Czy to juz jest depresja???

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy to juz jest depresja???

przez 25latek 27 cze 2009, 06:15
Do napisania tej wiadomosci sklonila mnie moja beznadziejna sytaucja zyciowa...

Moze zaczne od poczätku. Od kilku lat mieszkam za granica. Jestem tu calkowicie sam, ale ogolnie nigdy nie mialem problemow z nawiazywaniem nowych znajomosci. Wczesniej bylm bardzo towarzyski., jednak wszystko sie zmienilo... 2 lata temu poznalem pewna dziewczyne. Bardzo sie w niej zakochalem. Zamieszkalismy razem, jednak po 9 miesiacach nastapilo rozstanie. Zatem od lipca zeszlego roku jestem singlem. Strasznie to przezylem i do dzis odczuwam skutki rozstania. Przejawia sie to w moich zachowaniu i ogolnie zagubieniu. Az wstyd sie przyznac, ale ja chyba nie potrafie samemu sobie pomoc. Od rozstania zmienilo sie we mnie wiele rzeczy. Przede wszystkim calkowicie odcialem sie od jakichkolwiek znajomych. Kiedys weekend oznaczal dla mnie wyjscie do knajpy i spotkania z ludzmi, a dzis sa to samotnie spedzane noce przy komputerze. I tak jest juz od 11 miesiecy... Nie potrafie sie zdobyc na taki krok, by sie z kims spotkac. Po prostu nie mam na to ochoty, choc walcze sam ze soba, by wyjsc z domu. Przez te ostatnie 11 miesiecy wychodzilem chyba 5 albo 6 razy. Ostatni raz spotkalem sie ze znajomym w kwietniu. I tak ciägle unikam kontaktow z ludzmi, choc potem tego zawsze zaluje. I tak w kolko. Od ponad pol roku nie zaprosilem nikogo do siebie do domu...

Poza tym mam do wszystkiego slomiany zapal. Kiedys dbalem o porzadek w domu, regularnie robilem pranie, sprzatalem, mylem okna... A teraz jest mi wszystko obojetne. Stalem sie takim leniem, ze az sam siebie za to nienawidze. Probuje walczyc ze soba, ale zawsze po kilku minutach (gdy mam juz jakis plan albo cel), odkladam wszystko na pozniej. Pranie robie, jak juz zauwaze, ze wszystkie ciuchy sa brudne.
Brudne talerze w zlewie leza czasami dwa tygodnie... Dopoki wszystkich nie zuzyje... Tak samo jest z robieniem zakupow itp... Od 4 miesiecy probuje wylsac CV do kilku firm, by znalesc lepsza prace... Niestety, moj zapal konczy sie po kilku minutach. I tak w kolko ze wszystkim.... Co robic???

Poza tym zauwazylem, ze za duzo spie - czasami po 8 - 10 godzin na dzien. Szybko sie mecze (choc niewiele w domu robie), czesto mam niskie cisnienie... Cale szczescie, ze jakos sie trzymam w pracy. To jest jedyna rzecz, ktora sie we mnie nie zmienila. A wiec nadal jestem sumienny. Ale gdy tylko opuszcze mury firmy, staje sie znow leniwym czlowiekiem...

Ja wiem, ze ze mna jest cos nie tak (mam tego pelnä swiadomosc), ale nie wiem od czego zaczac, by sobie pomoc... Jak z tym walczyc??? Jak pokonac tego lenia drzemiäcego we mnie??? Na psychologa albo terapie nie mam kasy... Czy wy tez takie cos kiedys przechodziliscie? Ile to trwalo???
Bylbym wdzieczny za rady....
Jak uwazacie - czy to jest depresja czy zwykle lenistwo???
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 cze 2009, 03:46

Re: Czy to juz jest depresja???

Avatar użytkownika
przez agusiaww 27 cze 2009, 11:36
Po prostu nadal jeszcze przezywasz skutki rozstania i masz lekka depresje swiadczy o tym niechec do czegokolwiek i to ze duzo spisz a jestes zmeczony. Po pierwsze musisz zaczac wychodzic do ludzi, zapraszac ich wychodzic do klubow no i oczyiwscie wziac sie za porzadek w domu, nawet jak Ci sie nie chce to powiedziec sobie ze musisz dbac o dom i zabrac sie do tego. Dobrze by bylo gdybys skorzystal z pomocy psychologa, jakos panstwowo bo moze sam sobie poradzisz ale lepiej by bylo gdybys ktos nad Toba czuwal w sensie konkretnej pomocy.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do