Problemy od zawsze

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problemy od zawsze

przez sorensen 04 wrz 2011, 12:34
Zastanawia mnie czy w ogóle możliwe jest osiągnięcie stanu, który możemy nazwać zdrowym w przypadku osób które miały problemy ze sobą od zawsze i nie najlepiej radzą sobie w życiu?
Bo jeśli np. ktoś prowadził normalne życie, nie miał żadnych zaburzeń osobowości czy problemów z psychiką i z jakichś powodów zapada na depresję to ma wtedy jasno określoną granicę. I wyzdrowienie polega na przywrócenie go do stanu sprzed choroby. Natomiast co jeśli ktoś miał zrytą psychę od zawsze? Do czego ma on wrócić? Co będzie dla niego stanem normalnym, do którego ma dążyć? Skoro zawsze było z nim źle to skąd ma wiedzieć jak to jest dobrze?
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Problemy od zawsze

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 04 wrz 2011, 18:27
Ja byłem normalny to 14 roku życia .Miałem marzenia i dobrze się uczyłem .Potem nagle coś we łbie się stało i równia pochyła . Nie zdałem , zdziecinniałem , straciłem dawnych kumpli . Nie nie wierzę w żadne cuda i powrót do zdrowia .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Problemy od zawsze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 wrz 2011, 18:35
ja nigdy nie byłem normalny, zawsze byłem wyśmiewany przez innych za swą inność, nie pasujący jakoś do świata. Mam myśli samobójcze od 7 roku życia, to co dotyczyło większości ludzi mnie omijało. Ja nie mam do czego wracać musiałbym całkiem wszystko sobie w głowie poprzestawiać, nie wiem czy bym został wtedy sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problemy od zawsze

przez sorensen 04 wrz 2011, 18:39
carlosbueno napisał(a):ja nigdy nie byłem normalny, zawsze byłem wyśmiewany przez innych za swą inność, nie pasujący jakoś do świata. Mam myśli samobójcze od 7 roku życia, to co dotyczyło większości ludzi mnie omijało. Ja nie mam do czego wracać musiałbym całkiem wszystko sobie w głowie poprzestawiać, nie wiem czy bym został wtedy sobą.


A da się w ogóle tak poprzestawiać jeśli ktoś ma powiedzmy 30 czy więcej lat? Wydaje mi się to dość mało prawdopodobne. Wszystko jest strasznie twarde, ugruntowane, stałe. I najgorsze że nie sposób sobie wyobrazić samego siebie w innej rzeczywistości bo nic innego przecież nigdy nie było.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Problemy od zawsze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 04 wrz 2011, 18:43
ja też po 30- ce jestem i nie jestem pewien czy to nie za późno. Człowiek już przywykł do siebie mimo że to się mu nie podoba, niby chce zmian ale się boje i może tak naprawdę nie chce bo wiązało by się z potężną pracą.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Problemy od zawsze

przez sorensen 04 wrz 2011, 18:50
carlosbueno napisał(a):ja też po 30- ce jestem i nie jestem pewien czy to nie za późno. Człowiek już przywykł do siebie mimo że to się mu nie podoba, niby chce zmian ale się boje i może tak naprawdę nie chce bo wiązało by się z potężną pracą.


Ja tego nawet nie rozpatruję w kategoriach chcenia czy "bojenia". Chodzi o to że nie wiem co i jak zmienić. Na terapiach też mi mówili że to bolesne i trudne, że wymaga mnóstwo wysiłku. No i ja ten wysiłek podejmowałem tylko że nic z tego nie wynikało. Właśnie dlatego boję się że jest za późno, bo to wszystko jest już silnie ukształtowane i nie do ruszenia.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Problemy od zawsze

Avatar użytkownika
przez Pasman 04 wrz 2011, 20:25
Z literatury wyczytałem że trudności w rozwoju pojawiają się po 50 roku życia. Wcześniej uporządkowanie życia jest jak najbardziej możliwe, co widzę po niektórych kolegach. Niestety u mnie idzie to powoli :(.
Kolejność przebudowy psychiki też jest bardzo ważna, wg mnie terapeuci przeważnie nie mają pojęcia jakie zadania są potrzebne pacjentowi.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Problemy od zawsze

przez sorensen 05 wrz 2011, 22:40
Pasman napisał(a):Z literatury wyczytałem że trudności w rozwoju pojawiają się po 50 roku życia. Wcześniej uporządkowanie życia jest jak najbardziej możliwe, co widzę po niektórych kolegach. Niestety u mnie idzie to powoli :(.
Kolejność przebudowy psychiki też jest bardzo ważna, wg mnie terapeuci przeważnie nie mają pojęcia jakie zadania są potrzebne pacjentowi.


