Jak długo można sie oszukiwac???

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

przez cadarxx 01 cze 2008, 17:32
mała defetystka napisał(a): A od przyjaźni już nie tak daleko do czegoś więcej.


To jest bardzo złożona kwestia, bo czasem z przyjaźni bardzo niedaleko do czegoś więcej, a czasem nieskończoność, wręcz nieznajomi mają o wiele większe szanse na coś więcej. Jak kobieta zacznie traktować faceta jak brata, to szans na związek już nie ma.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 01 cze 2008, 17:35
różni są ludzie - różnymi drogami chodzą
czasem od przyjaźnie niedaleko do nienawiści a czasem do Miłości
różnie bywa
to powyżej to poniekąd moja historia nie jakś obiektywna i niepodważalna prawda
po prostu wiem, że tak czasem się zdarza
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

przez Rosomak 01 cze 2008, 18:12
mała defetystka napisał(a):pewnie jakieś trzeba mieć --- ale przecież każdy ma uczucia


No nie wiem, ja raczej wiekszosci nie mam, a inne slabe. W sumie to przynajmniej dwie probowaly mnie soba zainteroswac przez dluzszy czas (z klasy), jedna sie przytulala (tylko do mnie), ale jakos im nie wyszlo. 0-2 :/. Krotkich podrywow nie licze.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lut 2008, 10:15

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 01 cze 2008, 20:23
wiesz Rosomak, mialeś po prostu pecha
ale to wcale nie znaczy, że nie znajdziesz sobie fajnej dziewczyny
Ja jeszcze pare miesięcy temu rozpaczałam żem brzydka i że nikt mnie nie chce
a teraz mam faceta i jest dobrze
ZNałam kiedyś chłopaka, spacerowaliśmy za rączki ciągle za sobą łaziliśmy
wszyscy myśleli, że jesteśmy parą a ja myślełam, że kiedyś bedziemy
nie widziałam go od 14 miesięcy - powiedział, że jemu hjest dobrze samemu i że nie chce dziewczyny
gdybym wtedy zrezygnowała, to teraz nie miała bym cudownego mężczyzny
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

Avatar użytkownika
przez LastUnicorn 01 cze 2008, 20:36
Zrozum to, co powiem,
Spróbuj to zrozumieć dobrze
Jak życzenia najlepsze, te urodzinowe
Albo noworoczne, jeszcze lepsze może
O północy gdy składane
Drżącym głosem, niekłamane

Z nim będziesz szczęśliwsza,
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
Ja, cóż -
Włóczęga, niespokojny duch,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek,
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się,
A jaka zaczyna
Nie myśl, że nie kocham
Lub że tylko trochę kocham
Jak cię kocham, nie powiem, no bo nie wypowiem -
Tak ogromnie bardzo, jeszcze więcej może
I dlatego właśnie żegnaj,
Zrozum dobrze, żegnaj, żegnaj

Z nim będziesz szczęśliwsza,
Dużo szczęśliwsza będziesz z nim.
Ja, cóż -
Włóczęga, niespokojny duch,
Ze mną można tylko
Pójść na wrzosowisko
I zapomnieć wszystko
Jaka epoka, jaki wiek,
Jaki rok, jaki miesiąc, jaki dzień
I jaka godzina
Kończy się,
A jaka zaczyna

Ze mną można tylko
W dali znikać cicho

-EDWARD STACHURA-
"Życie to głupi żart......
Zawsze przegrana byłam ja...
Tropi mnie lęk...
Ściga mnie strach..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:40

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

przez Rosomak 01 cze 2008, 22:08
mała defetystka napisał(a):wiesz Rosomak, mialeś po prostu pecha


No nie wiem zeby przez ponad 20 lat nie byc zainteresowanym nikim to trudno to wytlumaczyc zbiegiem okolicznosci.

mała defetystka napisał(a):ale to wcale nie znaczy, że nie znajdziesz sobie fajnej dziewczyny
Ja jeszcze pare miesięcy temu rozpaczałam żem brzydka i że nikt mnie nie chce
a teraz mam faceta i jest dobrze


Ja nie mam klopotow z niska samo ocena, wiec to mnie nie blokuje. Nie zebym uwarzam sie za doskonalosc.

mała defetystka napisał(a):ZNałam kiedyś chłopaka, spacerowaliśmy za rączki ciągle za sobą łaziliśmy
wszyscy myśleli, że jesteśmy parą a ja myślełam, że kiedyś bedziemy
nie widziałam go od 14 miesięcy - powiedział, że jemu hjest dobrze samemu i że nie chce dziewczyny
gdybym wtedy zrezygnowała, to teraz nie miała bym cudownego mężczyzny


Hmm ale jednak sie z toba spotykal wiec cos go ciagnelo, ja z nimi tylko utrzymywalem kontakt bo akurat byli tam gdzie ja.

