Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Justice84 30 sty 2012, 11:00
jak tak sobie czytam te wszystkie posty, to pojawia się silna argumentacja by nie wchodzić po raz kolejny w ED.
Na początku odchudzania...nawrotów...kwestie te są niestety pomijane. Nie użyję tutaj stwierdzenia "oj gdybym wiedziała jakie są konsekwencje to bym...." Bo nawet gdybym wiedziała jak można wyniszczyć organizm - wszelkie fakty i tak by do mnie nie dotarły...
Skłaniam się ku życiu - dlatego dopiero teraz widzę, jak cenne jest zdrowie.
Jest to wg mnie doskonały punkt zaczepienia na wychodzenie z ED. Szkoda oczywiście, że to po fakcie, jak zdrowie nie jest w najlepszej kondycji...
Jednak wychodzę z założenia, że "Widzieć i nie szukać kolejnych problemów, tylko starać się szukać rozwiązania..." :smile:
A Twój helicobacter jest już wyleczony czy zaleczony? I czy jest on do całkowitego wyleczenia czy jest się "nosicielem" do końca życia?
Ja z kolei zmagałam się z gronkowcem złocistym - na szczęście MSSA - czyli ten łagodniejszy przypadek.
Przy wyniszczonym organizmie takie paskudztwa można złapać w ułamku sekundy.
Jest to kolejny argument na to, że odchudzanie może nieść ze sobą bardzo zgubne dla zdrowia skutki...
Dermatologicznie leczyłam się ok. 3 m-cy w chwili obecnej tylko profilaktycznie stosuję maści i odpowiednie kosmetyki wg zaleceń.

Odnośnie lęków pisanko to mam podobnie - jednak nie dziwę się im...Pierwsze kroki w walce z ED po ostatnim nawrocie wspominam jako istny koszmar...i nie chcę już do tego wracać. Teraz mam dążenia w całkowicie przeciwnym kierunku i dlatego walczę o siebie, o odpowiednią terapię. :smile:

"bardzo zajebiście w moim życiu" - te lęki to może po prostu świadomość :?: Jeżeli zapala Ci się taka lampka - to chyba znak, że praca nad sobą cały czas trwa...Z resztą uczymy się całe życie i chyba nie ma czegoś takiego, że nagle budzimy się w łóżku o 7 rano i stwierdzamy, że już nic dalej nie musimy robić... :smile: Trzeba być uważnym przez całe życie - tylko bez przegięcia i przesady :smile:

"bardzo zajebiście w moim życiu" - tutaj śmiało mogę pogratulować - czuję, że musiałaś dużo pracy włożyć by w taki stan się wpędzić :smile:
Uważam, że jest to piękne pisanko a nawet bardzo bardzo extra fajne :smile:

I teraz tak - obdzwoniłam dzisiaj "kolonoskopów" i u pierwszego termin na maj...u drugiego na lipiec....OMG :shock: , zaś w trzecim Pani chciala mnie już na 12 luty wbić :smile: Jednak zapisałam się na 29 luty, bo wcześniej nie dam rady. Uważam, ze bardzo fajnie nagrałam sobie ten termin.
Badanie na NFZ - była opcja narkozy (za jedyne 350 zł..., jakieś extra znieczulenia za 200 zł i zastrzyk znieczulająco - rozluźniający za 50 zł...Wzięłam tą ostatnią wersję za 50 zł. Wydaje mi się, ze powinnam dać radę :smile:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez pisanka 30 sty 2012, 11:40
super, że udało Ci się zapisać, chociaż ja bym wzięła 12 luty, by mieć szybciej z głowy ;) ale jak nie dałaś rady to super, że jeszcze na luty Ci się udało :)
co do helico, to teoretycznie jest wyleczone. teraz będę jeszcze powtarzała badania i one są ostatecznie potwierdzające czy się wyleczyłam.
zdrowie jest bardzo cenne! ja od lat zmagam się z problemami zdrowotnymi, które są konsekwencjami moich głupich zachowań i chorób. jak człowiek jest w czynnej chorobie to nie zdaje sobie z tego w ogóle sprawy, liczy sie "tu i teraz".
teraz patrząc z perspektywy czasu żałuję, że tak to wszystko wyglądało, przez lata zmagam się z milionem chorób. z jednego się wylecze to na drugie zachowuję.. itd. mój układ pokarmowy jest wyniszczony do bólu, mój układ odpornościowy to samo, serce ledwo funkcjonuję, ciągle jestem zmęczona, przemęczona, problemy ze stawami i ze wszystkim. mam 21 lat, a moja 90letnia babcia jest w lepszym stanie zdrowotnym :P
infekcję łapałam co chwilę, aż dziwie się, że mogłam być tyle czasu na L4 ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Justice84 30 sty 2012, 13:29
najchętniej to chciałabym mieć to badanie jak najszybciej za sobą, jednak na jakiś czas "opuszczam miasto" :smile: także nie dałabym po prostu rady.

