Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 paź 2013, 13:07
wole byc zdrowy, a to co napisalem to taka teoria. nie wiadomo czy słuszna. Rzecz jasna nie chodzi o leki tylko lęki. To znaczy ja nie odczówam lękow tylko stany napięciowe.

Alez dziś jestem wyczerpany, nie chce mi sie pracowac, siedzlabym tylko na forum...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 paź 2013, 13:34
Słuszna to jak najbardziej...a pytalem bo wiesz leki tez tlumia emocje i jak ktos przezyl x lat biorac je a potem odstawia to moze czuc sie zagubiony bo teraz moze polegac tylko na sobie i swoich reakcjach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez hania33 23 paź 2013, 17:07
lubudubu, ale wieslawpas, bierze leki nadal.
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez szy123 23 paź 2013, 17:55
Hej :) jest jakies lekarstwo na te bole brzucha i mdłości w trakcie zaczynanie ssri ( w sensie ze przez was sprawdzone ) mam strasznie dziwne uczucie w klatce piersiowej ?
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 20:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez buczi79 23 paź 2013, 19:36
Szy123 Ja też mam z tym problemy zaczynam znow ssri tym razem asertin i koszmar żołądkowy przeżywam . Boję się cokolwiek jeść , bo zaraz bulgoty w brzuchu i ostre biegunki. Częściowo pomaga mi laremid, loperamid czy stoperan oraz dieta . Mam nadzieję ,ze to minie.
Czy jeśli byś wiedział , że porodzisz sobie z wszystkim co Cię w życiu spotka , to czego byś się bał ??? NICZEGO !!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
03 paź 2013, 22:52
Lokalizacja
dln śląsk

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 paź 2013, 21:12
no biore leki a dzis rano to przyszla taka emocja, ze bede nieszczesliwe zkochany, taki rodzaj żalu. takie bardzo autentyncze uczucie. bardzo przykre.
Przeszło w dość silny lęk, ale pojawia sie i odchodzi.

Dzisiaj byłem sprawdzic nowe biuro do pracy. Pisalem Wam o tym, że u mnie jest bardzo glośno. No to pojechalm gdzie indziej tam okazalo sie, że jest z kolei
bardzo nudno. Wyszedłem stamtąd znudzony ale nie mialem takiego spięcia jak zazwyczaj mam. Halasy dokuczały mi znacznie mniej. Ale odczuwalem
brak kontatów z ludzmi, wiec po 17:00 pojechalem do biura w ktorym obecnie pracuje. W sumie ucieszylem sie, że ich wszystkich spotkalem.
Pozozmaielm sobie i naprawde bylo fajnie, ale pozniej zotaly poruszone drażniące mnie tematy i dostałem nasilenia objawów.

Mam takie drażniące tematy, że jak sie na nie wejdzie to poczuje taki rodzaj spięcia, które mnie trzyma do zaśnięcia. Nie wiem jak sobie
z takimi drażniącymi tematami radzić. Czasami ktoś je wywoła ja coś mowie, wczuwam sie, za tym idzie emocja i za nia spięcie. No nie wiem
dzis rozmawiamy o halasie a biurze bo wiecie ze mam z tym problem. Kolega powiedzial, ze wnyaja sobie osobne pomieszczenie, tzw.
akwarium i ma spokój z halasem. A to "akwarium" kosztuje 2400 miesiecznie. Powiedziałem ze mnie nie stać. Moze za tym napięciem
krylo się to, że poczułem się jakiś gorszy? No nie wiem, mocno mnie te napiecia meczą. A inicjuja je właśnie rozmowy w biurze na określone tematy.
Teraz to juz czekam do nocy, zeby zażyc lek upojakajacy. Do 19:30 bylo dobrze.

-- 23 paź 2013, 21:27 --

wieslawpas, no tak odczułem to wyraznie kiedy zmnieszylem dawke paro z całej tabletki na połówkę. Wszytko nagle stalo się takie wyraźniejsze, tak mnie napadło. Wczesniej mogłem siedziec tygodniami w domu, teraz mnie nosi, wiecznie ciagnie do ludzi. Inne emocja sa tez wyrazniejsze,
ale nie mam ich jak zrealizowac bo jednak tak zwane lęki to blokują. Biroc pod uwage jedna z prostrzych rzeczy, to chciaebym gdzies pojechac, zobaczyc coś
nowego, ale lęk przed wyjazem z miasta to wszytko blokuje. Potrzeba niezrealizowana...

-- 23 paź 2013, 21:33 --

lubudubu, to co powyżej ten ostaniu akapit to bylo do Ciebie kliknąłem na swój nick przez pomyłkę.

