Przywitanie i diagnoza problemu. Pomocy

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Przywitanie i diagnoza problemu. Pomocy

przez moor 31 mar 2010, 22:53
Witam.

Mam pewien problem i moze zaczne od poczatku.

Otoz bralem przez jakis czas kodeine (opiat) i w sobote byl moj ostatni raz. W niedziele rano obudzilem sie z bolem brzucha, wiec odrazu wkrecilem sobie, ze zatrulem sie paracetamolem i spowodowalo to u mnie panike, ktora pozniej przeszla. Wieczorem znowu naszla mnie panika, ale taka jakby samoistna, do tego doszlo takze dziwne odrealnienie.
Naczytalem sie, ze jest to derealizacja, jednak moje objawy nie sa tak intensywne. Wiem, ze ten swiat jest realny, wiem, ze jestem soba itd, itd. Jest tylko troche inny, jak bysmy byli spiacy, lub nie przespali calej nocy.
Czesto o tym zapominam i nawet czasami wydaje mi sie, ze jest juz normalnie, ale zazwyczaj na wieczor sie pogarsza. Mysle, ze juz nigdy nie minie, zaczynam czuc niepokoj i smutek. Czasami ledwo moge powstrzymac lzy.

Nie jest to raczej przez moje uzaleznienie od kodeiny, bo nie mam zadnych objawow fizycznych po odstawieniu (nie bralem w ciagach) i nikomu innemu ze znajomych takie cos sie nigdy nie zdarzylo.

Nie mialem nigdy problemow z atakami paniki czy depresja. Depresje mialem tylko poodstawienna i trwala zazwyczaj 3 tygodnie. Nerwicy nie mam zdiagnozowanej i wydaje mi sie, ze tez raczej nie mam. Wiem, ze derealizacja wystepuje po atakach paniki, u mnie byl jeden ale dosyc dlugi i na 100% to bylo powodem.

Oprocz tego czuje, ze moja koncentracja jest oslabiona, a takze czuje sie spiacy nawet jesli spie po 10-12h.

Dzisiaj juz 3 dzien i dalej to czuje. Nie wiem co robic?? Prosze o fachowa odpowiedz i pomoc oraz pokierowanie mnie w odpowiednia strone.

[Dodane po edycji:]

Dodam tez, ze mam problemy z niesmialoscia, izolowanie sie od otoczenia (fobia spoleczna?), brak wiary w swoje mozliwosci. W podstawowce bylem zawsze odpychany na bok i wysmiewany jako, ze nie potrafilem dorownac kolegom z klasy (czym?). Pozniej bylo dobrze, ale strach przed czyjas reakcje mam do dzisiaj, nawet mowiac "czesc".

Co mnie martwi to, ze nie mialem atakow paniki, stanow lekowych czy dlugotrwalej depresji. Nie mialem tez nerwobolow, poczucia kluchy w gardle, trudnosci ze zlapaniem oddechu czy czyms podobnym.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 mar 2010, 22:40

Re: Przywitanie i diagnoza problemu. Pomocy

Avatar użytkownika
przez Pasman 02 kwi 2010, 14:52
A co na to lekarz? nie krępuj się iść do niego.

Czy po tych bólach brzucha miałeś wymioty ?
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do