Z dnia na dzien, coraz gorzej..

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez anonimowa_ 06 gru 2011, 23:02
Sniadanie 1: Platki kukurydziane, Sniadanie 2: Drozdzowka, Sniadanie 3: Jogurt duzy, Sniadanie 4: 2 kanapki, Przekaska: Czekolada, Obiad: Ziemniaki, kotlet, surowka, Deser: Batonik, Przekaska: Batonik, Przekaska: 2 paczki sloneczniku, Podwieczorek: Jogurt, Kolacja: 4 tosty, Przekaska: kawalek ciasta.
Plus oczywiscie wszelkiego rodzaju slodkie napoje gazowane.

To moj przykladowy jadlospis na jeden dzien.

Nie daje juz sobie rady. Tyje na potęge. Wiem, ze to od stresu. Jestem bardzo nerwowa. Wszystko przezywam 10 razy bardzie. Ostatnio zaniedbalam siebie bardzo. To dlatego, ze przytylam 11kg. Nosze stare, ciasne ubrania, bo nie ma sensu kupowac nowych, skoro i tak nie bede lepiej wygladac. Nawet makijazu nie chce mi sie robic. Kiedys bylo inaczej.. Teraz nie moge patrzyc w lustro.

Zapisalam sie na silownie. Cwicze intensywnie, ale jeszcze bardziej intensywnie jem. Nie moge przestac. Jem, az mi niedobrze. Najgorzej odmowic sobie slodyczy. Wiele razy probowalam przejsc na diete, bez skutku. Nie trwala ona nawet 1 dnia..
Stosowalam Chrom, Blonnik.. nie pomoglo nawet minimalnie. Czuje sie coraz gorzej i wygladam coraz gorzej.


Blagam, pomozcie..

:(
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2009, 22:22

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

Avatar użytkownika
przez tahela 06 gru 2011, 23:11
No rzeczywiście sporo, moze lepiej zywić sie wyłacznie słodyczami a dla zdrowia owocami. Poukładfaj to sobie jak zjesz w jeden dzien wie cej słodyczy to jedz mn iej innego jedzenia dla mnie obojętne czy czuje sie najedzona od słodyczy czy od czegoś innego jak czuje ze jestem najedzona to wiecej nie ejm i jak jestem głodna to chłonę słodycze, ale jak zjem obiad i czuje ze jestem najedzona to nie mma oczioty na nic słodkiego, tak jak teraz leżą orzeszki i figi suszone pod reka i nie mam ochoty nawet ruszyć dopiero jutro. Ja to zawsze powtórzę ,ze trzeba sie wsluchiwac w organizm bo on jest madry jak woła jesc to nakarmic jak nie woła jesc to nie opychac sie, chyba ze ktos ma zaburzone łaknienie , ale to juz sprawa dla lekarza.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez Laima 07 gru 2011, 01:25
anonimowa_, chorujesz na zaburzenia odżywiania? często się tak zdarza właśnie przy ed.Głodziłaś się wcześniej?
Wydaję się,że masz jakieś zaburzenia skoro tak trudno jest Ci się pogodzić z tym,że więcej ważysz i jesz.
Zadbaj o siebie,chociaż wiem,że to trudne.Kiedy zobaczysz w lustrze,że nie wyglądasz wcale tak źle to urośnie w Tobie motywacja,żeby wyglądać jeszcze lepiej i zaczniesz automatycznie mniej jeść.Przechodziłam przez to samo wiele razy.
Laima
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 gru 2011, 02:03
anonimowa_, :hide: :hide: :hide:
Zmień nawyki żywieniowe!
Nawet jak będziesz ćwiczyła, przy takim menu nigdy nie stracisz kilogramów. Zbyt dużo węglowodanów.
Do tego dorobisz się jeszcze cukrzycy.
Wiem, że Ci ciężko, ale małymi kroczkami powinnaś zacząć rezygnować ze słodyczy w takich ilościach!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez Laima 07 gru 2011, 23:11
Koleżanka się wystraszyła i opuściła temat,szkoda

Ja dziś zjadłam:dwie kromki chleba,jabłko i podwójną porcję pierogów bo mi rower zaszkodził i zaostrzył apetyt.
Tak się zastanawiam czy aby za dużo nie jem :?
ile jecie?
Laima
Offline

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

Avatar użytkownika
przez tahela 07 gru 2011, 23:20
Laima,
Kasia kolezanka ząłozyła konto w 2009 r. i napisął tylko jednego posta teraz i to takiego podejrzane , ja to raczej moge sie zastanawiac ile mozna miec kont z róznych innych kont internetowych ups po prostu.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez Laima 07 gru 2011, 23:24
tahela, a tak nie zauważyłam,że konto jest od 2009 i tylko 2 posty
Laima
Offline

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez anonimowa_ 07 gru 2011, 23:30
Witam,

Dopiero teraz odpisuje, bo niestety pracuje do pozna i nie mam czasu, wybaczcie.

