ot

Hasiok.

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez kotek em 06 wrz 2016, 18:19
atic to jetodik? Kurva, przez niego nie mogłam jeść pomidorów :/
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez Rabinizm 06 wrz 2016, 18:48
atic napisał(a):ej a kto to jest ten Rabinizm? ledwo się pojawił na forum i już wszystkich poucza i umoralnia, przejrzyjcie sobie jego wypowiedzi :pirate:

Co Ciebie to interesuje, kim jestem? Coś Ty taki drażliwy?
Wskaż mi fragment, w którym kogokolwiek umoralniam.

Ogólnie to forum to rak i straszny śmietnik.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
374
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 15:40

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez iiwaa 06 wrz 2016, 19:03
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Michellea, a uwazasz ze klienta interesuje to ze jestem substytutem, ktory o substytucji dowiedzial sie na ostatnia chwile? :D
Na pewno jego stwierdzenie "kur.. co to za cizia" oznacza troske o moje zdrowie :lol:
Swoja droga, wole nie spac niz otrzymac cios nozem w brzuch czy w klatke ;)

Nie wiem co go obchodzi. Nie o tym mówiłam. Jeśli Ci taki tryb życia odpowiada to fajnie dla Ciebie. Tylko nie rób z tego reguły. Niektórym lepiej się żyje jak mogą się wyspać, a praca nie powoduje, że nie wyrabiają.


Ależ ja również ZUPEŁNIE nie o tym mówiłam, sama zagaiłaś z tym zdrowiem, podczas gdy to o nakład pracy i ubolewanie w razie braku tego nakładu chodzi.
Ja nie uważam, że ktokolwiek powinien prowadzić taki tryb życia.
Po prostu niezmiernie bawi mnie narzekanie na proste czynności i stwierdzenie, że komuś ciężko, bo coś tam.
Owszem - może naszym studentom jest ciężko i to szanuję. 800 stron na egzamin (ten u nas, inne pewnie podobnie), zwykle pracują/praktykują, żeby wyrabiać doświadczenie. To jest obciążenie.
Ale ja mówię o obciążeniu właśnie, a nie o poziomie zaawansowania Jeżeli widzę, że student ciągnie dwa kierunki, ma stypendium, pierwsze publikacje naukowe i na dodatek u nas pracuje - to wiem i w pełni akceptuję to, że jemu jest ciężko i wymaga to od niego dużego zdyscyplinowania i wyrzeczeń.
Ale jeżeli ktoś ubolewa nad swoim ciężkim losem, bo siedząc w domu cały dzień nie jest w stanie napisać głupich 80 stron (czyli tego minimum), mimo że miał na to 2 lata, to wybacz - pozostaje mi się jedynie obśmiać.
Tak samo "pracuję 8 godzin, tragedia". No faktycznie, tragedia. Polecam zatem nakładające się terminy (często mam coś na styk), pracę w różnych miejscach (w naszym przypadku również z wyjazdami do innych miast, jeśli przepisy o właściwości tak stanowią). Albo nawet i życie pracujących jak się tylko da studentów, którego na początku studiów sama doświadczyłam. Ale cóż, na utrzymaniu mamusi i tatusia, którzy opłacają prywatną szkołę niektórym jest ciężko :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2165
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 06 wrz 2016, 20:00
iiwaa, znowu przesadzasz. Przypominam, że jesteś na forum dla ludzi z problemami psychicznymi. Jeśli uważasz, że praca zawodowa czy napisanie czegokolwiek w depresji czy rozjebaniu w górę i w dół (jak w ChAD) nie jest wielkim osiągnięciem to serio nic nie wiesz. Nie masz prawa naśmiewać się z nikogo na tym forum, nie mając pojęcia o tym, że w niektórych stadiach nawet wstanie z wyra jest wyczynem na miarę wejścia na Everest. To za każdym razem pokonywanie siebie i swoich niedostatków. Coś tam może w życiu osiągnąłem, mimo mojej choroby. Dlatego wiem, że są dni gdy nic nie można zrobić i siłą się trzeba powstrzymywać, żeby kurna nie wyciągnąć sznura albo nie pociąć sobie nadgarstków.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3985
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez Stracona100 06 wrz 2016, 20:22
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, znowu przesadzasz. Przypominam, że jesteś na forum dla ludzi z problemami psychicznymi. Jeśli uważasz, że praca zawodowa czy napisanie czegokolwiek w depresji czy rozjebaniu w górę i w dół (jak w ChAD) nie jest wielkim osiągnięciem to serio nic nie wiesz. Nie masz prawa naśmiewać się z nikogo na tym forum, nie mając pojęcia o tym, że w niektórych stadiach nawet wstanie z wyra jest wyczynem na miarę wejścia na Everest. To za każdym razem pokonywanie siebie i swoich niedostatków. Coś tam może w życiu osiągnąłem, mimo mojej choroby. Dlatego wiem, że są dni gdy nic nie można zrobić i siłą się trzeba powstrzymywać, żeby kurna nie wyciągnąć sznura albo nie pociąć sobie nadgarstków.


