Rodzice długi problem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rodzice długi problem

przez Pointer 15 cze 2011, 00:03
Witam
Od blisko 6 lat nie mogę złapać lepszego kontaktu z rodzicami, Wszystko zaczęło się sypać w gim, totalna zmiana podejścia jak zupełnie nie te osoby, zaczęły się ciągłe kontrole, ciągłe zjebki za to że nie wróciłem punktualnie do domu, awantury o to że nie poszedłem o 22 spać mimo że im mówiłem że uczyłem się do sprawdzianu, od cieli mnie od wszystkiego od kompa,telewizji,komórki miałem się tylko uczyć i interesowały ich tylko i wyłącznie moje oceny nic więcej nie obchodziło ich to że przez 3 lata chodziłem z przysłowiowym nożem przy gardle bo paru chłystów upatrzyło sobie mnie na ofiarę, wtedy umieli tylko powiedzieć idź do wychowawczyni a ona tylko tak tak usiądź i to było tyle z jej reakcji, międzyczasie doszło do wręcz sytuacji absurdalnej moim zdaniem bo byłem oskarżony o ucieczkę ze szkoły tylko dlatego że autobus mnie zasłonił i nie obchodziło ich to że mam całą klasę za świadków że byłem, ich zdaniem nie było mnie i koniec ! Jak poszedłem do liceum to wcale nie było lepiej na dzień dobry jak się o tym dowiedzieli to usłyszałem od matki : Życzę Ci miłego kiblowania, a ojciec to przemilczał ale wyraz twarzy wskazywał na to samo co mówiła mama, Liceum to w dużej mierze powtórka z rozrywki jak w Gim, które tylko troszkę udało się załatwić wychowawczyni z liceum ale za nią też mi się obrywało a tak to po prostu się do mnie nie odzywali, na dzień dzisiejszy sprawa wygląda tak że na info o tym że chce iść do policealnej zostało mi wykrzyczane w twarz ze się nie nadaje nie podając przy tym żadnych argumentów, po tym jak wybiło mi już 18 wiosen ojciec na każdym kroku przypominał mi że nie musi mnie utrzymywać i że jak mu pod padnę to wywali mnie z domu, spory kawałek czasu temu byłem z tym problemem nawet u psychologa i skończyło się to niestety tak że ojciec wszedł mi do pokoju napluł mi w twarz i wyszedł i wypisał mnie od psychologa, o jakimś wyjściu na imprezę też mogę zapomnieć, znaczy mogę iść ale :
1. o 20 w domu
2. Imię i Nazwisko kolegi który to organizuje
3. telefon do niego
4. imiona rodziców
5. adres do miejsca gdzie będzie impreza
a do granicy śmiechu doprowadza mnie ich koronny argument czemu mi postawili takie warunki : Bo ktoś mnie może zgwałcić jak będę wracał po nocy, mają też jakiś chory zwyczaj uważać ze ja jakąś koleżankę sobie wymyśliłem bo jej nie przyprowadziłem do domu a ja nie sprowadzam koleżanek do domu bo się ich po prostu wstydzę, oni doprowadzili mnie już raz do takiej sytuacji że miałem ochotę się zabić i oni doskonale o tym wiedzą od opinii od psychologa która była dla mojego gastrologa, przejmowali się tym przez tydzień a potem wszystko wróciło do normy tak ja by się nic nie stało, a dziewczyna która mnie wybiła mi z głowy ten głupi pomysł została nazwana przez moja matkę pedofilem, złodziejem, gwałcicielką, i nie obchodziło ich to że uratowała im syna, zostałem skrytykowany nawet za moje zamiłowanie do filmu i tym no że marzy mi się kiedyś wybicie w zawodzie reżysera filmowego, było to powiedziane krótko : Damian po jaką cholerę ty tyle tego oglądasz tak się nie wybijesz bo nikt takiemu debilowi jak Ty nie da pieniędzy na nic, codziennością wręcz są takie przekleństwa pod moim adres typu : Chodź tu /cenzura/, dalej /cenzura/ róż dupę, itd., Mam starsze rodzeństwo które tak jak rodzice nie widzi problemu i uważa tak samo jak rodzice że to ja moich rodziców powinien przepraszać za wszystko tylko nie wiem co ja takiego zrobiłem tylko nie wiem co ja zrobiłem tak właściwie, no i jeszcze dodam świeżą sytuacje gdzie rodzice żałują mi kasy na dentystę a sami kupują sobie wakacje za prawie 2 tys i karzą mi szukać nie wiem chyba jakieś czarodziejskiej dentystki która ułamany ząb od roku z dziurą zrobi za 100zł bo więcej nie dostane a najtańsza dentystka powiedziała ze min 500zł za niego, przy tym mi przy okazji dali tego powiedzieli mi prawie wprost że na mnie oszczędzają bo mojemu siostrzeńcowi dali by takie pieniądze na dentystę, i na koniec dodam że moi rodzice nie widzą problemu/ nie mają sobie nić do zarzucenia,

