Jak dochodzicie do prawdy?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Jak dochodzicie do prawdy?

przez torres 15 cze 2014, 22:42
Może być ale nie musi. Podobnie jak muzykiem może być Doda jak i Chopin :) Ja widzę hedonizm jako życie dla przyjemności a środkiem do tego mogą być podróże, seks i zabawa niekoniecznie z alkoholem i narkotykami (chociaż czasem też można sobie na coś takiego pozwolić :D ) A co do tych pieniędzy to powiesz o tym w Polsce i już 90% osob się z TObą nie zgodzi :D
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez Łapa 15 cze 2014, 23:43
"Ale co jeśli istnieje prostsza odpowiedź? Co jeśli celem życia jest... żyć?"
https://www.youtube.com/watch?v=-ctAthNJ8wU

Przepraszam za off topic, ale wydaje mi się, że rozmowa o dochodzeniu do prawdy nigdzie nas nie doprowadzi.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Jak dochodzicie do prawdy?

przez torres 16 cze 2014, 00:38
Celem życia jest żyć? Czyli co konkretnie? Egzystować? Leżeć przykutym do łózka? Czy może zdobywać pieniądze? A może jeszcze co innego? No własnie, skoro różni ludzie mają tak rozbieżne poglądy na ten temat, skoro różne religie i różni filozofowie mają różne teorie to znaczy tylko jedno. Nigdy nikt z nas nie dojdzie do prawdy i celu życia. Dlatego celem życia może być jedynie osiąganie własnej przyjemności (hedonizm) dbając o to żeby nie wchodzić w interes innych.

Teraz tak. Ktoś mówi, że Biblia mówi prawdę. Część z nich interpretuje to tak a inna część inaczej. Jeszcze inni mają inną świętą księgę, a jeszcze inni słuchają mistrzów. Niektórzy dochodzą do prawdy sami. Inni wierzą w naukowe teorie. Nie da się zweryfikować co jest prawdą. Nie wiemy jakie intencje wobec nas mają inni ludzie, oszustwo jest na każdym kroku, zaufanie kończy się zazwyczaj zdradą i rozczarowaniem a jego brak powoduje pustkę. Nie zabiję się bo uważam, że jest reinkarnacja i dalej będzie to samo. Nie mam po co żyć bo cokolwiek bym nie robił mam poczucie bezsensu. Gdybym znał prawdę to by było zupełnie inaczej.

Ktoś mi coś mówi co brzmi jak prawda. Mogę uznać, że mówi prawdę a mogę uznać, że nie. I kiedy uznam, że nie to ta osoba mówi mi coś ala "każdy alkoholik mówi, że nie jest alkoholikiem". Skąd mogę wiedzieć czy mówi prawdę czy to ja mam rację? I tego typu sprawy można mnożyć. Pytanie skąd dowiedzieć się co jest prawdą zawsze będzie bez odpowiedzi ale ciekaw jestem jak sobie z tym radzicie. Ja sobie nie radzę i uważam, że dopóki nie znam prawdy to moje życie nie ma sensu i najlepiej by było jakbym umarł ale jednocześnie jeśli śmierć ciała nie równa się śmierci świadomości to mam przejebane.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 16 cze 2014, 01:32
moje życie nie ma sensu i najlepiej by było jakbym umarł ale jednocześnie jeśli śmierć ciała nie równa się śmierci świadomości to mam przejebane.

Jestesmy wypadkową ewolucji, emanacja samolubnego genu, którego jedynym zadaniem jest się replikowac w nieskończoność - stad instynkt rozrodczy i samozachowawczy. To cała prawda, a że trudno ja zniesc, powstaja mechanizmy obronne , jak filozofia, religia. Drązenie tematu nie/istnienia po smierci jest miałkie, trzeba poczekac i wszystko sie samo wyjasni.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Jak dochodzicie do prawdy?

przez torres 16 cze 2014, 01:53
Ewolucja nadal jest teorią, która zresztą została wiele razy obalona tylko się o tym nie mówi bo to część oficjalnej propagandy. Geny i rozmnażanie to środek do życia a nie cel sam w sobie. Więc pytanie po co to życie? Na nie chce odpowiedzieć filozofia. Religia to akurat inna bajka bo tutaj spryciarze wykminili sobie, że wysterują plebs wedle swoich życzeń a to było potrzebne żeby prymitywy się nie zabijały o jedzenie i żony, musieli mieć jakąś moralność i bać się karzącego Boga. Dzisiaj to niestety zostało i ludzie w to dalej wierzą ale jednocześnie sama Biblia i nauki mistrzów wschodu mają dużą wartość filozoficzną i w dochodzeniu do prawdy. Dawne wierzenia były bliżej związane z naturą i wiedzą powiedziałbym ezoteryczną. Ci ludzie byli bardziej rozwinięci duchowo niż dzisiaj mimo prymitywu technicznego i ogólnie mentalnego. Potem powstały wielkie religie żeby ogłupiać masy, a wielkie koncerny niszczą naturę, wprowadzają GMO, wycinają lasy i nakurwiają kominy i elektrownie atomowe. Mają bomby i czołgi. Powstaje nowy porządek świata. Wierzysz, że oni robiliby to wszystko gdyby chodziło tylko o przekazanie genów? Ego działa w ten sposób i to nie jest przypadkowe. W jakimś celu jest tak a nie inaczej. Z tego powodu mamy rozwój i kulturę - to już jest więcej warte niż życie samo w sobie i przekazywanie genów. Jeśli hedonizm jest płytki to czym nazwać życie dla przekazania genów? :D
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez Łapa 16 cze 2014, 13:28
bittersweet, witamy fankę Dawkinsa. :roll:
torres, rozmowa z Tobą jest bezsensowna, ponieważ negujesz wszystko co się powie, mamrocząc, że wszystko jest relatywne. Słońce świeci, czy to nie jest prawdą dla Ciebie? Moim zdaniem to oczywista prawda. Z tego, że słońce świeci można wysnuć kolejne prawdy.
Dla mnie drogowskazami, prawdami którymi warto się kierować w życiu są nauki Kościoła Katolickiego, Arystotelesa i stoików.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez deader 16 cze 2014, 14:07
torres napisał(a):No własnie, skoro różni ludzie mają tak rozbieżne poglądy na ten temat, skoro różne religie i różni filozofowie mają różne teorie to znaczy tylko jedno. Nigdy nikt z nas nie dojdzie do prawdy i celu życia.

