dzieciowstręt / dzieciofobia

Inne zaburzenia.

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Alienated 23 paź 2011, 11:57
Monika1974 napisał(a):Nie ukrywam, że nie sympatyzuję z ludźmi, którzy nie lubią dzieci.

Mam to interpretować w określony sposób??? ;)
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez marcja 23 paź 2011, 13:45
Zgadzam sie ze wszystkim, co napisala Monika.
A komentarze o pomocy zwierzeciu, a nie dziecku, bo ono moze kiedys podpalic zwierze, sa zalosne...
Od razu mam skojarzenie z tym filmikiem:

http://wyborcza.pl/1,75477,10489147,Chi ... gowal.html

:cry:


Co do sytuacji z autobusu, widac mam szczescie, bo rzadko widuje ryczace w komunikacji miejskiej dzieci a juz nigdy nie zdarzylo mi sie widziec dziecka wymiotujacego lub wyczuc, ze narobilo w gacie lub pieluche. Z doswiadczenia wiem, ze wyczucie tego, gdy dziecko siedzi w wozku w dodatku przewaznie czyms przykryte, jest niemozliwe, a jesli nawet to i tak czesciej zdarza mi sie czuc zapach psiego g....a, niz dzieciecego... No ale przeciez pieski i inne zwierzatka sa super a dzieci sa be...
Lubie zwierzeta i sama posiadam ale "wolenie" zwierzat od ludzi, w tym dzieci zawsze wydaje mi sie dosc dziwne. Niech sie zwierzeta ciesza, ze nie potrafia mowic, bo przestalyby byc tak lubiane przez niektorych :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez linka 23 paź 2011, 14:00
We mnie generalnie większe uczucie współczucia zawsze wzbudzały zwierzęta bo one nie potrafią się obronić....

Natomiast śmiem twierdzić, ze kupy mojego koci "klepią" bardziej niż te noworodkowe.
Nie lubię gdy dzieci się drą w autobusach, natomiast nie przeszkadza mi gdy płaczą bo coś jest nie tak, wymiotowanie - nie spotkałam się z tym, natomiast wolę wymiotujące dziecko niż wymiotującego czy lejącego pod siebie żula ( co widziałam). Poza tym, bywają przypadki, choroba lokomocyjna, zasłabnięcie, zatrucie - a wtedy nic się nie da zrobić.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez marcja 23 paź 2011, 14:20
No ale noworodek, a nawet 2 letnie dziecko tez nie potrafi sie obronic, szczegolnie kiedy sprawca przemocy sa jego rodzice.

Jeszcze co do tego, co ktos wczesniej napisal - ze go bito i wszystko teraz jest ok. No jak widac nie do konca jest skoro sie wyladowalo na tym forum. Jestem przeciwna biciu dzieci, jak kazda osoba swiadoma tego, jakie ma to konsekwencje w doroslym zyciu. Choc i tak mysle nieco inaczej, na tle innych przeciwnikow przemocy fizycznej, poniewaz nie uwazam lekkiego klapsa za bicie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez linka 23 paź 2011, 14:26
marcja, No tak, masz 100% racji. Nie ma co ukrywać, myślę, że wybór czy pomóc dziecku czy zwierzęciu jest prosty - przynajmniej dla mnie, choć i jedno i drugie to takie samo życie.
Tak jak piszę, co innego nie lubić dzieci nie chcieć ich mieć - a co innego taka nienawiść jak tu przeczytałam, obrzucanie wyzwiskami itd. Mam wrażenie, że te osoby jako dzieci doświadczyły agresji, ataku - i teraz chcą się odegrać na dzieciach .... ale żaden ze mnie psychologa więc może się mylę.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez kicikici 23 paź 2011, 14:43
To nie jest tak do konca ze sie chce odegrac na dzieciach, to troche glebsza sprawa niz to. Tak jak wspominalam wczesniej gdzies moze byc poczucie winy, wbudowana idea ze dziecko musi byc ukarane i chec zniszczenia tego dziecka zanim bedzie ono karane i maltretowane taki obronny mechanism.
Mozna na to z roznych stron spojzrec ale trzeba doglebnie analizowac a nie powierzchnie.

W usa jest wiekszosc rozwydrzwonych dzieciakow, ja sobie nie oszczedzam komentarzy jak widze histerycznego bachora i mamusie ktora ma w dupie ...a matki nie lepsze...przeklinaja przy dzieciach i tu mowa o polkach..nieraz sie spotkalam ze idzie mamusia i kurwi co drugie slowo przy dziecku...wstyd...a pozniej sie dziwi ze dziecko na prostaka wyrasta. Ja nie znosze halasu a szczegolnie placzliwego ktory jest zwyklym zwroceniem uwagi na siebie..

JEdynie!!! co mnie rusza to jak ktos katuje dziecko na ulicy! a szczegolnie chlopczyka! jak widzialam raz jak ojciec ( polak oczywiscie to byl) widac prostak jakich malo..szedl z kolega i synkiem malym...i przy dziecku oczywiscie co innego jak co drugie slowo /cenzura/ skurwysyn, a do syna tez nie lepiej sie odzywal...2 letniego synka!! Myslalam ze mnie krew zaleje! cos naglos powiedzialam ale maz mi zakazal bo powiedzial ze mi sie jeszcze oberwie.

Najbardziej to ja chyba niemowlat nie moge zniesc....