proszę o jakąś radę :(
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Rodzice długi problem

przez essprit 15 cze 2011, 07:52
Jedyne co możesz zrobić ... WYJEDŻ NA STUDIA hen daleko od rodziców.
Oni mają obowiązek utrzymywać Cię do czasu twojej nauki i skończenia 26 lat.

A co do waszych stosunków to tak na prawdę nie jesteś w stanie nic zmienić.
Jedyne co możesz robić, to zadbać o siebie. Postaraj się usamodzielnić jak najszybciej.

A rodzice też są/byli tacy "mili" do twojego rodzeństwa, czy tylko Ciebie tak traktują ?
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Rodzice długi problem

Avatar użytkownika
przez linka 15 cze 2011, 10:35
Oni mają obowiązek utrzymywać Cię do czasu twojej nauki i skończenia 26 lat.

Ty sobie żartujesz - prawda? 8)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rodzice długi problem

przez essprit 15 cze 2011, 10:48
Nie.
Takie jest prawo.

Ale to działa też i w drugą stronę.
Rodzice na starość mogą uzyskać przez sąd alimenty od swoich dzieci.

Czasem zdarza się i patologiczny wymiar tego - z życia wzięte: ojciec alkoholik, który opuścił rodzinę, gdy córki były w wieku paru lat ... na starość <z racji picia miał ogromne problemy zdrowotne i nie pracował> zażądał od córek alimentów. Córek, które może utrzymywał przez góra 5 lat,a po ich zostawieniu nigdy na nie płacił pieniędzy i nigdy z nimi nie utrzymywał kontaktu.
Sąd zasądził alimenty na rzecz "ojca". Ot, prawo.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Rodzice długi problem

Avatar użytkownika
przez linka 15 cze 2011, 10:52
No tak, ale to trzeba założyć sprawę, to trwa, i wynik nie wiadomo kiedy...poza tym równa się to jakby nie patrzeć całkowitemu zerwaniu kontaktów i brakiem powrotu do domu, kiedykolwiek......więc krok dość drastyczny.....

Radzę jak najszybciej znaleźć jakąkolwiek [racę i wyprowadzić się z domu a nie bawić się w sady i alimenty.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Rodzice długi problem

przez essprit 15 cze 2011, 11:36
A GDZIE ja napisałam, żeby sądził rodziców o alimenty ???
Litości !!!

Jedynie tyle, że zgodnie z prawem rodzice mają obowiązek utrzymywać dziecko do czasu jego nauki (max do 26 roku życia).
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Rodzice długi problem

Avatar użytkownika
przez linka 15 cze 2011, 11:39
essprit, ok, napisałeś że rodzice mają powinność utrzymywania go do skończenia 26 roku życia i czasu nauki - tak?
Zaraz po tym zapodałeś tekst o alimentach ....to może staraj się logiczniej wyrażać swoje myśli i nie bulwersuj się tak od razu......

Utrzymywać to go muszą ( a w sumie nic nie muszą) do 18 roku życia.....więc to nie jest takie łatwe.

-- Śr cze 15, 2011 10:40 am --

essprit, inaczej jak alimentami zwykle się tego wyegzekwować nie da.....pójdzie do nich i każe sobie płacić za utrzymanie na studiach w innym mieście - bo to ich obowiązek? No proszę cię....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Rodzice długi problem

przez essprit 15 cze 2011, 11:58
Zaraz po obowiązku utrzymywania przez rodziców "zapodałam" zdanie o tym, że nie jest w stanie nic zmienić w ich stosunkach.
A więc może to TY lepiej czytaj ze zrozumieniem, niż mi pisać coś o logice.

