Brak zaangażowania

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Artemizja 06 lut 2012, 23:53
Transfuse, jestem z Ciebie dumna!Powiedzenie swojej byłej dziewczynie,co tak naprawdę czujesz,to ogromny postęp.Mam nadzieję,że to widzisz.Idziesz do przodu.Oby tak dalej ;)
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Transfuse 06 lut 2012, 23:57
Twój awatar mi ją przypomina, była/jest podobna... Dziękuje raz jeszcze, że wypowiedziałaś się w mojej sprawie ;)
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Brak zaangażowania

przez betty_boo 07 lut 2012, 10:50
Wiesz co nie śledziłam tu innych wątków z twoim udziałem ale dla mnie to ty jestes cały czas zaangazowany w tę dziewczynę, myslisz o niej, piszesz.

moze jednak oboje cos do siebie czujecie?
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Transfuse 07 lut 2012, 18:43
betty_boo, Odczuwam brak bliskiej osoby, ona zawsze była najbliżej, teraz nikogo takiego nie ma. Bardzo brakuje mi przytulenia, pocałunku :(
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 08 lut 2012, 12:33
Transfuse napisał(a): Nie jestem przekonany, że "coś" takiego może istnieć między byłymi "kochankami"...

Jak najbardziej! Ja ze swoim byłym mam super relację i nie widzę powodu, aby zrywać znajomość z kimś, kogo uważam za wartościowego, świetnego człowieka tylko dlatego, że nam razem nie wyszło. To oczywiście możliwe jest wtedy, kiedy rozstanie nie było wynikiem jakiegoś świństwa uczynionego przez którąś ze stron.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Transfuse 08 lut 2012, 18:33
girl anachronism, niestety nie jestem przekonany co do jej "wartościowości"... od końca października nalegała jeszcze abyśmy dali sobie ostatnią szansę, nie chciałem. Od kilku tygodni zna nowego chłopaka i już pokochała go nad życie.
A może to ja jestem jakiś dziwny? Według mnie proces lokowania uczuć powinien się rozwijać w wolnym tempie a deklaracja emocji musi być dokładnie przeanalizowana. To nie jest już moja sprawa, nie układało nam się wcześniej, nie było dialogu... Było wiele nieprzyjemności i nieporozumień. Nie chcę już o tym myśleć a mimo to te rozważania wciąż we mnie pomieszkują...

Trochę Tobie zazdroszczę, że Twoja dawna miłość została rozegrana w opisany przez Ciebie sposób. W moim przypadku to nierealne.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Aria 11 lut 2012, 22:34
Transfuse za szybko nużą Cię nowe rzeczy. Zainteresowanie mija, gdy w dostatecznym stopniu poznajesz wartość. Dlatego występują u Ciebie rozmyślenia p.t "czy warto?". Wiadomo, ta odpowiedź przyjdzie z czasem ;) nie można przewidzieć co się stanie. Trzeba chociaż troszkę się zaangażować, walczyć o szczęście żeby poczuć spełnienie.
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Transfuse 11 lut 2012, 22:54
Aria,
Zainteresowanie mija, gdy w dostatecznym stopniu poznajesz wartość.

Albo "bezwartościowość" drugiej osoby, wiem brzmi to strasznie arogancko i bezczelnie ale niektóre osoby w konfrontacji z moimi oczekiwaniami tak właśnie wyglądają :( Mam tendencję do szufladkowania, lubię przypinać łatki. To niepoprawne ! W byłej dziewczynie przeszkadzał mi np. brak zdanej matury... Ale czy od tego człowiek staje się "lepszy"? NIE !!!
Sam także nie jestem idealny... Ale uparcie dążę do tego; to często wprowadza mnie w błąd i oddziałuje destrukcyjnie na moje życie.
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Aria 11 lut 2012, 23:00
Transfuse nie ma ludzi idealnych. Jeżeli ktoś ma pusto w głowie, to raczej większość osób traci zainteresowanie i przekonuje się o braku wartościowości tej osoby. Ale brak zdanej matury nie świadczy o wartości człowieka. Chyba Twoje oczekiwania są za bardzo wygórowane ;) Troszkę trzeba się od nich zdystansować, ujrzeć w drugiej osobie coś więcej niż swoje oczekiwania względem jej. Dać sobie czas na przeanalizowanie poszczególnych cech i pochopnie nie podejmować decyzji. Dodatkowo przez to, że starasz się być perfekcyjny oczekujesz tego samego od innych - i to jest niefajne...
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Transfuse 11 lut 2012, 23:08
Aria, W teorii wiem jak powinienem postępować, niestety w praktyce idę własną ścieżką. Piszesz o analizowaniu... W minionej relacji swoje emocje rozważałem niemal 3 lata. Do głębszych wniosków nie doszedłem... Bo jak zestawić swoje spostrzeżenia gdy nie ma się obiektywnego punktu odniesienia ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Aria 11 lut 2012, 23:12
Transfuse trzeba nas sobą pracować ile wlezie, innego wyjścia nie widzę :)
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Transfuse 11 lut 2012, 23:14
Aria, Bardzo dziękuję Tobie, że wzięłaś udział w dyskusji. Nie napiszę, ze się postaram lecz tak właśnie zrobię..
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Brak zaangażowania

przez betty_boo 11 lut 2012, 23:19
Albo "bezwartościowość" drugiej osoby, wiem brzmi to strasznie arogancko i bezczelnie ale niektóre osoby w konfrontacji z moimi oczekiwaniami tak właśnie wyglądają Mam tendencję do szufladkowania, lubię przypinać łatki. To niepoprawne ! W byłej dziewczynie przeszkadzał mi np. brak zdanej matury


ja tez tak mam. ale dlaczego uważasz ze to niepoprawne? po prostu to są twoje , ze tak się wyrażę "wstępne kryteria" dotyczące oceny jakiejś osoby. łatki i szufladkowanie nie zawsze są szkodliwe. pozawalają na wstępną selekcję w naszym zagonionym świecie.

mi tez przeszkadza jak ktos no mówi "te słońce" zamiast "to słońce" bo to jest dla mnie wskazówka ze ta osoba nie odebrała solidnego wykształcenia i po prostu nie bede miała z nia o czym rozmawiac albo ona moze sie z tego powodu zle czuc w moim towarzystwie.

i mysle ze nie mam to nic wspólnego z pychą ani brakiem pokory
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Brak zaangażowania

Avatar użytkownika
przez Aria 11 lut 2012, 23:23
Transfuse nie Dziękuj :)
próbuj do oporu :)
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do