Skocz do zawartości
Nerwica.com

Strach przed prawdą


niemozliwy

Rekomendowane odpowiedzi

Są w życiu pewne fakty, których się wstydzimy. Ja jednego z nich wstydzę i brzydzę się do tego stopnia, że wmawiam sobie różnego rodzaju zaburzenia, byle tylko uniknąć myśli o tym, co jest prawdziwym powodem moich problemów.

Nie mam na tyle odwagi, żeby napisać Wam o co dokładnie chodzi, więc będę pisał bardzo ogólnikowo.

Fakt ten dotyczy bardzo prywatnej strefy życia. Pogodzenie się z nim zaburzyłoby mój obraz samego siebie. To jak siebie "wykreowałem", kim jestem, zostałoby zniszczone. O ile samo wypieranie się jest jeszcze znośne, to rozmowa z ludźmi o tym, jest dla mnie bardzo męcząca.

Czy ktoś z Was też próbuje wyprzeć się prawdy o czymś, co ma duży wpływ na życie? Czy może ktoś wykazał się taką odwagą, żeby zaakceptować to i żyć dalej, kreując nowy obraz siebie, oparty na nawet niewygodnej prawdzie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie wkleić cytat tego pana M.Seligman:

"Niektóre doktryny psychologiczne poważnie zaszkodziły naszemu społeczeństwu, doprowadzając do erozji poczucie osobistej odpowiedzialności. Wyznawcy tych doktryn zamiast nazwać zło po imieniu, uważają je za chorobę, a niewłaściwe zachowanie się określają mianem nerwicy. Ich "skutecznie wyleczeni" pacjenci zrzucają swoje obowiązki i powinności na swe rodziny, bowiem przeszkadzają im one w samorealizacji. Problem polega na tym, czy zmiana nastawienia wobec z wewnętrznego na zewnętrzne nie podkopie poczucia odpowiedzialności

Natomiast dalej już pisze, że w depresji i złym stanie człowieka, nie ma innego wyjścia jak taki zabieg psychologiczny.

 

Osobiście mam sporo takich usterek, których się wstydzę i przed sobą, i przed innymi, ale właśnie staram się znaleźć złoty środek między zrzucaniem winy na czynniki zewnętrzne, a tym że taki po prostu jestem...Najlepiej chyba być świadomym swoich ułomności i pracować jakoś nad nimi :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj...chyba w jakimś stopniu Cie rozumiem...wyparcie..tłumienie..w obawie aby prawda nie zniszczyła

nas...jest na chwile i do pewnego stopnia sie udaje...ale przychodzi taki moment kiedy nie idzie..brnac

w to dalej.Bo cos peka i emocje tłumione predzej czy pozniej znajda jakies ujscie......To niszczy rujnuje od srodka,a przed soba nie uciekniesz....moze porozmawialbys o swoim problemie z psychologiem?Obowiazuje go tajemnica i jest osoba postronna,ma mozliwosc obiektywnego wgladu w Twoje problemy...a samemu bez pomocy

bedzie ciezko....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Są w życiu pewne fakty, których się wstydzimy. Ja jednego z nich wstydzę i brzydzę się do tego stopnia, że wmawiam sobie różnego rodzaju zaburzenia, byle tylko uniknąć myśli o tym, co jest prawdziwym powodem moich problemów.

Nie mam na tyle odwagi, żeby napisać Wam o co dokładnie chodzi, więc będę pisał bardzo ogólnikowo.

Fakt ten dotyczy bardzo prywatnej strefy życia. Pogodzenie się z nim zaburzyłoby mój obraz samego siebie. To jak siebie "wykreowałem", kim jestem, zostałoby zniszczone. O ile samo wypieranie się jest jeszcze znośne, to rozmowa z ludźmi o tym, jest dla mnie bardzo męcząca.

Czy ktoś z Was też próbuje wyprzeć się prawdy o czymś, co ma duży wpływ na życie? Czy może ktoś wykazał się taką odwagą, żeby zaakceptować to i żyć dalej, kreując nowy obraz siebie, oparty na nawet niewygodnej prawdzie?

 

Jak czytam takie coś, to przypominają mi się sytuacje, kiedy ludzie długo zwlekali z wyznaniem jakiejś tajemnicy. Inni często wiedzieli, że coś jest nie tak, pojawiały się różne domysły (w jednym wypadku nawet, że może chodzić o zbrodnię). No a kiedy wreszcie ta osoba wyznaje prawdę, klasyczna reakcją jest: "To tylko o to chodziło?" :shock: albo kompletna obojętność.

Z pewnością jest Ci ciężko. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że patrząc z boku Twój problem nie będzie odbierany jako coś wstydliwego, ani nie zmieni Twojego obrazu wśród otoczenia. Może tylko inni będą Ci współczuć, że długo się z tym męczyłeś. Choć zdaję sobie sprawę, że dla Ciebie pewnie to tak nie wygląda i trudno Ci w to uwierzyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ktoś z Was też próbuje wyprzeć się prawdy o czymś, co ma duży wpływ na życie? Czy może ktoś wykazał się taką odwagą, żeby zaakceptować to i żyć dalej, kreując nowy obraz siebie, oparty na nawet niewygodnej prawdzie?

 

Ja znalazłam ( chociaż to trudne ) w tych złych rzeczach które się wydarzyły, coś pozytywnego..

Ludzie przyjęli niektóre rzeczy za dobre a inne są niemoralne i złe.

Gdyby wszyscy zaczęli np. na plaży kąpać się i opalać nago, zostało by to przyjęte jako norma społeczna, bo wszyscy to robią przecież tzn. to normalne.

Dlatego moim zdaniem, każdy powinien robić to , co chce i co sam uważa za słuszne, a nie zwracać uwagę na przyjęte standardy.

 

Myśląc w ten sposób, rzeczy które się wydarzyły i są dla nas upokarzające czy chociażby wstydliwe, przestają być uciążliwe, bo dlaczego właściwie akurat to co zrobiłam/em

jest postrzegane w ten sposób ?

Nie muszę o tym nikomu mówić, bo ludzie mogą to źle odebrać, ale sama mam czyste sumienie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie rozumiem. Moim zdaniem takie podejście ("nie będę się przed sobą przyznawał") jest bez sensu i takie...głupiutkie. Niby co Ci to da? Cokolwiek by to nie było , skoro nie możesz tego zmienić to przecież i tak musisz to przyjąć, nie masz wyboru. Wmawianie i tak nie zadziała, bo wiesz o tym i kropka. Więc nie rozumiem łer is de point ??? Sama miałam kiedyś pewien problem, który był bardzo wstydliwy i nie dało się tego rozwiązać i często musieli się o tym dowiadywać wszyscy naokoło. No i po prostu się z tym pogodziłam, no bo co miałam zrobić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×