5 lat i nic sie nie zmieniło...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

5 lat i nic sie nie zmieniło...

Avatar użytkownika
przez bakus 19 lut 2012, 06:27
Nic się nie zmieniło…
Witam wszystkich… po kilku latach przerwy.
Tak mniej więcej to około 5. Bo mając 18 lat napisałem tutaj z prośbą o radę, pomoc, wsparcie. Teraz mam 23 lata.
Podejrzewam, że mało kto mnie pamięta(wprawdzie kojarzę tylko jednego Pana, który był wtedy kiedy i ja tu byłem a jest to „człowiek_nerwica” ale nie sądzę, żeby on mnie pamiętał).
W skrócie moja historia to była taka, że mama piła, ojciec ją bił, a kiedy odszedł to ja padłem ofiarą dręczenia psychicznego przez moją matkę. Mimo wszystko pomagałem jej jak mogłem, ale co 12 latek mógł poradzić jak pijana matka go tłukła a on chciał ją ratować bo myślał, że umarła jak runęła na stół…
Ile to ja komplementów tu na swój temat usłyszałem. Ile to ja pochlebstw usłyszałem. Jaki ja wspaniały wrażliwy mężczyzna jestem, jakiej to ja cudownej kobiety nie poznam, która mnie pokocha całym sercem i będę szczęśliwy, że życie mi wynagrodzi tragiczne dzieciństwo. Ile to kobiet marzy, żeby mieć takiego jak ja. Wspaniałego, wrażliwego i w dodatku prawiczka!!
Już jak pierwszy raz napisałem(18 lat) na tym forum to miałem kompleks tego, że się nigdy nie byłem w związku, trzymałem dziewczyny za ręke, że żadna na mnie nie zwróciła uwagi, że się nie całowałem i jestem prawiczkiem. Dziś mam 23 lata i w tej kwestii zmieniło się tylko tyle, że mam za sobą dwie pojedyncze sytuacje, w których doszło do seksu. Ale nigdy do żadnego uczucia i nigdy nie padły słowa "Kocham Cie" doszło dwa racy... do pojedyńczej intynmten ralacji i to nie pełnego bo raz były pieszczoty oralne z mojej strony, druga sytuacja była już obustronna i mogło dojść nawet do seksu klasycznego. Dlaczego nie doszło? Czy się przestraszyłem? Nie, nie przestraszyłem. To była propozycja z jej strony. A ja odmówiłem(WTF… mimo, że miałem i mam nadal kompleks prawiczka odmówiłem!!! Mało kto by odmówił). Dlaczego? Pomyślałem, że wtedy prawictwa mieć już nie będę a jeden stosunek przygodny nie sprawi, że będę doświadczony i w takim układzie nie będę mógł zaoferować swojej przyszłej(jakiej przyszłej… weź się puknij w głowę idioto) ukochanej ani dobrego seksu ani prawictwa. To było jakiś czas temu. To było w czasach kiedy założenie maski i granie kogoś kim nie byłem w połączeniu z lekami które na dłuższą metę mi szkodziły(efektu uboczne typu brak apetytu automatycznie powodujący jeszcze większą chudzinę ze mnie oraz wypadanie włosów – na punkcie których mam obsesję i które na szczęście odzyskałem po długiej walce). Czy mi tego brakuje? Tak brakuje mi tego. Bardzo nawet.

