Chyba znalazłem leki dla mnie...

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez olo20 23 sie 2009, 12:51
Wg Wikipedii (http://pl.wikipedia.org/wiki/Buspiron) i informacji z ulotki (http://www.egis.pl/fileadmin/user_uploa ... an_CPL.pdf) - tak.

Za Wik.: "Buspiron (ATC N 05 BE 01) – organiczny związek chemiczny, lek psychotropowy o działaniu anksjolitycznym (przeciwlękowym) z grupy azapironów. Jest agonistą receptora 5-HT1a, nie ma powinowactwa do receptorów GABA jest antagonistą receptorów dopaminoergicznych D2."

Wiem, że Wikipedia może się mylić. :P

A poza tym - czym różni się działanie np. Sulpirydu w małych dawkach (lub in. neuroleptyków) od antagonistów dopaminy? Czytałem, że neuroleptyki w małych dawkach także wyzwalają jej działanie. Pozdrawiam.
"Dajcie mocny napój ginącemu i wino strapionemu na duchu!Niech piją i zapomną o nędzy i nie pomną już swojego trudu". Przypowieści, 31:6-7
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
06 maja 2009, 23:50

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez celineczka3 23 sie 2009, 15:23
Pytałeś czy buspiron jest agonistą dopaminy, uzyskałeś odpowiedz zgodną z tym co pisze wikipedia czyli ze nie,bo buspiron jest antagonistą dopaminy a nie agonistą.
Jesli chodzi zas o Twoje drugie pytanie to jest nielogiczne poniewaz neuroleptyki w malych dawkach dzialaja odmiennie od antagonistow dopaminy. Pierwsze zwiekszaja poziom dopaminy(agoniści),a drugie zmniejszaja(antagoniści).
celineczka3
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez olo20 23 sie 2009, 18:36
Aha... W takim razie już wiem, że buspiron nie jest agonistą, ale antagonistą dopaminy (oraz na czym polega różnica między rzeczonymi terminami :P), ale nadal nie wiem - mam nadzieję, że tym razem będzie już logicznie :P - polega różnica między działaniem małych dawek neuroleptyków, a agonistów (wyzwalaczy) dopaminy? Ich podawanie w depresji wiąże się właśnie z dopaminergiczną teorią pochodzenia tego schorzenia...

Poza tym, moim skromnym zdaniem, zaburzenia biochemiczne mózgu nie wyjaśniają etiologii depresji, bo często stany uczuciowe - jak np. przewlekły lęk - przyczyniają się do zachwiania równowagi chemii mózgu... W sumie nie wiadomo co jest pierwsze, ale najważniejsze jest to, jak z tego wyjść i na to wszyscy szukamy sposobów. Oby skutecznie ;]. Pozdrawiam.
"Dajcie mocny napój ginącemu i wino strapionemu na duchu!Niech piją i zapomną o nędzy i nie pomną już swojego trudu". Przypowieści, 31:6-7
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
06 maja 2009, 23:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez miko84 24 sie 2009, 14:00
To proste, leki działające na dopaminę możemy podzielić na tzw "releasery" czyli wyzwalacze ( spuszczacze? ;) ), agonistów i inhibitory wychwytu zwrotnego dopaminy. Do pierwszych można zaliczyć sulpiryd w małych dawkach, bo mimo że jest antagonistą D2 to powoduje uwolnienie dopaminy. Agoniści nie zwiększają poziomu dopaminy, ale "dotykają" jej receptorów, czyli działają podobnie do niej. A inhibitory to bupropion ( słaby i działa głównie na noradrenaline a nie na dopaminę ), oraz narkotyki, jak amfetamina ( silne ). Kiedyś był lek silniejszy od bupropionu i działał tylko na dopaminę - aminetptyna. Co ciekawe był świetnym antydepresantem, ale został wycofany ze względu na możliwość nadużyć. I z wszystkimi lekami działającymi na dopaminę tak będzie - jak powstanie lek silniejszy od wellbutrinu to zostanie zakazany bo ludzie będą go nadużywać i ze stanów depresji przechodzić w stany euforycznego ogłupienia :)
miko84
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez ojerry 24 sie 2009, 20:12
I z wszystkimi lekami działającymi na dopaminę tak będzie - jak powstanie lek silniejszy od wellbutrinu to zostanie zakazany bo ludzie będą go nadużywać i ze stanów depresji przechodzić w stany euforycznego ogłupienia :)


Dokładnie tak. Przez głupotę grupy debili inni tracą szansę na korzystanie z dobrodziejstw współczesnej farmakologii.
Tyle, że penalizacja nigdy i nigdzie nie rozwiązała problemu nadużywania jakiejkolwiek substancji. A przecież głupota ludzka ma tą ciekawą właściwość, że w naturalnych warunkach unicestwia się sama.
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
27 cze 2009, 19:06