Nie zrozumie - już próbowałam. Ale może warto próbować dalej :105:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 06 wrz 2016, 20:25
Ale jeżeli ktoś ubolewa nad swoim ciężkim losem, bo siedząc w domu cały dzień nie jest w stanie napisać głupich 80 stron (czyli tego minimum), mimo że miał na to 2 lata, to wybacz - pozostaje mi się jedynie obśmiać.


Widziałam po ludziach, którzy ze mną studiowali, że zazwyczaj problem z pisaniem prac mieli ci, których te studia nie interesowały - nie mieli pomysłu, nie chciało im się, a to nagle nie mieli dostępu do literatury, a to a tamto. Teraz mgr na niektórych kierunkach, jeśli się chce można napisać w parę dni.
Pamiętam jak byłam mała i moja "przyszywana" ciotka pisała pracę (studiowała biologię na AP) i wyglądało to zupełnie inaczej niż obecnie. W domu miała istne laboratorium, hodowała jakieś dziwolągi i przez dwa lata wyprawiała nad nimi ceregiele, bo nie wystarczyło wklejanie miliona cytatów i zrobienie paru ankiet.

Sama studiowałam lekkie kierunki (historia sztuki, filologia pl) i pisałam równocześnie dwie prace. Ale było to dla mnie przyjemnością, bo nie wiem czy jest coś fajniejszego jak zajmowanie się tym co (przynajmniej w teorii) nas interesuje.

Jeśli nie lubi się swoich studiów, to każdy egzamin będzie dla takiej osoby ciężki.

rozjebaniu w górę i w dół (jak w ChAD) nie jest wielkim osiągnięciem to serio nic nie wiesz.

Ja zawaliłam rok i wróciłam na studia. Da się tylko trzeba włożyć 3 razy więcej pracy niż osoby bez problemów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
613
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 06 wrz 2016, 20:28
anka szklanka, wiem, że się da. Mam ChAD i zrobiłem doktorat jakby nie było. Owszem interesowało mnie to co piszę, pisać potrafię, tylko nie o to chodzi. [Zresztą czy w silnej depresji cokolwiek może człowieka interesować? albo w psychotycznej manii?] Wiesz, że czasem się nie da i tyle
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3985
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez Michellea 06 wrz 2016, 20:38
Rabinizm napisał(a):Ogólnie to forum to rak i straszny śmietnik.

Też to mówię licząc naiwnie, że niektórzy to przemyślą, przestaną śmiecić i będą grzeczniejsi. Ale to tylko takie utopijne marzenie :(

iiwaa napisał(a): Po prostu niezmiernie bawi mnie narzekanie na proste czynności i stwierdzenie, że komuś ciężko, bo coś tam.