Jak można pisać ludziom:
- Będzie dobrze!!
- Głowa\uszy do góry!!
Pisze chłopak(bo mężczyzną nie jest i nie będzie póki… takie są realia dzisiejszych czasów i nie będzie owijania w bawełnę z mojej strony ani głaskania po głowie, co oczywiście spowoduje, że już na starcie zyskam sobie wrogów a szkoda… po prostu chciałbym aby pomyśleli życiowo a nie teoretycznie) ma 29 lat i piszę, że nigdy nie miał dziewczyny, nie całował się, nie trzymał za rękę bo jest nieśmiały i żadna dziewczyna go nie chciała, że jest prawiczkiem, że ma poczucie, że stracił najlepsze lata na seks. A wy co piszecie???
1) CHŁOPIE!!!! TAKI JAK TY TO SKARBBBB TRZYMAJ DZIEWICTWO JAK NAJDŁUŻEJ!!!!(tak tak!! I zostań ojcem po 70 i zrób dziecko. W końcu facet impotentem nigdy nie zostaje i zawsze jest młody i sprawny seksualnie)
2) Daj spokój dziewczyny lubią nieśmiałych(no pewnie!! Jesteś tego najlepszym przykładem)
3) Twój brak doświadczenia na pewno nie jest przeszkodą!!(no, a w życiu to sie z tym kryjesz bo iwesz, że wszyscy Cie wyśmieją i będą docinki których nie masz ochoty słuchać)
4) NA PEWNO KOGOŚ ZNAJDZIESZ!! SZANUJESZ SIĘ PO PROSTU!!(pewnie, że znajdziesz, oni to wiedzą, chociaż cie nie znają, wiedzą, że mimo, że siedzisz załamany, sam żadna Cie nie chciała, szansa na znalezienie partnerki coraz mniesjza bo się wszystkie hajtać zaczynają to ty znajdziesz!! jak nie jutro to za 40 lat ale znajdziesz bo na miłość nigdy nie jest za późno)
5) CZŁOWIEKU, MŁODY JESTEŚ, TY WIESZ ILE KOBIET CHCIAŁOBY MIEĆ TAKIEGO JAK TY??(pewnie, że jesteś młody, zawsze będziesz, wiesz ile chce takiego jak ty?? No a ile Cie chciało?? No właśnie...)
6) Na każdego przyjdzie pora, miłość sama przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie.(no pewnie, jest wyrównana liczba kobiet i mężczyzn na świecie by każdy znalazł swojego przeznaczonego)
… no przepraszam was. Ale ludzie jak można takie bzdety wypisywać?
I to nie ważne czy ma 18, 20, 29, 35 czy 50 lat. Zawsze jest super i nigdy nie jest za późno na miłość, wiek nie ma znaczenia, zawsze jest się jeszcze młodym… Chociaż w zależności czy to jeszcze wiek 3x czy już 4x to będzie, że jest się młodym i pełno życia erotycznego z miłości przed nim a po 4x to już seks nie jest najważniejszy i przereklamowany… pewnie. Wiek nie ma znaczeni to ja wam na to, że po 60 nalpiej rozpocząć współżycie, po 65 najlepiej spłodzić syna, urodzić córkę i zostać za kolejne 65 lat babcią, zakładając, że córeczka pójdzie w ślady mamy.
To jest hipokryzja co mówicie i wmawiacie ludziom.

Teraz pewnie zadajecie sobie pytanie dlaczego to wszystko piszę? Piszę dla tego, że wiem jaki to jest ból kiedy nadzieja umiera, ona wiadomo, że umiera ostatnia, kiedy robi się złudną nadzieje i opowiada nie przemyślanie rzeczy ten po drugiej stronie uśmiecha się do ekranu, zaczyna wierzyć, pojawia się iskra nadziei, ma namiastkę poczucia jak to fajnie będzie, jak to on się też przecież mylił… Ale tak naprawdę to wy piszecie głupoty.
Psycholodzy, psychiatrzy, leki(które mnie ogłupiały i powodowały efekty uboczne typu brak apetytu i wypadanie włosów - co dodatkowo psuło wygląd). Próby wychodzenia do ludzi, umawiania sie z dziewczynami i wieczne odmowy i porażki... Kupiłem nawet Feromony ze sprawdzonej strony o dziwo faktycznie zauważyłem, że wzrok obracał się częściej w moją stronę ale co z tego? Przystojny jestem. Ale wygląd u faceta to kwestia drugorzędna. Każdy człowiek ma swoje granice. Podsumowując… nic się nie zmieniło u mnie. Kompletnie NIC. Nadal jest ten sam bałagan. Kolejny rok. 5 lat temu myślałem, że w tym wieku będę w szczęśliwym narzeczeństwie w gronie przyjaciół. Jestem sam bez przyjaciół, bez ukochanej osoby, bez jakiegokolwiek zainteresowania ze strony „bliskich”. Ledwo wiążący koniec z końcem żeby przetrwać w inny mieście. Jak można mówić „będzie dobrze”. Nie, nie będzie dobrze. Za 5 lat znowu będzie się w tym samym kiblu co jest teraz. I nie prawda, że wiele zależy od nas. Bo niektórzy po prostu są skazani na porażli, na samotność i nie ma tak, że każdemu komuś jest ktoś pisany. Nie ma tak, że nikt nie wyśmieje Cie, że jesteś 25 letnią dziewicą czy prawiczkiem. Wyśmieją. Tylko na forum Ci powiedzą, że to skarb.
Ja wiem, że jestem przegranym człowiekiem, który nic już nie osiągnie. Nie mam perspektyw, błędnym kołem jest moje życie teraz. Teraz wlacze o przetrwanie, a kiedyś mógłbym sobie pozwolić na chwilę relaksu bo nie było tylu obowiązków. Kwestia samobójstwa to w moim przypadku nie dłużej niż do ćwierćwiecza... Przed podejrzewam, do pań szukających sponsoringu zacznie chodzić, żeby nie powiesić się przypadkiem nie wiedząc co to seks, bo skoro miłości nie mam to chociaż jakąś iluzje bliskości sobie zafunduje.