Dla mnie sprawa jest prosta: nie ma żadnej jednej, niezmiennej "prawdy" życia, to jest pojęcie całkowicie wymyślone przez człowieka. Celem zaś życia jest możliwie mnogie rozprzestrzenienie swego materiału genetycznego, co może nie brzmi tak podniośle jak na przykład "być szczęśliwym", ale jest biologicznym faktem. O "prawdzie" człowiek sobie decyduje sam. na podstawie zebranych informacji przefiltrowanych przez własny umysł. Tym sposobem ktoś może za prawdę przyjąć choćby istnienie jednorożców, bo ktoś mu powiedział że to prawda a danemu osobnikowi nie chciało się tego zweryfikować; ktoś inny zaś usłyszawszy o jednorożcach przekopie się przez podręczniki, encyklopedie i zadecyduje żeby uważać je za mit. Nie ma więc jednej "prawdy", jest tylko jeden prosty "cel". Zaznaczam, że ostatnie zdanie to moja prawda.

torres napisał(a):Geny i rozmnażanie to środek do życia a nie cel sam w sobie. Więc pytanie po co to życie?

Tu się nie zgodzę, bowiem uważam właśnie że celem życia jest rozmnożenie gatunku. A "po co" to życie? Być może... po nic. W świecie złożonym w przeważającej części z materii nieożywionej, życie jest czymś siedzącym na marginesie, przypadkowym być może. I dalej by sobie "po nic" istniało, gdyby nie ewoluowało do postaci która jest zdolna stawiać takie pytania.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 16 cze 2014, 17:04
skoro już ktoś wspomniał że życie istnieje dla samego życia i o przyjemnościach
ciekaw jestem czemu nikt z was nie wspomniał że każdy chce być szczęśliwym i żywym to czemu
nie wspomnieliście o szacunku dla życia i szczęścia innych?
że pier........ na lewo i prawo rani czyjeś uczucia, że ćpanie i hlanie powoduje agresję i przestępstwa
że ludzie budują chwilową przyjemność kosztem szczęścia innych
i społecznie jest to coraz bardziej tolerowane?

durne przekonanie że skoro nie ma gościa w chmurkach co wam zapisuje złe uczynki to można robić co się chce
tylko skoro jedni mogą to drudzy też i kto będzie wygranym skoro wszyscy będą kosztem innych sobie
przyjemności sprawiać nikt z was chyba o prawdziwym ateizmie nie ma pojęcia
jak dzieci fajnie bo uniknę kary żałosne skoro życie jest jakie jest i dalej nic nie ma to może powinno się
cenić życie każdego stworzenia i krzywdzić tylko dla własnego przeżycia nigdy dla durnego kaprysu
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez refren 16 cze 2014, 17:37
torres napisał(a):Teraz tak. Ktoś mówi, że Biblia mówi prawdę. Część z nich interpretuje to tak a inna część inaczej. Jeszcze inni mają inną świętą księgę, a jeszcze inni słuchają mistrzów. Niektórzy dochodzą do prawdy sami. Inni wierzą w naukowe teorie. Nie da się zweryfikować co jest prawdą.


Z tego, że jest wiele sprzecznych zdań nie wynika, że nie da się zweryfikować, co jest prawdą.
All men will be sailors, then, Until the sea shall free them...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3256
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez deader 16 cze 2014, 17:41
Ferdynand k, co ma ateizm do tego wszystkiego? o.O Sugerujesz że moralność wypływa z obecności bądź nie bata nad głową w postaci wiary w nagrodę/karę po śmierci? o.O
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 16 cze 2014, 17:44
niektórym tak
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez deader 16 cze 2014, 18:47
Ferdynand k, właśnie dlatego kary cielesne są tak potrzebne od małego :mrgreen: Prawdziwy bat trzymany przez prawdziwą istotę jest skuteczniejszy niż bat wyimaginowany :mrgreen:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 16 cze 2014, 22:53
deader, nie to durny pomysł
za to za swoje podejście gdyby bóg istniał sam byś się smażył w piekle "taką miarą jaką wy mierzycie i wam odmierzą" więc hamuj frustracje :P
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Jak dochodzicie do prawdy?

Avatar użytkownika
przez Prakseda 16 cze 2014, 22:58
deader napisał(a):Ferdynand k, właśnie dlatego kary cielesne są tak potrzebne od małego :mrgreen:

:roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1031
Dołączył(a)
03 sie 2013, 22:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do