A dalej - rodzice MUSZĄ utrzymywać dziecko do czasu jego nauki (max 26), a nie 18 lat.
Jasne, jak myślimy w kategoriach że rodzice nic nie muszą - to takie dzieciaki lądują w domu dziecka.
Ale clue - autora chyba mało interesują nasze literalne spory.

Wg mnie - jak najszybciej się usamodzielnić i ZADBAĆ O SIEBIE.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Rodzice długi problem

przez Pointer 15 cze 2011, 12:55
@essprit jeżeli chodzi o moje siostry to nie były tak traktowane miały więcej luzu,moim zdaniem dlatego że się zawsze lepiej uczyły ode mnie :
1 siostra przez 9 lat czerwony pasek na świadectwie (8podstawówka 1 liceum )
2 siostra przez 8 lat (6 podstawówki i 2 Gim)
Czego efektem jest dzisiaj to że siostry stoją po ich stronie i zarzucają mi rozdrapywanie starych ran i że zadaje ból rodzicom tylko szkoda że to nie działa w 2 stronę bo jak rodzice wypominają mi ucieczkę że szkoły w tym czasie jak moja klasa była na wyciecze w warszawie a ja uciekłem bo miałem mieć lekcje w klasie z tymi chłystkami to wtedy jakoś nie mają nic do powiedzenia, chociaż one uważają że miały gorzej ode mnie w domu

PS Ja tą ucieczkę miałem w 2 klasie Gim ale mimo to wypominają mi ją do teraz

-- 15 cze 2011, 13:18 --

z tym usamodzielnieniem się też będzie problem bo bym musiał mieszkać bez zameldowania albo pod fałszywym nazwiskiem bo jeśli tego nie zrobię to będę miał codzienne telefony, kontrole w domu, wiem to bo jak wyjechali z sąsiadami na działkę na 24h to od godziny 9 do 23 odebrałem 15 kontrolnych telefonów a jak powiedziałem wieczorem już żeby tak nie dzwonili bo mnie to wkurza to na 2 dzień na dzień dobry dostałem od ojca liścia z całej siły w twarz i kazanie
Sorry że posta pod postem ale nie mogę już edytować tamtego
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Rodzice długi problem

przez essprit 15 cze 2011, 13:49
Wiesz co, najlepiej jakbyś znalazł właśnie jakiegoś psychologa ... myślę, że najłatwiej jak zadzwonisz sobie na "interwencję kryzysową" i poprosisz o namiary na darmowych psychologów. Bądź też - znajdź takowe poradnie u siebie w mieście.

Mnie zastanawia skąd taka chora nadopiekuńczość ze strony twoich rodziców ?
Twoje gorsze stopnie od sióstr nie są powodem, żeby Ciebie bić czy stosować przemoc psychiczną.

Nie chodzi też o to, żeby zrywać stosunki z rodzicami ... tylko żeby jakoś w miarę cywilizowanie sobie je ułożyć. A niestety, występujesz z pozycji dzieciaka ... i jak widać nie traktują Ciebie poważnie, stad dla Ciebie zmiana będzie trudna. Baa ... ty ich nie zmienisz, jedynie możesz zmienić SIEBIE.
Prędzej czy pózniej wyprowadzisz się z domu i NIE BĘDĄ mieć kontroli nad Tobą.
Choć i z tym róznie bywa ...

Jedynie co ci pozostaje to robić "wszystko" ;) aby powalczyć o swoją wolność i autonomię.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Rodzice długi problem

przez Pointer 15 cze 2011, 16:59
Też nie wiem skąd ta chora opiekuńczość u nich on po prostu sobie jest od 1 klasy Gim o ile można to tak nazwać na dzień dzisiejszy i doprowadziła do tego że czułem się lepiej zrozumiany przez dentystkę w czasie 2 wizyt konsultacyjnych lepiej niż przez nich przez ost miesiąc , na telefon zaufania próbowałem się dodzwonić ale chyba muszę innego poszukać bo ciągle zajęty, (dzwoniłem na 116-111 plusa), i wiesz z tym żeby mieć normalne stosunki to chyba też będzie problem bo próbowałem i ojciec na moje pytanie czemu używa tylu przekleństw wobec mnie to potrafił się tylko uśmiechnąć z dumą, i sobie pójść, po za tym kusi mnie niesamowicie żeby zwiać z domu a to zadanie będzie bardzo proste chociaż na 1 dobę może 2 bo jak 1 wnuk albo najlepiej cała trójka przyjedzie to nawet nie zauważą ze mnie nie ma, i z tą trójką dzieciaków też jest absurd bo nastawiają mnie przeciw mnie to raz a dwa jest mi pokazywane czego to nie one i jaki ja jestem zły i wo gule
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Rodzice długi problem

