Jak żyć?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak żyć?

przez zmienny 08 maja 2013, 16:51
znudzona-ona, no o to, że na psychoterapii czy jakimś indywidualnym treningu przepracuje różne problemy, a w książce znajdzie różne narzędzia, żeby zorganizować to swoje życie i się odnaleźć jakoś, bo pisała, że jest zagubiona i nie wie czego chce.
myślę, że to się uzupełnia.

czy takie wyjaśnienie Cię satysfakcjonuje znudzona-ona, ?
zmienny
Offline

Jak żyć?

Avatar użytkownika
przez evamari 31 maja 2013, 00:06
Przepraszam, że znowu zawracam wam głowę, ale musiałam jeszcze napisać.
Otóż byłam dotychczas na dwóch wizytach u psychologa. Jakoś nieswojo się po nich czuję. Nie wiem co mam myśleć o tym. Dziwnie się zachowuję na wizytach, nie umiem w ogóle myśleć, a w efekcie nie wiem co powiedzieć, więc nie mówię nic lub mówię coś, czego tak na prawdę nie myślę i w normalnej sytuacji powiedziałabym coś innego. Potem przez parę dni rozmyślam o tej wizycie i nie mogę sobie darować tego jak głupie rzeczy mówiłam i jak się plątałam. Już sama potem nie wiedziałam o czym mówię.

Druga sprawa. Od jakiegoś czasu nachodzą mnie dziwne myśli. Nie wiem co mam z tym zrobić. Mam czasami takie dni, że sama się siebie później boję i swoich myśli. Chodzi o to, że nigdy nie brałam narkotyków, ani nawet nie paliłam papierosów. Teraz za to nie mogę przestać o tym myśleć. Bronię się mocno przed tym, by w sklepie nie kupić paczki fajek. Najgorsze za to jest to, że gdybym znała jakiegoś dilera, to nie wahałabym się kupić czegoś od niego. Stale myślę też właśnie o tym skąd załatwić jakieś zioło. Szkoda, że nie mam żadnych znajomości. A mówi się że można łatwo załatwić... Strasznie mnie męczą te myśli, niedługo zwariuje przez to. Nie wiem co robić. Często rozmyślam, że mam jakiś wypadek lub coś mi się dzieje i wcale się tym nie przejmuję, a wręcz przeciwnie, cieszy mnie, że coś złego mi się stało. Oszaleć można.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
06 maja 2013, 01:03
Lokalizacja
Warszawa

Jak żyć?

Avatar użytkownika
przez Merridell 01 cze 2013, 19:58
Zapomnij o narkotykach, papierosach czy alkoholu, nawet do towarzystwa. Zapewniam Cię, że w niczym Ci to nie pomoże, a tylko na chwilę pozwoli uciec od prawdziwego problemu. Jednak później te substancje ulotnią się z organizmu, ale problem zostanie i znów będzie trzeba sięgnąć po używkę. Z czasem nawet zażywanie przestanie sprawiać radość, a to doprowadzi do jeszcze większego poczucia bezradności i beznadziejności. Najgorsze będzie to, że pojawi się kolejny problem w postaci uzależnienia, co przy takich problemach nastąpi bardzo szybko. Uzależnienie jest jak więzienie w piekle, więc trzymaj się od tego jak najdalej.

Poza tym musisz całkowicie odciąć się od swojej przeszłości (dzieciństwa). Jakiekolwiek by ono nie było całkowicie przestań do tego wracać, zacznij myśleć o przyszłości. To nie prawda, że nic nie ma sensu, to bzdura, że niczego nie osiągniesz, ale jednak przyzwyczaiłaś się do takiego myślenia i stało się to dla Ciebie czymś naturalnym, więc Twój mózg przyzwyczaił się do tak osłabiających przekonań, w które uwierzyłaś. Teraz musisz przebudować swoje życie zaczynając od solidnych fundamentów. Zastanów się nad tym, co chciałabyś w życiu robić i od czego zaczniesz, co chciałabyś już teraz robić i sprawiłoby Ci to przyjemność. Bez przerwy myśl o pozytywnych rzeczach, uwierz że jesteś wartościową osobą, która ma bardzo silny umysł, tylko aktualnie skierowany w niewłaściwym kierunku. Pomyśl co się stanie, jeśli skierujesz swoje myślenie i działanie na właściwe tory i zaczniesz podążać we właściwym kierunku - ja myślę, że osiągniesz wszystko czego zapragniesz i jeszcze więcej niż możesz sobie wyobrazić. Walcz o siebie, naprawdę warto i wiem, że przyjemnie będzie podziwiać Twoje sukcesy w przyszłości. Jednak ostateczna decyzja należy do Ciebie :)
Wszystko można zmienić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
26 gru 2012, 00:46
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak żyć?

