Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 21 kwi 2013, 16:06
tez nie wiem jaki jest sens i nie wiem kim jestem do konca. :bezradny:

to juz sa bardzo filozoficzne zagadnienia, moze poczytaj ksiazke jakas filozoficzna?
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 21 kwi 2013, 16:06
jak akurat nie będę w fazie zamykania się w domu to chętnie się spotkam :)
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 21 kwi 2013, 16:10
oki doki. Jakby co to napisze co i jak. Mam nadzieje ze bedziesz jeszcze na forum:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 21 kwi 2013, 16:11
zmienny, przeczytałam w życiu dużo książek, i literaturę klasyczną, i filozoficzne, i psychologiczne, i poradniki. żadna mi jakoś specjalnie w pamięci nie utkwiła. próbowałam też ugryźć medytację, przemeblować odpowiednio mieszkanie, próbowałam biegać, chodzić na basen, szukałam informacji w internecie, próbowałam nawet rzeczy których tutaj nie opiszę ;) jestem chyba zawodowym poszukiwaczem, bo nie ma dnia w którym nie zastanawiałabym się nad jakimś problemem egzystencjalnym. nie ma odpowiedzi na moje pytania i nie umiem z tym żyć.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 21 kwi 2013, 16:18
veganka, ja tez, a jakbys byla pewna, ze tego sensu nie ma i nie musisz juz szukac ulzylo by Ci?
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez chmura87 21 kwi 2013, 16:25
hm. myślę veganka ze jestes bardzo wartosciowa osobą bez wzgledu na to czy masz zainteresowania czy nie, a lubisz w ogole przebywac z ludzmi? pytam bo sama jestem dosc wycofana pomimo jakichs tam moich pasji przez depresje i moj charakter nie mam energii ich w pelni realizowac, tez mam pecha do psychologow, chcialabym bardzo przejsc terapie nawet albo przedewszystkim grupową lecz musze pracowac wiec nie mam na nia czasu (codziennie przez 3miesiace) a na prywatnego psychologa rowniez mnie nie stac bo niestety ale licze kazda zlotowke :/. zauwazylam ze moj stan odrealnienia poglebia sie w momencie gdy sie wycofuje, nie wychodze, nie spotykam znajomych i nie poznaje ludzi, faktem jest ze czuje sie od nich wszystkich gorsza ale jak uciekam to jest jeszcze gorzej...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 kwi 2013, 20:32
Lokalizacja
slask

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 21 kwi 2013, 16:36
lubudubu, napisz, postaram się tu zaglądać.

zmienny, nie, nie przyjmę do wiadomości, że nie ma sensu, musi byś klucz, jakiś porządek, przyczyna. ulży mi jak umrę i się dowiem co jest po drugiej stronie, kto mnie tu wysłał i dlaczego, ulży mi jak spotkam swoją prawdziwą rodzinę, której nie znalazłam tu na ziemi. bo przecież skądś pochodzę, więc muszą gdzieś być istoty podobne do mnie. chcę odkryć wszystkie tajemnice życia i śmierci, tego co nazywają karmą, chcę wiedzieć kim jestem i po co jestem, chcę znać swoje możliwości i ograniczenia, widzieć drogę rozwoju, a nie tkwić w miejscu. zawsze będę zadawać pytania i zastanawiać się nad istotą rzeczy.
chcę też wreszcie odnaleźć jakiś przyziemny, prymitywny zawód, pracę, która da mi poczucie stabilności finansowej i jednocześnie będzie źródłem satysfakcji i podbuduje moją pewność siebie. to wszystko nie może być pozbawione sensu.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 21 kwi 2013, 16:43
hmmm pisałaś, że czytałaś dużo książek, było coś Viktora Frankla, psychologa i byłego osadzonego w obozie koncentracyjnym, który zajmował się sensem życia, albo Paula Daviesa, współczesnego filozofa przyrody?
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 21 kwi 2013, 16:45
chmura, dzięki za dobre słowo. raczej nie lubię przebywać z ludźmi, tzn lubiłabym gdyby mnie tak nie wypompowywali z energii, czasem muszę uciec żeby nabrać siły. mam mało znajomych i nie czuje potrzeby żeby mieć więcej. chociaż i tak czuję się samotna, ale lepsze to niż przebywanie w stadzie ekstrawertyków ;)
poważnie poszłabyś na terapię grupową? ja nigdy w życiu, wołami by mnie nie zaciągnęli :)
mi zamknięcie w domu aż tak nie szkodzi, nie muszę wychodzić, robię minimum w pracy a resztę mogę siedzieć w zamknięciu i nie odczuwam tego jakoś dotkliwie. mnie boli nie to, że czuję się gorsza, tylko to, że jestem zupełnie inna. nie mam wspólnego języka z ludźmi i jako jedyna inna muszę się dopasowywać do reszty. jak czasem się otworzę to patrzą na mnie jak na dziwadło, więc już wolę przytakiwać i siedzieć cicho. aż za dobrze idzie mi odgrywanie roli przed społeczeństwem, a nikt nie wie co mnie w środku gryzie. naprawdę chciałabym mieć jakieś zajęcie, któremu mogłabym się poświęcić. ale nie mam i na siłę nie znajdę.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez monk.2000 21 kwi 2013, 16:53
veganka, witaj. :great: :great: :great:
Mam nadzieję, że zostaniesz trochę na forum i powstaną jakieś ciekawe rozmowy na ten temat,