pisanko - młodziutka jesteś i cała masa wspaniałych rzeczy przed Tobą. Także myślę, że ze zdrowiem można sporo podciągnąć. To nie są sprawki niewyleczalne. Fakt - jak się kuleje pod tym względem i zdrówko nie jest w najlepszej kondycji - trochę wysiłku trzeba włożyć by nadgonić i poprawić jego stan.
Nie wiem jak jest ze sprawami sercowymi oraz jelitowymi (jednak przy dobrej diecie, ograniczeniu nerwicy...cokolwiek to znaczy - to wydaje mi się, że można poprawić w dużym stopniu ich kondycję). Mam nadzieję, że się nie mylę :smile:
W kwestii spraw reumatycznych - trochę poczytałam ostatnio ze względu na swoje dolegliwości - w ogromnym stopniu można wyeliminować bóle i ogarniać wiele spraw bez większego dyskomfortu.
Z przemęczeniem też walczę - jednak przy ograniczeniu takich czynników jak stres, papierosy, kawa...oraz przy zapewnieniu sobie odpowiedniej jakości snu + trochę wyczynów na świeżym powietrzu + odpowiednia dawka uśmiechu każdego dnia - można i z tym sobie poradzić :smile:

Wcześniej by mi nawet do głowy nie wpadł taki wynalazek jak L4...zawsze dyspozycyjna na 200 %...no i się w końcu doigrałam :smile:
Najważniejsze, że wracam do zdrowia :smile:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez cuatro_espada 30 sty 2012, 15:30
Nie potrafię funkcjonować bez kawy, papierosow, stresu. Nie wiem, czemu. Nie potrafię jeść zdrowo ani niezdrowo. Wszystko mnie szybko nudzi. Gdy jem normalnie, mam wyrzuty sumienia. Gdy nienormalnie - cierpię fizycznie, zawsze mam zgagę, kolkę, najgorzej jest z jelitem :evil: gdy głoduje - jest jeszcze gorzej, wtedy nawet papieros staje sie zabojczy. zaczelam pic gluty z siemienia lnianego, moze to cos da...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
29 sty 2012, 20:02

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez pisanka 30 sty 2012, 16:23
mi obecnie udaje się jako tako dbać o zdrowie. od 8 miesięcy nie palę papierosów (po 9 latach palenia w końcu udało mi się rzucić, jak się "przenikotynizowałam" :/), od 2 tygodni nie pije alkoholu (ze względu na leki nasercowe, benzo i psychotropy), trzymam zdrową dietę, czyli nie jem śmieciowego żarcia, jem więcej owoców i warzyw, jem chude mięso i pije jedynie wodę i gorzką herbatę (różną, normalną, czerwoną, zieloną, białą, smakową etc). staram się nie stresować, ale z tym ciężko. ataki pojawiają się znikąd.
przemęczona chodzę też od leków, i od niskiego ciśnienia. przed chwilą pojechałąm do siostry to prawie zasnęłam. teraz moj narzeczony robi obiad a ja walczę z powiekami, żeby były otwarte ;)
Justice84 najważniejsze, że wracasz do zdrowia! ja też wracam do zdrowia :) więc oby się wszystko udało tak jak powinno :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Justice84 30 sty 2012, 18:32
cuatro_espada siemię lniane jest zdecydowanie lepsze od niejedzenia :smile:

