Pomocy!

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Pomocy!

przez ktosss 17 gru 2011, 05:18
Cześć!
Nazywam sie Mateusz mam 18 lat. Chcialbym opisac moj problem w nadzieji ze ktos mi pomoze..
Wszystko zaczelo sie rok temu od niechodzenia do szkoly nie wiem sam czemu nie chodzilem moze dla szpanu moze poprostu nie lubialem i przez to nie zdalem.. W te wakacje zaczolem dziennie palic marihuane przenioslem sie do innej szkoly w nadziejii ze ją ukończe.. Na poczatku wszystko bylo ok pozniej znowu przestalem chodzic do szkoly, najnormalniej mialem wyjeba** nie gadalem prawie z nikim tylko siedzialem i zamulalem (caly czas palilem marihuane codziennie). Stracilem wiekszosc znajomych bo przestalem utrzymywac z nimi kontakt poniewaz palilem. Teraz oprocz tych z ktorymi pale nie mam nawet z kim na piwo wyjsc.. Jest mi wszystko jedno co bede w zyciu robil i jak bede zyl. Strasznie zle traktuje rodzicow przeklinam do nich awanturuje sie. Jestem strasznie agresywny w domu, a w zyciu codziennym jestem narnolmalniejsza ciotą. Bardzo duzo czasu spedzam przy komputerze. Zapisalem sie teraz do zaocznej szkoly i moje dni wygladaja strasznie: jak wstaje rano pierwsze co robie to wlaczam komputer, pozniej ide palic wracam do domu i znowu komputer nic nie robie w domu 0 pomocy rodzicom, nie jem praktycznie wcale.
Jak mi sie uda z kims innym wyjsc niz z ludzmi z ktorymi pale to nie mam nawet o czym z tym kims rozmawiac..
Nie chce juz tak zyc bo skoncze w rynsztoku wiec prosze Was o pomoc! Co robic!!?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 gru 2011, 05:04

Pomocy!

przez CichoCiemny 17 gru 2011, 05:36
Przestać palić i ogarnąć się? Przecież to oczywiste, znajdź sobie motywację jakąś, jakąś pasję. Zajmij się czymś związanym z informatyką, bo skoro siedzisz tyle przy kompie to na pewno w jakiś sposób Cie to interesuje. Więc możesz to fajnie spożytkować.
Wielkiej filozofii tu nie ma, a palisz na tyle krótko, że jeszcze możesz to bez problemu zrobić.

Ja właśnie jestem spalony, ale palę okazjonalnie, raz na jakiś czas. I tylko wtedy, gdy mam dobry nastrój, bo nie ma sensu palić na doła, właśnie tak najłatwiej popłynąć.
Offline
Posty
866
Dołączył(a)
19 lip 2011, 01:24

Pomocy!

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 17 gru 2011, 11:03
ktosss, człowieku, jeśli po takim okresie palenia masz takie problemy z psychiką to dobrze Ci radzę - przestań palić. a mówi to człowiek, który sam do tego doszedł i próbuje ogarnąć to bezsensowne ćpanie. tak ćpanie, bo jeśli palisz okazyjnie i czerpiesz z tego przyjemność to wtedy jest to palenie, w Twoim przypadku (dzień w dzień) jest to już ćpanie.
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomocy!

przez Beżowa 17 gru 2011, 18:52
Chciałam się przyłączyć do tego ,iż też jestem w codziennym życiu kompletnie bezradna, mam dużo w sobie agresji, ale nie wyładowuję jej w domu, bo mieszkam sama; nic nie robię, też siedzę dużo na kompie;
pozdro
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:35

Pomocy!

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 18 gru 2011, 17:49
Wiem, łatwo się mówi ale najgorszym jest zatracenie się w letargu.. Beżowa, musisz sobie znaleźć jakieś zajęcia dzięki którym będziesz mogła się cały czas rozwijać i wyładowywać energię.. O ironio, mówi to człowiek, który sam nie może sobie poradzić z własnym życiem . pozdro
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Pomocy!

przez Beżowa 18 gru 2011, 18:04
dla mnie każde zajęcie jest bezsensowne- tak odczuwam to w środku, codziennie się ZMUSZAM do zrobienia sobie jedzenia; jestem też nieustannie wyczerpana, po przebudzeniu jestem zmęczona, w ciągu dnia zmęczona i tak w kółko;
w kółko net, muza
brakuje znajomych
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:35

Pomocy!