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez _wovacuum_ 23 paź 2011, 14:50
kicikici, chodzisz na jakàs terapiè pod tym kàtem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
Belgia

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez kicikici 23 paź 2011, 15:31
nie pod tym pod innym ale wszystko sie zlewa razem i jedno ma wplyw na drugie. Chodze..nie bojcie sie nie zamorduje zadnego dziecka jesli chodzi wam oto


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez _wovacuum_ 23 paź 2011, 15:50
kicikici, nawet o tym nie pomyslalam :smile: To dobrze,ze robisz cos w tym kierunku!!zyczè w takim razie powodzenia :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
538
Dołączył(a)
17 wrz 2011, 19:40
Lokalizacja
Belgia

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez kicikici 23 paź 2011, 16:29
dzieki:)


a macie ( ci co maja wstret do dzieci) cos jak mamo fobia? haha nienawisc do mamusiek z dziecmi?


█▄█ █▀█ ▀█▀
█▀█ █▄█ ♥█ giяℓ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
480
Dołączył(a)
10 wrz 2011, 17:03
Lokalizacja
USA

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez linka 23 paź 2011, 17:20
kicikici, czujesz wstręt i nienawiść do wszystkich lubiących dzieci?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 paź 2011, 17:27
marcja napisał(a):A komentarze o pomocy zwierzeciu, a nie dziecku, bo ono moze kiedys podpalic zwierze, sa zalosne...


A przeszło Ci przez myśl, że może po prostu lubimy cynizm i czarny humor? Mam tu na myśli głównie wypowiedzi swoje i Alienated.

marcja napisał(a):No ale przeciez pieski i inne zwierzatka sa super a dzieci sa be...

Nie cierpię psich kup. Uwielbiam motyw z Dnia Świra na ten temat... Jak kto widział, to wie ;) I znowu - cynizm i czarny humor.
marcja napisał(a):Lubie zwierzeta i sama posiadam ale "wolenie" zwierzat od ludzi, w tym dzieci zawsze wydaje mi sie dosc dziwne. Niech sie zwierzeta ciesza, ze nie potrafia mowic, bo przestalyby byc tak lubiane przez niektorych :P

Właściwie to mowa była przede wszystkim o tym, że są urocze - a to cecha fizyczna. Może mi się podobać piękna kobieta, co nie znaczy, że ją lubię. Ze zwierzętami jest podobnie - niektóre (jednostki) się lubi, niektóre nie.

kicikici napisał(a):a macie ( ci co maja wstret do dzieci) cos jak mamo fobia? haha nienawisc do mamusiek z dziecmi?


Nie. Tylko mnie denerwują te, które nie zwracają uwagi na swoje rozrabiające dzieci... Ja rozumiem, że jest to jakaś tam metoda wychowawcza, że jak się ignoruje, to dziecko się zniechęci i zajmie czymś innym, ale niech mają litość dla przypadkowych osób, znajdujących się aktualnie w najbliższym otoczeniu.

W pracy miałam manekina. Jako, że manekin przedstawiał dziecko, inne dzieci lubiły do niego rozmawiać (co jeszcze jestem w stanie pojąć), przytulać się (już mniej) i bawić z nim (na litość Boską). Manekin był ceramiczny. Więc nie raz został przez owe dzieci potłuczony. Zero reakcji ze strony opiekunów.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 23 paź 2011, 17:34
Ja osobiscie nie lubie dzieci. Brez zadnego powodu, nigdy nie chcialem ich miec i nie chce, i nie ma w tym zadnym ukrytych podtekstow, owszem bylem maltretowany w dziecinstwie ale to chyba nie ma wplywu. Po prostu nie wyobrazam sobie przewrocenia calego mojego zycia do gory nogami bo nagle zjawia sie jakies niemowle i tak przez co najmniej 14 lat. Ni cholery.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

dzieciowstręt / dzieciofobia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 23 paź 2011, 17:47
Kocham dzieci. Uwielbiam je. Lubię z nimi wdawać się w dyskusję, zadawać pytania, zaszczepiać ziarnko ciekawości.
Dzieci są bardzo szczere, nie kłamią. Mam na myśli przede wszystkim te w wieku przedszkolnym.
Lubię gdy się do mnie przytulają, głaskają, siadają mi na kolana. Lubię gdy bawią się moimi włosami. Wtedy jestem klientką przychodzącą do fryzjera. Bawimy się tak. To nic, że potem mam włosy jak Chopin po koncercie, nie przeszkadza mi to.
Sama też lubię okazywać im swoje uczucia. Są wtedy prawdziwe, czyste jak łza...tak mogłabym to określić.
Tylko dobrocią, sercem można do nich dotrzeć.

Mogę powiedzieć, że one też mnie lubią. Ich sympatię da się wyczuć.
Kiedy wchodzę na zajęcia, prawie wszystkie rzucają się na mnie. Jest mi wtedy bardzo miło.
Mówią "Będziemy się dziś znów bawić w zaczarowaną kuleczkę?"
Są sytuacje, w których nie pochwalam ich zachowania, wtedy im to mówię. To nie zaburza moich relacji z nimi i odwrotnie.
Nie wyobrażam sobie siebie, pozbawioną kontaktów z dzieciaczkami.

A niemowlęta.....no cóż...nie będę ukrywała, ze pochylam się nad każdym wózkiem ;) ,żeby zobaczyć takiego małego słodziaka. Często biorę takie maleństwo na ręce i uśmiechamy się do siebie nawzajem.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do