Sam nie wiem probuje cos w sobie znalesc, ale nic we mnie nie ma. Pewnie nawet bym tego nie robil gdyby nie to, ze musze zaczac pracowac, ale nie moge z moja apatia i amotywacja to ja nie bylem w stanie chodzic normalnie do szkoly (50% nieobecnosci), a co dopiero pracowac.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lut 2008, 10:15

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 02 cze 2008, 14:13
może jeszcze nie przyszła na Ciebie pora, co?
przecież to nie jest tak, że w tym a tym wieku Musze sie kimś zainteresować
pytanie brzmi czy Ty tego chcesz?
bo przecież może być ta, że dobrze Ci żyć samemu
samemu nie znaczy przecież samotnie

a co do nieobecności to znam ten ból i dobrze że już go mam za sobą:P
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

przez cadarxx 02 cze 2008, 14:41
Neuroticus zdrada to nie jest tylko uprawianie seksu z innym. Jest coś takiego jak zdrada psychiczna i ona właśnie tak zdradziła swojego faceta. Sam fakt, że zainteresowała się kimś innym już jest zdradą. Wczuj się w rolę tamtego faceta. Co byś czuł na jego miejscu? A może kiedyś dojdzie do takiej sytuacji, że będzie z Tobą, a potem pozna jakiegoś nowego Neuroticusa.
Jak ona mogła czuć do tamtego więcej niż miłość, jak zauroczyła się Tobą? Jakby tamtego tak kochała, to innych facetów omijałaby z daleka i nie zauroczyłaby się Tobą już po kilku przyjacielskich spotkaniach.
Zarówno Ty jak i ten drugi facet jesteście zaślepieni uczuciem do niej, nie myślicie trzeźwo, bo w rpzeciwnym razie dalibyście sobie z nią spokój.
Ja miałem troszkę podobną sytuację ale jak mi napisała, że się zakochała w innym(choć nie wiem, czy to prawda) to poczułem do niej wręcz obrzydzenie, że się mną bawiła.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

Avatar użytkownika
przez Voytek 03 cze 2008, 17:11
Ja w sumie coś podobnego przeżywam obecnie.Byłem z pewną dziewczyną 6 miesięcy,nie byłem w stanie nigdzie z nią pójść,moja fobia społeczna mi to skutecznie utrudniała,czasem bałem się w ogóle wyjść z domu,że już o pójściu na koncert np. nie wspomnę .Ona chyba myślała,że nie jestem zainteresowany,a ja nie wiedziałem jak jej to wytłumaczyć,nie wiedziałem wtedy o tym,że mogę mieć fobię społeczną.Rozstaliśmy się,a we mnie cały czas rosło to co czułem do niej,aż w końcu jakiś czas temu powiedziałem jej,że ją kocham ( i byłem pewny tego co czuję,zawsze długo zwlekam,żeby się upewnić co do swoich uczuć) i okazało się,że jest za późno.Rozumiem,że popełniłem błąd,nikogo nie obwiniam.Ale wiem jak to boli,tym bardziej,że nie zakochałem się tak od razu,tylko z czasem moje uczucie rosło.Produktem ubocznym socjofobii są okresowe depresje,ludzie,którzy na nic nie cierpią tego nie rozumieją i postrzegają to jak użalanie się nad sobą,jak chęć zwrócenia na siebie uwagi (obnoszenie się ze swoimi odczuciami i smutkiem).Przez parę lat nigdzie nie wychodziłem,bo się zwyczajnie bałem,większość znajomych się gdzieś rozeszła i zapomniała o mnie.Z lękiem obecnie jakoś sobie radzę (swego czasu nawet sporo medytowałem-to mi pomogło zmienić punkt widzenia i trochę polepszyło moją samokontrolę),choć dalej mi dokucza,czasem nawet zaatakuje ostrzej,ale obecnie wychodzę z założenia,że nawet jeśli mam się ośmieszyć (bo czasem z powodu lęku mogę zareagować na jakieś zdarzenie w sposób niezrozumiały dla ludzi) to chrzanić to-lepsze to niż siedzenie w domu i poddawanie się lękowi.Problem w tym,że czuję się niezwykle samotny,smutno mi,kiedy patrzę,jak niektórzy faceci traktują kobiety-bo spotkać kogoś wartościowego to prawdziwy skarb,często nie doceniamy tego co mamy.Nie wiem w jaki sposób zdobyć znajomych,czuję chęć wyjścia do ludzi,chciałbym poznać kogoś,kogo mógłbym pokochać,kto mógłby odwzajemnić moje uczucie.Kogoś kogo mógłbym stale poznawać i przed kim mógłbym się otworzyć,zaufać.Nawet nie wiem jak kogoś sobą zainteresować,zazwyczaj było tak,że to się samo działo,ktoś sam prychodził (nie wiem dlaczego,bo nie widzę w sobie nic interesującego).Nie wiem co robić.Żyję w małym mieście,niewiele jest tu miejsc w które można pójść (po barach nie lubię,męczą mnie).Widzę,że zbytnio poddaję się rozpaczy,nie chcę,żeby tak było,momentami tracę kontrolę i w rezultacie tylko zawracam jej głowę.Z drugiej strony,kiedy spojrzę na swoje problemy,a na problemy niektórych na tym forum-wstyd mi jest się wypowiadać,bo moja socjofobia i depresje to nic w porównianiu z tym co niektórzy przeżywają.Ale jednak odczuwam potrzebę podzielenia się z innymi swoimi smutkami,może czegoś się tutaj nauczę i będę wiedział jak pomóc.Pozdrawiam
"Po pierwszym ad personam kończę dyskusję."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
22 maja 2008, 23:36

