Leki Homeopatyczne

Alternatywne sposoby leczenia. Akupresura, akupunktura, homeopatia, bioenergoterapia itp.

Leki Homeopatyczne

przez s 24 paź 2005, 21:45
ma ktos jakies doswiadczenie z lekami

homeopatycznymi ??
s
Offline

Avatar użytkownika
przez Olka 24 paź 2005, 23:11
heh.....mysle ze każdy najpierw sam zaczyna na własna reke

sie leczyc:)))) brałam kiedys homeopatyczne leki....niestety mojego problemu nie rozwiązały! Te problemy tkwią w naszej

główce...i nasze myslenie zeszło na złe tory, a leki nie sa w stanie tego odwrócić:)))) Wiesz mysle ze szkoda czasu i

pieniędzy na homeopatię przy nerwicy, ja bym proponowała bardziej rozsądne rozwiązanie...-poradnie

psychologiczną:)))))))))))))
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

leki........

przez Gość 06 lis 2005, 20:44
Szkoda czasu,pieniedzy i zdrowia.Moze w odwrotnej

kolejnosci.
Gość
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: leki........

Avatar użytkownika
przez KOREK 06 lis 2005, 20:47
Anonymous napisał(a):Szkoda

czasu,pieniedzy i zdrowia.Moze w odwrotnej kolejnosci.
To ja tylko zapomnialem.........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Magda 03 gru 2005, 22:06
Rzadko się odzywam na forum ale poruszyły mnie wasze

wypowiedzi na temat homeopatii. Czy ktoś wyżej zapisany korzystał z homeopatii takiej profesjonalnej, pod okiem dobrego

lekarza? Ja korzystam z homeopatii od bardzo długiego czasu. I stwierdzenie, ze szkoda pieniędzy, uważam za błędne. Fakt,

leczenie nerwicy lekami homeopatycznymi nie trwa tydzień. Przy stosowaniu psychotropów efekt widoczny jest dość szybko.

Nerwicy nie dostaje sie w ciągu jednego dnia. Składa sie na nią szereg doświadczeń życiowych, różnych sytuacji. Więc leczenie

homeopatyczne tez musi trochę potrwać. W moim przypadku leczenie trwa ok5 lat i w tej chwili mogę powiedzieć, że jestem

zdrowa. Bywają jeszcze chwile gorsze ale każdy je miewa. To co przeżywałam 5 lat temu to był koszmar, teraz te gorsze chwile

to pryszcz. Postanowiłam sobie na początku choroby, ze nie wezmę żadnych psychotropów i dotrzymałam słowa. Homeopatia pod

okiem mojej lekarki uratowała mnie. Wizyty u niej były też formą psychoterapi , bo mogłam się u niej wygadać i wypłakać a jak

gadałam głupoty to mnie zbeształa i postawiła na nogi.I za to będę chwalić i lekarke i homeopatię. Trzeba tylko samozaparcia

i wiary. Ja mam i jedno i drugie. A psychotropy to jedynie pójście na łatwiznę. Bo tylko sie trujecie i nic z tego nie

wynika. :D Moje dzieci też są pod opieką homeopatki. I dzięki temu pięknie się rozwijają i są zdrowe.Pozdrawiam wszystkich

niedowiarków.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
06 wrz 2005, 14:14
Lokalizacja
Siedlce

Avatar użytkownika
przez KOREK 03 gru 2005, 22:16
Nie jestem przeciwnikiem lekow homeopatycznych!!!Ani zadnych

innych,w tym ziolowych.Tylko jestem przeciwnikiem stosowania ich na" wlasna reke".Bez konsultacji z lekarzem.Na takie

samodzielne leczenie naprawde szkoda kasy.A czy"psychotropy "to pojscie na latwizne?Chyba jednak nie!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Magda 03 gru 2005, 22:27
Tak myslałam że sie odezwiesz. Kupując nawet samodzielnie

leki homeopatyczne tzw kmpleksy nie tracimy tak wiele kasy. Ale fakt, że w zaawansowanej nerwicy niewiele one pomogą. Wizyta

