Co przeszkadza w leczeniu -technicznie

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Co przeszkadza w leczeniu -technicznie

przez brokenwing 30 sie 2010, 08:54
Witam .
Jak w tytule.
Mi przeszkadza sporo elementów, pomimo chęci i woli podjęcia (ponownie ) leczenia .
Trafiam na tzw schody.Pomijając fakt iż w naszym kraju jest dość trudno dostać się do psychiatry w jakimś rozsądnym terminie ,nie ponosząc sporych wydatków. Bo to chyba ogólnie wiadomo ,że w Polsce jest zbyt mało poradni i gabinetów psychiatrycznych a także ośrodków terapeutycznych .Współpracujących z NFZ.
Dla mnie na dzień dzisiejszy największy problem -to ubezpieczenie . Nie mam go ,utraciłem .Żeby je odzyskać muszę się zarejestrować .Niestety moja niechęć granicząca ze wstrętem i innymi bardzo natężonymi odczuciami negatywnymi względem zatłoczonych miejsc .Nie pozwala mi wytrzymać kilku godzin w pośredniaku.A takie są realia ,rejestracja Lodzi to jakieś 15 minut ale oczekiwanie na swoją kolej.To już inna bajka 4-5h. Dla mnie to mur,przeszkoda przerastając mimo juz kilku podjętych prób ,moje możliwości. A Wy co Wam przeszkadza w podjęciu lub kontynuacji leczenia ?
brokenwing
Offline

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do