Przyjmowanie leków a prawo

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Przyjmowanie leków a prawo

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 paź 2010, 02:05
noowy6 napisał(a):Na początku przecież większość dopalaczy była na bazie benzo pozniej zdelegalizowali tą substancje więc łatwo sobie odpowiedzieć ;)


Co Ty opowiadasz. :) Zresztą kto by kupił kilka tabletek clona za 30 zł skoro można mieć całe pudełko za free albo za kilka zł.

Tak co do prawnych aspektów brania bezno a jazdy samochodem to definicje w Polskim prawie są bardzo niejasne. Np. po spożyciu dużej dawki kofeiny też niby podlegamy pod te definicje która jest przytoczona wyżej. A raczej się nie praktykuje. Choć ryzyko zawsze jest.

Acha pamiętajcie, że te przepisy odnoszą się również do jazdy rowerem i płynięcia łódką.

Kolejna sprawa, że w wielu państwach nie ma bezwzględnego zakazu, a jest napisane, że w przypadku uczucia senności należy nie prowadzić i nie obsługiwać ruchomych...
:)


A odnośnie pracy - to dajmy na to, że nie przyznajemy się. Na co się wtedy narażamy?

[Dodane po edycji:]

eligojot napisał(a):Oczywiście, że tak. Na lekach wyraźnie jest napisane, że zaburzają zdolność umysłowo ruchową, zupełnie jak alkohol. Były ostatnio nawet plakaty nt. temat, że zażywanie lekarstw przepisanych przez lekarza jest usprawiedliwieniem przed sądem.



Różnie jest - jedne zaburzają, inne poprawiają. Tutaj mówimy raczej o tych potencjalnie niebezpiecznych, ale nie tylko. A wiele osób generalizuje i wszelkie leki wypisane przez psychiatrę traktują jako zamulacze/uspokajacze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Przyjmowanie leków a prawo

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 17 paź 2010, 02:55
namiestnik napisał(a):
noowy6 napisał(a):Tak co do prawnych aspektów brania bezno a jazdy samochodem to definicje w Polskim prawie są bardzo niejasne. Np. po spożyciu dużej dawki kofeiny też niby podlegamy pod te definicje która jest przytoczona wyżej. A raczej się nie praktykuje. Choć ryzyko zawsze jest.


Jak dla mnie tresc przepisu jest bardzo jasna i nie ma tam nic o kofeinie.

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Przyjmowanie leków a prawo

przez 19_latek 17 paź 2010, 12:23
namiestnik,
Czyli lepiej dostac ataku paniki podczas prowadzenia pojazdu i rozjechac ludzi na przystanku czy wziasc benzo i sie uspokoic ale byc troche oszolomionym? Porąbane prawo, jesli ktos musi brac to jak mozna mu zakazac.
19_latek
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Przyjmowanie leków a prawo

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 paź 2010, 12:47
El Chupacabra napisał(a):
namiestnik napisał(a):
noowy6 napisał(a):Tak co do prawnych aspektów brania bezno a jazdy samochodem to definicje w Polskim prawie są bardzo niejasne. Np. po spożyciu dużej dawki kofeiny też niby podlegamy pod te definicje która jest przytoczona wyżej. A raczej się nie praktykuje. Choć ryzyko zawsze jest.


Jak dla mnie tresc przepisu jest bardzo jasna i nie ma tam nic o kofeinie.


Jest jest - pomyśl do czego podobne jest działanie kofeiny. A co do jasności - to ile tych substancji ma być? Bo np. co do alkoholu (który lekiem nie jest!!) jest to jasno określone.

19_latek, myślę dokładnie tak samo. Z tym, że w PL prawo ma dużo zaszłości po wschodnim systemie typu "mam człowieka to paragraf się znajdzie". Z drugiej strony ludzie są bardzo roszczeniowi i też powiedzenie im, że można brać benzo do woli przed jazdą to zrozumieją tak, że można się nawalić do nieprzytomności i za nic się potem nie odpowiada. To taki wschodni model prawa.