No i ja tego nie rozumiem, bo czasem nie wiesz dlaczego komuś jest ciężko. Niektórzy może wydają się leniami, ale ja bym tak szybko kogoś nie oceniała.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2234
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 06 wrz 2016, 20:45
iiwaa, Czytam Twoje posty i ogromnie Ci współczuję... Mam ochotę Cię pogłaskać, a potem potrząsnąć "kobieto obudź się..."

Michellea, Chyba trzeba odróżnić jojczenie, wymówki, lenistwo od prawdziwej niemocy. Ale to dotyczy też ludzi bez problemów. A ocenić to chyba każdy musi sobie sam... :bezradny:
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7446
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

przez atic 06 wrz 2016, 21:05
Rabinizm,
Co Ciebie to interesuje, kim jestem? Coś Ty taki drażliwy?
Wskaż mi fragment, w którym kogokolwiek umoralniam.


niezbyt drażliwy raczej bawi mnie takie pouczanie.
atic
Offline

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 06 wrz 2016, 21:10
Ḍryāgan napisał(a):anka szklanka, wiem, że się da. Mam ChAD i zrobiłem doktorat jakby nie było. Owszem interesowało mnie to co piszę, pisać potrafię, tylko nie o to chodzi

O fajno :)

. [Zresztą czy w silnej depresji cokolwiek może człowieka interesować? albo w psychotycznej manii?] Wiesz, że czasem się nie da i tyle

Muszę Ci przyznać częściową rację, ale mnie bardzo pomagali bliscy - zdarzało się, że ówczesny facet mnie wykopywał z pościeli i wpychał po prysznic żebym się zebrała.
Ale ogółem tematu - odnosiłam się do osób, które tego typu problemów nie mają i albo poszli na studia "bo tak trzeba, to zobaczymy gdzie najłatwiej" abo byli leniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
613
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

przez atic 06 wrz 2016, 21:45
anka szklanka,
Ale ogółem tematu - odnosiłam się do osób, które tego typu problemów nie mają i albo poszli na studia "bo tak trzeba, to zobaczymy gdzie najłatwiej" abo byli leniami.


to takie osoby też nie mają lekko czasami
atic
Offline

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

Avatar użytkownika
przez iiwaa 06 wrz 2016, 23:17
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, znowu przesadzasz. Przypominam, że jesteś na forum dla ludzi z problemami psychicznymi. Jeśli uważasz, że praca zawodowa czy napisanie czegokolwiek w depresji czy rozjebaniu w górę i w dół (jak w ChAD) nie jest wielkim osiągnięciem to serio nic nie wiesz. Nie masz prawa naśmiewać się z nikogo na tym forum, nie mając pojęcia o tym, że w niektórych stadiach nawet wstanie z wyra jest wyczynem na miarę wejścia na Everest. To za każdym razem pokonywanie siebie i swoich niedostatków. Coś tam może w życiu osiągnąłem, mimo mojej choroby. Dlatego wiem, że są dni gdy nic nie można zrobić i siłą się trzeba powstrzymywać, żeby kurna nie wyciągnąć sznura albo nie pociąć sobie nadgarstków.


A teraz powiedz mi, gdzie w powyższej wypowiedzi wskazałam, że:
1. zawężam zakres podmiotowy osób leniwych i jojczących do osób chorych psychicznie czy w ogóle chorych
2. mowa o osobach chorych psychicznych w jakimkolwiek miejscu mojej wypowiedzi
3. i gdzie się z kogokolwiek naśmiewam
Liczę na konkretne odpowiedzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2165
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Żona ignoruje meza. Wierzy córce

przez atic 06 wrz 2016, 23:26
iiwaa, muszę przyznać, że wydajesz mi się bardzo chłodnym człowiekiem, potrafisz na pewno jakąś formę wypowiedzi zachować kulturalną ale bije taka bezwzględność, czy moje wrażenia są mylne?

odnośnie podziału na lenistwo i zaburzenia psychiczne, lenistwo też jest jakąś formą upośledzenia.
atic
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do