przez essprit 15 cze 2011, 17:54
Mów - "nie życzę sobie żebyś do mnie tak się odnosił", "nie wolno ci mnie bić", "jeśli mnie uderzysz to pójdę na policję" ...

Pomysł z ucieczką.
Co ci to da ? Jaki to skutek przyniesie ?
Ja mogę tylko gdybać - że najpewniej Ciebie zbije, a poza tym nic się nie zmieni na lepsze.
Albo inaczej - będzie mieć realny powód <w jego myśleniu>, że trzeba Ciebie jeszcze bardziej kontrolować, jeszcze ostrzej z Tobą postępować. Taki skutek odniesie twoja ucieczka.

Strasznie widać, że chcesz jego miłości i akceptacji.
Niestety, z niewiadomych przyczyn nie dostajesz tego od niego.

Możesz "walczyć" z rodzicami na zasadzie np.: ucieczki czy innych wybryków.
Ale możesz też postąpić INACZEJ.
Pogodzić się z tym, że masz "takich" rodziców i że nie dadzą Ci tego, czego pragniesz.
Przestać z nimi walczyć, zostawić ich i IŚĆ SWOJĄ DROGĄ.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Rodzice długi problem

przez m_antoinette 15 cze 2011, 18:49
To chyba nie jest nadopiekuńczość - nadopiekuńczość wyrażała by się np słodkimi zdrobnianiami, w miarę racjonalnym kontrolowaniem, a nie wyzwiskami i niszczeniem życia...
Całkiem szczerze, mam nadzieję, że cię to nie urazi w żaden sposób, ale... twoim rodzice są po prostu porąbani. Nie wiem jak tak można z dzieckiem postępować, ja wiem jak np codzienne drobne złośliwości rodziców wpływają na psychikę człowieka, a co dopiero coś takiego. I założę się, że im wcale nie chodzi o to, żebyś się uczył, bo gdyby tego chcieli to nie tworzyli by ci złej atmosfery to raz, a dwa powinni trochę doceniać twoje starania. Więc jest to wymówka z pewnością, czemu - nie wiem, może sami mają wewnętrzne frustracje, które muszą na kimś wyładować.

Ja też miałam pewien okres czasu (ok 3 lata) ogromną kontrolę, ale trochę mniejszą niż ty + mnie rodzice nie wyzywali, nie grozili mi itp. U mnie skończyło to się po prostu tak, że z dniem moich 18 urodzin zaczęłam robić co chciałam i już nic nie mieli do gadania. Ich wysiłki "umoralniające" mnie poszły na marne!

W twoim wypadku, tak jak wszyscy już mówili: usamodzielnić się i wyjechać. Nie wiem jaki ty masz stosunek do swoich rodziców, ale GDYBYM była na twoim miejscu to jeszcze bym im tak nagadała żeby żałowali wszystkiego co zrobili.
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
07 mar 2011, 21:46

Rodzice długi problem

przez Pointer 15 cze 2011, 18:52
"nie życzę sobie żebyś do mnie tak się odnosił", "nie wolno ci mnie bić", "jeśli mnie uderzysz to pójdę na policję" - tym to ja ewentualnie wywołać u niego atak śmiechu, na wszystkie tego typu teksty i pokrewne słyszę tylko :
Mieszkasz u mnie nie u siebie więc dostosujesz się do moich zasad a jeśli ci się nie podoba to wy**** na swoje lub Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie, 2 zdania wręcz kultowe w wykonaniu mojego ojca
a to coś dziwnego że chce akceptacji/miłości od własnego rodzica ? :)
Nie ważne gdzie się stawia kamerę ważne po co " Krzysztof Kieślowski "
Offline
Posty
52
Dołączył(a)
06 cze 2011, 21:32
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do