Zespół Munchausena prośba o poradę

Inne zaburzenia.

Zespół Munchausena prośba o poradę

przez Abig 23 mar 2013, 12:07
Witam wszystkich,

Sprawa jest bardzo delikatna - od niedawna zaczęłam podejrzewać moją znajomą, którą znam bardzo dobrze, od wielu lat, o przeniesiony Zespół Munchausena w formie łagodnej, na szczęście. Teraz kiedy o niej myślę, zastanawiam się, dlaczego wcześniej nie przyszło mi to głowy - może dlatego, że to zaburzenie znane jest jedynie z filmów w swojej formie ekstremalnej - podtruwania dzieci. Moja znajoma dostaje tzw "piany" kiedy gratuluje się jej z powodu posiadania bardzo rozwiniętego i zdrowego dziecka - natychmiast zaprzecza i zaczyna się długa litania wszystkich przypadłości i chorób jej córki. Zdałam sobie sprawę, że od jej urodzenia, a córka ma teraz 5 lat, bez przerwy doszukiwała się w niej chorób, dysfunkcji, zwłaszcza na tle neurologiczno psychologicznym, a ponieważ znam ją z okresu kiedy jeszcze nie miała dziecka, wiem, że to samo robiła z sobą - od kwesti zaburzeń somatycznych po psychologiczne - doszukiwała się w sobie wszelkich zaburzeń, z jednej terapii przechodziła na kolejną. Co dziwne, psycholodzy dziecięcy - a może łątwo ich oszukać? - poddają się jej naciskom - wczesna terapia niemowlęca na tle nieprawidłowego napięcia mięśniowego, bolesne diagnozy, z powodu ataków padaczkowych - teraz myślę że to wszystko mogła wymyślać. Jej córeczka jest okazem zdrowia - i bardzo dobrze się rozwija. Co ja moge zrobić? Ten moment świadomości przyniosło nasze ostatnie spotkanie, kiedy pogratulowałam jej z powodu posiadania tak dobrze rozwiniętego dziecka, odpowiedziała, bardzo zdenerwowoana, że to nieprawda, jej córeczce brak jest "czucia głębokiego" i z tego powodu psycholog, a nie ona, co bardzo podkreślała, wyslał dziecko na terapię sensoryczną. Coś mnie wtedy olśniło - i przypomniałam sobie jej przemarsze i pobyty z dzieckiem w szpitalach - prawdopodobnie wymyslone ataki epileptyczne dziecka - kiedy wymogła na lekarzach kilkudniowe badania diagnostyczne córki w szpitalu.
Nie wiem co mam robić. Z pewnością nie podejrzewam jej o żadne podtruwania i tego podobne rzeczy, ale to strasznie smutna sprawa. Ona jest po prostu głębo zakłóconą osobą - co do tego jestem pewna, a czy to jest zespół munchausena - ja też nie mam 100% pewności. Z pewnością od urodzenia dziecka coś bez przerwy się z nim dzieje, coś się wydarza: ta terapia niemowlęca, później kolejne rzeczy, dziewczynka jest po operacji wyrostka, po wielu badaniach, i za każdym razem moja znajoma znajduje niewysłowioną satysfakcję, żeby o tym opowiadać, nawet osobom dosyć postronnym, np pół roku temu z pewną, jak to teraz widze satysfakcją opowiadała, jakie przechodzi trudności ponieważ jej córka się moczy w nocy.
Liczę na to, że ktoś przeczyta ten wpis i mi poradzi, co mogę zrobić. Jak się przekonać czy to jest własnie to, Jak pomóc tej rodzinie - typowe, ojciec jest bardzo bierną osobą. Ale może mogłabym z nim porozmawiać, o swoich podejrzeniach - tylko czy mi uwierzy?

Licze na porady co robić. Będę się bardzo źle czuła jeśli nic z tym nie zrobię.

AS
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 mar 2013, 11:41

Zespół Munchausena prośba o poradę

przez essprit 23 mar 2013, 12:45
Generalnie jest to bardzo trudna sytuacja.

Ty z racji długiej znajomości i bliskości z nią masz większy dostęp do danych, do obserwacji.
Z 1 str - może być tak, że to jakieś "przewrażliwienie" matki <aczkolwiek chorobowe>, a z 2 str - właśnie PZM.

Gdyby to był PZM - to bardzo trudno to wyłapać nawet lekarzom, otoczeniu - bo każdy przecież widzi zatroskaną matkę o zdrowie swojego dziecka. I też jakoś otoczenie nie dziwi się temu, że matka dużo mówi o chorobie dziecka - ot, norma. A co bardzo ważne - PZM zazwyczaj można zdiagnozować po latach ... właśnie jak dziecko jest po wielu interwencjach medycznych, zabiegach etc. Czasem nie da się tego w ogóle wyłapać - bo dziecko po prostu umiera.
Twoje jakieś wątpliwości - np.: gdybyś powiedziała jej mężowi - mogą być odebrane jako atak, zniewaga etc. A może inną opcją byłoby powiedzenie tego samej twojej znajomej (bez podawania nazwy, a tylko powiedzenia o swoich wątpliwościach) ? Co też może być przez nią odrzucone ...


Nie umiem Ci odpowiedzieć co jest najlepsze w rozwiązaniu takiej sytuacji - tylko Ty znając ją i otoczenie, możesz sobie sama odpowiedzieć.
Mimo wszystko - warto coś zrobić ... Coś musi być na rzeczy, że takie myśli/wątpliwości przyszły Ci do głowy ... może nie od razu jest to PZM, a inne zaburzenie osobowości matki (też warte leczenia).
Ostatnio edytowano 23 mar 2013, 13:04 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto zdublowaną część wpisu
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do