[Dodane po edycji:]

Czy też IMO "prawa" a nie prawa. Gdyż IMO prawo powinno być dla ludzi i dla sprawiedliwości a nie ludzie dla prawa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Przyjmowanie leków a prawo

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 17 paź 2010, 12:54
19_latek napisał(a):namiestnik,
Czyli lepiej dostac ataku paniki podczas prowadzenia pojazdu i rozjechac ludzi na przystanku czy wziasc benzo i sie uspokoic ale byc troche oszolomionym? Porąbane prawo, jesli ktos musi brac to jak mozna mu zakazac.


Coz za dramatyzm ! :)

Z przytoczonego przez Ciebie przykladu wynika, ze powiniennes jeszcze dostac medal za jazde nawalonym benzodiazepinami :great: Kto wie ile przedszkolakow-sierotek uratowales na przystankach w ten sposob. Jestes gnebionym przez prawo bohaterem !

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Przyjmowanie leków a prawo

Avatar użytkownika
przez namiestnik 17 paź 2010, 12:54
Acha - uwaga co do oszołomionym - jak oszołomionym to lepiej już nie jechać dalej. Choć wiem, że czasem trudno kogoś poprosić o przyjazd i zabranie (razem z samochodem). Szczególnie jak ktoś inny nie może lub nie umie jechać Twoim autem.

[Dodane po edycji:]

El Chupacabra, po co ten sarkazm? Nie widzisz istoty problemu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Przyjmowanie leków a prawo

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 17 paź 2010, 12:57
namiestnik napisał(a):Jest jest - pomyśl do czego podobne jest działanie kofeiny. A co do jasności - to ile tych substancji ma być? Bo np. co do alkoholu (który lekiem nie jest!!) jest to jasno określone.


Czy mozesz mi pokazac w ktorym miejscu jest tu cos o kofeinie ?

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA 1)

z dnia 11 czerwca 2003 r.

w sprawie wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzania badań na ich obecność w organizmie

Na podstawie art. 127 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2003 r. Nr 58, poz. 515) zarządza się, co następuje:

§ 1. Rozporządzenie określa wykaz środków działających podobnie do alkoholu oraz warunki i sposób przeprowadzania badań osób kierujących pojazdami lub innych osób, w stosunku do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogły kierować pojazdem, w celu ustalenia obecności, w organizmie osoby badanej, środków działających podobnie do alkoholu.

§ 2. Środkami działającymi podobnie do alkoholu, które mogą być oznaczane, są:

1) opiaty;

2) amfetamina i jej analogi;3) kokaina;

4) tetrahydrokanabinole;

5) benzodiazepiny;


he ?

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Przyjmowanie leków a prawo

przez Wujek_Dobra_Rada 17 paź 2010, 12:59
Wszystko ok ale: jazda pod wpływem morfiny JEST LEGALNA, jeśli morfina jest zdobyta legalnie i lekarz wypisał nam to na konkretne schorzenie. Jest traktowana jako LEK. Jeśli na lewo zdobyta: jest narkotykiem.(to samo tyczy się innych opioidów). Więc El Chupacabra, Za bardzo to interpretujesz.

Idąc tym tokiem myślenia. Jazda pod wplywem SUBSTANCJI, a pod wpływem LEKU to zasadnicza róznica. Nie jestem prawnikiem, ale tak ja by tym interpretował.



Jeśli zwiniesz babci klonazepam i będziesz prowadzić to kierujesz pod wpływem SUBSTANCJI. Jeśli babcia będzie prowadzić, to będzie pod wpływem LEKU.
Ostatnio edytowano 17 paź 2010, 13:06 przez Wujek_Dobra_Rada, łącznie edytowano 1 raz
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Przyjmowanie leków a prawo

Avatar użytkownika
przez El Chupacabra 17 paź 2010, 13:06
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):Wszystko ok ale: jazda pod wpływem morfiny JEST LEGALNA, jeśli morfina jest zdobyta legalnie i lekarz wypisał nam to na konkretne schorzenie. Jest traktowana jako LEK. Jeśli na lewo zdobyta: jest narkotykiem.(to samo tyczy się innych opioidów). Więc El Chupacabra, Za bardzo to interpretujesz.