Nie wiem, co to za problem, ze mam tylko 2 posty?
Bylo mi ciezko, napisalam.
Kiedys mialam wielu przyjaciol, mialam z kim porozmawiac. Dzis nie mam nikogo.
Zreszta, niesadze by ktos z nich mnie zrozumial. Zrozumie mnie tylko ktos, kto tez przez to przechodzil/przechodzi lub ma podobne zmartwienia.

Dziekuje za zainteresowanie moim problemem..

-- 07 gru 2011, 23:41 --

Laima, nigdy sie nie glodzilam. Pewnie nawet nie dalabym rady..
Jak przeczytalam, ile zjadlas.. to pomyslalam sobie, ze to nawet nie polowa tego, co ja pochlaniam.. :-| Wiec, zazdroszcze Ci.. A Ty rowniez masz jakis problem z odzywianiem?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2009, 22:22

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez Laima 08 gru 2011, 00:00
anonimowa_, tak,cierpię na zaburzenia odżywiania.Zdarzają mi się również okresy,że jem nawet więcej od Ciebie tyle,że nigdy tyle słodyczy,ale dlatego,że mnie na nie zwyczajnie nie stać.
Laima
Offline

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez anonimowa_ 08 gru 2011, 00:08
A skad to sie w ogole wzielo u Ciebie? U mnie?
Masz nadwage czy wazysz prawidlowo?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2009, 22:22

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez Laima 08 gru 2011, 00:15
anonimowa_, u mnie?od odchudzania,mam takie czasem tygodniowe,a nawet miesięczne napady kompulsywnego odżywiania.
Obecnie mam wagę dolnej granicy normy (bmi 18,6 :mhm: ),ale z tym różnie bywa.

U Ciebie z skąd się wzięło? Trudno mi powiedzieć.Czasem jest to reakcja na stres,złość,samotność,a czasem nawyki wyniesione z domu czy zaburzenia odżywiania,często reakcja po głodzeniu się.
Laima
Offline

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez anonimowa_ 08 gru 2011, 00:23
Mozliwe, ze to od stresu.. Od dwoch lat, mam z tym powazny problem. A zaczelo sie od zle dobranych tabletek antykoncepcyjnych. Mialam stany depresyjne, plakalam na przemian ze smiechem i napadami zlosci. Po 1,5 roku odstawilam tabletki i troche sie uspokoilam. Ale nigdy wszystko nie wrocilo do normy. Jedzienie to dla mnie jakby chwilowe wyrwanie sie od wszystkich problemow. Jak patrze na jakas ladna, fajna dziewczyne na ulicy.. To mysle sobie, ze mojemu chlopakowi, napewno wpadlaby w oko, a ja nigdy nie bede tak wygladac.. i na pocieszenie ide po cos slodkiego. Pozniej, mam ogromne wyrzuty sumienia, ze zjadlam kolejnego batona w ciagu dnia i zaczynam jesc cos innego. I tak w kolko. Wydaje mi sie, ze to jest w tym problem.. Ale nie wiem, jak sobie z tym poradzic, nie wiem, co robic. Ja obecnie mam nadwage. A kiedys bylam drobna, zadbana i usmiechnieta dziewczyna..
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2009, 22:22

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez Laima 08 gru 2011, 00:30
anonimowa_, miałam tak samo,nie raz.Przede wszystkim musisz uwierzyć w swój sukces.Musisz również na jakiś czas sobie odpuścić i pozbyć się wyrzutów sumienia,nawet na zawsze,jeśli masz problem,że frustracje zajadasz.Ważne jest aby spojrzeć na siebie bardziej wyrozumiale i dostrzec swoje pozytywy to wtedy motywuje,że "a będę wyglądać jeszcze lepiej" zamiast "wyglądam koszmarnie i nic tego nie zmieni"-rozumiesz.
Spróbuj.Nie jest łatwo w prowadzić w życie,,ale mi takie przestawienie się pomaga.
Laima
Offline

Z dnia na dzien, coraz gorzej..

przez anonimowa_ 08 gru 2011, 00:43
Laima, najgorsze jest to, ze ja ostatnio nic nie widze w sobie pozytywnego. Ani w wygladzie, ani w calej reszcie we mnie, w moim zyciu. Kiedy zalozylam zimowy plaszczyk z zeszlego roku, okazal sie oczywiscie za ciasny. Swierdzilam, ze nie bede kupowac drugiego, bo i tak bede wygladac fatalnie.. A kiedy pewnego razu, guzik w moim plaszczu wrecz wystrzelil, tak jest on na mnie opiety.. poszlam kupic sobie czekolade. W domu nikt nie widzi problemu. Wszyscy sie smieja, ze tyle jem, ale nikt nie widzi w tym nic zlego. Moj chlopak w delikatny sposob czasem zwroci mi uwage. Ja sie zloszcze, placze. A za chwile juz cos zuje..

Wiesz na co dokladnie cierpisz? Leczysz sie? Bylas u jakiegos specjalisty? Czy sama probujesz wyjsc z tego?
Jak dlugo to trwa?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 paź 2009, 22:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do