Też jestem typem poszukiwacza, ciągle czegoś mi brak w życiu i ciągle staram się to znaleźć. Czasem nawet nie szukam, zastanawiam się wtedy czego mi brak. Ale nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Z problemem "mierzę się" 7 lat i mimo wszystko bardziej to wszystko rozumiem niż na początku. Mógłbym tu się rozpisywać, ale nie wiem czy warto.
Jeśli chcesz porozmawiać, to zapraszam na priv. Jak to jedna osoba ujęła, potrafisz opisać to z czym wielu ma problem, dlatego myślę, że nasza rozmowa mogłaby coś wnieść.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 21 kwi 2013, 16:54
zmienny, ich akurat nie czytałam, a warto? znajdę tam coś ciekawego?

-- 21 kwi 2013, 17:01 --

monk, nie wiem co Ci napisać na privie :)
weszłam dziś na to forum, żeby wyrzucić z siebie to, co się nagromadziło. nie spodziewałam się takiej wymiany zdań :) nawet mi trochę lepiej że ktoś to przeczytał, rozumie i ma podobnie.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 21 kwi 2013, 17:44
No napisze!:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez chmura87 21 kwi 2013, 21:14
veganka, poszlabym na grupową żeby publicznie wyrzygać swoje lęki przed ludzmi takimi jak ja, moze to by mi pomoglo czuc sie bardziej tu i teraz, ogolnie mam wrazenie ze to inni i kontakt z otoczeniem jednak pomaga a nie odwrotnie, gdy sie zamykam czuje jeszcze wiekszy lęk ze nic nie robie i czas ucieka mi miedzy palcami, marnuje sie zamiast szukac sytuacji i porozumienia z osobami ktore sa moze chociaz troche podobne do mnie, mam paru znajomych po roznego rodzaju przejsciach ktorzy chyba sporo potrafia zrozumiec ale oni wszyscy maja swoje sprawy partnerow itp. ja jakos ciagle stoje w miejscu przygnieciona przez wiele problemow, ostatnio po praru latach odstawilam leki, pomagaly mi ale chcialam sprobowac radzic sobie sama, nie jest rozowo, nie wiem czy dam rade, ciagnie mnie zeby sie wycofac z zycia ale walcze zeby tego nie robic bo to tylko poteguje we mnie to uczucie dziwnosci tego ze jestem odmiencem. pisalas o swoich rodzicach, ze nie mozna ich obarczac naszym nieudanym zyciem, jest to prawda chociaz mysle ze poprarcie z ich strony, usmiech, to ze sami potrafie sie cieszyc a nie tylko obraczac nas swoimi problemami potafi naprawde pomoc i dac wiele energii do dzialania wlasnie... podziwiam Cie ze portafisz sie wycofac ze spokojem, ja sie tego boje chociaz z drugiej strony ciezko jest wciaz czuc sie gorsza, inna, biedna, wciaz nieszczesliwa
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
02 kwi 2013, 20:32
Lokalizacja
slask

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 21 kwi 2013, 22:22
chmura, mam nadzieję, że jak w końcu dotrzesz na tą terapię to Ci pomoże, widać że masz taką potrzebę to leć za głosem tej potrzeby, trzeba się ratować.
masz rację co do rodziców, nawet jak coś spieprzą to później mogliby chociaż próbować pomóc a nie stwarzać kolejne problemy. ja np boję się im przyznać że wzięłam psa, bo z góry wiem co będzie. jak kiedyś wspomniałam, że zamierzam to zrobić to już mnie prawie wydziedziczyli. przykre to jest, że nie akceptują mnie, mojego psa, moich decyzji itp.
potrafię się wycofać ze spokojem, bo w dzieciństwie byłam zamykana sama w domu i siedziałam całymi godzinami, podczas gdy rodzice pracowali. przywykłam do samotności a do tego jestem introwertykiem i dobrze mi samej ze sobą. ale to też nie jest do końca dobre, bo ciągle siedzę w domu, dla postronnych wydaję się być osoba nudną i nieciekawą, bo nie imprezuję, nie latam po mieście wystrojona jak stróż w boże ciało, przez to nie mam wielu znajomych.
jeśli czujesz się przygnieciona i nie masz lepszych dni to może jednak rozważ powrót do leków? no i w Twoim przypadku kontakt z ludźmi też na pewno pomoże.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do