Problem ze samoakceptacją

Inne zaburzenia.

Problem ze samoakceptacją

Avatar użytkownika
przez Vian 05 lis 2012, 00:35
Da się.
Leczy się przyczynę, przez którą pojawił się brak akceptacji siebie.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Problem ze samoakceptacją

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 05 lis 2012, 01:35
To długa droga...

Samoocenę można odbudować od nowa oczywiście znając źródło jej utraty..
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Problem ze samoakceptacją

przez nomorewords43 25 sty 2013, 17:33
Da się.
Leczy się przyczynę, przez którą pojawił się brak akceptacji siebie.

Czy takie sformułowanie rozpoczęcie wątku świadczy o tym,
że wątek powstał poprzez przeniesienie postu z innego wątku?
Mimo to pozwolę Sobie zabrać głos: Jeśli człowiek z brakiem akceptacji nazywa się zna technikę "afirmacji",
ew. ma dostęp np. do książeczki Sondra Ray "Zasługuję na miłość", gdzie tą technikę opisano ,
to może zacząć pisać afirmacje... można zacząć od zaraz o afirmacji podstawowej:
Ja, "imię osoby" , zasługuję na miłość. I są o tym notki w sieci, ale najkrócej...
piszemy w zeszycie frazę:*(wersja dla Jasia Kowalskiego):

Ja, Jasio, zasługuję na miłość, Ty Jasiu, zasługujesz na miłość". On, Jasio, zasługuje na miłość ...

Ja, imię, ...afirmacja, Ty, imię, afirmacja...On, imię ,afirmacja...
Piszemy te 3 zdania wielokrotnie w zeszycie , wiele razy dziennie.
a także powtarzamy je sobie pod nosem podczas spaceru z psem.
Można nagrać swój głos na mp3 i słuchać przez słuchawki, do Was należy kreatywne rozwinięcie wątku.
nomorewords43
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem ze samoakceptacją

Avatar użytkownika
przez black swan 26 sty 2013, 18:10
A jak do tej przyczyny dojść?

-- 26 sty 2013, 17:11 --

A co jeśli przyczyny miały miejsce dawno temu, w dzieciństwie, to jak można "wyleczyć przyczynę"? :? Brak logiki..
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Problem ze samoakceptacją

Avatar użytkownika
przez bittersweet 26 sty 2013, 18:25
Żeby dojść przyczynę, obok każdej afirmacji / najlepiej je pisac / trzeba zostawic sobie miejsce na tzw. odczucia, jakie wywołuje w nas to stwierdzenie, np.
AFIRMACJA : - ODCZUCIA :
Ja, Jasio, zasługuje na miłość - nie , to nieprawda ! czuję gniew !
Ja, Jasio, zasługuje na miłość - przeciez nikt mnie nie kochał !
Ja, Jasio, zasługuje na miłość - rodzice zawsze bardziej kochali siostrę !

itd... po jakims czasie, mozna wylać siebie wszystkie powody, dla których uważamy siebie samych za niezasługujących na miłość. Czasami są one absurdalne. Zamiast negatywnych odczuć i sprzeciwu, jaki odczuwamy w zetknieciu z afirmacją, zaczniemy sie do niej przekonywać, i wtedy zacznie działać. Ja osobiście do kazdej afirmacji dodawała słowa " i czuję sie z tym bezpiecznie i niewinnie", które tez wywoływała mnóstwo emocji.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Problem ze samoakceptacją

przez Saanna 26 sty 2013, 18:47
jak bylam na 1szej terapii, to terapeuci wrecz wmawiali nam, ze mamy prawo do.... (m.in. uczuć itd.). Uczyli jak wyrazac i przyznam, ze na mnie to podziałało. Bardzo dbali o bezpieczestwo. ryzykowanie to bylo dobre doswiadczenie, ktore tak naprawde sprawiało (przekraczanie wlasnych ograniczen), ze czułam się pewniejsza i bardziej siebie akceptowalam. wlasnie ryzykowanie, przelamywanie barier
Offline
Posty
916
Dołączył(a)
20 mar 2012, 14:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 6 gości

Przeskocz do