:((

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

:((

przez anecia0101 12 lis 2009, 17:20
Witam
Jestem tu nowa mam prawie17 lat i mam pewien problem...w sumie to nie jeden ale najbardziej mnie meczy ten przez którego można powiedzieć ze przechodzę załamanie nerwowe... :cry:
Od września poszłam do mojej wymarzonej szkoły do której bardzo chciałam się dostać...Jednak ona okazała się tragiczna...
Ludzie z mojej nowej klasy jak to na poczatku wydawali sie sympatyczni...ale to tylko przez chwile...:(
Po dwóch tygodniach chodzenia do szkoly w klasie porobily sie grupki a ze ja i moj kolego jako jedyni z innego miasta zostalismy zwyzywani,obgadani itp.Moj kolega jako chlopak mial latwiej...a ja jako dziewczyna z wadami takimi jak np otyłość nadal byłam wyzywana aż doszło do np kopania wytykania lub innych rzeczy.Przez te rzeczy zaczęłam unikać szkoły tzn nie chodziłam do niej a jak poszłam to coraz częściej żałowałam ze tam jestem...kolega po2mscach uczenia sie w mojej szkole przepisał się do innej i zostałam sama... :((
Moi rodzice dowiedzieli sie ze nie uczęszczam do szkoły.Zaczęły się kłótnie i pretensje :((
Moja mama zareagowała bardzo szybko po opowiedzeniu jej o wszystkim.
Pozniej pedagog,dyrektor wychowawczyni.Gdy klasa sie o tym dowiedziala ze niby sprzedalam ich mialam jeszcze gorzej.Błagalam mame by i mnie przeniosla do innej szkoly lecz nie chciała i nadal nie chce:((
Próbowałam chodzić do szkoły i nie poddawać sie lecz od pon09.11.09 znów nie chodzę bo mam jakaś barierę której nie potrafię przełamać...:(
dziś w domu znów była kłótnia o szkole,o moje życie,marzenia...
Marzenia które przez kilka osób stały się koszmarem a nie pięknym życiem...
Bardzo proszę o porady i zrozumienie.

Jestem słaba psychicznie i fizycznie
Tak szczerze coraz częściej myślę o odejściu z tego świata lecz jestem tchórzem bo nie potrafię tego zrobić...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 lis 2009, 16:25

Re: :((

Avatar użytkownika
przez tet 12 lis 2009, 20:06
anecia0101 okropna ta szkoła.. próbuj rozmawiać z rodzicami aż do skutku. nie rozumiem dlaczego mama nie chce się zgodzić na zmianę szkoły. czy równoległe klasy też są tak nieprzychylne?
Avatar użytkownika
tet
Offline
Posty
683
Dołączył(a)
21 wrz 2009, 11:56

Re: :((

Avatar użytkownika
przez agusiaww 12 lis 2009, 20:41
Anecia, skoro pedagod i dyrektor nie umie ustawic mlodziezy tak by sie zachowywali prawidlowo, to jedyna rada zmienic szkole. Porozmawiaj z mama powiedz jej co czujesz, powinna zrozumiec i Cie przeniesc :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: :((

przez magdalenabmw 17 lis 2009, 02:59
Nie jestem w stanie zrozumieć Twoich rodziców. Co musi sie stać aby zrozumieli że ich dziecku dzieje sie krzywda?! Masz trafić na OIOM ?! Pozatym masz prawie 17lat, więc zaraz będziesz pełnoletnia! Szkola to TWOJA przyszłość i TY masz o niej decydować, nie Twoi rodzice, bo to Twoje życie ! Tłumacz im to do skutku.

I druga kwestia - do zmiany liceum zgoda rodzica nie jest potrzebna. Wiem, bo sama zmieniałam szkołę mając 16lat (po pierwszej liceum). Poszłam, zabrałam papiery i sama zaniosłam do innej. Po kłopocie.
Jak starsiy dalej będą Cie olewać to idz i sama zabierz te papiery. Pokrzyczą tydzień i im przejdzie, a chociaz siebie uratujesz. Nie daj sie , to Twoje życie.
magdalenabmw
Offline

Re: :((

przez Adaś2222 17 lis 2009, 23:45
Jeżeli jakimś sposobem nie zmienisz szkoły to moim zdaniem powinnaś chodzić do niej jak najczęściej i przełamywać lęki, na przerwach unikać tych osób, lub porozmawiać z jakimś takim liderem klasy bo zawsze są takie cwaniaczki i powiedzieć, że nic złego nikomu nie zrobiłaś i nie chcesz kłopotów. I musisz unikać sytuacji takich, gdzie mogą Cię wyśmiewać jak stoją w grupkach itd. Najlepiej wyłapuj ich pojedyńczo i spokojnie gadaj. Aż wkońcu Cię zaakceptują bo unikanie szkoły pogarsza sprawę bo teraz się śmieją, że nie chodzisz i nie akceptują Cie, ale jak zaczniesz chodzić odważnie, gadać z nimi, i nawet jak zapyskują to odpowiedzieć "Przepraszam, ale nie mam ochoty na takie zagrywki" i tyle odważnie nie bać się!
Offline
Posty
501
Dołączył(a)
16 sty 2006, 23:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do