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 18 gru 2011, 18:10
dokładnie wiem co opisujesz.. często miewam taki stan.. ze zmęczeniem mam identycznie.. jestem non stop wyczerpany.. co do znajomych to kiedyś z tym problemu nie miałem, ale od kiedy palę trawę zacząłem się robić coraz to bardziej aspołeczny.. nie mam o czym z ludźmi rozmawiać.. i właśnie dlatego została mi garstka znajomych.
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Pomocy!

przez Beżowa 18 gru 2011, 18:18
piszesz,że tez jesteś non stop wyczerpany a jeszcze przed chwilą zalecałeś mi działanie :), to 'trochę' jest sprzeczne czyż nie :)
a dlaczego palisz?, jak miałeś dużo znajomych to to oznacza, że ogólnie najgorzej nie było
brak tematów do rozmów to chyba efekt palenia?
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:35

Pomocy!

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 18 gru 2011, 18:25
piszę tak bo chcę Cię w jakiś sposób zmotywować.. i kurewsko wierzę w to co piszę.. dlatego to pisze;) od kiedy doszedłem do tego, że trzeba życ a nie stać w miejscu sam próbuję to realizować;)

tak, kiedyś miałem sporo znajomych i nie miałem problemu z nawiązywaniem znajomości.. mimo chciałem się bardzo zmienić, być kimś 'lepszym', dziwne.. a palić zacząłem niefortunnie.. po prostu nałożyło się na siebie trochę problemów.. zaczęło przestawać zależeć mi na swoim życiu tak jak kiedyś i dlatego zapaliłem.. żeby poznać nowy smak.. poczuć się inaczej.. dotknąć nowego..

tak mi się wydaje, że brak tematów to efekt palenia.. potrafię będąc gdzieś ze znajomymi 'zamknąć' się w swojej głowie..
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Pomocy!

przez Beżowa 18 gru 2011, 18:39
aha, zaskakujące, ale chyba chciałbyś, żebym się ocknęła i zapowiedziała tu - tak podejmuję walkę o siebie, trzeba żyć a nie wegetować i to by dobrze na Ciebie wpłynęło, bo poczułbyś WSPÓLNOTĘ, och też bym tak chciała, ale ja nic nie postanawiam, bo siła musi przyjść z wnętrza mojego
'poczuć się inaczej' - czyli czułeś jakieś braki, czyli też trochę chyba czułeś pustkę, ale raczej małą
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:35

Pomocy!

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 18 gru 2011, 18:47
Nie o to chodzi Słonko ;) Nie potrzebuję żadnej wspólnoty, taki po prostu jestem, ludzie często się przez to na mnie wkurwiają, bo gdy mówi mi ktoś o swoim problemie mój mózg automatycznie zaczyna szukać jego rozwiązania.. jakiejś rady.. bo co innego? przecież nie powiem Ci, idź się zabić. mówię Ci to, w co wierzę. 'od narzekania nie wyzdrowiał jeszcze nikt, załamałeś się? to wykopałeś sobie grób'. tak, właśnie w to wierzę. Masz rację musisz poczekać na siłę.. ale ona sama nie przyjdzie, musisz jej pomóc! rozumiesz? inaczej możesz przeczekać całe życie..

tak, jakieś braki czułem.. ale to raczej z tego powodu, ze zawsze za dużo myślałem. to moje przekleństwo. chciałbym czasami umieć wyłączać świadomość i po prostu przeczekać..
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Pomocy!

przez Beżowa 18 gru 2011, 19:09
czyli Ty masz taki mechanizm, może on być wkurzający, bo ja nie chcę rad! one NIE SĄ ODKRYWCZE, mam prawo narzekać, są oczywiście granice, ale nie przechytrzę głębi przeżyć
ja to wiem,że przeczekuję życie i nikt nie musi mi o tym przypominać! na litość...
wiem wiem wiem
a tanimi radami to dopiero można zabić człowieka
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:35

Pomocy!

Avatar użytkownika
przez jestem bogiem 18 gru 2011, 19:13
oj, przepraszam ;<.
' Twoja akceptacja to twój świadomy upadek '
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
15 gru 2011, 08:41

Pomocy!

przez Beżowa 18 gru 2011, 19:17
spoks, luz:)

-- 18 gru 2011, 18:24 --

sama rozmowa jest fajna i to się liczy
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
17 gru 2011, 18:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do