-- 23 paź 2013, 21:38 --

szy123, mialem to, przejdzie. troche pomeczy ale przejdzie. Nie wiem jaki lek bierze sie na brzuch. Pewnie jakis przeciwbólwy apap albo cos takiego.

-- 23 paź 2013, 21:45 --

Victta, biore na sen stilnox, który sobie sukcesywnie zmniejszam. Teraz 3/4 tabletki na noc. Działa dobrze. Ale bede chcial zejsc do połowki, w tym tygodniu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 paź 2013, 21:45
No właśnie dlatego pisalem , że leki przysłaniaja prawdziwy obraz rzeczywistośc a potem po odlożeniu może byc cięzko z tym wszystkim mierzyc się....dlatego coś podobnego widzial bym w Twoim przypadku..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 paź 2013, 21:53
PJT, balem sie, że sie uzaleznie bralem co druga noc na uspokojenie, ale poniej dostalem pernazjum i to byl dobry pomysl. Dobrze dziala, rozluznia alternawa do benzo, ale raczej na uspokojenie przed snem niz na lęki.

-- 23 paź 2013, 21:55 --

lubudubu, masz z tym jakieś osobiste doświadczenia, to że po odsawieniu leków jest mocniej czuc emocje to wiadome, tylko jak sobie z nimi poradzic. To jest pytanie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 23 paź 2013, 22:03
wieslawpas napisał(a):lubudubu, to co powyżej ten ostaniu akapit to bylo do Ciebie kliknąłem na swój nick przez pomyłkę.

ja juz myslalam, ze Ci sie pogorszylo, i sam z sobą zaczynasz konwersowac... :D
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3829
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 paź 2013, 22:06
No osobiste jak najbardziej. Wiesz jak sobie radzic...poczekac az leki całkowicie zejda z Ciebie ...i radzic sobie tak jak radziles sobie przed braniem antydepresantu...bo chyba jakoś zyłes do momentu nim zaczeles je brać po raz pierwszy..p. Pytanie czy lepiej czy gorzej...


~nerwa

:D:D. No też zdziwilem się , że wiesław sam ze soba koresponduje..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez wieslawpas 23 paź 2013, 22:09
a nie, tyko zakrecony jestem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7736
Dołączył(a)
06 maja 2009, 18:35

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 23 paź 2013, 22:13
wieslawpas, na jakims innym forum jest dawna wypowiedz jakiejs dziewczyny ktora pisze o podobnych rzeczach:

"Przyznam, że pierwsze pół roku było bardzo ciężkie. Organizm dopiero uczył się radzenia sobie z nadmiarem emocji (antydepresanty zazwyczaj bardzo skutecznie tłumią ich nadmiar) i to było wielkie wyzwanie. Miałam różne wahnięcia nastrojów: bywało że źle sypiałam, byłam przeczulona na punkcie każdej, większej emocji (zarówno tej dobrej, jak i złej), zdarzały się napady płaczu, poranne biegunki, wewnętrzne drżenie, momenty zwątpienia."

Tutaj caly wątek i jakies porady, ja jeszcze nie przeczytalam ale zaraz zamierzam :) : http://www.netkobiety.pl/t43727.html

-- 23 paź 2013, 21:16 --

i ogolnie innym tez polecam przezytanie pierwszego posta, ze sposobami radzenia sobie z nerwicą
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Online
Posty
3829
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Victta 23 paź 2013, 22:16
wieslawpas, A długo bierzesz Stilnox? Ja mam Stilnox przy łóżku, ale biore w ostatecznosci 1/2 tabletki.
Wkurza mnie to strasznie, chcialabym wyspac sie bez leków.
Zauwazylam, ze ja na stres, reaguje tez napieciem i tłumieniem emocji. Duzo rzeczy mnie stresuje i nie potrafie sobie z tym radzic. Potem nie potrafie zasnac,bo mam taka sieczke w glowie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
126
Dołączył(a)
25 lip 2007, 22:40

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 23 paź 2013, 22:21
Tego w necie jest znacznie więcej tylko u psychiatrów problem nie istnieje. Dla wielu miesiąc góra i leków nie ma w organizmie...To tez jest jak dla mnie dyskusyjne aczkolwiek chodzi o ich dlugotrwały wpływ na emocje które są osłabione albo często też i modyfikowane. Ja wiem po sobie jaka to może byc katorga...dochodzenie do siebie po ich braniu....Dla osoby która leczyla sie np tylko na nerwice lękowa może byc to lżejsze przezycie ale niektórych solidnie takie doswiadczenie może skopac...czyli np mnie z chadem i zaburzeniami osobowosci gdzie moje emocje same w sobie poprzewracane góra dól.

No ale...nie znam Ciebie wiesław..nie wiem jak to bylo przed lekami i czy może rzeczywiscie czynniki zew maja tu duzy wplyw.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 42 gości

Przeskocz do