pisanka jeśli chodzi o papierosy to jestem pełna podziwu...wiem jak straszny to nałóg i przyczajam się do rzucenia palenia. Nie wszystko naraz uważam, wydaje mi się, że niedługo przyjdzie odpowiednia pora, że i ja pożegnam się z papierosami.
A z alkiem to bardzo rozsądne - przy lekach rzeczywiście nie powinno się pić. Ja mam o tyle szczęście, że wcale nie piję - alkoholu rzecz jasna :smile:
A na przemęczenie to ludziki sobie żeń-szeń chwalą.
Stosowałam przez jakiś czas i pozytywnie kojarzę - nie wiem czy przypadkiem nie był to efekt placebo. Jednakże zuaaaa nie wyrządza :smile:
Czytałam gdzieś, że przy wychodzeniu z anoreksji sprawdza się dieta wegetariańska połączona z aktywnością fizyczną.
Póki co na mnie działa. Wprawdzie nie żywię się tylko zieleniną oraz owocami - ale dominują w moich posiłkach. No i chude mięsko - uwielbiam :smile:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez pisanka 30 sty 2012, 19:10
co do papierosów to sama jestem pełna podziwu, że mi się udało, ale miałam "o tyle łatwo", że zatrułam się już nikotyną, bo chciałam rzucić za pomocą e-papierosa, ale jednocześnie paliłam jeszcze zwykłe papierosy i za którymś razem praktycznie karetka mnie zabrała :/ i wtedy ostatni raz paliłam, bo bałam się zapalić następnego, że znowu coś mi się stanie :)
co do wychodzenia z anoreksji to dieta wege nie jest dobra, bo jest nisko energetyczna. dieta powinna być nisko kaloryczna, ale zrównoważona o wszystkie składniki odżywcze, a mięso jednak jest niezbędne ze względu na to, że dodaje dużo energii i wzmacnia tkankę mięśniową. nadmierna aktywność fzyczna na początku też nie jest wskazana ze względu na to, że wpędza znowu w ten wir idealnego wyglądu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Justice84 31 sty 2012, 00:12
kurczak - to ja pomyślę bardziej intensywnie o tych papierosach - bo nie chcę by mnie karetka musiała zabierać :x
czasami jak tak się "najaram" a wystarczy mi ok. 15 papierosów dziennie (co jest dla mnie maxymalnym maxem) to jest mi źle... :smile:
No i kondycha siada i w ogóle cera sina i człowiek jakiś oczadziały non stop chodzi... :(

A z tą dietą i ćwiczeniami - to racja - miałam na myśli by nie od razu jak się wychodzi z nawrotu :smile:
Z tymi ćwiczeniami to nawet nie idzie intensywnie...bo jak człowiek nagromadzi tych dolegliwości i jeszcze ze świadomością obudzoną...to po prostu nie idzie... :smile:
...no i ten wir idealnego wyglądu...jak dla mnie spory problem...
...ale dzisiaj się zważyłam - siostra wpadła w odwiedziny no i że ona chciała to że ja też przy okazji (generalnie to chowam przed sobą wagę by nie kusiła, tak raz na week pozwalam sobie na niej stanąć :smile: )...no i waga wskazała 47 kg. :smile: A mam 162 - chyba jest ok :smile:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez pisanka 31 sty 2012, 11:57
oj bardzo ok :P nawet za bardzo chudzielcu ;) nie chudnij już, i nawet jak przytyjesz 3-4 kg to będzie nawet troszkę lepiej! ja ważę 50kg a mam 156cm i ponoć wyglądam normalnie :P a z fajkami uważaj, ja już miałam tak, że w pewnym momencie czułam, że się "przepaliłam", a potem przesadziłam z ilością nikotyny i było kiepsko :/ a odkąd nie palę to czuję się jednak znacznie lepiej :) mieszkam na 4 piętrze bez windy i nie mam problemu, żeby wbiec na gorę z zakupami, a znajomi umierają już na drugim piętrze :D fakt faktem wir idealnego wyglądu przytłacza, im mniej jesz, tym jedzenie smakuje lepiej, pojawiają się wyrzuty sumienia, nałogowe obserwowanie innych osób, sprawdzanie co jedzą, jak jedzą i ile ważą. ta obsesja do niczego dobrego nie prowadzi! idę dzisiaj zapisać się na badania w końcu, idę na rehabilitację, i zaraz na rozmowę o pracę.. stresuję się i podejrzewam, że nic z tego nie będzie :<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Justice84 31 sty 2012, 18:02
to okejka :great:
Kurczak - nie ukrywam, że się lękam tej wagi - jednak walczę by nie zaliczyć skuchy.
Analizuję ciągle to wszystko - w mojej głowie istny mózg dextera :smile:
Jeśli parę kilo jeszcze złapię, to przez przypadek...W moim dawnym pseudozdrowym odczuciu wagi utrzymywałam 45-max.48...
Obawiam się, że przy większej wadze będę się źle ze sobą czuła.
Dlatego wolę utrzymać to co jest.