Pozdrawiam wszystkich i dziękuje za uwagę.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

5 lat i nic sie nie zmieniło...

przez intel 19 lut 2012, 11:00
Skąd ja to znam.
Nie, nie chodzi mi o związki damsko-męskie oraz kontakty koleżeńsko-towarzyskie.
Mam 40 lat i zanim zachorowałem "liznąłem " dużo życia i dlatego trwający od 5 lat całkowity upadek tak bardzo boli.
Doświadczyłem tego, jakie życie potrafi być piękne, interesujące i intensywne.
Choroba zmiażdżyła mnie nagle 5 lat temu i krok po kroku odebrała mi wszystko co miałem i mógłbym jeszcze kiedykolwiek mieć.
Od 5 lat również słyszę
"będzie dobrze" "zobaczysz, dobiorą ci leki " "jeszcze ułożysz sobie życie" "przecież nie próbowałes jeszcze leku x" " daj czas psychoterapii" "musisz walczyć dla swojego Synka " "samobójstwo to ucieczka, tchórzostwo "
.............i inne bzdury , ktore łatwo się prawi, będąc zdrowym i nie mając pojęcia, a ktore pogłebiają moją frustrację.
Od 5 lat robię "wszystko" i czekam na to "dobrze" a jest coraz gorzej tylko.
Choroba jak była tak jest i niszczy mnie w najlepsze.
Dodatkowo po 5 latach jestem zapewne nieźle zryty psychotropami, ktore można już liczyć w tysiącach tabletek.
Sytuacja materialna , zawodowa, towarzyska, mentalna,rodzinna-głęboka dupa.
Pod wpływem choroby i psychotropów popełniłem przestępstwo, za które siedziałem pół roku w areszcie a teraz grozi mi 15 lat a realnie prokurator chce 7 co jest dla mnie w obecnym stanie wyrokiem śmierci.
Reasumując
ŻAŁUJĘ ŻE NIE POPEŁNIŁEM SAMOBÓJSTWA 5 LAT TEMU, KIEDY TO DALEM SIĘ Z POWODU MYŚLI SAMOBÓJCZYCH HOSPITALIZOWAĆ W PSYCHIATRYKU.
Nie przeżyłbym tych ponad 1500 dni udręki.
Udręki w trakcie ktorej choroba upodliła mnie doszczętnie i odebrała to co bardzo ważne-szacunek do samego siebie.
Nie wiem kiedy te 5 lat przeciekło mi przez palce.
5 lat takich samych, wolnopłynących, zderealizowanych , przesyconych lękiem i depresją dni, ktore zlały się w jeden niekończący się krzyk rozpaczy.
Mój Syn z 3 latka stał się inteligentnym 8 latkiem, a ja nie pamiętam jak i kiedy to się stało.
Jestem pewny , że podobnego posta ( albo skopiuję tego ,hehehehe -tylko cyfry wymienię ) napiszę za kolejne 5 lat .
Albo nie napiszę, bo będę bezdomnym wrakiem w jakimś przytułku.....
Chociaz wysokie prawdopodobieństwo, a nawet pewnośc wyroku skazującego jaki mnie czeka,pozwala żywić przekonanie, że już nie długo nie będę miał innego wyjścia jak ucieczka w błogi stan śmierci.
Nie wiem czy to głupota, naiwnośc czy nadzieja , ale jeszcze łudzę się do końca , że "wszystko będzie dobrze" :-)
intel
Offline

5 lat i nic sie nie zmieniło...

przez kaczanov 19 lut 2012, 20:36
Autorze tematu, gadasz trochę tak, jakby seks czy związek miałby cię zbawić i rozwiązać wszystkie twoje problemy. Przykład kolegi z drugiego posta pokazuje, że jesteś w błędzie. Miał klawe życie i mu się posypało jak domek z kart. I co z tego, że miał, skoro teraz jest w ciemnej dupie? Choćbyś nie wiem ile ruchał najpiękniejszych modelek świata to i tak przeminie. Im więcej masz tym więcej chcesz, im bardziej coś/kogoś kochasz tym bardziej boli strata.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

5 lat i nic sie nie zmieniło...

przez intel 19 lut 2012, 23:33
Może to banał, ale trzeba cieszyć się chwilą.
Szkoda, że do takich "banałów" dochodzi się , kiedy jest już za późno.
intel
Offline

5 lat i nic sie nie zmieniło...