Avatar użytkownika
przez evamari 13 cze 2013, 22:01
No chyba, żeby ktoś przedawkował lub zachlał się na śmierć... wtedy to pomoże. Nie trzeba wpadać w nałóg.
Chciałabym się odciąć, ale pytanie jak??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
06 maja 2013, 01:03
Lokalizacja
Warszawa

Jak żyć?

przez Wombwell00 30 cze 2013, 00:09
Musisz wiedziec jedno - to sprawa nawyków. To, że jesteś smutna,przygnębiona i chcesz się zabić to nie stan który utrzymuje sie samoistnie, bez twojej woli. Nalezy te złe nawyki jakim są pewne 'tory' myślowe i uczuciowe zmienić. Sprawą jest uświadomienie sobie własnych wad, niejako obserwacja siebie i swojego stanu, jakbys spojrzala na siebie z boku i czuła jak negatywne emocje cie przejmują i targają. Zrozum, że nie musisz i nie chcesz już dłużej cierpieć - ja po wielu latach depresji zrozumiałem jak sam pielęgnowałem i uszlachetniałem swoje cierpienie. Wiedz, że wszyscy jestesmy zagubieni w tym świecie który tak szybko zapier*ala, że ludziom coraz częściej to znieść psychicznie. Boimy sie całe życie, rozwiązaniem jest ujarzmienie tego strachu, nie ucieczka i unikanie za wszelką cene.
Spróbuj jakiś metod relaksacyjnych - metody oddechowe, liczenie, wizualizacje, medytacja, pogoogluj. Polece ci pare lektur, bardziej mi pomogły niż wiele sesji terapeutycznych: "Potęga Teraźniejszości" i "Mózg Buddy", jest po nich bardzo pozytywnie :)
Sam miałem podobny okres z ćpaniem, chciałem coś wziąć, poczuć coś nowego, uciec. Na krótko mete pomaga, ale jeżeli nie potrafisz się odciąć od problemów, to wyrządzi ci to więcej krzywdy, sam to przechodziłem.
Chodz do psychologa i sama dużo pracuj nad sobą, to się opłaci.
Powodzenia, buziak w czółko :*
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Jak żyć?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 30 cze 2013, 00:26
Polecam książki, które wypisał WojuBoju.
Czytałem i pomogły mi ukształtować filozofię, na której buduję codzienność.

evamari, odwiedzasz ten wątek jeszcze?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Jak żyć?

Avatar użytkownika
przez evamari 30 cze 2013, 22:15
WojuBoju, trudno tylko zmienić te 'nawyki'. Ten stan jest ze mną od dzieciństwa. Praktycznie nie wiem jak można żyć inaczej, bo tego nigdy nie poznałam, nie doświadczyłam. Jak mogę być szczęśliwa, jak nie wiem co to jest szczęście. Wydaję mi się, że nie jestem zdolna do odczuwania szczęścia, zadowolenia z czegoś. Tak jakbym została stworzona z jakimś błędem, którego nie da się naprawić. Zgodnie z prawem natury, słabe jednostki eliminują się same. Ja właśnie jestem tą słabą jednostką. Jestem zbędna. Chodzę do psychologa, ale nie wierzę w to, nie czuję, żeby to coś zmieniło.

Chętnie bym przeczytała co proponujecie. Może spróbuje. Trudno mi będzie tylko coś zapamiętać. Obecnie nie umiem się na niczym skupić, jak coś czytam, to nie umiem skojarzyć co właśnie przeczytałam.

monk.2000, odwiedzam czasem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
06 maja 2013, 01:03
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do