Brak wsparcia,zrozumienia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brak wsparcia,zrozumienia

przez Jola25 07 paź 2015, 13:46
Witam,
Nie sadzialam, ze kiedys bede pisac o swoich problemach na forum ale jednak nie potrafię dłużej dusić tego w sobie. Wydaje sie, ze mam rodzine, siostrę i przede wszytskim męża a mimo to nie moge z nikim porozmawiać,wyżalić sie bo zaraz mówią,ze przesadzam,zebym dała sobie spokój. Ogólnie mam słaby charakter. Od dawna często mam gorsze dni, mogłabym leżeć i płakać. Moj maz niczym sie nie przejmuje i nie potrafi mnie zrozumieć. Cały czas jestem atakowana przez jego rodzine, teściu mnie krytykuje i delikatnie obraza bo mieszkam w mieście a nie na wsi z nimi. Siostry męża tylko mnie oceniają pod każdym względem -jade tam i czuje sie jal intruz. W domu jak proszę o cos męża to posłucha jensym uchem a wyleci drugim. Ja podnieść głosu nie moge a on tak..jal mowię ze sobie nie życzę tego tak jal i on to dostaje odpowiedz, ze to nie koncert życzeń ..automatycznie ciśnienie mi sie podnosi bo dlaczego on moze a ja nie.
Siostra bliźniaczka nigdy mnie nie docenia. Na studiach zawsze jej pomagałam,potrafiłam uczyć sie prze tydzień na egz który oczywiście zdałam zeby isc z nia i jej podpowiedzieć ( sama mnie prosiła) po czym przy pierwszej lepszej kłótni mowię zeby zaczęła doceniać więcej to mi odp ze ona mnie o nic nie prosiła. Po zakończeniu studiów szukałyśmy pracy,było ogłoszenie i ona posZla pierwsza złożyć bo ja sie nie wyrobiła. Gdy wróciła so domu zapowiedziała,ze jedna z nas tylko moze bo bedą mie problem która wybrac jako bliźniaczki i ze skoro ona była pierwsza no to ona ma pierwszeństwo..klocil sie bo to otwarte oferty i moze każdy zamieść podanie ale oczywiście nie mogłam i mama yo poparła. Za kilka dni znalazłam sobie ogłoszenie o staż,pojechałam na zabicie do urzędu, dostałam skierowanie. Wieczorem siostra sie dowiedziała i oczywiście ina tez chce (mimo iż dostała tamta prace gdzie ja ZloZyc nie mogłam). Mowilam ze jet wolne 1 miejsce i powtórzyłam jej słowa przez nia wypowiedziane to odpowiedziała ze ona i tak złoży. Rozmowę wygrałam ja ale cały weekend mi truła głowę zebym jej oddała staż bo ona go potrzebuje itp ..wiedziała jak uderzyć w moE słabe punkty i jej sie dało. Oddałam jej i do dzis tego żałuje. Nie doceniła tego wcale i prosząc ja o pomoc w sprawie pracy odpowiedziała mi naokoło wiec nie mam co liczyć. W ogóle ciagle mi zwraca uwagę co moge a czego nie..nawet nie moge rozmówca przez tel przy znajomych. Duzo by tego pisac ..mama mnie nie wesprze bo ciagle jest ze siostra jest poszkodowana bo ja chłopak zostawił po kilku latach związku ale nie pomyśli ze siostra ma w tum swoj udział. Ma cięty i złośliwy charakter. Jest mi bardzo ciezko :( mam okropne załamania i to sie odbija na innych. Nie potrafię radzić sobie z bólem i problemami. Juz nie wiem czy to wszystko moja wina. Mam ochotę zamknąć sie i płakać w samotności
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 paź 2015, 12:54

Brak wsparcia,zrozumienia

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 07 paź 2015, 17:20
Jola25, rozumiem, że czujesz się samotna i nierozumiana, ale podejrzewam, że trochę pozwoliłaś sobie wejść na głowę. Jesteś mało asertywna i inni to wyczuwają, dlatego to wykorzystują. Mąż Cię nie słucha, ignoruje, lekceważy. Siostra dyktuje Ci, jak masz żyć, gdzie wolno Ci złożyć dokumenty aplikacyjne, a gdzie nie. A po co jej zdradzasz swoje plany? A nawet jeśli złożyłaś papiery na staż i się dostałaś, nie musiałaś jej odstępować stanowiska, tym bardziej, że ona wcześniej zabroniła Ci składać papiery w miejsce, gdzie sama składała, chociaż była to otwarta oferta. Naucz się walczyć o swoje i asertywnie wyrażać swoje zdanie, np. "Rozumiem, że jest to oferta pracy dla jednej osoby, ale to jest ogłoszenie otwarte i ja również mogę spróbować swoich sił". Gdy mąż odpowiada Ci, że "To nie koncert życzeń", powiedz mu spokojnie, ale dosadnie, że sam wymaga szacunku do siebie, więc Ty wymagasz tego samego względem siebie. Nie ma równych i równiejszych. Popracuj nad swoją samooceną i nie pozwól się obrażać. Zastanów się nad konsultacją z psychologiem. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do