A te fajki to dlatego fee...bo czuję takie kłucia w klatce piersiowej, mam problemy z kondycją i to co wcześniej opisałam.
Jakie zabiegi masz na rehabilitacji pisanko?
A z tą pracką to nie łap stresa - niepotrzebnie, przecież on w niczym się nie przyda.
"Widzieć, słyszeć i nie szukać kolejnych problemów - tylko rozwiązania" ...trochę się wymądrzyłam :smile:
Trzymam kciuki pisanko za Twoją rozmowę. :great:
Głowa do góry :smile:
Daj znaczka jak było :great: :smile:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez pisanka 31 sty 2012, 18:56
no to jak czujesz się dobrze z taką wagą i jest ona dla Ciebie normalna to trzymaj, ale nie chudnij! :))) u mnie normalna waga trzyma się w okolicach 50-52kg i wyglądam tak chyba najlepiej. jestem szczupła, ale mam biodra, do tego z racji, że całe życie trenowalam, ćwiczyłam, to jestem trochę umięśniona, więc nie wygląda to chyba źle :)
ja po fajkach tez czułam takie kłucie w klatce, ciężko mi się oddychało, a rano po wstaniu z łóżka miałam wrażenie, że mam zawał, po pierwszym fajku rano tak samo :/ koszmar.
a na rehabilitacji mam ćwiczenia głównie na część szyjną kręgosłupa, taka kręgosłupowa gimnastyka :D mam rehabilitanta, który daje mi różne ćwiczenia, zwykle to są różnego typu skłony, różne rodzaje brzuszków, "pseudo-pompek", nie umiem ich dokładnie opisać :D mogę chodzić jeszcze na fizjoterapie, ale za bardzo mi się nie chce i na wyciąg, ale to jest bolesne. kiedyś chodziłam na fizjo, wyciąg i masaże.
a co do rozmów o pracę to dałam radę. przypadkowo poszłam na dwie ;) najpierw była pierwsza na której mi zależało, ale jak dowiedziałam się, że pracując na etat może uda mi się 1000zł wyciągnąć to się załamałam, i poszłam na drugą rozmowę z której wcześniej zrezygnowałam, i chyba się skuszę :D zabawna sprawa, bo smsowanie i czatowanie klimat rozrywkowy ^^ kasa na początku kiepska, ale potem może coś z tego wyjść ciekawego. przede wszystkim nie muszę rozmawiać przez telefon tylko piszę, mogę słuchać muzyki, więc odcinam się od świata, mam wszystko w dupie, piszę z jakimiś zbokami i tyle. chyba nie jest to jakiś nadmierny wysiłek dla mnie ;) i plus taki, że elastyczne godziny pracy itd, więc nie będę miała problemu z dopasowaniem do szkoły itd :) więc chyba się skuszę :P przynajmniej na chwilę, a w międzyczasie szukać dalej ;)
dzięki J :**
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Justice84 31 sty 2012, 21:11
to sobie po tej rehabilitacji barki wyrobisz :smile:
A tak poważnie to odcinek szyjny kręgosłupa to nic śmiesznego. Bardzo ważna część ciałka - odpowiedzialna m.in za...łapki :smile:
Warto więc troszkę się pogimnastykować.
A ta fizjoterapia to fajna sprawa - chodziłam kiedyś na skręconą kostkę no i "podłączali ją do prądu" - takie uczucie igiełek :smile:
W kwestii pracy - gratulacje.
Uważam, że żadna praca nie hańbi i jak wspomniałaś - można rozglądać się za czymś innym.
Kiedyś znajoma szepnęła mi słówka, że grunt to nauczyć się wynosić jakieś doświadczenie z każdej "roboty" :smile:
W sumie z każdej czynności zawodowej można coś wynieść. Byle tylko nie leżeć i nie czekać na kokosy, bo tak łatwo to niestety nie spadają :smile:
A jeśli ta pierwsza pracka jest jakaś bardziej sensowna to nie lepiej tam zahaczyć?

Pisanko - a miałaś może robione jakieś badania na stan nerek lub wątroby?
Jest w ogóle coś takiego? Czy po prostu jak morfologia jest ok to znaczy, że z tymi narządami również?

-- 31 sty 2012, 20:12 --

...ale nam się czat zrobił :lol:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

Avatar użytkownika
przez pisanka 01 lut 2012, 17:23
haha nie mów mi nic o czatach, będę na nich pisać na co dzień :D :D
wiesz no najważniejsze dla mnie jest teraz by zahaczyć o byle co, bo kasa mi się kończy z poprzedniej pracy, a wynajmuję kawalerkę i muszę mieć z czego ją opłacać, więc nie mogę sobie pozwolić na kolejny miesiąc bez pracy :( (a szkoda.. ;))
a tak jak napisałaś, z każdej pracy można coś ciekawego wynieść! poza tym w końcu wyjdę z domu, poznam nowych ludzi, ludzie znają ludzi, łatwiej jest wtedy gdzieś się indziej zahaczyć.
a kokosy fakt łatwo nie spadają, wręcz przeciwnie :/ chociaż poprzednie prace mnie trochę rozpieściły, bo niewielkim wysiłkiem mogłam sporo zarobić, więc teraz nagle gdzie będzie trzeba pozapieprzać, żeby mieć jakiś całkiem przyzwoity pieniądz.
a co do rehabilitacji, to fakt wyrabia barki :D chociaż ja i tak mam trochę wyrobione, bo jeszcze do niedawna trenowałam boks i takie tam ;)

