross
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
21 lip 2013, 13:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do