Avatar użytkownika
przez bakus 19 lut 2012, 23:53
kaczanov może i by zbawiło, bo co niby jest złego w świetnym seksie z pięknymi kobietami? Młodosć ma swoje możliwości, to że to przeminie to nie ma takiej siły żeby to nie przeminęło bo to AVE NATURA wiecznie młodzi i piękni nie będziemy. Nikt nie będzie i każy kiedyś umrze.
Twoje rozumowanie kaczanov idąc twoim tokiem myślenia to najlepiej nic nie mieć by potem nie cierpieć. W ogóle po co żyć skoro i tak każdy umrze. Życie przemija.
Nie znam sytuacji Intela, życzę mu wszystkiego dobrego ale nie będe mu mydlił oczu, że inni mają gorzej, że nie on jeden, że na pewno będzie dobrze.
Możę ale nie musi.
Prawdziwym skarbem jest posiadanie przekonania, że "jeżeli ja tego nie zrobie to nikt za mnie tego nie zrobi". Oraz wielkim skarbem jest posiadanie umiejętności myślenia racjonalnie, nie pozwolenia by woda sodowa uderzyła do głowy w niezależnie w jak komfortowej sytuacji jesteśmy. Nie jesteśmy Bogami i aby nie upaść nie możemy myśleć, że jesteśmy niezwyciężeni i nietykalni. I to powoduje NAJCZEŚĆIEJ(bo nie moówie, że zawsze) załamanie osób które coś miały a teraz tego nie mają. Dajmy na to, ktoś wygrywa w TotoLotka i myśli, że pieniądze będą wieczne. Nie będą. Trzeba się skupić i nie pozwolic by zniknęły. A jak ktoś rozrzuca je na prawo i lewo i myśli, ze jest nietylkalny, że jest Bogiem to potem życie pokazuje jak się mylił i upada. Posiadanie tych cech jest czymś bezcennym.
A ja swoją drogą nie miałem na myśłi akurat samego seksu. Też oczywisćie ale bardziej niż na seksie mi zależy na miłości z wzajemnością. Seks mogę kupić, miłości nigdy.
Zresztą jeżeli mówimy już o seksie to akurat bardzo udane życie seksualne może zdziałać cuda z psychiką. W tą jedną i drugą stronę(tu akurat źłe życie seksualne) dlatego też są seksuolodzy.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

5 lat i nic sie nie zmieniło...

Avatar użytkownika
przez tahela 20 lut 2012, 00:07
bakus,
nie wiem Bakus,ale Kaczanowi bardziej chodziło o kwestię psychiki, ze seks nie załatwi za Ciebie pewnych rzeczy co innego miłosc wsparcie osoby, która jest nam bliska, dla nas ważna moze juz pomóc,ale nie rozwiąze tez problemów własnych wewnetrznnych, ale taka osoba moze juz pomóc a spotkanie takiej osoby jest bardzo trudne , ludzi ebardzo często tkwią w związkach z kimś kto jest od nich inny i nie sa szczesliwi z ta osobą, są to dwa rózne światy a jeśli idzie o seks to co w tym trudnego jesteś młody masz znajomych pewnie chodzisz czsem z nimi do knajp, koncerty , dyskoteki i mozesz tam poznać mnóstwo dziewczyn tak naprawdę to o czym piszesz nie jest specjalnie trudne, trudne jet to by by być z kimś z kim czujemy ,ze łaczy nas jakaś więź, ze czujemy ze ta osoba jest w jakis sposób do nas podobna i wtedy coś głębszego powstaje.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

5 lat i nic sie nie zmieniło...