co do badań nerek i wątroby, to z krwi wszystko wychodzi. tzn wiem, że na pewno z wątroby, bo ja miałam sprawdzany stan wątroby, poziom bilirubiny, enzymów wątrobowych czy coś takiego. musisz się zapytać dokładnie lekarza, bo ja nie wiem dokładnie.
mi wyszło z badań krwi, że miałam zapalenie wątroby itp, i raz byłam u lekarza, tylko nie brałabym go w 100% na poważnie, bo to są raczej niekonwencjonalne metody leczenia, i podłączał mnie pod taki komputer, który rzekomo skanuje cały organizm. łapiesz takie metalowe pałki które zapisują jakoś tam impulsy z Twoich receptorów i to bada całościowy stan organizmu. ale wtedy wyszło mi tyle chorób, że wolałam, żeby to była przesadzona opcja :D bo wyszło mi u niego milion zapaleń wątroby, żołądka, jelita cienkiego, grubego, nieżyt żołądka, masa bakterii, wirusów itd. a jak poszłam do normalnego lekarza, gastrologa, internisty itd, to wyszło, że mam helicobacter. tzn jedno nie wyklucza drugiego. wszystkie zapalenia mogły wyjść od zatrucia helico, ale potem w badaniach krwi mi wyszło za dużo kwasu w wątrobie, jakiś wysoki poziom enzymów czy coś tam.
no i gastroskopia pomaga sprawdzić stan żołądka i jelit.

ha, dzisiaj byłam poprawić sobie tatuaż i siedzę z obolałą ręką :D ale jestem zadowolona i zmęczona :)))
zimno tragicznie! :<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Problemy gastryczne, jelito nadwrażliwe, brzuch, itp.

przez Justice84 01 lut 2012, 18:19
podoba mi się pisanko Twoje podejście do spraw pracy, życiowych. W sumie jestem z tej samej "praktycznej" bajki :smile:
Póki co nie dramatyzuję w kwestii kondycji nerek oraz wątroby - morfologia wyszła u mnie ok - nawet podczas stanów gorączkowych bialko crp jest w normie. Ostatnio pojawił się u mnie stan zapalny stawów - w morfologii rf (czynnik reumatoidalny) jest chyba w normie - podchodzi delikatnie pod wskazaną granicę. Zobaczę jak wyjdzie kolonoskopia. Martwią mnie trochę te jelita bo jak coś zjem i się położę to cały brzuch mi chodzi (głównie dolny odcinek) i mam dziwne drgawki w okolicy brzucha i nóg. Takie delikatne telepanie... :smile:
Obawiam się jakichś robaków (przy początkowej fazie wychodzenia z nawrotu rozpoznano u mnie gronkowca złocistego - na szczęście tą lajtową wersję MSSA) no i trochę pomęczyłam się z dermatologicznymi specyfikami by to badziewie uśpić. Póki co jest ok. Robiłam też posiew na candidę (pierwszego badania nie wykonali....bo zapomnieli...drugie z kolei - tylko 5 dni chodowli - nie wykazało obecności). Zrobiłam też badanie na pasożyty - w sumie tylko jedno, a powinno się chyba ze 3 zrobić - no i też nic nie wykazało.
Póki co nie nakręcam się chorobami...swoje przeszłam...na chwilę obecną staram się uporać z bólami stawów... :smile:
A co do barków...to jutro śmigam na ściankę wspinaczkową - jestem zajarana, bo to dla mnie powrót do sportu :smile: Zobaczę jak moje stawy na to zareagują :smile:
Ja ćwiczę barki na wspince, Ty ćwiczysz barki w boksie :great:
A po tatuażu to chyba pozytywnie zmęczona... :smile:
Bardzo bolało?
Ja robię sobie pierwszy...za 3 tygodnie :smile: Będzie na łapce na wysokości od łokcia do barku (ach te barki... :smile:) i wchodził delikatnie na klatkę piersiową. Jestem zajarana jak dzieciak...
Namyślałam się sporo nad nim, czy warto, czy to nie dziecinne...no i się namyśliłam :smile:
Offline
Posty
122
Dołączył(a)
06 gru 2011, 19:42
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do