Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez slyx 09 maja 2012, 19:08
osobiście słyszałem o metodach leczenia marihuaną parkinsonizmu i stępionych uczuć i uważam że marihuana o wiele lepiej zadziałałby od grzybów ponieważ ma o wiele lepsze i mniej toksyczne działanie ,są kraje w których stare babcie leczą się marihuaną i świetnie się z tym czują , marihuana przy tym bardzo pobudza apetyt co jest również korzystne

wg mnie świetna metoda leczenia , szkoda tylko że nie mam na nią szans i wszystko co bym robił robiłbym na własną rękę wszystko czego za dużo jest niezdrowe

moja matka to antynarkotykowa kobieta na pewno marihuana nie zabije ani nie pogorszy stanu tylko go polepszy

jeśli ktoś tak jak ja cierpi na otępienie brak apetytu spadek funkcji poznawczych i brak emocji to taki środek byłby zbawieniem
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 lut 2011, 20:10

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez ladywind 10 maja 2012, 17:13
slyx, czym się objawia to otepienie?

A co do grzybów halucynogennych to bardzo dobrze sprawdza się w leczeniu zaburzen psychicznych LSD, ono nie ma skutkó ubocznych, z tym że nie mozna sie tym leczyc na własną ręką a tylko pod kontrolą lekarza. Tym specyfikiem niestety leczą jak narazie tylko w Szwajcarii
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez uzytkownik 10 maja 2012, 17:38
slyx napisał(a):osobiście słyszałem o metodach leczenia marihuaną parkinsonizmu i stępionych uczuć i uważam że marihuana o wiele lepiej zadziałałby od grzybów ponieważ ma o wiele lepsze i mniej toksyczne działanie ,są kraje w których stare babcie leczą się marihuaną i świetnie się z tym czują , marihuana przy tym bardzo pobudza apetyt co jest również korzystne

wg mnie świetna metoda leczenia , szkoda tylko że nie mam na nią szans i wszystko co bym robił robiłbym na własną rękę wszystko czego za dużo jest niezdrowe

moja matka to antynarkotykowa kobieta na pewno marihuana nie zabije ani nie pogorszy stanu tylko go polepszy

jeśli ktoś tak jak ja cierpi na otępienie brak apetytu spadek funkcji poznawczych i brak emocji to taki środek byłby zbawieniem

Pamiętaj, że co człowiek, to różne reakcje. Wbrew pozorom stosunkowo często dochodzi do sytuacji odwrotnej ("impuls lękowy" - nawet po jednokrotnym zapaleniu), który ciągnie w bagno przez kolejne miesiące.
uzytkownik
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez marwil 15 kwi 2014, 12:56
Czytałem o leczniczych właściwościach psylocybiny i słowo daję, że gdy wyrosną te grzyby to się ich najem.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez monooso 15 kwi 2014, 13:07
Gdyby takie leczenie grzybkami lub lsd wprowadzili w Polsce legalnie to byłbym pierwszą osobą, która by na nie się zapisała. Chociaż tak czy siak grzybki spróbuję w przyszłości, jest to jeden z moich celów życiowych.
monooso
Offline

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 kwi 2014, 13:13
Chociaż tak czy siak grzybki spróbuję w przyszłości, jest to jeden z moich celów życiowych.

toś se Cel znalazł :?

Czytałem o leczniczych właściwościach psylocybiny i słowo daję, że gdy wyrosną te grzyby to się ich najem.

czytania czytaniami ,,, ja też czytałem ,znalazłem i zjadłem i dostałem takich lęków i bad tripów ,że walic w te grzyby raz i na zawsze .
Z psychodelią trzeba uważać , bardzo uważąć i nie ona dla każdego . Tak samo leczenie się odczynnikami chemicznymi z RC . Wskazana najwyższa ostrożność pomimo pokus . Wiele gówna puszczają te sklepiki , gówna po których zamiast euforii można się zesrać w bólu lęków i paniki .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez marwil 15 kwi 2014, 13:19
Kalebx3, Będę przygotowany. Spierdolę daleko w las z dala od zbiorników wodnych i cywilizacji z alprazolamem w kieszeni na wszelki wypadek. Gorszych badtripów, jakie miałem na trzezwo, spowodowanych samą chorobą nie wyobrażam sobie.
Nie zależy mi wcale, żeby się naćpać. Boję się, żeby mnie nie wykręciło na stałe ale podobno nawet jednorazowe zażycie może przynieść długotrwałe pozytywne skutki.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 15 kwi 2014, 13:29
ale podobno nawet jednorazowe zażycie może przynieść długotrwałe pozytywne skutki.

