Problem z dziewczyną

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Problem z dziewczyną

Avatar użytkownika
przez Lunathick 17 wrz 2013, 08:33
Wiem, że to nie tutaj powinienem pisać o tym, ale gdzieś muszę i mam nadzieję, że ktoś tu racjonalnie myśli i mi pomoże.

Spotykam się od hm, miesiąca z pewną dziewczyną.
Widzieliśmy się 4 razy, z czego ostatnio byliśmy w kinie i doszło do pocałunku; ewidentnie między nami coś się zaczyna dziać.
Wczoraj z rana wymieniliśmy się 2 smsami, zapytałem tam o coś błahego i do tego momentu zero odpowiedzi... Od wczoraj, od godziny 11 nic.
Napisałem jeszcze wieczorem jak jej mija dzień i tutaj też nic. Wiem, ze to może być nic takiego, ale ja w takich sytuacjach lubię popadać w paranoję.
Napisałem jej rano dzisiaj, że jeśli nie ma smsów, to niech napisze od kogoś żebym się nie martwił (tia, prędzej żebym nie popadł w całkowitą paranoję).

Nie cierpię takich sytuacji, bo wtedy myślę tylko o tym, wyobrażam sobie od razu dziwne i czarne scenariusze.
"Żyjemy tak jak śnimy - samotnie"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
03 wrz 2013, 17:01
Lokalizacja
Śląsk

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Avatar użytkownika
przez Oszukany 17 wrz 2013, 10:38
Lunathick

Być może ma okres i źle się czuje albo jest chora ale co bardziej prawdopodobne niestety coś spieprzyłeś i ma Cię w dupie.

Gdyby byłaby bardzo tobą zainteresowana to na sms by odpowiedziała ja gdyby mi na kimś zależało to bym tak zrobił.
Kolejna sprawa ile ty masz lat bo jeśli więcej niż 18 to nie uważasz że pisanie sms jest dziecinadą. Jeśli umawiasz się z dziewczyną to zadzwoń i spotkaj się z nią a nie piszesz tekściki na komórce, wszyscy tak robią i jest to atrakcyjne jak wymiot.
Całowanie w kinie kolejny oryginalny pomysł. Cóż przypuszczam ze wzbudziłeś jej początkowe zainteresowanie ciągnęła to miesiąc ale potem przestałeś być atrakcyjny. W dodatku przestań ją zasypywać teraz tymi sms skoro nie odpowiada bo dopiero wychodzisz na desperata.
Mam nadzieje że nie pisałeś jej tych sms niemal codziennie( z twojego wpisu wynika że nie ma z nią kontaktu niespełna dobę a ty już jej dajesz poznać że jesteś zaniepokojony brakiem kontaktu, to bardzoe nieatrakcyjne bo komunikujesz że to tylko ona jest nagroda dla Ciebie a odwrotnie już nie). Generalnie takie częste kontakty w na początkowych etapie znajomości zabijają atrakcyjność i ciekawość drugiej osoby. Potrzeba czasami przerwy by druga strona niecierpliwie czekała na kolejne spotkanie. Takie jest moje zdanie ale zaznaczam z góry też że ja powodzenia pośród dziewczyn nie mam. Nie szukam bo czuję że nie mam im nic do zaoferowania ale moje przemyślenia na ich temat uważam za trafne.
No ale 4 spotkania na miesiąc to raczej ok. Jednak radze Ci dobrze zamiast sms na przyszłość dzwon od razu po głosie wyczujesz czy dziewczyna jest dla Ciebie miła i entuzjastycznie na Ciebie reaguje.
A teraz odpuść na jakiś czas dopóki nie odpowie bo będziesz jak merdający kundel na smyczy i proszący o łaskę. Czy myślisz że jest to atrakcyjne dla kobiety jeśli wie że cokolwiek nie zrobi i tak będziesz na każde jej skinienie. Niech ona się o Ciebie też postara. Szanuj się trochę bo bez tego nikt Cię nie będzie szanował.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
07 lis 2012, 10:49

Co na dzisiaj,czyli "dziennik"psychoterapii

Avatar użytkownika
przez Lunathick 17 wrz 2013, 11:12
Oszukany, hm, na pewno nie zasypuję jej smsami. Wysłałem jej raptem dwa smsy; wczoraj wieczorem jeden, dzisiaj rano drugi (tego mogłem sobie odpuścić, w porządku).

Nie jestem dzieciakiem, który się jara czymś takim.
Myślę, że jest mną zainteresowana, co wyraźnie dała mi do zrozumienia (nie nawiązuję tutaj absolutnie do pocałunku w kinie).
No a co do samego pocałunku. Cóż, może nie było to oryginalne, ale tak wyszło i na pewno nie było to hm, sztampowe, takie na siłe.

Cóż, jeśli nie odezwie się w ogóle przez tydzień, to raczej wszystko będzie wiadome, aczkolwiek nie ukrywam, że byłbym bardzo zdumiony i przez długi czas zachodziłbym w głowę co też właściwie się stało.

Oczywiście też mam zamiar odpuścić, aczkolwiek czasem mam z tym problem, bo jestem strasznie niecierpliwy...
Ale dobrze radzisz, tak też uczynie.
"Żyjemy tak jak śnimy - samotnie"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
03 wrz 2013, 17:01
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do