Nie daję sobie rady..

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie daję sobie rady..

przez szklany.blat 18 lut 2013, 22:55
Witam Was

Postanowiłem założyć ten temat z nadzieją, że jest ktoś, kto wskaże mi dalszą drogę, choć mały kroczek , kompletnie już sobie nie ze sobą nie radzę.

Mam 23 lata, czasami mam wrażenie, że jestem kompletnie oderwany od rzeczywistości, że nie pasuję do tego świata. Jeszcze do niedawna mieszkałem z rodzicami - ojcem, którego calymi dniami nie było w domu przez pracę a wieczorami, dzień po dniu, zajmował się swoją ulubioną rozrywką - upijaniem się. Mama z kolei także wiele pracowała a gdy wracała do domu, nic jej nigdy nie pasowało, zawsze były awantury o byle detal.

Dziś mieszkam sam z tego względu, że nie chciałem się dłużej tam męczyć, wcale nie czuję miłości do tych ludzi, w ogóle nie poświęcali mi czasu, brakowało tam ogniska domowego, miłości, bliskości, nie próbowali ze mną rozmawiać, a jeżeli dochodziło do tego to zawsze schodziło to na jeden temat - pieniądze, jak to w domu jest źle, nie ma na to, nie ma na tamto.. Czuję się jakby robili to z obowiązku, byleby tylko przeżyć JAKOŚ ten następny miesiąc.

Utrzymuję się sam, czuję satysfakcję z tego, że stworzyłem sobie normalne warunki do życia. Jednak jest mi w środku ciężko, choć nie okazuję tego. Brakuje mi podstawowych mogłoby się wydawać uczuć dla człowieka, nie czuję się szczęśliwy, za to samotny. Odkąd pamiętam izolowałem się od ludzi, bałem się odrzucenia. Mam jedną zaufaną osobę, ale wiem, że ona nie potrafi mi pomóc.

Mam wrażenie, że nie potrafię rozmawiać, normalni ludzie potrafią rozwinąć swoją wypowiedź a ja czuję, że moje wypowiedzi są płytkie, na dłuższą metę bezsensowne. Nie potrafię mówić ciekawie, rozmowy ze mną szybko się kończą i dotyczące zazwyczaj tylko ogólnych tematów, dlatego najczęściej milczę, jestem cichy.

Bardzo mi to przeszkadza, bo - przynajmniej tak myślę - nie mogę przez to nawiązać z ludźmi normalnego kontaktu, normalnie porozmawiać, zaprzyjaźnić się z kimś, zakochać.. Nie wiem w czym leży problem, mam wrażenie, że to co piszę jest chaotyczne. Chciałbym normalnie żyć, bez stresu, mieć do kogo wracać z pracy, z kim wyjść do kina, potanczyć, pośmiać się, żyć, nie egzystować...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 lis 2012, 20:59

Nie daję sobie rady..

Avatar użytkownika
przez coccinella 18 lut 2013, 23:08
Witaj na forum :)

Pisanie idzie Ci bardzo dobrze, piszesz jasno, klarownie, ładnie wyrażasz swoje myśli. W rzeczywistym życiu komunikacja jest trudniejsza, bo dochodzi wiele innych czynników, które to utrudniają. Coś Cię blokuje w takich kontaktach, dlatego sprawia Ci to trudność.
Masz jakieś hobby? Studiujesz?
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Nie daję sobie rady..

przez szklany.blat 19 lut 2013, 14:55
Dziękuję za odzew.

Nie studiuję, mam stałą pracę. Zainteresowania? Jak dla mnie trudne pytanie, uwielbiam biegać co mnie relaksuje, poza tym w wolnym czasie, choć jest go mało, zajmuję się grafiką komputerową z czym chciałbym powiązać przyszłość, ale jak narazie jestem w tym początkujący, barierą tutaj jest język.

Co do blokady, to trafiłaś - odkąd sięgam pamięcią to tak się właśnie czuję, najgorsze jest to, że nie znam przyczyny tego stanu i nie wiem jak mam z tym walczyć. Gdy z kimś rozmawiam, mam dłuższe chwile gdy po prostu milczę, wydaje mi się, że dla niektórych może to być nawet irytujące. To pustka w głowie, nie wiem co mam powiedzieć..
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 lis 2012, 20:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie daję sobie rady..

Avatar użytkownika
przez agusiaww 19 lut 2013, 18:17
Milczysz bo jestes wycofany, niepewny siebie, byc moze nawet zakompleksiony? Poszukaj w swoim miescie grup dla biegaczy, przynajmiej w wiekszych takie sa. Nawiaz kontakt na forum z ludzi, ze swojego miasta. Mozesz takze wybrac sie do psychologa, ktory Ci podpowie jak sie zachowywac w danych sytuacjach abys czul sie bardziej pewnie. Za to sposob na to kiedy milkniesz jest bardzo prosty. Nie wiesz o czym mowic itd. Zapytaj wtedy te druga osobe np czy lubi gotowac, czystac, czy gra w gry komputerowe, zazwyczaj wtedy odpowiedzi bedzie masa. Trzymaj sie :smile:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Nie daję sobie rady..

przez Gunia76 07 mar 2013, 11:30
Jeszcze do niedawna mieszkałem z rodzicami - ojcem, którego calymi dniami nie było w domu przez pracę a wieczorami, dzień po dniu, zajmował się swoją ulubioną rozrywką - upijaniem się. Mama z kolei także wiele pracowała a gdy wracała do domu, nic jej nigdy nie pasowało, zawsze były awantury o byle detal.

To właśnie jest przyczyna Twojego stanu. Jesteś DDA-Dorosłym Dzieckiem Alkoholika.
nie poświęcali mi czasu, brakowało tam ogniska domowego, miłości, bliskości, nie próbowali ze mną rozmawiać,

Nie miałeś wzorca, jak masz umieć rozmawiać, skoro rodzice Cię tego nie nauczyli???
Brakuje mi podstawowych mogłoby się wydawać uczuć dla człowieka, nie czuję się szczęśliwy, za to samotny.

Typowa cecha DDA.Nie potrafimy rozróżniać uczuć, bo nikt nas tego nie nauczył. One w nas są tylko my ich nie dostrzegamy.
Proponuję,żebyś poszukał ośrodka dla osób z problemami alkoholowymi i tam zgłosił się na terapię DDA. Jest za darmo na NFZ.
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do