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

Avatar użytkownika
przez alone_wolf 04 cze 2008, 01:04
Co ja mam zrobic zeby ona odwzajemniła to co ja do niej czuje?????????
boje sie że mi wkońcu szajba z miłości odbije......... i wcale nie przesadzam Ja świata poza nią nie widze..........
mała defetystka poooooooooooooomóż............
czego dziewczyny oczekują od facetów?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
29 maja 2008, 21:13

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

Avatar użytkownika
przez Voytek 04 cze 2008, 03:23
alone_wolf napisał(a):czego dziewczyny oczekują od facetów?


hmm,sam chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej na ten temat.Kochane Forumowiczki-pomóżcie
"Po pierwszym ad personam kończę dyskusję."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
22 maja 2008, 23:36

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

przez cadarxx 04 cze 2008, 03:56
alone_wolf napisał(a):Co ja mam zrobic zeby ona odwzajemniła to co ja do niej czuje?????????
czego dziewczyny oczekują od facetów?


Problem w tym, że nic nie możesz zrobić. Wieczne starania, wieczne chodzenie za kobietą mogą ją tylko jeszcze bardziej zniechęcić. Trzeba się podobać kobiecie, inaczej nie ma się u niej szans. Trzeba mieć jak najodpowiedniejszy dla niej wygląd i jak najodpowiedniejszą osobowość. Jeśli to jej nie odpowiada, to możesz stawać na głowie, a i tak nic nie zdziałasz.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

przez cadarxx 04 cze 2008, 20:40
A ja myślę, że taka terapia wstrząsowa u niej może spowodować to, że już przejdą jej głupie zabawy z robieniem facetom nadziei, a następnie spławianie ich.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Jak długo można sie oszukiwac???

Avatar użytkownika
przez vacuity 05 cze 2008, 08:48
Nie ma to jak opowiadanie ludziom o naszych problemach, prawda Pawełku? I czego ciekawego się dowiedziałeś? Proponuję posłuchać się cadarxxa, to widać wielki specjalista od postępowania w trudnych uczuciowych sytuacjach. Dowiedziałam się o sobie mnóstwa fascynujących rzeczy. Swoją drogą to przerażające jak wpływają na Ciebie opinie innych osób. Wybacz ton w którym piszę, ale jestem rozgoryczona...

kilka słów, może zrozumiesz...
Within Temptation "See Who I Am"

Is it true what they say,
are we too blind to find a way?
Fear of the unknown clouds our hearts today.
Come into my world,
see through my eyes.
Try to understand,
don't want to lose what we have.

We've been dreaming
but who can deny,
it's the best way of living
between the truth and the lies.

See who I am,
break through the surface.
Reach for my hand,
let's show them that we can
free our minds and find a way.
The world is in our hands,
this is not the end.

Fear is withering the soul
at the point of no return.
We must be the change
we wish to see.
I'll come into your world,
see through your eyes.
I'll try to understand,
before we lose what we have.

We just can't stop believing
because we have to try.
We can rise above
their truth and their lies.

I hear their silence
preaching my blame.
Will our strength remain
if their power reigns?
Na krawędzi ja tu stoję,
Gdy poruszę się, to po mnie.

<><
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
14 lut 2008, 13:55
Lokalizacja
LBN

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do