Spamowa wyspa

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 lut 2015, 21:11
Infinity, tylko to jest dłuższa sprawa i podejrzewam, że nie wszystkim się spodoba :? Ale napiszę, bo strasznie mnie to uwiera.

O dłuższego czasu przyczytuję się ( bo prawie nigdy nie mam o czym pisać ) wypowiedziom zwł. paru osób i doszłam do wniosku, że właściwie inni mogliby się tu w ogóle nie pojawiać i nawet nie zostałoby to zauważone :pirate: Taka jest prawda. Ja mam ten problem od dziecka, więc w sumie powinnam to olać, ale nie dotyczy to wyłącznie mnie, dlatego postanowiłam zabrać głos. Otóż niektóre osoby mogą się nie pojawić przez wiele dni i pies z kulawą nogą o nich nie zapyta albo nawet jak się pojawią, to inni łaskawie zwrócą na nich uwagę, jak akurat nie będą w porządkowo - kulinarnym szale. Oczywiście nie mam nic personalnie do nikogo, bo od tego jest to miejsce, żeby pisać o pierdołach, o tym, co sobie ktoś kupił, czy jaką świeczkę zapachową zapalił i nic mi do tego. Tylko spróbujcie się wczuć w sytuację takich osób jak np. Makabra, Cognac, które pewnie nie raz zastanawiają się, czy mogą się odezwać, bo zwyczajnie do towarzystwa nie pasują. Wiesiek musiał posunąć się aż do pisania o planowanym samobójstwie, żeby ktokolwiek zwrócił na niego uwagę, a wiem, że przegląda od czasu do czasu forum. Ty Infinity też czasami nie dajesz znaku przez kilka dni i nikt się nie pofatyguje, żeby zadać sobie trud wspomnienia, co u Ciebie. A wiadomo, że nie masz lekko, cały dom na głowie, konieczność rąbania drewna, zadbania o zaopatrzenie domu w podstawowe artykuły, dodatkowo problemy z braćmi. Może się mylę, ale wydaje mi się, że byłoby Ci przyjemnie, gdyby ktoś sam z siebie spytał z rana ... ciekawe, co tam słychać u naszej Infinity. Podobnie jest z Jerzym ... wpada, przywita się, spytacie jak się czuje i cześć. A tak naprawdę nie macie pojęcia, co się u niego dzieje, a wiem, że sporo przeżywa, bo mam z nim także osobisty kontakt. Generalnie to ktoś może przeżywać naprawdę ciężkie chwile ( o sobie nie będę wspominać, bo i tak nikogo to nie interesuje ), a Wy będziecie się zachwycać kilkoma promykami słońca. Fantastycznie, że potraficie to docenić, jak również udany obiad, ale na Boga ludzie, to nie jest forum kulinarno - kosmetyczno - zakupowe. Nie mam nic przeciwko temu, żeby o tym wspominać, ale żeby przy tym nie zapominać o tym, co najważniejsze. Zdaję sobie sprawę, że być może Makabra czy PannaNatalia są dla Was, co tu dużo mówić, o całe pokolenie młodsze, ale to nie znaczy, że nie potrzebują z Waszej strony równorzędnej uwagi i zainteresowania ! A większość osób, pocieszy, doradzi, ale na wyraźną prośbę czy upomnienie się takich osób. Mam także wrażenie, że cyklopka jest nie do końca zrozumiana ... może dlatego, że ma ciutkę inne poglądy, może przez to, że często gęsto pisze po północy :? Piszę to nie dlatego, żeby zwrócić na siebie uwagę, czy w jakiś sposób mieć do kogoś pretensje, tylko po to, żeby Wam powiedzieć, że warto sobie czasem zadać trud spojrzenia do najciemniejszego kąta, gdzie ktoś może naprawdę potrzebować pomocy, a Wy tego zwyczajnie nie zauważycie, bo przecież taka piękna pogoda na dworze / polu :!: Nie mam pojęcia, czy w ogóle to przeczytacie ... zróbcie z tym, co uważacie za słuszne. Ja będę do końca moich dni broniła tych najsłabszych, niedocenionych, tych, którzy zwyczajnie nie mają w naturze dopraszać się uwagi i zainteresowania, tych , którzy stoją z boku i przypatrują się nieśmiało, jak reszta "ucztuje" ;) Ot, takie moje luźne przemyślenia ...

Aha ... idę się kąpać, ale podejrzewam, że nikogo to specjalnie nie interesuje.
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 14 lut 2015, 21:14
platek rozy, też ma Lewiatana pod nosem i robię tam codzienne zakupy... śledziki też :D

Dobrze Kochana, że dobrze się czujesz mimo tych lęków w aptece..., chwilo trwaj!