Avatar użytkownika
przez bakus 20 lut 2012, 01:02
Każdy interpretuje wszystko i tak po swojemu. Kaczanowi odniósł się faktycznie do seksu, że nie załatwi jak to ładnie napisałaś "pewnych rzeczy" ale potem napisał. "Im więcej masz tym więcej chcesz, im bardziej coś/kogoś kochasz tym bardziej boli strata." a to seksu się już nie tyczy. Tylko pokazuje sprawę ogólnie.
Sam seks wiele może też dać, bo za nim idzie najczęściej wiele innych aspektów. Jak zainteresowanie w ze strony dziewczyny skoro poszła z nim do łóżka, że jest kimś z kim kobiety chcą być(a dla wielu facetów to coś niesamowitego co buduje samoocenę i poprawia pewność siebie). Ludziom często daje dużo samo to, że ktoś się do nich uśmiechnie. Też właśnie jak pisałem wcześniej skarbem jest jak się ma tą mądrość, która nie pozwoli popaść w samozachwyt i potem taki „zaliczający” wejdzie w związek z przekonaniem, że jest tak cudowny, że wszystko co robi w łóżku jest ekstra. Bo tak byś nie musi i bardziej prawdopodobne, że nie będzie niż będzie.
Związek miłość, ta druga osoba także może wiele dać. Masz rację pisząc, że dużo par jest „na siłę” ale zatem jaki jest sens wmawiania tutaj prawiczką po 30, 40, że znajdą miłość. Że na każdego przyjdzie pora, że warto czekać z pierwszym razem na kogoś wyjątkowego, że miłość pisana jest każdemu i przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie. To hipokryzja, głupota. Wszystko ma plusy i minusy. Jeżeli o mnie chodzi to tak, mam znajomych mało ale mam. Ja sam jestem bardzo mało rozrywkowy, nie lubię dyskotek(podobnie jak 5 lat temu) i podobnie jak 5 lat temu źle się tam czuje. Podobnie jak wtedy nie umiałem rozmawiać z dziewczynami a one mnie olewały a co najwyżej traktowały jak przyjaciela, kumpla. Tak jest do tej pory.
Pisząc „to o czym piszesz nie jest specjalnie trudne” Masz na myśli dokładnie co?. Wiele kobiet które idą na takie coś to mają wymagania wobec kochanka, a wielu facetów też tam idzie właśnie po to. Ty jesteś dziewczyną(tak w profilu masz zaznaczone) to wam jest 1000 razy łatwiej znaleźć chętnego. Facet znajdzie się zawsze. Dziewczyna już nie. Zatem mi się nigdy nie trafiło, żeby zainteresował jakąś dziewczynę na imprezie i poszedł z nią do łóżka. Nie było takiej nawet przesłanki. Na tle pewnych siebie samców alfa wypadałem jak łajza i żadna na mnie nawet nie spojrzała pod tym kontem.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

5 lat i nic sie nie zmieniło...

przez kaczanov 20 lut 2012, 01:31
Mi napisali żebym przestał myśleć, i to działa, czuje się zajebiście. Przestań tak analizować bo dostaniesz kurwicy mózgu a i tak nic mądrego nie wymyślisz, tylko się nakręcisz w spiralę depresji i taki będzie efekt. Zapomnij, miej to w dupie po prostu. Zapomnij o tym, że jesteś chujowy i masz chujowe życie. Wtedy paradoksalnie zaczynasz normalnie żyć.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

5 lat i nic sie nie zmieniło...

Avatar użytkownika
przez bakus 20 lut 2012, 08:34
Jak ktoś jest w depresji i czyta odpowiedzi ala twoja to nie ma wielkiej różnicy pomiędzy taką wypowiedzą jak twoja a powiedzenie np. cukrzykowi, żeby przestał być cukrzykiem. Gdyby podejście "wyjebane" było takie proste, takie forum jak to nie miałoby miejsca.
Ciesze się, że tobie się udaje. Aczkolwiek powątpiewam.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

5 lat i nic sie nie zmieniło...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 lut 2012, 22:28
Bakus jesteś lepszy,Ty przynajmniej miałeś kontakt ee seksualny,ja nie miałem a jestem starszy ;) :mrgreen:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

5 lat i nic sie nie zmieniło...

Avatar użytkownika
przez bakus 25 lut 2012, 02:52
To co było to 0. Nie widzę sensu by brać to pod uwagę.
Świadomość człowieka jest tragicznym błędem ewolucji - https://www.youtube.com/watch?v=nYvU5vDvPD0
Avatar użytkownika
Offline
Posty
724
Dołączył(a)
15 lip 2007, 15:48

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do