Może tak jest. Mi się niestety jak dotąd nie udało osiągnąć nawet niewielkich postępów. Dlatego właśnie się zastanawiam czy to w ogóle możliwe. Może nie w każdym przypadku da się coś zrobić.
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
28 lis 2007, 01:02

Problemy od zawsze

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 06 wrz 2011, 11:51
Ja ma jeszcze 20 lat do 50, planów nie robię na te lata . Wiecie Bóg się śmieję , kiedy sobie starość planujemy .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Problemy od zawsze

przez Zenonek 07 wrz 2011, 12:45
Niestety wspolczesna psychiatria nic sensownego nie oferuje.

Ludzie maja do wyboru antydepresanty o smiesznie niskiej skutecznosci badz neuroleptyki, ktore czynia pacjentow warzywa bez woli niezdolne nawet do prowadzenia pojazdow mechanicznych.


Sorensen To nie jest tak, ze to jest Twoja wina...Niestety mowiac wprost winny jest Twoj mozg. Jedni ludzie maja chora watrobe, serce , nerki a inni mozg...

Psychoterapia jest tylko i wylacznie wynikiem niezwykle niskiego poziomu leczenia farmakologicznego w psychiatrii...Gdyby leczenie bylo adekwatne do poziomu technologii terapia bylaby juz niemal niepotrzebna.

Mamy 2011r a poziom farmakologii psychiatrycznej pozostal na poziomie sprzed 50 lat.

Teraz niby sie to zmienia, ale kiedy doczekamy sie sensownych lekow ? Jak wszystko pojdzie dobrze to za okolo 5 lat beda dostepne antydepresanty prof Pilca.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Problemy od zawsze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 wrz 2011, 12:58
O to chodzi że mózg nie jest do końca zbadany i trudno w tym obszarze o jakiś cudowny lek jak nie wiadomo dokładnie co za co odpowiada.
Ludzie czasem wychodzą z nerwicy, depresji bez leków a inni biorą je całe życie i niewiele pomagają , dlatego nie ufałbym tak bezgranicznie farmakologii.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Problemy od zawsze

przez Miniaa 07 wrz 2011, 13:01
sorensen, nie wiem jakie są dokładnie Twoje problemy, jeśli zaburzenia osobowości to .... hmm, będzie ciężko.
Poważna placówka psychoterapetyczna w Krakowie prowadzi tylko osoby do 30 r życia.

Ja właśnie też przez jakiś długi czas zastanawiałam się jak mam dojść do normalności skoro nigdy jej nie doświadczyłam, więc nie wiem co to jest.

Czyli, my zrycie od zawsze, musimy iść kroczek po kroczku za rączkę z psychoterapeutą - bo on zna właściwą drogę, a dla nas to przetarcie śladów.
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

Problemy od zawsze

przez Zenonek 07 wrz 2011, 13:27
carlosbueno, Nigdy nie bedzie leku co pomaga 100 % ludzi. Ale sam Prof Pilc powiedzial, ze przy obecnym poziomie wiedzy przy odpowiednich nakladach mozna stworzyc leki, ktore beda znosily objawy depresji i nerwicy u co najmniej 90% chorych, a reszcie jak nie pomoga w 100 % to i tak pomoga w duzym stopniu. Czesci mozgu odpowiedzialne za nadmierna wrazliwosc, emocjonalnosc sa juz poznane, a wlasnie ich nieprawidlowe funkcjonowanie powoduje to, ze sa ludzie ultra nadwrazliwi , ktorzy przezywaja emocje podobne jak zdrowi ludzie tyle , ze na aberracyjnym poziomie.

Dla porownania obecnie mowi sie o skutecznosci antydepresantow istotnej u zaledwie 60 do góra, góra 70 % ludzi (ale i tak nie ma mowy o pelnym wyleczniu, braku nawrotow, trwalym obnizeniu wrazliwosci nawet podczas ciaglego brania leku).

Nie wiem ile w tym prawdy, to mowie od razu, ale spotkalem sie z informacjami, ze pelnym wyleczeniem z depresji/nerwic odpowiada zaledwie 10-20 % ludzi leczonych SSRI. Wedlug mnie jest to prawdopodobne.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Problemy od zawsze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 wrz 2011, 13:36
Aż tak bym temu profesorowi nie ufał. Co jakiś czas są wprowadzane niby rewolucyjne leki a z czasem się okazuje że aż tak dobre nie są. Oczywiście cieszyłbym się gdyby tak skuteczne leki wprowadzono w obieg ale póki co jestem sceptyczny do tych rewelacji.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do