Wyszłam właśnie z wanny, umyłam głowę i podsuszyłam, zaraz trzeba je jakoś ułożyć, a rano i tak wstanę z szopenem na głowie :lol:

jasaw, :papa: możesz być dumna, że tak pięknie wypracowałaś u siebie pewną stabilność i w miarę pokonałaś te wielkie lęki :great:
Po tak długim okresie epizodu, to Twój osobisty zasłużony sukces... życzę Ci od serca, by ten lepszy okres trwał jak najdłużej , byś mogła żyć pełną, spokojną piersią i cieszyć się życiem :brawo:

PannaNatalia, nie smutaj się, nie warto... Walentynki, to nie koniec świata! A chłopaki..... :time: :time: :time:
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5040
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez platek rozy 14 lut 2015, 21:31
Arasha, A ja np nie pisze na innych watkach bo tam sie zle czuje , tutaj nikt na mnie nie naskakuje jak sie zdarzalo to gdzies indziej i moge sie podzielic swoim dniem i po to jest ta walsnie Wyspa. Mozna pomarudzic i sie pocieszyc tez chocby z dobrego obiadu , zawsze to jakas malenka radosc . inaczej bym juz dawno sobie leb urwala jakbym sie nie cieszyla z drobnostek. Nie bede pisala w Jeczarniach czy innych tego typu watkach bo to ze jestem chora to jestem aLE ZYJE I CHCE JAK NAJLEPIEJ SIE DA FUNKCJONOWAC.Nie mozna zyc tylko choroba.Dlatego piszemy o ksiazkach , obiadkach , makijazu i innych bzdetach bo z tego sie sklada zycie codzienne. Z pracy , szkoly , robienia zakupow....I na ile moge staram sie odpisywac do ludzi. Z niektorymi mam kontakt telefoniczny czy na fb wiec tutaj mnie d o nich pisze.
Wiesiek sobie lepiej radzi niz nie jedna osoba na forum.
Ostatnio edytowano 14 lut 2015, 21:35 przez platek rozy, łącznie edytowano 2 razy
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15960
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Spamowa wyspa

przez Makabra 14 lut 2015, 21:34
Arasha, ja udzielałam się tu już dawno temu i jakoś nie czuję się olewana przez innych ;)
Makabra
Offline

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 14 lut 2015, 21:34
Arasha, Spamowa Wyspa jest wyjątkowym miejscem na forum. Można tu się posmucic, można pocieszyc i każdy, podkreślam każdy jest tu przyjmowany z otwartymi ramionami. Każdy z bywalców stara się byc pomocny tak jak umie i w miarę swojego stanu i możliwości. Dajemy sobie przykład jak się cieszyc drobiazgami, jak wydostawac się z zapaści. Wykorzystujemy też to forum do auterapii, ale taki też jest jego cel. Lubimy się mniej lub bardziej, ale szanujemy drugiego człowieka. A ty w swojej "dobroci" wpadasz tu i siejesz ferment. Masz prawo do swoich złych chwil jak każdy, ale żadna zła chwila nie daje nam prawa do odbijania sobie tego na innych. Nie Arasha, to nie jest dobroc, to co robisz. Zapominasz , że ty też tu dostałaś wsparcie, byłaś wielokrotnie wysłuchana, jak nigdzie indziej na forum. Jest mi bardzo przykro, że takie masz podejście, bo myślę, że Twoje życiowe doświadczenie w relacjach międzyludzkich nie daje Ci prawa do takich ocen.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8108
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 lut 2015, 21:35
A właśnie zapomniałam napisać o Tosi, bo jest jedną z osób, które ostatnio bardzo rzadko odwiedzają to miejsce.
To dla Ciebie ( i wszystkich, którzy potrzebują poczuć się zauważeni ) jeżeli nas czytasz / czytają bez okazji, a że akurat serduszko ... spodobało mi się, że się tak mieni :mhm:

Obrazek
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez platek rozy 14 lut 2015, 21:38
Makabra, ja tez sama we walentynki siedze ale co tam , dzien jak co dzien :D
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15960
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Infinity 14 lut 2015, 21:44
Arasha, zdaje sobie sprawę, ale to nie jest kwestia tego wątku, jeśli chodzi o mnie, tylko zawsze tak było. Pamiętam jak byłam mile zaskoczona na zlocie, serdecznością jaką mnie przyjęli. Pamiętam słowa Darka (dariusz_wawa) który powiedział że lubi mnie czytać, piękne to było. To jest moja wina, w sposobie bycia, jestem pewna, że nie przyciągam ludzi raczej odpycham bo chwili frustracji z ciągłego osamotnienia jestem wredna i mówię rzeczy których nigdy bym nie powiedziała bo tak nie myślę. Jestem samotna i w reaalu i na forum. Psycholog kiedyś mi powiedziała tuż po wyjściu ze szpitala i diagnozie schizofrenii, żeby stawiała na rodzinę bo oni będą zawsze, a reszta nie. Rodzina jest najważniejsza i psiaki dla których jestem najważniejsza. Inna psycholog zauważyła że mam silną potrzebę bycia ważną dla kogoś, na podstawie psiaków. W domu byłam odepchnięta od czasów niemowlęcych, więc pewnie coś w tym jest.
Koniec bo napiszę za dużo. Nie czuję się bezpiecznie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 14 lut 2015, 21:57
Infinity, Ale właśnie pisz, po to jest Spamowa. A jesteś jedną z tych osób o wyrazistej osobowości, która obrońców nie potrzebuje, ma swój głos, potrafi mówic, co jej na sercu leży.
A w zyciu jesteśmy w gruncie rzeczy ostatecznie sami. I możemy tylko postarac się, otaczając się przyjaznymi ludźmi, aby nie było to dotkliwe. A jeżeli ktoś nie umie, lub nie chce, to niestety, to okrutne, wiem, ale prawdziwe, to nie jest problem otoczenia, tylko jego problem. Bo jeśli on tego sam nie przełamie, to i otoczenie tego nie zmieni. Chocbym się zesrała, to nie przekonam kogoś, że jest wartościowy, jeśli on nie chce w to uwierzyc.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8108
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 lut 2015, 21:58
Infinity napisał(a):To jest moja wina, w sposobie bycia, jestem pewna, że nie przyciągam ludzi raczej odpycham

To nie jest niczyja wina. Po prostu jesteś, jaka jesteś ;)

Infinity napisał(a):Inna psycholog zauważyła że mam silną potrzebę bycia ważną dla kogoś, na podstawie psiaków. W domu byłam odepchnięta od czasów niemowlęcych, więc pewnie coś w tym jest.
.

Ale kochana o to chodzi, żeby coś się właśnie zmieniło, żebyś nabrała nowych pozytywnych doświadczeń :great: Każdy w głębi duszy ma potrzebę bycia ważnym dla kogoś.
To naturalna, ludzka potrzeba ;)
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Infinity 14 lut 2015, 22:00
Jeszcze dodam czemu bratu który jest alkoholikiem pomagam typu że nakręcę mu papierosy, dlatego że mam namiastkę bycia ważną, potrzebną. Pamiętam jak mama opowiadała jak się przejął po mojej próbie samobójczej gdy nie wiadomo było czy przeżyje czy wybudzę się. Od tamtej pory przylgnęłam do niego. Kiedyś bardzo dużo dla mnie robił. Przychodził do pokoju, pogadał. Teraz wygrał alkohol.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez Arasha 14 lut 2015, 22:03
kosmostrada, pozwól, że nie zgodzę się z Tobą. Łatwo się pisze z perspektywy osoby będącej codziennie witaną i oczekiwaną z otwartymi ramionami. Postaw się w sytuacji innych osób. Zapewniam Cię, że doceniam Twoje zaangażowanie, uczynność i chęć pomocy ( bo tego odmówić Ci nie można), ale nie da się ukryć, że więcej uwagi poświęcasz pewnym osobom i to się zwyczajnie wyczuwa. Żadne sianie fermentu :nono:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez platek rozy 14 lut 2015, 22:06
A ja sie poplakalam i ide chyba do wanny :time:
Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)


http://vimeo.com/48594258
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15960
Dołączył(a)
08 sie 2013, 18:53

Spamowa wyspa

Avatar użytkownika
przez mirunia 14 lut 2015, 22:13
Czytałam post Arashy 2 razy, bo nie mogłam uwierzyć w to, co tutaj napisała. :shock:

To jest luźny wątek - Spamowa Wyspa, a więc piszemy o wszystkim i niczym, wspieramy się jak możemy i taki zarzut ze strony Arashy jest bezpodstawny.
Swoista terapia na tym wątku pomaga nam przetrwać trudne chwile i pozwala podzielić się codziennością, tak ważną dla każdego... każdego, kto tą naszą codzienność rozumie.
A różnica pokoleń jest faktycznie widoczna, a mimo to potrafimy złapać wspólny język.
Te młodsze Dziewczynki przecież mogą ze sobą pisać na tematy swojego pokolenia... nie zawsze jest nam po drodze, chociaż każdy się tu stara być wsparciem i pociechą dla drugiego.
A poza tym z czego ja się TU tłumaczę ???????? :shock: :shock: :shock:

faktycznie zasiany został ferment :evil: :evil:
Życie to dobry nauczyciel, ale trochę dużo bierze za lekcje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5040
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 15:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do