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez olo20 24 sie 2009, 20:54
Wiem, że zaczynam być nudny, ale chciałem jeszcze zapytać o witaminę B6 (pirydoksynę) i jej związki z dopaminą? Podobno w większych dawkach hamuje ona wydzielanie prolaktyny, więc pomyślałem, że być może wiąże się to z wyzwalaniem (spuszczaniem :P) dopaminy...? Poza tym duże dawki bywają stosowane, podobnie jak magnez, jako środek uspokajający...
"Dajcie mocny napój ginącemu i wino strapionemu na duchu!Niech piją i zapomną o nędzy i nie pomną już swojego trudu". Przypowieści, 31:6-7
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
06 maja 2009, 23:50

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez miko84 24 sie 2009, 21:06
Tak, ma związek, stosowałem kiedyś. Jest jeszcze jedno ziółko które ma dobre działanie - vitex, agnus castus, czyli niepokalanek - także hamuje wydzielanie prolaktyny, czyli tak jak dobrze myślisz, pobudza dopaminę.
miko84
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez olo20 25 sie 2009, 08:33
Hmmm... Przeglądałem net i są w nim różne opinie nt. witaminy b6 - jedni piszą, że podwyższa, a inni, że obniża poziom dopaminy ;]. Poza tym stwierdzono, że osłabia działanie antyparkinsonowskiego leku - l-dopy. Zatem nie wiem, jak jest... Jakie dawki b6 trzeba by zastosować, żeby podwyższyć dopaminę?
"Dajcie mocny napój ginącemu i wino strapionemu na duchu!Niech piją i zapomną o nędzy i nie pomną już swojego trudu". Przypowieści, 31:6-7
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
06 maja 2009, 23:50

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez olo20-2 02 wrz 2009, 14:12
up
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
30 cze 2009, 05:48

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez kuzyn 21 wrz 2009, 21:03
i jak tam panowie w temacie?

[Dodane po edycji:]

Jeżeli przy dopaminie nie podniesie się noradrenaliny to pamięć taka sobie, motywacja średnia, sama dopamina podnosi raczej poziom czuwania.

[Dodane po edycji:]

Ktoś pisał coś o interakcjach TLPD i acetylocholiny
Ja przy spożywaniu lecytyny(jeden z produktów, z którego później powstaje acetylocholina) jestem za każdym razem bardziej wycofany, intowersyjny, bardziej skierowany do wnętrza siebie, myślałem że sobie wmawiam, ale tak jest za kązdym razem po spożyciu, i jeszcze co do motywacji acetylocholina do niektórych rzeczy motywuje, a przy innych działa demobilizująco.

[Dodane po edycji:]

Jest jeden plus wzrostu dopaminy bez jednoczesnego podwyższenia noradrenaliny, nie ma wtedy nerwowowści.

[Dodane po edycji:]

Jeszcze z moich obserwacji na dopaminie jestem bardziej uczuciowy, ale mam też zaburzoną percepcję.
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez miko84 11 paź 2009, 11:52
Dopamina to uczucia, libido, motywacja. Zbyt dużo noradrenaliny to nerwowość i panika. Są badania na necie, że zbyt dużo acetylocholiny powoduje depresje i wycofanie z kontaktów z ludźmi.
miko84
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez julijanka 14 paź 2009, 18:25
Miko84 , a co może przyczyną powstawania nieuzasadnionych dotyków na ciele.?(omamy dotykowe??)
Czy znasz jakieś leki na ten objaw ?
Może masz jakieś namiary inne forum,w tej sprawie ?

[Dodane po edycji:]

Chciałbym dodać,że ja mam leki na te objawy-olanzapina we wszystkich możliwych postaciach,
tyle tylko że jestem tak zaćpany ,że z trudnością piszę treść tego postu.
Z drugiej strony zbiega się z czasem kilkumięsięczne branie Zyprexy, z pojawieniem się omamów dotykowych.
I tu nie wiem , może to zbieg okoliczności.
julijanka
Offline

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

przez kuzyn 15 paź 2009, 19:21
Miko ja mimo wszystko sty,uluje sobie czasami acetylocholine, gdyż na przykład maskuje ona objawy stresu, nie ma rozstrzęsienia, jest ekstra skupienie, poprawiona percepcja-to na plus, a na minus to brak maksymalnej twardości penisa przy stosunku, mimo sporego libido, kiepska motywacja, skupienie na sobie-introwersja
zastanawiam się co dodać na mocniejsze erekcje?


aha stymuluje acetylocholine lecytyną
mirtazapino ojczyzno moja

gdzie Ty jesteś?
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
26 lip 2009, 18:14

Re: Chyba znalazłem leki dla mnie...

Avatar użytkownika
przez isj 16 paź 2009, 01:49
Kuzyn, w samouczku pisałem dokładnie o zaburzeniach seksualnych na tle farmakologicznym, o tym, co stosuje się w przypadku zaburzeń erekcji też ;)
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do