u homeopaty dobrego, posługującego sie swoim rozumem nie różdżką, bo i o takich słyszałam, nie jest wyzuceniem

pieniędzy.
Natomiast psychotropy likidują objawy zewnętrzne, a to co jest w nas nadal pozostaje. Homeopatia natomiast

działa trochę na naszą psyche. Nie umiem tego wytłumaczyć fachowo, ale tak jest. Jeśli ktoś jest zamknięty w sobie, wszystkie

emocje tłumi,co jest złe dla człowieka, to biorąc odpowiednio dobrane leki może zmienić swoje zachowanie. Nie chodzi o to że

z cichej nieśmiałej osóbki zrobi sie choleryk. Dana osoba będzie umiała wyrażać swoje uczucia itd. Rozumiesz mnie?
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
06 wrz 2005, 14:14
Lokalizacja
Siedlce

Avatar użytkownika
przez KOREK 03 gru 2005, 22:43
Tylko ze te "objawy zewnetrzne" nieraz tak paralizuja

zycie,ze nie da sie normalnie funkcjonowac.Zycie staje sie piekłem.Dosłownie.Wtedy "psychotropy"sa wybawieniem.Wtedy dopiero

mozna myslec o psychoterapi.To prawda,wiara w dzialanie lekow/WSZYSTKICH/to podstawa w leczeniu.Pozytywne nastawienie to

połowa sukcesu.Staram sie zrozumniec.....PS.Dlaczego myslalas,ze sie odezwe.......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Gość 03 gru 2005, 23:43
W jaki sposob leki homeopatyczne moga dzilac na nasza

psychike? chyba na zasadzie wiary.....
Gość
Offline

Avatar użytkownika
przez Olka 03 gru 2005, 23:52
ten gosc wyzej to ja:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez KOREK 04 gru 2005, 00:10
Olka napisał(a):W jaki sposob leki homeopatyczne

moga dzilac na nasza psychike? chyba na zasadzie wiary.....
Dokladnie,a wiara czyni ........Ale przy

naprawde duzych"zaburzeniach nerwicowych"to pozostaja tylko"psychotropy".Przynajmniej w poczatkowej fazie leczenia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez Gość 04 gru 2005, 14:48
Drogi -a Korku jak pisałam to tylko ty przeglądałeś to forum.

A jak zauważyłam jesteś bardzo aktywnym użytkownikiem forum i chwała Ci za to. Może i macie rację częściowo. Moje lęki nie

były tak paraliżujące. Miałam je wieczorami, gdy byłam sama w domu z dziećmi, gdy byłam bardzo zmęczona po pracy (pracowałam

na noce- jestem pielęgniarką). Pojawiała sie lęk przed wyjściem z domu, czy pójściem do kościoła, ale walczyłam z nim.

Pomogła mi w tym książka oswoic lęk. Uważma, że praca nad swoją psychiką nawet bez psychologa daje wspaniałe rezultaty i

stosowanie homeopatii. Jestem tego żywym przykładem.Do psychologa zapisałam sie dwa tygodnie temu. Bo stwierdziłam, że chyba

jeszcze coś we mnie jest co mnie gryzie. A wiara naprawdę czyni cuda. Pracując w oddziale chirurgicznym miałam tego

kilkakrotnie dowody. Pozdrawiam was serdecznie. I ciesze się że mogę z wami troche pogadać.
Gość
Offline

przez Magda 04 gru 2005, 14:51
Tym razem to ja zapomniałam się zalogować. :D
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
06 wrz 2005, 14:14
Lokalizacja
Siedlce

Avatar użytkownika
przez KOREK 04 gru 2005, 15:06
Praca nad samym sobą to podstawa.Codzienna,ciężka praca.Do

tego WIARA,że sie uda pokonac wszelkie lęki..Do tego "psychoterapełci"i czasami farmakologia.Recepta jest

prosta.Realizacja"recepty"niestety,czesto, jest bardzo trudna.Ale zawsze trzeba miec nadzieje.......Pozdrawiam Magdo.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do