samotnosc.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

samotnosc.

przez cclaire 12 sie 2006, 21:11
Mam nerwice. Ona bierze sie z głebi ciała. Próbuje ja powstrzymac. Bóle kłucia serca.inne zdarzaja sie czesto nawet ja mam siac za kierownice swojego auta. Dopiero wtedy sie uspakajm. Przestaje myslec o kloptotach.
To mam za czasów gdy byłam mezatka. Przez 17 lat ponizana traktowana nie bede pisac.zdradzana. Dzieci nasze traktowane jak smieci. Było gorzej jak 16 lat temu urodziła sie druga córka okazało sie,ze jest chora ma epi wymaga opieki. Zostałam sama. bo nie mialam pomocy ze strony meza. Nusiałam WSZYSTKO ROBIC SAMA! Cigle pretensje,ze nie pracuje, dolowanie, dawanie mi do zrozumienia,ze jestem od niego zalezna juz dorpowadził prawie do szpitalnego łozka. Nie mogłam nigdzie wyjsc bo dzieci wówczas małe zostały by bez opieki, bo Tatus był zajety komputerem lub telewizorem. Jak wychodziłam z córka, wówczas syn czekał na kolacje dopoki mu nie zrobie jak wróce głodny.Wtedy straciłam przyjaciól znajomych. To sie pogłebiało, zazywałam leki coraz silniejsze. Wreszczie dojarzałam do rozwodu. Trudne to było. Jestem sama jak palec. Nie mam nikogo z kim moge pogadac pojsc do pubu czy gdzies. Nie bede pisac jakie mysli mnie nachodza. Dzieci wcale nie pałaja specjalna checia do widzen z Ojcem. Poniekad do rozwodu przyczynił sie lek. neurolog prowadzacy córke. Ostrzegł mnie,ze córka nigdy nie wyjdzie z choroby jak nie bedzie miała spokoju w domu. krzyki, piesci, wrzaski. W dodatku jest powypadkach w szkole specjalnej pr€buje wywalczyc odszkodowanie. Musiałam zrezygnowac z pracy asystentki stomatologa.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
12 sie 2006, 20:05
Lokalizacja
Krakow

Avatar użytkownika
przez Eva 12 sie 2006, 23:09
Witaj Kochana :) nie jesteś SAMA ! przynajmiej masz współtowarzyszy w chorobie którzy potrafią Ciebie zrozumieć. Jesteś wspaniałą kobietą bo masz w sobie siłę żeby ratować swoje dzieci przed takim ojcem . A na pewno niedługo wyjdziesz na prostą i dwane urazy zostaną w przeszłości . Pozdrawiam :)
Avatar użytkownika
Eva
Offline
Posty
237
Dołączył(a)
12 kwi 2006, 14:06
Lokalizacja
Trójmiasto

przez milka 13 sie 2006, 11:28
cclaire, poczytaj posty Evy, ona zawsze pisze tak mądrze i serdecznie. Ja dzięki Niej walczę, pomogła mi zrozumieć jak nie dać się nerwicy. Często płaczę jak czytam Jej posty, bo czuję się tak, jakbym to ja je pisała.
ból życia nie pozwala przyjść wyzwoleniu - śmierci....
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
20 cze 2006, 20:21
Lokalizacja
Tarnów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do