może , pewnie . Mi konsumpcja 40 łasic tylko nasiliła lęki i fobie i nie zamierzam powtarzać takich eksperymentów . Może byc też i tak ,że sobie pogorszysz ( chociaz nie sądzę ) ale alpra jak najbardziej wskazana ;) .powodzenia , juz we wrześniu po deszczach mozna szukać ,,, ale znależć je to też nie lada wyczyn i jakie czasochłonne .
Ja ostatnio ( jak latałem ) testowałem 3MeO -PCP i 5 MeO - MiPT , psychodelia w każdym calu , animacja kreskówkowa ,,, ale więcej w tym rozrywki niz jakiś nauk dochowych .
Najbardziej pomogło mi ( TYLKO CZYSTE MXE)- , ale znajdz takie RC co by Ci takie sprzedało ).większośc RC puszcza syf ,po którym zdychasz ( jak ja teraz ,,, jeszcze ).
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez alicja_31 15 kwi 2014, 21:10
najadłam się kiedyś grzybów w amsterdamie, co zakolory, co za przygody... natomiast mój facet panikował niesamowicie
na drugi dzień puściłam największego pawia w swoim żywocie, ale ale ... ja tam jeszcze wrócę, naw-ierdalam się na nowo!
Offline
Posty
644
Dołączył(a)
11 lip 2013, 11:49

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Psychoanalepsja_SS 20 kwi 2014, 15:15
CichoCiemny napisał(a):Jeżeli kogoś interesuje tematyka to odsyłam też do literatury Stanislav'a Grof'a, który prowadził badania nad terapeutycznym wykorzystaniem LSD. Warte uwagi są także dzieła Timothy Leary'ego, Rick'a Strassman'a i Terence McKenna.

Grof, Leary, McKenna? :/ Jeszcze Strassman rozumiem, ale psychoanalityczni/psychodeliczni dziwacy?
Psychedeliki wydają się zbyt nieprzewidywalne, natomiast antagoniści NMDA mogą być ciekawą kartą, też są rozpatrywani (głównie ketamina) pod kątem antydepresyjnym.
Kalebie, mógłbyś napisać coś więcej na temat Twojej "antydepresyjnej przygodny" z MXE? Tzn. czy brałeś w dawkach rekreacyjnych, czy może subrekreacyjnych, jak długo utrzymywały się pozytywne efekty, itp. bo jestem bardzo ciekawy. Ostatnio koleś na hyperrealu chciał próbować mxe jako antydepresantu, ale szybko zarzucił próbę.
Posty
1406
Dołączył(a)
16 mar 2014, 19:38
Lokalizacja
Warszawa

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 20 kwi 2014, 15:29
Kalebie, mógłbyś napisać coś więcej na temat Twojej "antydepresyjnej przygodny" z MXE?

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Ostatnio edytowano 20 kwi 2014, 15:54 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto treść. To Forum nie służy do tego typu informacji.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9012
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

przez rdzaa 16 maja 2014, 15:17
Jakby ktoś mimo wszystko chciał takiej kuracji, to proszę o kontakt w okolicach października / listopada :) Kraków i okolice, chociaż wszystkie góry mnie interesują, jeśli chodzi o zbieranie grzybów
Poza tym myslę, że każdy sam czuje, na co może się porwać, i jak ktoś ma opory przed tymi grzybami i nną psychodelą, to absolutnie nie, zwłaszcza osoby po psychozach itd.
Ale osoboście widze tu potencjał dla leczenia zaburzeń osobowości, bo im człowiek starszy tym trudniej coś tu zmienić, struktury psychiczne kostnieją, według konwencjonalnej psychologii. W przypadku jazd, fobii i przewrażliwienia olbrzymią rolę odgrywają problemy z ego, i uważam, że to jest porzyczyna za każdym razem tak jest jak ktoś czuje że jest gorszy od innych, ignorowany, prześladowany czy co tam jeszcze. A grzyby pomagają wywalić tego ego pierdołę z siebie, nieraz czynią to brutalnie, dlatego warto też mieć przy pierwszych podróżach zaufaną osobę, która zna temat albo chociaż terapeutyczną dawkę klonów - klony przerywają psychodelę, jeśli poniesie nas za daleko.
Z tym że ja np nigdy nie miałam klonów pod ręką, a moim problemem są jazdy z ludźmi nie z samą sobą i wiedziałam, że podczas podróży jestem bezpieczna.. Tak, że każdy musi sam ocenić, na co się porywa. Przy czym brałam zbyt rzadko, więc trudno mówić o efekcje natomiast zdecydownaie mogę zauważyć po znajomych bardziej w to zaangażowanych że ich otwartość na innych a co za tym idzie lęk społeczny uległ poprawie.
Offline
Posty
165
Dołączył(a)
13 lut 2011, 23:32

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez marwil 16 maja 2014, 15:25
Miałem psychozę, to raczej się nie podjem jednak tych grzybów.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1891
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Grzyby halucynogenne zamiast antydepresantów?

Avatar użytkownika
przez barbieturan 12 cze 2014, 18:27
no właśnie.. a jak grzyby w połączeniu bezpośrednim z SSRI? Czy tylko osłabione działanie obu substancji? I czy aby na pewno?

ja przez mixa kwasu z ssri nabawiłam się lęku przed zwariowaniem i psychodelicznie mi do dziś
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do