Masz jakies konkretny przepis na to, czy uslyszales w maglu ?

Morfina jest opiatem, po ktorym w zadnym wypadku nie mozna prowadzic samochodu.


Ostatnio mam kaszel - lekarz przepisal mi syrop na bazie alkoholu. Myslisz, ze drogowka to kupi ? :)

wola człowieka jest jego niebem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1052
Dołączył(a)
22 sty 2009, 14:40
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Przyjmowanie leków a prawo

przez Wujek_Dobra_Rada 17 paź 2010, 13:09
Pójdziesz na badania krwi, ponieważ jeśli dmuchniesz na świeżo to będziesz miał w ustach opary alkoholu i wynik nie będzie absolutnie miarodajny. Tak wtedy kupią. Nie słyszałem jeszcze, żeby lekarz na recpcie napisał komus ''pól litra wyborowej''.
Albo nie kumasz, albo nie chcesz skumać. NARKOTYK A LEK to różnica. Jeśli chorujesz na nowotwór i bierzesz morfinę, zatrzymają Cię, to policja co najwyżej może Ci zrobić malinkę na jajach. Kumasz?
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Przyjmowanie leków a prawo

przez Misiek_NL 17 paź 2010, 13:10
El Chupacabra napisał(a):Ostatnio mam kaszel - lekarz przepisal mi syrop na bazie alkoholu. Myslisz, ze drogowka to kupi ? :)


Nie wiem... ale czekoladki z odrobiną alko w nadzieniu kupowali ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Przyjmowanie leków a prawo

przez Wujek_Dobra_Rada 17 paź 2010, 13:13
Na czekoladach jest napisane jaka jest zawartość alkoholu. Po zjedzeniu kilku czekoladek, nawet panienka ważaca 40 kg, w krwi nie będzie nic mieć.
Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie dmuchnie w balonik, parę minut po zjedzeniu czekoladki.



Kiedyś się bawiłem alkomatem. Po wypicu dosłownie z 5 łyków piwa, po paru minutach miałem chyba o,6 promila ;)



El Chupacabra napisał(a):
Masz jakies konkretny przepis na to, czy uslyszales w maglu ?


Staram się to logicznie pojąć, w porównaniu do Ciebie, klepiącego bezmyslnie linijki i biorącego wszystko dosłownie. I nie jest to nadinterpetacja.
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Re: Przyjmowanie leków a prawo

przez Misiek_NL 17 paź 2010, 13:20
Wujek_Dobra_Rada napisał(a):Na czekoladach jest napisane jaka jest zawartość alkoholu. Po zjedzeniu kilku czekoladek, nawet panienka ważaca 40 kg, w krwi nie będzie nic mieć.
Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie dmuchnie w balonik, parę minut po zjedzeniu czekoladki.


Podejrzewam że z syropem na kaszel jest podobnie ;)
Misiek_NL
Offline

Re: Przyjmowanie leków a prawo

przez Wujek_Dobra_Rada 17 paź 2010, 13:27
Oczywiście jak wciągniesz całą pakę klonów, zatrzymają Cię i nie będziesz wiedzieć jak się nazywasz to już troszkę inna sprawa. W krwi można wykryć stężenie. Nikt nie bierze paki klonów na raz w celach leczniczych.... Mnie kiedyś zatrzymali na opiodzie i trochę mi się język plątał. Dostałem tylko mandat za przekroczenie prędkości. Nie jestem dumny z tego faktu, no cóż zdarzyło się...
Wujek_Dobra_Rada
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: zzYxx i 13 gości

Przeskocz do